the_dzidka
15.05.04, 20:33
Wróciłam cało. Londyn też cały :)
Jestem bardzo wymacerowana, zatyrana, cierpiąca z powodu niskiego ciśnienia i
ogólnie rozbita. Ale zadowolona.
Londyn zaczął mi się podobać dopiero przy drugiej wyprawie do centrum -
chociaż _wrażenie_ robił od początku. Jest imponujący, wręcz przytłaczający,
napawający szacunkiem. Ale czy ładny, piękny? Chyba jednak nie.
W ogóle to Anglia ma fatalne jedzenie (Cat, miałaś rację!! :), samochody tam
jeżdżą na opak, okna otwierają się na zewnątrz, wartość monet wiąże się z ich
wagą (!!), a dzika uprzejmość wprost kwitnie :) Jeśli nadepniesz komuś na
nogę, usłyszysz wielkoduszne "I am sorry" :-D
Tak przy okazji, chciałam podziękowac Kamisi i Arturowi, że pofatygowali się
po mnie na lotnisko :-))) No i duże buźki za transparent powitalny ;)))
Szkoda, że mój wiecznie spieszący się kolega go nie zauważył - ciekawe, co by
powiedział :)
Aha, jeśli ktoś potrzebuje czegoś z Anglii, to niech się szybciutko decyduje -
za tydzień prawdopodobnie lecę tam znów :))))