Dodaj do ulubionych

Martwe forum?

20.07.12, 01:56
Ożywić trzeba. Nawet wiem jak.
Należy wynająć antyrewolwerowca(zmęczyłem się podczas stukania tych literek)
Taki fachowiec jak strzeli to ożywi.
Znacie takiego?
Obserwuj wątek
    • state.of.independence Re: Martwe forum? 20.07.12, 19:43
      Yyyyy... Ja znam tylko takich od strzelania sobie piwa. A co do martwego forum, to pamiętam z czasów dzieciństwa, że mój ojciec śpiewał (jak przeholował z piwem właśnie): wesoło było na moim pogrzebie, Słońce świeciło wysoko na niebie, itd.
    • jot-es49 Oj tam martwe... 23.07.12, 14:31
      Forum po prostu wróciło do swoich korzeni czyli tam gdzie się urodziło...
      Na wariackich papierach teraz jest na Forum KwS.
      Tam dopiero się zażółciło...
      Choć jak myślę to wina tych kontraktów NFZ. Za mało środków... i coraz większa liczba wariatów na wolności!
      Ba, na wolności! Jeszcze z dostępem do internetu...
      Ot co!
      • state.of.independence Re: Oj tam martwe... 23.07.12, 19:29
        Aj, niestety martwe :-(

        Zamiast pisać tutaj (z papierami lub bez) to wszyscy tam siedzią. A przecież tu jest prawdziwa ostoja swobody i wolności wypowiedzi. Czyżby się niektórzy bali, że banować ich będę???
        • jot-es49 Noooo.... 23.07.12, 19:50
          Ciekawe jak długo znosiłabyś brednie niegracza...
          Aha?
          • state.of.independence Re: Noooo.... 23.07.12, 20:52
            To pytanie trzeba odwrócić: jak długo on by mnie znosił? Wszak szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie. A panią na własnych śmieciach ja tu jestem i nie mógłby biedaczek (oraz jemu podobni) latać co 5 minut do admina, żeby stąd niepasujące mu wątki na oślą pozabierał :-D
            • karkowiak2plus Re: Noooo.... 23.07.12, 20:57
              Mógłby. Latałby do Ciebie.
              Wiem wiem mogłoby Cię to wprowadzić w stan krzywowagi.
              • state.of.independence Re: Noooo.... 23.07.12, 21:06
                Nie latałby do mnie. On mnie nienawidzi i (nie chwaląc się) sama tego dokonałam. Bodajże "spieprzaj dziadu", czy coś takiego mu odburknęłam, jak mnie wyprowadził z równowagi. Przez trzy dni przeżywał, skarżąc się na mnie na niejakim Salonie24, gdzie ja w ogóle nie pisuję :-P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka