Dodaj do ulubionych

juz nigdy...

09.05.04, 18:50
...nie pojde na juwenalia.
Rozwazam tez sens chodzenia na jakiekolwiek imprezy masowe,skoro dzieja sie
TAKIE rzeczy...


www.uml.lodz.pl/indeksik.php3?menu2=2&zapytanie=2,01&poz=1&id=2484
i co po tym marszu,skoro ktos nie zyje???
i dlaczego nie jest wprost napisane,ze to policja te strzaly oddala?????

cale szczescie,ze my bylismy tylko w piatek,wczoraj juz nie...
Obserwuj wątek
    • labeg Re: juz nigdy... 09.05.04, 19:53
      Od rana slysze o tej awanturze w Lodzi, nazywanej wprost zamieszkami. Juz teraz
      wiadomo ze winna jest policja- uzyli amunicji ostrej zamiast gumowej. Z jednej
      strony : pokazywali w TV obraz z kamery amatorskiej - widac jak zadymiarze
      rzucali w policje ogromnymi kamieniami - wcale sie nie dziwie ze sie bronili!
      Tylko .. nie tedy droga zeby zabijac od razu!! Z tego co slyszalam zginal
      student a nie zadymiarz. I to jest najstraszniejsze : zginal czlowiek, ktory
      mial 19 lat! Doslownie cale zycie przed soba! Policja ostatnio ma jakis
      niedobry czas: tu jedna pomylka w Poznaniu, tam druga w Lodzi.
      Ale z drugiej strony: studenci zglosili projekt juwenaliow juz w grudniu. O
      imprezie sportowej tez wiedziano z wyprzedzeniem. Czemu nie zrobiono tak jak w
      Elku zeby co bardziej agresywnych odholowac z miasta????? Skoro w Elku mozna to
      czemu w Lodzi nie? Zreszta sama widzialm jak we Wroclawiu odwozono takich
      pseudokibicow na swiatlach na dworzec. Oczywiscie takie odprowadzanie to szum
      medialny bo koguty na dachu, kamery, nieliche koszty itp. ale przynajmneij
      ryzyko jest minimalizowane. A w Lodzi to zaniedbano. byly pieniadze na odciecie
      Warszawy od cywilizacji, zabraklo na ochrone studentow, ponoc przyszlosc
      narodu ... Szkoda gadac.. A na mojego R policja wsiadla za brak meldunku
      tymczasowego - jak to sie mowi: noz sie w kieszeni otwiera.
      • kasienka80 Re: juz nigdy... 09.05.04, 19:59
        I we Francji o tym mowili :-((
      • mrouh Re: juz nigdy... 09.05.04, 20:00
        labeg napisała:
        A na mojego R policja wsiadla za brak meldunku
        > tymczasowego - jak to sie mowi: noz sie w kieszeni otwiera.


        Labeg, nie żartuj, ja tez nie mam meldunku :-O
        • labeg Re: juz nigdy... 09.05.04, 20:08
          mrouh napisała:

          > labeg napisała:
          > A na mojego R policja wsiadla za brak meldunku
          > > tymczasowego - jak to sie mowi: noz sie w kieszeni otwiera.
          >
          >
          > Labeg, nie żartuj, ja tez nie mam meldunku :-O

          nie zartuje! najswietsze slowo honoru bylej harcerki. r wracal z meczu
          zuzlowego. Bylo spokojnie, zadnych ekscesow to i policja zabawila sie w
          prewencje. zbadali R alkomatem, poprosili dokumenciki, akurat ich nie mial przy
          sobie. Odwiezli elegancko skoda niebieska do domu, obejrzeli dokumenty i wywiad
          poszedl: a czemu meldunek staly tu a tymczasowego we Wrocku brak? Jak to
          pracuje we Wrocku i nie ma tymczasowego??? spisali jego i mnie jako
          wlascicielke mieszkania w ktorym on nielegalnie przebywa i dali tydzien na
          zalatwienie sprawy. Zalatwilismy i r poszedl im pokazac ten swistek z urzedu.
          Rzucili okiem- ok i po sprawie, ale zawsze jest grozba ze za brak meldunku
          bedzie sad grodzki i grzywna (to wiem od prawnika).
          Bardzo rzadko sprawdzaja takie rzeczy i trzeba miec pecha zeby akurat nie miec
          meldunku jak sprawdzaja, ale np u nas sa tysiace takich ludzi i jakby mieli
          sprawdzac wszystkich to przestepcow by nie lapali tylko chodzili za
          dokumencikami. W ogole w Polsce meldunek o fikcja i tak na podstawie tego
          zadnego bandyty nie zlokalizuja tylko uczciwych obywateli. To tak samo jak z
          placeniem pita - niby obowiazkowe ale jednak dobrowolne, bo samemu sie sklada w
          US.
          Znajomy z USA jak uslyszal te historie nie mogl uwierzyc i mowi ze az mu ciarki
          przeszly po krzyzu hehe - czarowny kraj :)
          • mrouh Re: juz nigdy... 09.05.04, 20:12
            Jedyna pociecha, że ja na mecze nie chodzę, nawet gdyby mi się zachciało to
            mieszkam naprzeciwko stadionu i wszystko słyszę z balkonu:-) Chętnie bym sobie
            załatwiła, ale potrzeba mi właściciela mieszkania, a moja teściówka mieszka
            kawałek ode mnie i pracuje, przecież musi się stawić osobiście. Mam nadzieję, że
            mnie nie ścigną...
            • labeg Re: juz nigdy... 09.05.04, 20:23
              poweim ci z doswiadczenia: jak masz przy sobie wszystkie wymagane dokumenty
              zalatwienie tego trwa 15 minut, noo dodajac koleje i fovhy urzedniczki to 40
              minut. I masz spokoj sumienia na jakis czas. ale czemu myslisz tylko o
              tymczasowym jak to tesciowa jest wlascicielka?
              • mrouh Re: juz nigdy... 09.05.04, 20:38
                labeg napisała:

                >ale czemu myslisz tylko o tymczasowym jak to tesciowa jest wlascicielka?

                Ano tak. Już miałam raz tymczasowe, bo mój Luby to człowiek, który ma 1000
                pomysłów na minutę i "groził", że długo tu nie pomieszkamy. Z tego samego powodu
                to teściowa jest nadal właścicielką, mimo, że ma swoje drugie mieszkanie. Tu nie
                chodzi o to czy to będzie stały czy tymczasowy meldunek, w każdym przypadku
                potrzebuję teściowej do załatwienia sprawy, musi przyjechać w dzień powszedni
                wystarczająco wcześnie. To fajna kobieta, nie robi żadnych problemów:-)
    • labeg Re: juz nigdy... 09.05.04, 19:59
      snow.white napisała:

      > ...nie pojde na juwenalia.
      > Rozwazam tez sens chodzenia na jakiekolwiek imprezy masowe,skoro dzieja sie
      > TAKIE rzeczy...

      Chodzimy na siatkowke, bylo nie bylo impreza masowa, mniej niz mecze pilkarskie
      ale bywa i 5 tys. osob. Nie widzialam przez pol roku zadnych zamieszek choc
      liczba ochrony na meczach w roznych miejscowosciach byla inna: raz wieksza raz
      mniejsza. U nas we Wroclawiu na balkonie stoi 1 (slownie : jeden) policjant i
      paru porzadkkowych i nic zego sie nie dzieje.
      Snow.white- jesli przestaniemy chodzic to znaczy ze zniknie sens calej kultury
      i sportu, damy sie zastraszyc wszystkim posiadaczom broni (policja) i bezmozgim
      pseudokibicom. Bez publicznosci nie ma sensu robic przedstawien i grac w pilke
      np., robic juwenaliow tez nie ma sensu.
      Oczywiscie winni wystrzelenia tych pociskow powinni byc ukarani bo wlozyli reke
      do niewlasciwego pudelka z amunicja, ale czuje ze to sie rozejdzie po kosciach
      bo policjant to ktos inny niz zwykly obywatel nawet jesli zabija kogos
      niewinnego - rozplynie sie sprawa z Poznania i z Lodzi. I to tez jest
      straszne!
      • snow.white Re: juz nigdy... 09.05.04, 20:18
        Oczywiscie,ze rozejdzie sie po kosciach-widac to juz po tym,co Kropiwnicki
        napisal.I to jest skandal!!!!!Zginal mlody chlopak-na swiecie studentow,na
        NASZYM swiecie policja do nas strzela,zamiast nas bronic przed chuliganami???!!
        Dziewczyna walczy o zycie-a Ci podali sie do dymisji i pewnie sprawa
        zalatwiona...
        dla mnie to jest niewyobrazalne...
        juz pierwszego dnia bylo bardzo niebezpiecznie,ja i bliskie mi osoby
        kilka "niemilych" incydentow mielismy i dlatego nie bylo nas wczoraj-nie
        czulismy sie bezpiecznie tam.No i coz,widac policja nam tego bezpieczenstwa
        zapewnic nie moze...
        • labeg Re: juz nigdy... 09.05.04, 20:30
          podanie sie do dymisji oczywiscie niczego nie zalatwia. Ta bron jakos jest
          przeciez znakowana, wiadomo z ktorego konkretnie pistoletu czy karabinu
          wystrzelono taki a taki pocisk- bada to batalistyka przeciez. Logicznie rzecz
          biorac mozna ta droga dojsc do winnych z imeinia i nazwiska, ale logika to
          chyba nie jest to co naszej policji wychodzi najlepiej.
    • abere8 Czyja wina? 10.05.04, 01:32
      Naprawde tylko policje winicie za to, co sie stalo? Jasne, ze ostre naboje nie
      mialy tam prawa bytu, tylko gumowe, ale ja po przeczytaniu artykulu w Wyborczej
      bylam wstrzasnieta tymi debilami dresiarzami. Jak tak moze byc, ze grupa
      opryszkow po meczu, na ktorym sie nie wyzyli, stwierdza "musimy komus dolozyc,
      zdaje sie, ze studenciki maja jakas impreze, zaraz im sie odechce zabawy" i
      dawaj do miasteczka studenckiego! Co za zdziczenie! :-(
      • koaa Re: Czyja wina? 10.05.04, 10:26
        Własnie usłyszałem ze to nie wina Policjantów ze była noc i biedaczki działałi
        w stresie - kurcze powini dostac medal za odwage
        A w gazecie tez pisza ludzie i maja swoje poglady albo poprostu kogos nie lubia
        i wcale bym sie nie zdziwił jakby przekrecali troche wypowiedzi kibiców cóz
        liczy sie nakład (zreszta jak czytałem w wyborczej o sprawie rywina to widac
        było dokładnie ze im tez o prawde nie chodzi - tam panuje takie samo myslenie
        jak w tym smsie co przytoczył rokita - Ci co mysla jak my to spoko goscie a
        reszta to Chuje
      • snow.white Tak,ja winie organizatorow i policje! 10.05.04, 16:17
        My chcielismy sie bawic-a organizatorzy i policja nie dosc,ze nie zapewnili nam
        bezpieczenstwa,to do tragedii sie przyczynili.Takie jest moje zdanie.Nie
        rozumiem,czemu bylo 30 ochroniarzy tylko,czemu nikt nie pomyslal,ze mecz i
        juwenalia w jednym czasie to zly pomysl... czemu policja nie wyslala
        dodatkowych jednostek-mimo ze uniwerek dwa tygodnie przed juwenaliami o nie
        prosil-w zwiazku z meczem wlasnie.
        Najlatwiej pieprzyc farmazony,jak Kropiwnicki na tym marszu-ze o tym nie mozemy
        zapomniec i ze to wina chuliganow.O policji i organizatorach ani slowa.Oni
        mieli nas przed chuliganami chronic-a widac nie potrafia...

        Poza tym,oburzaja mnie dwie sprawy-na moim wydziale nikt nie wywiesil flagi
        zalobnej,mimo,ze obowiazuje zaloba w miescie.Wszedzie wisza,ale uniwerek olal
        sprawe...
        No i coz-nie da sie tego pominac-to mial byc marsz milczenia,a studenci
        zachowywali sie jak na pikniku...kanapeczki,papieroski,rozmowki,smiechy...
        Wstyd!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka