Dodaj do ulubionych

przeczytac warto

20.03.02, 12:10
Rolnik obudził się, zwlókł się z wyra i poszedł do obory, by wydoić krowę.
Patrzy, a tu krowa zdechła. Zmartwił się tym niebywale i pomyślał:
- Ojej, jak ja teraz wyżywię rodzinę??? Wziął sznur i poszedł się powiesić.
Wstała kobiecina - jego żona. Zobaczyła zdechłą krowę i wiszącego męża.
Załamało ją to i pomyślała:
- Jak ja teraz bez chłopa i krowy mam wyżywić rodzinę??? Wzięła sznur i
powiesiła się Kolo męża.
Wstał najstarszy spośród trzech synów i zobaczył co jest grane. Nie załamał się
jednak tak, jak rodzice i postanowił jakoś wyżywić swych braci.
Poszedł więc na ryby. Tam złapał SYRENKĘ. Ta mu oznajmiła:
- Jeżeli przelecisz mnie 50 razy, to wszystko będzie tak jak dawniej, rodzice
będą żyli, krowa również, a ty do końca życia nie będziesz musiał się o nic
martwić.
Młodzieniec postanowił stanąć na wysokości zadania i wziął się ostro do dzieła.
Zrobił ją 25 razy ... i 30, ale zmęczony powiedział:
- Już nie mogę.
Wówczas syrenka pochłonęła go za sobą w czeluście... Wstał średni brat i zastał
to co zastał - krowa zdechła, rodzice wiszą, starszego brata nie ma. I on
postanowił pójść na ryby.
Sytuacja się powtórzyła. Złowił syrenkę, a ta mu w te słowa:
- Jeżeli przelecisz mnie 50 razy, to wszystko będzie tak jak dawniej, rodzice i
twój starszy brat będą żyli, krowa również, a ty do końca życia nie będziesz
musiał się o nic martwic.
Młodzieniec postanowił stanąć na wysokości zadani i wziął się ostro do dzieła.
A że był jurny to zrobił ja 25 razy ... i 30 i 35, ale zmęczony powiedział:
- Już nie mogę.
Wówczas syrenka pochłonęła go za sobą w czeluście...
Wstał najmłodszy i widzi, że krowa nie żyje, rodzice wiszą, braci nie ma.
I on poszedł na ryby. W końcu jeść trzeba...
Złowił syrenkę a ta mu:
- Jeżeli mnie... A ile ty właściwie masz lat???
- 15 odpowiada.
- Jeżeli przelecisz no mnie 25 razy, to wszystko będzie tak jak dawniej,
rodzice będą żyli i bracia, i krowa również, a ty do końca życia nie będziesz
musiał się o nic martwic.
Na co młodzieniec:
- A mogę cię przelecieć 30 razy???
- No możesz - odpowiedziała zaskoczona syrenka
- A 40?????? Spytał znowu
- No możesz odparła jeszcze bardziej zaskoczona syrenka
- A 50 razy mógłbym cię przelecieć??? Upewnił się znowu
- Skoro tego chcesz, to jak najbardziej. Niech będzie 50!!! Zgodziła się syrenka
- Ale na pewno 50 razy mogę?? Ciągle nie pewny wyrostek
- Oczywiście Odparła syrenka
- A nie zdechniesz tak jak krowa???

Obserwuj wątek
    • jasmina_tdi mario hahahaha czy Tobie sie nudzi?????? 20.03.02, 12:18
      obiad bys mi ugotowal i do pracy przywiozl - taka wątła i zagłodzona
      jestem!!!!:))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka