Dodaj do ulubionych

Ku archiwaliom...

29.06.04, 23:54
Message


cwinstytut cwiteorologii
Posted on Poniedziałek, 24 Maja 2004 - 08:38:

------------------------------------------------------------------------------
--
Cwitamy w cwimny cwioniedzialek. Zagrozenie cwiopadami, lepiej cwisc na
spacer z cwiarasolem.


cwiakład cwionitorowania cwianieczyszczeń
Posted on Poniedziałek, 24 Maja 2004 - 08:53:

------------------------------------------------------------------------------
--
Nasi cwieksperci wykryli wzcwiożone nasycenie powietrza cwiotlenkiem cwięgla.
Sugerujemy nie cwichodzić w ogóle.


cwiominiarz
Posted on Poniedziałek, 24 Maja 2004 - 08:59:

------------------------------------------------------------------------------
--
Wycwiąg się tu zwcieprzył, cwiotwórzcie cwigiem cwiokna!!


cwipadkowy cwiechodzień
Posted on Poniedziałek, 24 Maja 2004 - 09:09:

------------------------------------------------------------------------------
--
cwio??


wcwiurwiony cwieczek
Posted on Poniedziałek, 24 Maja 2004 - 09:12:

------------------------------------------------------------------------------
--
cwia cwioich cwiasow cwiwalo cwiupelnie cwinaczej , cwiech....


Cwiółdzielnia Mieszkaniowa
Posted on Poniedziałek, 24 Maja 2004 - 09:18:

------------------------------------------------------------------------------
--
Cwiuprzejmie cwiuprasza się cwiokatorów bez zameldowania o natychcwiastowe
opcwiuszczenie lokalu. W cwinnym przypadku będziemy cwiusieli cwiużyć siły.


Cwiobronca cwiolnosci cwierkania
Posted on Poniedziałek, 24 Maja 2004 - 10:01:

------------------------------------------------------------------------------
--
Teraz jest cwiemokracja, cwiumki jedne!


Cwiewodniczący Partii
Posted on Poniedziałek, 24 Maja 2004 - 10:05:

------------------------------------------------------------------------------
--
Cwiemokracja, cwiak cwiest!!! Cwiększością głosów wycwierniczamy z szeregów.
Legitymację cwiartyjną i cwiesięczny przydział cwiezodorantu prosimy oddać na
cwiortierni.


Niecwioszly cwionek
Posted on Poniedziałek, 24 Maja 2004 - 10:11:

------------------------------------------------------------------------------
--
A to cwinie, a tu cwiowiek z cwiercem na cwioni do nich przychodzi :-)


Cwiardiolog Cwiamator
Posted on Poniedziałek, 24 Maja 2004 - 10:16:

------------------------------------------------------------------------------
--
Cwierce lepiej mieć w cwiatce cwiersiowej, proponuję cwiEKG cwielem
wykluczenia cwiarytmii.


tsvi
Posted on Poniedziałek, 24 Maja 2004 - 10:35:

------------------------------------------------------------------------------
--
Anieli Panscy....


Cwiety Cwiotr
Posted on Poniedziałek, 24 Maja 2004 - 10:40:

------------------------------------------------------------------------------
--
Cwianieli już nie cwiomogą. Cwioniec.


Cwiebiosa
Posted on Poniedziałek, 24 Maja 2004 - 10:43:

------------------------------------------------------------------------------
--
Nie cwidaje mi sie. Cwiog nie spi, Cwianiele nadac cwiuwac musza!


cwianiak
Posted on Poniedziałek, 24 Maja 2004 - 10:45:

------------------------------------------------------------------------------
--
Chyba wscwianiele? :)


Cwiarchanioł
Posted on Poniedziałek, 24 Maja 2004 - 10:46:

------------------------------------------------------------------------------
--
Cwiogom nie cwiomogą, gdzie należy cwiuwają.


Cwióry Cwioryntu
Posted on Poniedziałek, 24 Maja 2004 - 10:50:

------------------------------------------------------------------------------
--
Cwiodzą słuchy, że się pozcwibacie cwiłonków. Cwiekamy na nich, zapewniamy
niezacwiomniane cwile.


Cwioralista
Posted on Poniedziałek, 24 Maja 2004 - 10:51:

------------------------------------------------------------------------------
--
Cwid i cwieczna cwiromota!


Cwierotoman
Posted on Poniedziałek, 24 Maja 2004 - 10:55:

------------------------------------------------------------------------------
--
Ale cwiaka cwijemnosc!!


cwiopozycjonistka
Posted on Poniedziałek, 24 Maja 2004 - 11:23:

------------------------------------------------------------------------------
--
takiej cwiomegalomanii jeszcze nie widzialam


Cwiezar
Posted on Poniedziałek, 24 Maja 2004 - 12:07:

------------------------------------------------------------------------------
--
Zcwicwięstwo


Cwiomuna Cwiaryska
Posted on Poniedziałek, 24 Maja 2004 - 12:17:

------------------------------------------------------------------------------
--
Na cwiarygady cwiudu cwiatowy!!!


Cfiutek
Posted on Poniedziałek, 24 Maja 2004 - 12:30:

------------------------------------------------------------------------------
--
Nie cfiak cfiutalnie!


Cwierolucjonista
Posted on Poniedziałek, 24 Maja 2004 - 12:32:

------------------------------------------------------------------------------
--
Cwierc zdrajcom! Nie bedzie jakis cfiutek nam tu w cwiarz cwiul!


Cfiutek
Posted on Poniedziałek, 24 Maja 2004 - 12:39:

------------------------------------------------------------------------------
--
Cwie cwiosiegne, cwia cfiutki cwiestem. :-(


cwigodny cwiserwator
Posted on Poniedziałek, 24 Maja 2004 - 16:33:

------------------------------------------------------------------------------
--
Pocwiebalo cwias z cwiekka :-)


cwiall cwianonim
Posted on Poniedziałek, 24 Maja 2004 - 19:15:

------------------------------------------------------------------------------
--
.


cwiem_cwinga
Posted on Poniedziałek, 24 Maja 2004 - 20:15:

------------------------------------------------------------------------------
--
obława, obława, na młode cwilki obława?

Polowanie z nagonką ma w sobie coś obrzydliwego.

Darz Bór całemu kgo, temu prawdziwemu oczywiście


cwigiello
Posted on Poniedziałek, 24 Maja 2004 - 21:34:

------------------------------------------------------------------------------
--
katonow ci u nas dostatek, ale i tego (ta) przyjmiemy jako wrozbe pomyslnych
lowow



cwie_end
Posted on Poniedziałek, 24 Maja 2004 - 22:17:

------------------------------------------------------------------------------
--
tylko zawiszy czarnego brak, ale on polował z sokołem, nie z psami.


marys
Posted on Poniedziałek, 24 Maja 2004 - 22:33:

------------------------------------------------------------------------------
--
za stary już chyba jestem, żeby to wszystko pokumać, więc przyjmijmy, że po
prostu nic nie rozumiem.
więc może tylko dlatego jest mi trochę za was wstyd.
a może nie tylko?

to tyle, dziękuję za zabranie mi głosu.


cwiok nad cwioki
Posted on Poniedziałek, 24 Maja 2004 - 23:07:

------------------------------------------------------------------------------
--
I w końcu jest pretekst!:) Ale Marys, NO WEŹ, taka łatwizna?;)
A zabawa głupawa, fakt.


Vauka
Posted on Poniedziałek, 24 Maja 2004 - 23:50:

------------------------------------------------------------------------------
--
Zabawa moze i glupawa, ale nigdy nie mialaby miejsca gdyby kazdy postaral sie
zrozumiec, chocby podstawowe, potrzeby innych.
Dopisywac sie jest latwo, gorzej z przypomnieniem sobie, ze nagonka zdarza
sie nie tylko na kgo ale i na gw tez.


Vauka
Posted on Wtorek, 25 Maja 2004 - 00:23:

------------------------------------------------------------------------------
--
Czy ja aby zostalam dobrze zrozumiana?


night perla
Posted on Wtorek, 25 Maja 2004 - 01:41:

------------------------------------------------------------------------------
--
zanim recenzenci i rzadcy goscie pochyla sie nad tym dzielem, aby
jednostronnie stanac w czyjejs obronie i
Obserwuj wątek
    • cwi Re: Ku archiwaliom... 29.06.04, 23:55


      night perla
      Posted on Wtorek, 25 Maja 2004 - 01:41:

      --------------------------------------------------------------------------------
      zanim recenzenci i rzadcy goscie pochyla sie nad tym dzielem, aby jednostronnie
      stanac w czyjejs obronie i wydac osad, powinni moze najpierw zastanowic sie nad
      tym, co sklonilo do utworzenia tego watku lub wczesniej np. kodexu, a pozniej
      do tego, czy maja prawo wydawac takie osady.

      przede wszystkim mogloby pobudzic to do autorefleksji te osobe, ktorej
      najbardziej to wszystko dotyczy, czyli bedacej centrum ukladu cwiocentrycznego.
      (jak to bylo z tymi czarnymi dziurami?:-)

      Tolerancja jest to gotowość przyznania przedstawicielowi innego światopoglądu
      tej samej dozy inteligencji i dobrej woli, co sobie.
      /Karl Rahner/


      morning apsa
      Posted on Wtorek, 25 Maja 2004 - 06:57:

      --------------------------------------------------------------------------------
      ja tylko dodam, jako ostatnie już (mam nadzieję) słowo tego wątku, że nie była
      potrzebna żadna nagonka, albowiem zwierzyna sama wlazła w szkodę.
      wiem, że nic nie poradzę na to, że niektórych kopią w oko cudze ogródki,
      zwłaszcza jeśli egzotyczniejsze w nich rosną chwasty. ale niech nie myślą, że
      można tak bezkarnie zasypywać je kamieniami.
      z nauk ścisłych pamiętam tylko jedno:
      każda akcja wzbudza reakcję.




      lucy
      Posted on Wtorek, 25 Maja 2004 - 10:10:

      --------------------------------------------------------------------------------
      a propos tolerancji polecam felietony pana Legutko (nota bene zbior felietonow
      nosi dosc przewrotny tytul "nie lubie tolerancji").


      ech
      Posted on Wtorek, 25 Maja 2004 - 10:40:

      --------------------------------------------------------------------------------
      No i proszę. Porządna awantura bez mojego udziału i mojej przyczyny (winy?
      zasługi?).


      Moral
      Posted on Wtorek, 25 Maja 2004 - 11:30:

      --------------------------------------------------------------------------------
      Nie ma ludzi niezastapionych :-)


      em_inga
      Posted on Wtorek, 25 Maja 2004 - 11:41:

      --------------------------------------------------------------------------------
      To, że się prowadzi dom otwarty nie znaczy, że mogą doń wchodzić wszyscy. Nie
      wolno też nadużywać gościnności gospodarzy spraszając znajomych. Doskonale to
      rozumiem.

      Rozumiem też, że czasem gość nie jest w stanie pojąć "dyskretnych" sygnałów.
      Ale wtedy godniejszym dla obu stron wydaje się być "spierdalaj" powiedziane
      prosto w oczy, niż to co wyżej. To moje zdanie. Bywając tu kilkanaście miesięcy
      nie mam do niego kodexowego prawa, ale radośnie zapatrzona w kagieowską jak
      same arkadki perłę pozwoliłam sobie je dodać.

      Vauko doskonale rozumiem, co napisałaś i znam powody. Gazetowe nagonki mają to
      do siebie, że myśliwi nie chodzą w maskach, niby żadna różnica, ale jednak.
      Telefon do rach mam i chętnie służę, ale ona chwilowo zamorska - wracają
      piątego czerwca bodajże.


      Morał 2
      Posted on Wtorek, 25 Maja 2004 - 12:04:

      --------------------------------------------------------------------------------
      Są ludzie, których nie ma potrzeby zastępować :-)



      wkamil
      Posted on Wtorek, 25 Maja 2004 - 12:15:

      --------------------------------------------------------------------------------
      Jestem ciekaw, kiedy czlek sie staje kagieowskim jak same arkadki? Tez bym tak
      chcial, choc jako prowincjusz wielkich szans na to nie znajduje.


      Małgorzata
      Posted on Wtorek, 25 Maja 2004 - 13:57:

      --------------------------------------------------------------------------------
      Tylko jeden argument pozwolę sobie zbić - ten o maskach. Chwilowego ich
      nałożenia wymagała konwencja wątku. Jak widać teraz piszemy pod własnymi
      nickami.

      Skoro więc piszemy, to i ja przedstawię swoje stanowisko:

      Uznaliśmy (my = te osoby, które w tym wątku pisały), że taka forma - w naszym
      uznaniu forma kpiny raczej i żartu niż nagonki - będzie adekwatna do problemu.
      Myślę, że zaszło tu coś, co lekarze przy doborze leku nazywają diagnozą "ze
      skuteczności leczenia". Otóż nasz środek okazał się skuteczny, jednak - jak
      widać - miał skutki uboczne. Dla mnie niepożądanym skutkiem ubocznym jest
      dezaprobata osób, które lubię i cenię, czy ewentualnie przykrość jaką ten wątek
      mógł im wyrządzić. Tylko tych osób. Tu w sumie nie ma co poza tym według mnie
      dyskutować, bowiem racje zapewne leżą po obu stronach. Ja jestem przekonana, że
      do takiej metody mieliśmy prawo. I nie mówię tu o prawie "bo tak se mogę w
      swoim domu", ale o tzw prawie moralnym, choć w sumie nie wiem czy to nie
      przywoływanie nieadekwatnie wielkich słów.


      Trzy pytanka
      Posted on Wtorek, 25 Maja 2004 - 17:47:

      --------------------------------------------------------------------------------
      No to teraz do rzeczy:
      Po pierwsze primo:
      Wiadomo już jaka forma adekwatna do problemu, ale co to za problem?
      Po drugie primo:
      Przykrość których osób (ściśle wyróżnionych stwierdzeniem: "tylko tych osób")
      jest niepożądanym skutkiem, a których pożądanym?
      Po trzecie primo:
      I bardzo przepraszam, co z tym prawem moralnym?


      wkamil
      Posted on Wtorek, 25 Maja 2004 - 18:03:

      --------------------------------------------------------------------------------
      Ty, pytanka, takim tonem to sobie mozesz... ciocie odpytywac (wlasna).


      marys
      Posted on Wtorek, 25 Maja 2004 - 18:59:

      --------------------------------------------------------------------------------
      zazwyczaj niechętnie przyznaję komuś rację, więc proszę docenić fakt, że
      podpisuję się obiema ręcami pod tym, co napisała agni ;) to tak tytułem wstępu.

      a teraz do rzeczy.
      o ile mnie pamięć nie zawodzi, to przyszliśmy tutaj, bo nie podobała nam się
      atmosfera i zachowanie niektórych osób na gazecie. chcieliśmy mieć swój azyl i
      miejsce, w którym będziemy się czuli dobrze. dziwi mnie więc tym bardziej fakt,
      że stosuje się tu teraz iście gazetowe metody.

      bywały tu różne osoby, również takie, w których towarzystwie nie czuliśmy się
      dobrze. lecz wydawało mi się, że nauczyliśmy się w tych wypadkach korzystać z
      opcji "ignore", a tym, którym to nie pomagało, mówiliśmy wprost, że nie są tu
      mile widziani. to zawsze było nasze miejsce i mieliśmy do tego prawo.

      mamy całkiem spore oczekiwania od "nowych", chcieliśmy by przychodząc tutaj
      przestali być anonimowi. drażnili nas zawsze "apacze", bo w ich obecności nie
      czuliśmy się nigdy swobodnie. to zawsze było nasze miejsce i mieliśmy do tego
      prawo.

      i kpiliśmy często tu z siebie i innych, bo było to nasze miejsce itd.

      ale to, co widzę powyżej przerosło moje wyobrażenia. bo kpić z kogoś na forum,
      ale z ukrycia i tylko po to, żeby ten ktoś sobie po prostu poszedł, nie mieści
      mi się po prostu we łbie.

      zła sława ciągnie się za KGO jak rój much za uciekającym gównem. to miłe, że
      dbacie, aby ją podsycać.


      nie staję w niczyjej obronie, bo nie czuję się stroną w tym "sporze". ale nie
      chcę, by kojarzono mnie z gronem, któremu zabrakło odwagi, by w twarz komuś
      powiedzieć, że są (jeśli są) powody, dla których nie jest tu mile widziany.

      i niech się nie wypomina rzadkich wizyt, jeśli się sprawia, że dawni bywalcy
      przestają się tutaj czuć dobrze. bez tego po co mają przychodzić?

      i na koniec może ktoś mi wyjaśni, bo logika mię zaczyna zawodzić: skoro źle nam
      było na Gazecie, dlaczego ciągle się odnosimy do tego, co tam się dzieje?

      sorry za spicz przydługi.
      i zjebki za ton patetyczny na klatę swą wątłą też przyjmę.

      Darz bór.


      wkamil
      Posted on Wtorek, 25 Maja 2004 - 19:33:

      --------------------------------------------------------------------------------
      Marys, powiem tak, kazdy "recenzent" wyciaga z tego watku wnioski takie, jakie
      mu wygodnie wyciagac. Powiem Ci szczerze, ze kiedy otworzylem rano w
      poniedzialek kgo, pomyslalem, ze watek zalozyl cwi. No ale fakt, nigdy, jak mi
      sie zdaje, ni
      • cwi Re: Ku archiwaliom... 29.06.04, 23:56
        wkamil
        Posted on Wtorek, 25 Maja 2004 - 19:33:

        --------------------------------------------------------------------------------
        Marys, powiem tak, kazdy "recenzent" wyciaga z tego watku wnioski takie, jakie
        mu wygodnie wyciagac. Powiem Ci szczerze, ze kiedy otworzylem rano w
        poniedzialek kgo, pomyslalem, ze watek zalozyl cwi. No ale fakt, nigdy, jak mi
        sie zdaje, nie przejawialem przesadnej naboznosci w obchodzeniu sie z wlasnym
        nickiem, moze stad ten pomysl.
        Jesli zobaczyles tu kpine z cwi, to albo znasz cwi lepiej ode mnie (co nie jest
        trudne, bo ja nie znam go wcale), albo rozumiesz wiecej niz ja z tej typowo
        kagieowskiej paplaniny.

        Pozdrawiam rownie mysliwsko.


        ewka_i_juz
        Posted on Wtorek, 25 Maja 2004 - 19:43:

        --------------------------------------------------------------------------------
        no bo wszystkiemu winien ten Zimbardo.
        I juz spierdalam, zeby nie musialo byc, ze gosc w dom - noz w plecy.


        ewka_i_juz
        Posted on Wtorek, 25 Maja 2004 - 19:54:

        --------------------------------------------------------------------------------
        hahahaahahahahahahahahahahahahahahahaa, to TU sie likwiduje posty??? Czapki z
        glow i uklon w pas!
        Nie do wiary, no nie do wiary.


        ta_sama_ewka
        Posted on Wtorek, 25 Maja 2004 - 19:55:

        --------------------------------------------------------------------------------
        i przywraca? Raz jeszcze czapka z glowy i uklon w pas!


        wkamil
        Posted on Wtorek, 25 Maja 2004 - 20:07:

        --------------------------------------------------------------------------------
        Tak tak, sprawdz jeszcze koniecznie, czy w okolicy kury nadal jajka znosza, a
        krowy mleko daja. Jesli nie, to z pewnoscia stalo sie TU.


        Małgorzata
        Posted on Wtorek, 25 Maja 2004 - 20:34:

        --------------------------------------------------------------------------------
        1. Nie zwykłam odpowiadać na "pytanka".
        2. Ewko? Czy naprawdę tak sądziłaś/sądzisz? Że się likwiduje? Przywraca?:)
        3. Marysiu, mnie się zdaje, że cwi - jako osoba - nie został wykpiony, raczej
        jego obecność i fakt, że stał się tu nagle "tematem nr 1" - w tym sensie można
        przyjąć, że żartowaliśmy też z własnego nadmiernego przejęcia się całą sprawą i
        staraliśmy się obrócić ją w żart.

        Ponieważ nie cierpię wdawania się w niekończące forumowe polemiki uznaję, że
        napisałam wszystko co w tej sprawie chciałam powiedzieć. Jeśli ktoś chce na ten
        temat ze mną podyskutować - zapraszam na priv (bywam też na GW:)


        apsa
        Posted on Wtorek, 25 Maja 2004 - 20:36:

        --------------------------------------------------------------------------------
        nie wiem czemu, ale przypomniało mi się właśnie, jak kiedyś w komputerowni
        bibliotecznej pewien młody człowiek z chytrą miną (rozglądając się, czy nikt
        nie widzi) wcisnął guzik wyłączający monitor, po chwili wcisnął go znowu i...
        bardzo się zdumiał, że komputer nie jest zresetowany...

        ale nie wiem, dlaczego mi się to przypomniało, bo on zdaje się nie miał
        pretensji do bibliotekarek.


        zbuk
        Posted on Wtorek, 25 Maja 2004 - 21:49:

        --------------------------------------------------------------------------------
        No wlasnie, ja mam caly czas nadzieje, ze naciskajac ten przycisk monitora,
        zrestartuje ten komputer, ale nie. Nie i nie. Glupia ja.
        Bede musiala poszukac sobie jakiegos innego przycisku, bo chwilowo to co na
        monitorze mnie brzydzi.


        Maggie
        Posted on Środa, 26 Maja 2004 - 08:55:

        --------------------------------------------------------------------------------
        a ja....bardzo bardzo was prosze...przestancie sie juz klocic....
        nie warto....wiec przystopujcie juz...
        przestancie sie sprzeczac i niszyczyc cos co razem stworzyliscie...w imie
        czego?



        Anonim specjalny
        Posted on Środa, 26 Maja 2004 - 10:03:

        --------------------------------------------------------------------------------
        Przeciez my sie wcale nie klocimy. Tak sobie tylko gadamy :-)))))))))


        Anonim specialny
        Posted on Środa, 26 Maja 2004 - 10:04:

        --------------------------------------------------------------------------------
        O, nawiasy mi wyszly poza kreske od nosa. :-)


        kanarek
        Posted on Środa, 26 Maja 2004 - 17:35:

        --------------------------------------------------------------------------------
        Po zamieszczeniu cwi-postów świat zrobił się brzydszy i brudniejszy. Podobny
        niesmak czulem tu jedynie czytając anonimowe wulgarności, dawno temu.

        Agni napisala bardzo celnie. Od siebie dorzucę dwie sprawy. Po pierwsze, cwi
        przyszedl do kgo po paskudnej historii w gazecie, prosząc 'o azyl', czy
        gościnność, i nie bardzo mając gdzie się udać. Część z nas uważała, że są
        wypadki w których się nie odmawia gościnności. Część ucieszyła się z obecności
        cwi. A część zrobiła "falę".

        Sprawa druga to sprawa 'ogona'. Pomysły, by dorosły człowiek odcinał się od
        osób które lubi czy ceni już bywały w historii (np. w historii komsomołu), i są
        one uważane za nietrafne etycznie.

        Jeśli kto czytał "Zimę Muminków" to pewno wie, że lepiej być Muminkiem w zimie
        (mimo wszystkich niedogodności) niż nim nie być.

        Pokój 'przyjaciele' na gazecie zakładał cwi. Niezręcznie będzie bywać tam
        osobom, które go stąd wywaliły.



        kgieowska_jak_same_arkadki
        Posted on Środa, 26 Maja 2004 - 18:20:

        --------------------------------------------------------------------------------
        kanarku, mialam sie tu juz nie dopisywac by nie nakrecac spirali, ale nie moge
        patrzec spokojnie jak dorysowujesz przyjaciolom swieta aureolke.
        wiem, teraz zacznie sie lapanie za slowka i zbijanie kolejnym argumentem
        kolejnych argumentow etc. zamiast wysluchiwanie.

        nie tylko cwi odszedl z gw, poniewaz szukal tu azylu, ja rowniez do takich osob
        nalezalam, ale nie pamietam ani kodeksowania ani kpin skierowanych ku mej
        osobie. widocznie istnieje jakis powod, dla ktorego takie a nie inne reakcje
        maja miejsce.

        byc moze dla jednych osob granice (smaku itd) zostaly przekroczone, nie watpie
        i przykro mi z tego powodu bardzo.

        nawiazujac do nagonek, niestety nie raz bylam swiadkiem, gdy osoby wpisujace
        sie w tym watku, bawily sie na gw innymi, co gorsza slabszymi od siebie o
        wiele. jak koty klebkiem. bez proby poznania kogos tego, bez proby nawiazania
        blizszego kontaktu, bez dlugogodzinnych rozmow przekonywujacych do czegos...
        wiec?

        p.s. powrotu do pokoju przyjaciol raczej nie przewiduje.


        em_inga
        Posted on Środa, 26 Maja 2004 - 22:01:

        --------------------------------------------------------------------------------
        W szkole nauczyłam się, że kiedy dostawałam uwagę za gadanie na lekcji,
        mówienie - a oni gadają jeszcze bardziej - nie jest ani obroną, ani argumentem,
        a trochę brzydko pachnie. Tak mi się jakoś przypomniało, nie wiedzieć czemu.

        ps. perło, pokój "przyjaciele" wiele stracił odkąd odeszłaś.


        kriek
        Posted on Czwartek, 27 Maja 2004 - 11:59:

        --------------------------------------------------------------------------------
        kanarku, demagogu Ty! Moze kgo czasem przypomina kibuc, ale nikt nie przymuszal
        cwiego, zeby sie odcinal - byl tylko proszony, zeby swoich znajomych spotykal
        gdzie indziej.
        poza tym prosze, nie naduzywajmy takich slow jak azyl, schronienie, goscina -
        to nie jest wieczor w wysokich gorach, gdzie nie wolno nikomu odmowic kawalka
        podlogi w schronisku i wrzatku do menazki i to jest swietosc. Akurat w necie
        jak nigdzie indziej latwo znalezc wolne miejsce, starczy pstryknac paroma
        klawiszami. Trudniej znalezc ludzi, ale czy cwi szukal ludzi (nas), chcial
        kogos nowego poznac, czy wlasnie tylko azylu, miejsca, gdzie odtworzy sobie
        atmosfere 'przyjaciol'? To nie bylo dla mnie jasne.
        Ja wiem, gdybysmy siedzieli na Pieciu Stawach, wszystko byloby prostsze, jednak
        w taternictwie nizinnym trzeba uzywac roznych "ale" i od tego nie uciekniemy.


        Limahl
        Posted on Czwartek, 27 Maja 2004 - 15:09:
        • cwi Re: Ku archiwaliom... 29.06.04, 23:57


          kriek
          Posted on Czwartek, 27 Maja 2004 - 11:59:

          --------------------------------------------------------------------------------
          kanarku, demagogu Ty! Moze kgo czasem przypomina kibuc, ale nikt nie przymuszal
          cwiego, zeby sie odcinal - byl tylko proszony, zeby swoich znajomych spotykal
          gdzie indziej.
          poza tym prosze, nie naduzywajmy takich slow jak azyl, schronienie, goscina -
          to nie jest wieczor w wysokich gorach, gdzie nie wolno nikomu odmowic kawalka
          podlogi w schronisku i wrzatku do menazki i to jest swietosc. Akurat w necie
          jak nigdzie indziej latwo znalezc wolne miejsce, starczy pstryknac paroma
          klawiszami. Trudniej znalezc ludzi, ale czy cwi szukal ludzi (nas), chcial
          kogos nowego poznac, czy wlasnie tylko azylu, miejsca, gdzie odtworzy sobie
          atmosfere 'przyjaciol'? To nie bylo dla mnie jasne.
          Ja wiem, gdybysmy siedzieli na Pieciu Stawach, wszystko byloby prostsze, jednak
          w taternictwie nizinnym trzeba uzywac roznych "ale" i od tego nie uciekniemy.


          Limahl
          Posted on Czwartek, 27 Maja 2004 - 15:09:

          --------------------------------------------------------------------------------
          It's neverending stoory, lalala lalala lalalala; neverending stoory,
          lalalalalala lalalala....


          kaja goo goo
          Posted on Czwartek, 27 Maja 2004 - 21:59:

          --------------------------------------------------------------------------------
          To ty zyjesz?


          kajasię
          Posted on Czwartek, 27 Maja 2004 - 23:17:

          --------------------------------------------------------------------------------
          żyje, ale jest too shy


          Limahl
          Posted on Piątek, 28 Maja 2004 - 00:01:

          --------------------------------------------------------------------------------
          Sam jestes too shy. Ostatnio u fryzjera bylem, piora wszystkie mi wycieli!


          'Przyjaciele'
          Posted on Piątek, 28 Maja 2004 - 00:06:

          --------------------------------------------------------------------------------
          Wrócił, wrócił na łono! :-)
          Ach, co za sielanka... :-)


          GepH
          Posted on Piątek, 28 Maja 2004 - 01:41:

          --------------------------------------------------------------------------------
          A tera ja otworzę nożyce:
          Ludzie, cała ta sytuacja pozmieniała Was dokumentnie...jedni obrażają drugich
          przez wymyślne docinki (nie wprost , wprost) inni walą w takie dzwony, ze aż
          klata boli..przegięcie...
          Czy nie da się tak, że na zgryźliwą zaczepkę, odpowiemy równie zgryźliwą a po 3
          takich będą same dowcipne...
          Sorry ale kilka osób postąpiło tak i tak i zamiast dyskusji to: maryś wali w
          poważny ton jak jakiś zulus w bębny
          jajowa walnęła też z grubej rury
          kanarku ..też przesadziłeś z oceną swą (moim skromnym zadaniem)....
          ale co do reszty te forumowe docinki (wiadomo kogo)..to rzeczywiście ..nie było
          to miłe i wychodziło poza pewne ramy.. ale na boga ludzie my tu z przyjemnością
          się dogryzamy (przynajmniej ja), żartujemy, robimy jaja, piszemy całkiem
          poważnie (o innych rzeczach)
          Małgosiu i apso ... też nie traktujcie tego wszystkiego jako jakieś
          wtargniecia:)) w wasze/nasze kgieostwo...powoli bez zaCWIetwieżeń ... wszystko
          by się wyjasniło ....
          P.S. Niech nikt tu się na mnie nie obrazi, bo wymieniłem wszystkich po kolei, i
          nie wiem jak reszta ..ale mi ( i otrebowi) takie rzeczy się nie zdarzają (no
          dobra raz dogryzłem itce..ale potem przepraszałe Ją 4 dni)
          Streasznie Was wszystkich lubię i szanuję:
          apso
          maryś
          jajo
          Małgoś
          kanarku
          otrebie
          cwi
          perło
          storku
          potworze (potworq)
          zomo
          maggie
          lucy
          margit
          krieku
          dd
          kamilu
          kazi
          melu
          ..tyla mi przyszło ku pamieci..tę lepszą:) resztę też szanuję i lubię.....
          P.S.2. Zaraz mi napiszą, że kogoś pominąłem a ten jest na końcu a tamten dużą
          litera....hehehe



          chlopiec z garmazu
          Posted on Piątek, 28 Maja 2004 - 08:22:

          --------------------------------------------------------------------------------
          No tak, pominales vauke, garmaz Ci tego nigdy nie wybaczy...


          Szacowny nabial
          Posted on Piątek, 28 Maja 2004 - 09:23:

          --------------------------------------------------------------------------------
          Swiete slowa moj chlopcze. Znowu czuje jakoby jednosc wsrod nas nastapila,
          chocby na chwile :-)

          (a i poprosze o dodanie mnie z duzej litery :-)))


          coffee_perla
          Posted on Piątek, 28 Maja 2004 - 10:02:

          --------------------------------------------------------------------------------
          otreb, teraz chyba juz wiem, kto bylby idealnym kandydatem na spowiednika
          kgo ;))

          geph :))) (tylko z tonsurka nie jestem pewna ;)


          otreb
          Posted on Piątek, 28 Maja 2004 - 10:17:

          --------------------------------------------------------------------------------
          No tak, we wszystkim, cholera, znajdzie sie ktos lepszy ode mnie ;)


          second cup of coffeee
          Posted on Piątek, 28 Maja 2004 - 10:36:

          --------------------------------------------------------------------------------
          we wszystkim? ;))


          otreb
          Posted on Piątek, 28 Maja 2004 - 10:55:

          --------------------------------------------------------------------------------
          Na to wyglada :) Nawet nos ktos ma fioletowszy ode mnie ;)


          cabernet_perla
          Posted on Piątek, 28 Maja 2004 - 11:06:

          --------------------------------------------------------------------------------
          otreb, no wiesz, czy Ty mi cos inysynuujesz? ;))


          otreb
          Posted on Piątek, 28 Maja 2004 - 11:15:

          --------------------------------------------------------------------------------
          Nie no, skad :) Ja jak zwykle nic nie rozumiem :))


          GepH
          Posted on Piątek, 28 Maja 2004 - 11:22:

          --------------------------------------------------------------------------------
          no dobra:
          V-ka
          zielka
          itka
          ......
          pewnie sobie jeszcze kogoś przypomne:))
          miłego dnia KGO-wicze:)


          apsa nieobrażona bo na właściwym miejscu
          Posted on Piątek, 28 Maja 2004 - 12:23:

          --------------------------------------------------------------------------------
          (a co musiała zrobić ci itka, żebyś sobie o niej przypomniał?;-)


          nikaaa
          Posted on Piątek, 28 Maja 2004 - 13:00:

          --------------------------------------------------------------------------------
          A ja? A ja??!!


          fresca
          Posted on Piątek, 28 Maja 2004 - 13:54:

          --------------------------------------------------------------------------------
          .


          night_poetry
          Posted on Piątek, 28 Maja 2004 - 22:12:

          --------------------------------------------------------------------------------
          Bursa Andrzej

          Z zabaw i gier dziecięcych

          Gdy ci się wszystko znudzi
          spraw sobie aniołka i staruszka
          gra się tak:
          podstawiasz staruszkowi nogę że wyrżnie mordą o bruk
          aniołek spuszcza główkę
          dasz staruszkowi 5 groszy
          aniołek podnosi główkę
          stłuczesz staruszkowi kamieniem okulary
          aniołek spuszcza główkę
          ustąpisz staruszkowi miejsca w tramwaju
          aniołek podnosi główkę
          wylejesz staruszkowi na głowę nocnik
          aniołek spuszcza główkę
          powiesz staruszkowi "szczęść Boże"
          aniołek podnosi główkę
          i tak dalej
          potem idź spać
          przyśni ci się aniołek albo diabełek
          jak aniołek wygrałeś
          jak diabełek przegrałeś
          jak ci się nic nie przyśni
          r e m i s



          fila_cie/u/mna
          Posted on Piątek, 28 Maja 2004 - 22:14:

          --------------------------------------------------------------------------------
          boszsz, a ja jak zwykle znowu nie na czasie; i mam sie martwic czy cieszyc?
          moze GepH mi wyjasni?


          GepH
          Posted on Sobota, 29 Maja 2004 - 02:36:

          --------------------------------------------------------------------------------
          a ja nic nie wyjaśniam.....
          Bursa to mistrz nad mnistrze ...
          ale czy my to my i na prawdę on?
          ..............
          bardzo łatwo coś komuś wkleić
          ale jak trudno to wymazać....

          czasami przykładamy łaty..nie tym co trzeba
          .....i nie te łaty...

          • cwi Re: I ma odpowiedź 29.06.04, 23:59

            cwi
            Posted on Sunday, May 16, 2004 - 07:40 pm:

            --------------------------------------------------------------------------------
            W miare jak gwiazda się kurczy pole grawitacyjne na jej powierzchni staje się
            coraz silniejsze. Z tego powodu trudniej jest swiatlu uciec z powierzchni
            gwiazdy. Dalekiemu obserwatorowi wydaje się ono slabsze i przesuniete ku
            czerwieni. W koncu gdy gwiazda skurczy sie, pole grawitacyjne stanie sie tak
            silne ze swiatlo nie bedzie moglo uciec z gwiazdy.
            Wobec tego istnieje pewien zbior zdarzen, pewien obszar czasoprzestrzeni z
            ktorego nic nie może sie wydostac, by dotrzec do odleglego obserwatora. Ten
            region w czasoprzestrzeni nazywamy czarna dziura.


            otreb
            Posted on Sunday, May 16, 2004 - 07:51 pm:

            --------------------------------------------------------------------------------
            My lubimy czarne. Najlepiej z pomaranczowym :)


            Geph
            Posted on Thursday, May 20, 2004 - 01:07 am:

            --------------------------------------------------------------------------------
            otreb nie wiem jak ty ..ale ja lubie .."dziury".. ale skoro Ty lubisz
            czarne:)))))


            fila
            Posted on Thursday, May 20, 2004 - 02:02 pm:

            --------------------------------------------------------------------------------
            ja tam najbardziej lubie ten region w czasoprzestrzeni miedzy piatkowym koncem
            pracy a lasem kolo mojego domu ;-)


            otreb
            Posted on Thursday, May 20, 2004 - 06:57 pm:

            --------------------------------------------------------------------------------
            Ty Geph nie medrkuj, tylko w sobote pod arkadki przychodz! :)


            zbu
            Posted on Thursday, May 20, 2004 - 09:27 pm:

            --------------------------------------------------------------------------------
            O ja dobrze rozumiem file, tez preferuje tego typu regiony. Milo jak rosnie na
            nich piwo;)


            otreb
            Posted on Thursday, May 20, 2004 - 09:47 pm:

            --------------------------------------------------------------------------------
            Jajo, stawiasz jakies zaslony dymne. Powszechnie wiadomo, ze Tobie wystarczy
            piwo, region obojetny ;)


            apsa
            Posted on Thursday, May 20, 2004 - 10:45 pm:

            --------------------------------------------------------------------------------
            no nie tak całkiem obojętny, musi być powyżej 3 litrów n.p.m.:-)


            zbuk
            Posted on Thursday, May 20, 2004 - 11:50 pm:

            --------------------------------------------------------------------------------
            O tak, tak, i mrozne krople musza opatulac kufel:)


            hm
            Posted on Friday, May 21, 2004 - 12:04 am:

            --------------------------------------------------------------------------------
            Mroźnie opatulać?


            zb
            Posted on Friday, May 21, 2004 - 12:14 am:

            --------------------------------------------------------------------------------
            Mrozne krople pieszczotliwie opatulac.


            fila
            Posted on Saturday, May 22, 2004 - 03:37 pm:

            --------------------------------------------------------------------------------
            piwo już odpatuliłam, wieczorem szansa na mroźną poprawkę, iść?
            • toulaa Re: I ma konkluzja 02.07.04, 11:09
              Dobrze, że jesteś TU a nie TAM.

              I do tego wniosku doszłam już znacznie wcześniej, właściwie już po pierwszych
              odwiedzinach tamże.
            • gregorij Re: I ma odpowiedź 02.07.04, 11:09
              Cwi, coś Ty uczynił tym ludziom złego?? :-))
              • cwi Re: I ma odpowiedź 02.07.04, 11:35
                Gregg, ja tam BYŁEM.
                Jako taki.
                • gregorij Re: I ma odpowiedź 02.07.04, 11:38
                  no tak, podobno "wystarczy być" . :-))
                • kriek Re: I ma odpowiedź 02.07.04, 23:24
                  Byles i kresliles znaki na piasku? przepraszam za lekka blasfemie, ale to ty
                  pierwszy zrobiles krok ku samo-ubostwieniu ;-)

                  (a tak odrobine bardziej serio, to chcesz poszukac zrozumienia tamtej sytuacji
                  przez odwolanie sie do wspolnych wartosci, przeciez mamy takie, czy tylko
                  upublicznic poczucie wlasnej krzywdy? to zawsze utrudnia oddzielenie emocji od
                  problemu). pzdr.
              • wojtek33 Re: I ma odpowiedź 02.07.04, 12:08
                gregorij napisał:

                > Cwi, coś Ty uczynił tym ludziom złego?? :-))

                na dodatek, za cwi przyszli jego przyjaciele...

                • cwi Re: I ma odpowiedź 02.07.04, 12:20
                  To było najokrutniejsze...
                  Zwłaszcza jak przychodzili Ci, którzy tam już bywali wcześniej.
                  • wojtek33 Re: I ma odpowiedź 02.07.04, 13:15
                    Na dodatek, w swej prostocie, uznali (a napewno Vauka uznała), że cały dym się
                    zrobił o ten jeden wątek. Że niby brak poczucia humoru, czytania ze zrozumieniem
                    (ewka już klasykiem! nawet kagieowym ;-)) Niech pozostaną w dobrym samopoczuciu.
                    • toulaa Re: I ma odpowiedź 02.07.04, 13:24
                      wojtek33 napisał:

                      > Niech pozostaną w dobrym samopoczuciu


                      I w Nowym, Niewrednym i Niepustym Towarzystwie
                      • v2dar Re: I ma odpowiedź 02.07.04, 20:20
                        Adres tego watku trafil dzisiaj do mnie rano, poczta, anonimowo czyli jak
                        mniemam od tzw osoby "zyczliwej". Bog jeden wie w jakim celu. Informuje o tym,
                        zeby nie bylo niedomowien. Rozumiem i szanuje, ze jest to prywatne forum, wiec
                        normalnie bym tutaj nie zajrzala. Skoro jednak otrzymalam ten adres to
                        pomyslalam sobie, ze moze nadawca z jakiegos powodu chcial, zebym sie do
                        tutejszych wpisow ustosunkowala.

                        1. Jesli moglabym cos zasugerowac to zamiast kopiowania setek zdan, chyba
                        lepiej byloby podac strone i watek, z ktorego te wypowiedzi pochodza. Osmiele
                        sie stwierdzic, ze w oryginale czyta sie to jednak zdecydowanie latwiej,
                        wyrazniej tez widac kto i co napisal.
                        Pomyslalam tez sobie, drogi cwi, ze skoro jestes historykiem i to podobno
                        niezlym, to na pewno masz swiadomosc tego, ze w celu uzyskania pelnego obrazu
                        danej sytuacji najlepiej jest siegnac do jak najwiekszej liczby jak
                        najrozniejszych zrodel. Z szacunku do swoich czytelnikow (o oponentach
                        przezornie nie wspomne) powinienes byl przytoczyc kopie przeprowadzanych w
                        Twojej obecnosci i razem z Toba rozmow. Inaczej wspomniane wyzej przez Ciebie
                        cytaty, co poniektorzy moga uznac za szalenie jednostronne.

                        2. Czytajac to wszystko ponownie, miesiac czy wiecej po wydarzeniach, coraz
                        bardziej utwierdzam sie w przekonaniu, ze strasznie musiales z ich powodu
                        cierpiec, za co przepraszam. Rozumiem, ze uczucie "niechcenia" nie jest zbyt
                        mile. Zastanawia mnie tylko fakt, dlaczego nigdy nie zapytales o powody. Kiedys
                        sprawiales na mnie wrazenie w miare energicznego i walecznego czlowieka (to
                        wbrew pozorom komplement!), wiec ta asekuracyjna postawa meczenska troche mnie
                        teraz dziwi.
                        Nie wiem czy potrafie wszystko wyjasnic, gdybys jednak chcial o cos zapytac to
                        zapraszam, korespondencyjnie lub na chatowym privie.

                        3. Drogi Wojtku, Bogu dziekuje, ze nie jestem tak skomplikowana jak Ty. W
                        swojej prostocie trzymam sie faktow i nie przytaczam wypowiedzi, ktore nie
                        mialy miejsca. Bylabym wdzieczna gdybys zechcial mi przypomniec kiedy to komus
                        sugerowalam "brak poczucia humoru" w zwiazku z wyzej wymieniona sprawa. Ja
                        rozumiem, ze w ludzkich wypowiedziach czesto widzi sie to co sie chce zobaczyc,
                        ale skoro chcesz byc rycerzem (patrz wczorajsza sytuacja na czacie) to badz
                        rycerzem do konca.

                        Przepraszam jesli tymi wypowiedziami znowu kogos urazilam. To nie miala byc
                        forma pisemnego odwetu, tylko proba chociaz drobnego wyjasnienia pewnych rzeczy.

                        Serdecznie pozdrawiam, wbrew pozorom naprawde zyczliwie.
                        Vauka





                        • wojtek33 Re: I ma odpowiedź 03.07.04, 09:11
                          v2dar napisała:

                          > Adres tego watku trafil dzisiaj do mnie rano, poczta, anonimowo czyli jak
                          > mniemam od tzw osoby "zyczliwej".

                          Coś cwi ma "szczęście" do anonimów, tyle że tamtego usunięto, tym się podparto.


                          > Bylabym wdzieczna gdybys zechcial mi przypomniec kiedy to komus
                          > sugerowalam "brak poczucia humoru" w zwiazku z wyzej wymieniona sprawa.

                          użyłem liczby mnogiej, Ty byłaś tylko przykładem (akurat od czytania ze
                          zrozumieniem) a "żartobliwość" tego wątku sugerowało kilku innych komentatorów.

                          > Przepraszam jesli tymi wypowiedziami znowu kogos urazilam. To nie miala byc
                          > forma pisemnego odwetu, tylko proba chociaz drobnego wyjasnienia pewnych rzeczy

                          wyjaśniłaś jedynie skąd się tu wzięłaś i że to nie Ty sugerowałas brak poczucia
                          humoru.
                          Nadal nie wiem co zrobiłem KGO i co zrobili inni Przyjaciele, że z powodu
                          naszych wizyt tam (to jedyna przyczyna jaka się do tej pory objawiła), cwi
                          został przegoniony, w sposób jaki widać powyżej.
                          • v2dar Re: I ma odpowiedź 03.07.04, 23:33
                            Nie zalezy mi na pisaniu ciagle o tym samym, rozumiem jednak, ze nie jestes w
                            pelni usatysfakcjonowany moim poprzednim wpisem, pozwole wiec sobie
                            kontynuowac, majac nadzieje, ze to juz po raz ostatni. Btw, czy cwi wie, ze
                            postanowiles zostac jego rzecznikiem?

                            1. Uwazam wojcieszny, ze jestes strasznie niekonsekwentny. Tutaj zadasz
                            wyjasnien, chociaz moim zdaniem nie masz z ta sprawa nic wspolnego, a dwa dni
                            temu kiedy prosilam Cie o chwile rozmowy demonstracyjnie zamknales privowe
                            okienko. Zdecyduj sie w koncu czego chcesz.

                            2. W sposob dramatyczny piszesz, pozwolisz, ze zacytuje: "nadal nie wiem co
                            zrobilem KGO i co zrobili inni Przyjaciele".
                            Rzeczywiscie nie wiem co ewentualnie mogles zrobic KGO bo nie przypominam
                            sobie, zebym Cie na czacie lub forum KGO kiedykolwiek widziala (no ale nie
                            pelnie tam dyzurow 24 godzinnych, wiec moglam Cie zwyczajnie przeoczyc).
                            Nie wiem rowniez dokladnie kim sa Przyjaciele (mniemam, ze to osoby pojawiajace
                            sie na czacie gw). Twoj zarzut dotyczacy tej wlasnie grupy osob tez mi trudno
                            komentowac. Z gazety na KGO przychodzi wiele osob, czesciej lub rzadziej,
                            rozmawia, dopisuje sie do forum i wyobraz sobie powraca... Moze zanim zaczniesz
                            uzywac liczby mnogiej sprawdz dokladnie, kto i dlaczego czuje sie urazony.

                            3. Sw Wojciech byl wielkim meczennikiem, jesli probujesz dorownac doskonalemu
                            patronowi, moze byloby lepiej gdybys zalozyl wlasny watek. Tam moge z Toba
                            nadal na Twoj temat dyskutowac.

                            Serdecznie pozdrawiam
                            Vauka :-)
    • freya Re: Ku archiwaliom... 03.07.04, 11:48
      Przepraszam bardzo, ja nie kumata. Co to jest owe kgo? Jakieś nieznane, a
      wrogie plemię? Jak na razie widzę, że cechuje je ksenofobia i agresja stadna.
      Bardzo proszę o jakieś bliższe dane.
      • fresca Kuku 04.07.04, 20:48
        Krwiozercza Grupa Obłudników.
        p.s. jesli plemie to ja chce byc squaw, ta najurodziwsza ;)
    • mario Re: Ku archiwaliom... 07.07.04, 12:02
      BRAWO CWI!

      W kategorii "lans metodą na męczennika" należy Ci się Nobel, Oskar, Złota
      Kaczka, Platynowy Kibel, Machoniowy Nocnik i chujwieco jeszcze.

      A może tak w przedmowie do tego wiekopomnego cytatu zadałbyś sobie i swoim
      wielbicielom pytanie DLACZEGO tak Cię potraktowano na kgo? Bo jakoś tego
      drobnego elementu TROSZECZKĘ mi tu brakuje.

      Oczywiście znacznie lepiej i wygodniej jest po prostu pokazać światu swoje
      nieszczęście bez dociekania jego przyczyn, bo wówczas nikt Ci nie wytknie winy,
      która - jako i racja - zazwyczaj leży gdzieś pośrodku. No, chyba, że wolisz aby
      tu wyłącznie składano wyrazy współczucia i kondolencje. To może załóż
      forum "nekrologi" albo co?

      Na forum kgo, które zresztą bez wiedzy i zgody zainteresowanych przytaczasz,
      dość jednoznacznie potępiłem sposób, w jaki Cię potraktowano. I nadal
      podtrzymuję to zdanie, bo uważam po prostu za niegodne takie traktowanie. Nie
      po to stworzyliśmy własne miejsce w sieci, by uciec od zwyczajów i zachowań
      znanych nam stąd, by samemu później takie zachowania stosować.

      Niemniej pragnę Ci zwrócić uwagę na ten jeden właśnie drobniutki szczególik.
      KGO to nasze miejsce. Obowiązują tam nasze zasady. Przyjdź i czuj się jak u
      siebie, ale nie zapominaj, że jesteś gościem. I to my decydujemy czy przyjąć
      Cię do naszego grona czy nie. Jeśli więc przychodzisz tam i próbujesz
      wprowadzać swoje porządki, nie licz na przychylne traktowanie.

      Nie wiem skąd u wszystkich gazetowiczów przekonanie, że przychodząc na kgo od
      razu zostaną przyjęci z otwartymi ramionami. Jakbyście się sami nie widzieli.
      Jakbyście nie czuli, że w ten sam sposób traktujecie wszystkich przychodzących
      na czat Gazety.
      Z tą tylko drobną różnicą, że Gazeta jest z założenia otwartym portalem, a KGO
      prywatną stroną, której właściciele ustalają zasady.

      Można ubolewać, że nie zostałeś miło przyjęty w tej społeczności, ale to przede
      wszystkim Twój problem.
      Można ubolewać nas sposobem, w jaki to się stało i to jest już jakby nasz
      problem - w każdym razie ja ubolewam.

      Ale wybacz - jesteś na maksa żałosny w tym kreowaniu siebie na męczennika. KGO
      tym nie zaszkodzisz, bo nikt nie będzie specjalnie rozpaczał nad tym, że nie
      przychodzi nikt nowy. W najgorszym wypadku będzie mniej chętnych do składki na
      domene ;)

      Chyba, że wolisz i lubisz taką kreację - to jakby Twoja sprawa. Ale tu mam
      prośbę: mną sobie mordy nie wycieraj. Bo sobie nie życzę cytowania mnie na tym
      forum.
      I tyle.
      • kamila77 Re: Ku archiwaliom... 07.07.04, 22:52
        Mario,

        W kategorii Nadinterpretacje należy Ci sie Grand Prix. Przytoczenie forumowych
        wypowiedzi kagieowiczow jest żalosnym kreowaniem się na męczennika? Mój Boże, w
        Lochach roi sie od pousuwanych gdzie indziej wątków, od linek Do Czegos Tam.
        Ale póki co tylko macochistki z rownym Wam zapalem protestowaly.

        > A może tak w przedmowie do tego wiekopomnego cytatu zadałbyś sobie i swoim
        > wielbicielom pytanie DLACZEGO tak Cię potraktowano na kgo? Bo jakoś tego
        > drobnego elementu TROSZECZKĘ mi tu brakuje.

        Ależ drogi mój, hukers? Jako jedna z czolowych wielbicielek cwiego zawedrowalam
        za nim pod arkadki, traktując Wasza Swiatynie jak komunikator, mimo ze bywaja
        tam ludzie, ktorych 'znam', lubie i cenie. Ale zagladalam tam ze wzgledu na
        cwiego, tylko i wylacznie. Gdyby mi powiedziano "spierdalaj", poszlabym sobie.
        Ale nie powiedziano. Brak odwagi?
      • wojtek33 Re: Ku archiwaliom... 08.07.04, 09:50
        mario napisał:

        > BRAWO CWI!
        >
        > W kategorii "lans metodą na męczennika" należy Ci się Nobel, Oskar, Złota
        > Kaczka, Platynowy Kibel, Machoniowy Nocnik i chujwieco jeszcze.

        bosch, jak ten biedny cwi potrzebuje lansu...

        > Niemniej pragnę Ci zwrócić uwagę na ten jeden właśnie drobniutki szczególik.
        > KGO to nasze miejsce. Obowiązują tam nasze zasady. Przyjdź i czuj się jak u
        > siebie, ale nie zapominaj, że jesteś gościem. I to my decydujemy czy przyjąć
        > Cię do naszego grona czy nie. Jeśli więc przychodzisz tam i próbujesz
        > wprowadzać swoje porządki, nie licz na przychylne traktowanie.

        Nikt tego nie neguje, część pewnie Wam zazdrości takiego miejsca. Chciałbym
        tylko wiedzieć, zanim postawimy cwiemu pomnik i tablicę pamiątkową, co On
        takiego zrobił, jak i jakie wprowadzał porządki, że spotkał się z takim
        potraktowaniem?

        > Nie wiem skąd u wszystkich gazetowiczów przekonanie, że przychodząc na kgo od
        > razu zostaną przyjęci z otwartymi ramionami.

        Tego nikt nie wie, bo to chyba nieprawda, a napewno nikt ze znających choć
        trochę bywalców KGO w to nie wierzy.

        > Można ubolewać, że nie zostałeś miło przyjęty w tej społeczności, ale to
        >przede wszystkim Twój problem.
        > Można ubolewać nas sposobem, w jaki to się stało i to jest już jakby nasz
        > problem - w każdym razie ja ubolewam.

        Takoż i mu tu właśnie ubolewamy. Ubolewamy i próbujemy zrozumieć, jakim sposobem
        Artystka zyskała pełną Waszą aprobatę a cwi został przegoniony.
        Jest też nasz problem, problem bywalców pokoju "przyjaciele" (właśnie o tych
        Przyjaciołach myślałem Vauko) - gdzieś wyżej ktoś zasugerował, że to wizyty
        przyjaciół najbardziej obciążyły wizerunek cwi na KGO. Odważyłem się tu pisać
        głównie z tej przyczyny. Próbuję zrozumieć, dlaczego przyjaciele nie są
        akceptowani na KGO, a bywalcy KGO (i to ci, co mieli najwięcej do zarzucenia
        cwiemu) często przychodzą do przyjaciół.

        > Ale wybacz - jesteś na maksa żałosny w tym kreowaniu siebie na męczennika. KGO
        > tym nie zaszkodzisz, bo nikt nie będzie specjalnie rozpaczał nad tym, że nie
        > przychodzi nikt nowy. W najgorszym wypadku będzie mniej chętnych do składki na
        > domene ;)

        W tym miejscu mogę tylko pogratulować nowych nabytków ;-)) (i może jeszcze
        sprostować wypowiedź perły, która nie przewiduje powrotu do przyjaciół - bardzo
        słusznie, nie można wrócić w miejsce, w którym się nigdy nie było)

        > Chyba, że wolisz i lubisz taką kreację - to jakby Twoja sprawa. Ale tu mam
        > prośbę: mną sobie mordy nie wycieraj. Bo sobie nie życzę cytowania mnie na tym
        > forum.

        Jak wyżej, cwi naprawdę nie potrzebuje kreacji (czy na KGO siedzą sami
        dziennikarze, copy writerzy itp. prezentujący ten dziwaczny światopogląd?).
        "Morda została wytarta" wcześniej, raz w tym żałosnym wątku na KGO, drugi teraz.

        wojtek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka