Gość: xprow IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.03.02, 21:27 właśnie drugi raz w życiu zadałem pytanie księdze ... i ja to łykam! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: yess Re: I Cing IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.03.02, 21:36 i co powiedziala ksiega? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xprow Re: I Cing IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.03.02, 21:41 no nie pamiętam :) ale pamiętam pytanie: co dalej z...? :) zaraz sobie przypomnę odp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xprow Re: I Cing IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.03.02, 21:46 wyszła mi odp nr 60 i chodziło w niej o to, że ograniczenie jest pozytywne a skończy się powodzeniem powodzeniem kurczę w internecie nie ma spisu tych odp., są tylko jakieś zajawki, że to jest fajne itp Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xprow Re: I Cing ZNALAZŁEM IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.03.02, 21:54 Osąd: Dręczące ograniczenia nie mogą trwać uporczywie. Ograniczenia są męczące, ale skuteczne. Żyjąc oszczędnie w czasach dobrobytu łatwiej potem znieść biedę. Ograniczenia są niezbędne dla właściwego biegu spraw ludzkich, ale trzeba też znać ich miarę, by nie stały się szkodliwe. Zbyt ostre ograniczenia wywołują bunt. Rolą mędrca jest znaleźć złoty środek. Linia: Pełne zadowolenia ograniczenie. Sukces. Forsowne, wymuszone ograniczenia są niedobre. Tylko ograniczenia pozostające w naturalnym związku z okolicznościami przynoszą sukces, inaczej są stratą energii i przyczyniają cierpień. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yess Re: I Cing ZNALAZŁEM IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.03.02, 22:14 moge ci podac wersje i cing dla zakochany :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XPROW Re: I Cing ZNALAZŁEM IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.03.02, 22:27 ja nie chcę wersji, raczej chciałbym pierwotne klimaty łykać :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yess Re: I Cing IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.03.02, 22:11 Gość portalu: xprow napisał(a): > no nie pamiętam :) > > > ale pamiętam pytanie: > co dalej z...? > :) no tak nie pamietasz odp to cyba nie byla ciekwawa > zaraz sobie przypomnę odp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moonlite Re: I Cing IP: *.cyfronet.krakow.pl 23.03.02, 22:14 Drogi Xprow! Polecam Ci wydanie Richarda Wilhelma, jest zdecydowanie najlepsze, (to nie moja opinia C. G. Junga) Sluze ewentalnie wsparciem, sama uzywam I-cinga od lat 10 i po tym czasie stwierdzam, ze byl moim najwartosciowszym nauczycielem. Odpowiedz Link Zgłoś
laura! Re: Moja wróżba 23.03.02, 22:16 Nie, no całkiem nieźle Zadałam podobne pytanie i.......... dostałam odpowiedź nr 61 !!!!!! Osąd: świnie i ryby . Szczęście. Korzystne jest przekroczenie wielkiej wody. Korzystna jest stałość. Zdaniem Chińczyków świnie i ryby są najmniej inteligentnymi ze stworzeń. Trzeba zaiste wielkiej siły wewnętrznej prawdy, aby wywrzeć na nie wpływ. Mając do czynienia z podobnymi im ludźmi, trzeba się wyrzec uprzedzeń i nawiązać z nimi duchowy kontakt, bo tylko w ten sposób można odemknąć furtkę do ich osobowości. Jeśli się tego dokona, można podejmować nawet najtrudniejsze sprawy. Więzy zadzierzgnięte siłą wewnętrznej prawdy są najsilniejsze, bo bezinteresowne. Nie wolno osądzać pospiesznie, kierując się gniewem lub uprzedzeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mina Re: Moja wróżba IP: *.turboline.skynet.be 23.03.02, 22:23 kurde ja tez kcem!!! moze mi ktos odpowiedzi poszukac? pytanie tkwi caly czas w mojej pustej czaszce, od jakiejs godziny - godzine temu przeprowadzilam pewna rozmowe telefoniczna.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XP Re: Moja wróżba IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.03.02, 22:26 NO TO MINA PRZYGOTUJ SOBIE TRZY MONETY! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mina Re: Moja wróżba IP: *.turboline.skynet.be 23.03.02, 22:30 x, powroz mi co? slucham u2 teraz przez sluchawki i nie chce mi sie torebki szukac. a do ciebie pod wzgledem talkich ezoterycznych tematow mam pelne zaufanie. wczuj sie i wroz. Odpowiedz Link Zgłoś
laura! Re: Moja wróżba 23.03.02, 22:30 a teraz niech sie przyznają Ci co występują w mojej wróżbie pod postacią koguta, żurawia, mędrca i księżyca ...nie będę osadzać pośpiesznie, kierując sie gniewem ale to chyba odpowiedzi nie na to pytanie, które zadałam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xprow Re: Moja wróżba IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.03.02, 22:32 musisz się połączyć z przypadkiem czy okolicznością ich wyrzucania reszka to liczba 2 orzeł to liczba 3 możliwe są sumy od 6 do 9 za każdym razem wyrzucasz 3 na raz sześciokrotnie i tak parzyste = - - nierparzyste = ___ jedziemy od dołu6,7,7,8.9.6 = - - --- - - ___ ___ - - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xprow Re: Moja wróżba mina i inni ) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.03.02, 22:34 www.mag.media.pl/cgi-bin/iching.pl walnijcie sobie wersję trochę mniej ortodoksyjną czyli sportową :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mina Re: Moja wróżba IP: *.turboline.skynet.be 23.03.02, 22:35 o kurwa x, wczules sie rzeczywiscie - 6 jako diabelska mnie przesladuje, od 7 do 9 to juz nawet komentowac nie bede, bo za duzo opowiadania... teraz gadaj, co wyszlo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xprow Re: Moja wróżba minamina IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.03.02, 22:44 ja tylko objaśniałem zasady a na chybił trafił to nie wróżba ale pod Twoim błogosławieństwem wyszło mi to Osąd: Czas sprzyja: jest wewnętrzna siła (niebo), jest inteligencja i kultura (ogień). Moc objawia się przez łagodność i samokontrolę, stąd tak wielki sukces. Ale ogień przynosi zarówno dobro, które trzeba wspomóc, jak i zło, które trzeba zwalczać. Odpowiedz Link Zgłoś
laura! Re: wersja dla ubogich 23.03.02, 22:37 Gość portalu: xprow napisał(a): nie chce być upierdliwa ale równie dobrze wystarczy jedna moneta aby > reszka = - - > orzeł = ___ > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moonlite Re: wersja dla ubogich IP: *.cyfronet.krakow.pl 23.03.02, 22:42 nie, droga Lauro, bo sa linie zmienne (6 i 9) i linie stabilne (8, 7) One sie roznia - linia zmienna przechodzi w swoje przeciwienstwo, otrzymujemy drugi heksagram, trudno to wyjasnic w dwoch slowach, polecam jeszcze raz wydanie Richarda Wilhelma, jest oparte na najbardziej tradycyjnym przekazie i zawiera wiele cennych komentarzy na temat filozofii I-cinga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yess Re: wersja dla ubogich IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.03.02, 22:43 cos mi bardzo dziwnie wyszlo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mina Re: wersja dla ubogich IP: *.turboline.skynet.be 23.03.02, 22:44 no x, gadaj po ludzku, co to bedzie z ta moja sprawa!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
laura! Re: wersja dla ubogich 23.03.02, 22:47 mina, a co ty myślałas, że otrzymasz odpowiedź ile zapłacisz za rachunek za tą rozmowe telefoniczną w tej sprawie do innych prognostyków ;))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xprow Re: wersja dla ubogich IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.03.02, 22:47 nie ma tak lekko! zobacz na mój wpis z tej samej minuty co Twój (może to jednak drobne poparcie od I-matrixa) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mina Re: wersja dla ubogich IP: *.turboline.skynet.be 23.03.02, 22:53 a tam, rachunek, chwilowo mam istotniejsze sprawy na glowie. kcem wiedziec czarno na bialym, jak to sie potoczy za mna i osoba, z ktora rozmawialam, w sprawie, o ktorej rozmawialam! i didaskalia, to znaczy, to o czym nie bylo mowy, a wiadomo, ze tez o to chodzi! kurwa, to wazne!!!! xp - do roboty!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xprow Re: wersja dla ubogichMOONLITE IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.03.02, 22:51 podałabyś jakieś obszerniejsze rzeczy ale dostępne w necie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moonlite Re: wersja dla ubogichMOONLITE IP: *.cyfronet.krakow.pl 23.03.02, 23:05 Gość portalu: xprow napisał(a): > podałabyś jakieś obszerniejsze rzeczy ale dostępne w necie? Nie znalazlam dotad obszerniejszych rzeczy w necie, bo i tez nie szukalam zbyt skrupulatnie, dlaczego? Poniewaz nie chce wystepowac jako ciocia-klocia konserwatywna i tak dalej, ale z mojej praktyki wynika, ze I-cing to material do medytacji. Najlepiej usiasc w ciszy i w odosobnieniu i rzucac monetami, a nastepnie czytac odpowiedz i co tu duzo mowic uzywac ja jako material do medytacji... Jak widac z opisu wyszukiwanie w sieci nijak sie ma do opisanej przeze mnie "procedury", co nie znaczy, ze nie rozumiem, ze niektorzy zechca uzywac go do zabawy, ale wtedy z kolei na coz glebsze opisy. Rozumiem, ze chcesz to miec teraz, zaraz, nie wiadomo czy w ksiegarni beda mieli Wilhelma, ale i to jeszcze jedna moja uwaga, ktora osmielam sie tu wypowiedziec - proces zapoznawania sie z ksiega wymaga czasu, dlugiego z nia obcowania, mozna powiedziec, ze podobnie jak to jest z ludzmi. Dopiero wtedy ksiega zacznie do Ciebie przemawiac i poruszy glebsze warstwy Twojej jazni. Mozna uzywac go do zabawy chociaz to jest troche tak jakby Biblia stol podpierac. I-cing pomaga dotrzec do naszej podswiadomosci jesli uzywac go wlasciwie. Pozdrawiam wszystkich nowych adeptow! Odpowiedz Link Zgłoś
laura! Re: wersja dla ubogich 23.03.02, 22:52 Gość portalu: moonlite napisał(a): > nie, droga Lauro, bo sa linie zmienne (6 i 9) i linie stabilne (8, 7) > One sie roznia - linia zmienna przechodzi w swoje przeciwienstwo, otrzymujemy > drugi heksagram, trudno to wyjasnic w dwoch slowach, polecam jeszcze raz > wydanie Richarda Wilhelma, jest oparte na najbardziej tradycyjnym przekazie i > zawiera wiele cennych komentarzy na temat filozofii I-cinga. Dziękuję za wyjasnienia, to przedstawione przez Xp było w takim razie niepełne Prawdę powiedziawszy jestem strasznie zachowawcza i wręcz sceptyczna w stosunku do wszystkich wróżb, pachnie mi to szarlatanerią i akceptuje jako formę rozrywki w rozumieniu I-cinga myślę że duża rolę odgrywa czynnik pozaracjonalny, cos na kształt wiary Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moonlite Re: wersja dla ubogich IP: *.cyfronet.krakow.pl 23.03.02, 22:57 To jest przedziwna sprawa, bo zaczelam sie bawic I-cingiem bedac "agnostyczka", ale stopniowo zaczelam dostrzegac obecnosc/ potrzebe sacrum w moim zyciu. Teraz jestem pod wplywem I-cinga prawie taoistka, ale tak naprawde sadze, ze jego wielowiekowa madrosc przyda sie kazdemu. Tylko, ze patrz moja odpowiedz dla Xprow, ktora zaraz napisze.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mina Re: wersja dla ubogich IP: *.turboline.skynet.be 23.03.02, 23:00 o sorry x, dopiero teraz przeczytalam to co mialam przeczytac przed ostanim wpisem. ty wiesz, ze nawet pasuje? ale jaja. jak to mi wyjdzie, to juz uwierze we wszystko! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xp Re: wersja dla ubogich IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.03.02, 23:09 o ile się znam na medycynie, to na poczcie masz niezłą jazdę dopiero! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xprow Re: wersja dla ubogich IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.03.02, 23:06 laura, szczerze mówiąc, to myślenie typu I_cing jest mi bardzo bliski, do tego stopnia, że sam stworzyłem kiedyś dwa systemy analizy intencjonalnie powstałych przypadków, ku uzyskaniu, poprzez analizę ich form, odpowiedzi na jakieś tam pytania. oczywiście w kulturze europejskiej istnieje prosty podział na racjonalne i irracjonalne Chociaż nauka w swej metasferze juz nie jest tak kategoryczna... możemy to "coś" nazwać sferą wiary i rozważyć czy tę sferę cenimy i czy przypadkiem to nie ona kieruje subtelnie naszym zyciem, spychana tym co akceptowalnie racjonalne z pola świadomości do miejsca swego źródła :)) Odpowiedz Link Zgłoś
laura! Re: wersja dla ubogich 23.03.02, 23:22 xp i w tym cała rzecz, znacznie bliższe jest mi tworzenie własnego systemu odczytywania pozaracjonalnych znaków, dla mnie jest to wtedy forma medytacji najgłębszej bo pochodzacej a u t e n t y c z n i e z wnętrza mojego ja a nie prób narzucenia mi sposobu interpretacji obcych sformułowań zaklętych w wieloznaczne zdania... dlatego mogę jedynie zgodzić się że mogą one być narzędziem do osiągnięcia tej medytacji... nie neguję pozaracjonalności bo zbyt wiele jej doświadczam ale „nie podoba się idea, ze coś kieruje moim życiem” ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moonlite Re: wersja dla ubogich IP: *.cyfronet.krakow.pl 23.03.02, 23:43 ale pamietaj, zyjesz w rzeczywistosci okreslonej swoja wiara, jezeli nie podoba Ci sie, ze cos kieruje Twoim zyciem (jesli dobrze rozpoznaje zrodlo cytatu, to zastanow sie czy ono nie potwierdza czegos innego), wtedy podejmujesz CALKOWITA powtarzam CALKOWITA odpowiedzialnosc za swoje zycie czyli borykasz sie z koszmarnym poczuciem winy, nikt takiego poczucia winy na ogol zniesc nie moze, wiec ruguje sie je zwykle ze swiadomosci, a z terenow nieokupowanych wysyla ono terrorystow, ktorzy raz po raz wybuchaja niekontrolowana eksplozja. To nie jest kwestia podporzadkowania sie lub braku podporzadkowania - to sa strony tej samej monety - niewolnictwa - niewolnik jest albo grzeczny albo sie buntuje. I-cing mowi Ci co jest w danej sytuacji najlepsze a Ty stosujesz sie do tego lub nie. Ciekawe jest zyc znajac przyszlosc chocby w zarysach prawda? Widziec, czuc raczej jak wyrocznia sie sprawdza. Czy to jest niewola czy prawdziwa wolnosc? Czuc jak wyrocznia sie sprawdza i wiedziec, ze odnalazlo sie w sobie sile, by pojac jej slowa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xprow Re: wersja dla ubogich IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.03.02, 00:09 co do poczucia narzucania z zewnątrz itp. to byłbym ostrożny w samopoczuciu bycia niezawisłą odrębną świadomością, nie chodzi o podważanie faktu indywidualności i sprawczości indywidualizmu, chodzi mi o świadomość permanentego współistnienia z wyimaginowanymi innymi! czy to partnerami czy wrogami czy celami. Tak samo czytając wieloznaczne zdania z I-Cing wciąż jedynie obcujesz z czyjąś wizją poczucia ale Tu - Twego przypadku i jego kreacji jako kwintesencji pewnej całości czasowej, która nas nurtuje: co się zdarzy z moją i czyjąś duszą i sumą presji zamiarów i tego co zastane. Co więcej pytanie brzmi moim zdaniem tak CO JA O TYM WIEM A NIE WYŚWIETLAM TEGO SOBIE? Stąd, wymyśliłem kiedyś bardzo prościutką metodę, skupiania się na problemie i wodzenia oczami po koronach drzew, szukając który fragment gałązek mnie zaintryguje. Wybrawszy (idąc za wiarą, że zaintrygowanie = się odpowiedź, na co dowodem jest bąk nad łąką [mina wie :)]rozważałem więc relacje gałązek i przypisywałem tym relacjom metafory sytuacji. Wierząc swmu umysłowi po prostu. Działa jak sukinsyn. Tak samo jeśli wprost rozmawiam z kimś o swom życiu, to dlatego, że ten ktoś chcąc nie chcąc zna odpowiedź i jego losem jest mi jej udzielić czy tego chce czy nie itd... Podobną koncepcję zilustrował Lynch w tween peaksie metoda śledcza: wyobrażanie sobie domniemanego przestępcy i rzucanie do celu... a co do I-Cingu w necie to tu i teraz i zabawa też jest jakimś sensem w tej księdze są myśli jak drzewa, odczuwamy ich istnienie i nie mijamy ich bez tego doznania jak np. latarni czy wpisów mena Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moonlite Re: wersja dla ubogich IP: *.cyfronet.krakow.pl 24.03.02, 00:32 No i nie wiem czy do mnie to bylo o niezawislej swiadomosci. Jesli to byl glos polemiczny to chyba nie do mnie, ale odpowiem - nie wiem na ile znasz taoizm, czy w ogole okreslmy to jednym slowem: "wschod", ale na pewno wiesz, ze generalnie jednostkowa tozsamosc jest tam czyms bardzo podejrzanym i watpliwym. Ja ide tropem Junga w interpretacji I-cinga: daje nam dostep do podswiadomosci zbiorowej. Wazna jest dla mnie rowniez idea pararelizmu zjawisk zawarta w I- cingu. Odczytywanie znakow przy pomoca Ksiegi pelnej znakow. Nie zgodze sie z Laura, ze sama Zosia-samosia odczytuje znaki, nie my wygenerowalismy dostepne znaczenia, ale my dokonujemy wyboru za ktorym znaczeniem pojdziemy. Ktory uklad galazek przykuje nasza uwage. Choc w przypadku I-cinga to nie jest takie oczywiste - my decydujemy jaki wypadnie heksagram,i co wydaje sie bardziej oczywiste - my decydujemy JAK zrozumiemy wyrocznie. Jest pozno w nocy i moj umysl delikatnie mowiac nie jest dzisiaj lotny, a w ogole czuje sie nieswojo tak dalece z przyczyn praktycznych upraszczajac zagadnienie, ale chodzi o to wlasnie by wydobyc sie z zakletego wiezienia swiadomosci i zespolic sie z Droga. I-cing daje strzalki, znaki. Bawic sie mozna oczywiscie wszystkim, ale jak juz wspomnialam z kazdej rzeczy mozna zrobic lepszy lub gorszy uzytek. Na przyklad grzyby - tysiace gowniarzy zazywa je dla haju, a nieliczni doznaja oswiecenia. CO do zabawy - polecam komentarz do linii zmiennych w heksagramie 58 ("Pogoda Ducha"). Pozdrawiam - Moonlite. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xprow Re: wersja dla ubogich IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.03.02, 00:49 wszystko zrozumiałaś dobrze a to co piszesz, również mam na myśli i popieram taoizm kiedyś przyswojony głęboko, nie uwiódł mnie jak powinny to zrobić Wybrane (o to chodzi!) gałązki, zrozumiałaś właściwie sens tego co chciałem powiedzieć. Też dzisiaj nie kontaktuję :) Nie mogę uznać taoizmu, gdyż myśl nie zatriumfuje nad współistnieniem, a nie przyszło mi wspólistnieć z taoistami, warszawa, tutaj to jest sztuczne. i o ile nie zgadzam się z laurą w recepcji ICing, to ją popieram jako tutejszo nieufną :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moonlite Re: wersja dla ubogich IP: *.cyfronet.krakow.pl 24.03.02, 11:52 Co za ulga Xprow! A juz myslalam, ze utkniemy na dobre w komunikacyjnej niemocy... Dlatego wlasnie, ze sztuczne jest uzywanie chinskich madrosci, pisanych w Ksiege dla potrzeb wladcow, jestem PRAWIE taoistka. W tym malutkim prawie zawiera sie cala ogromna przestrzen niezaleznosci wynikajaca z dystansu. Zdecydowanie mysl nie zatriumfuje nad wspolistnieniem, i my wszyscy pozostajemy niezalezni od znakow. I-cing byl i jest dla mnie ojcem (albo jednym z ojcow), zyjemy w swiecie bez ojcow, wiec calkiem zrozumiala chyba jest taka potrzeba u biednej, zagubionej dziewczynki. Teraz, jako, ze jestem kobieta z grubsza dorosla tatus nie jest dla mnie jedyna wyrocznia, choc lubie czasem sprawdzic, co mysli o tym lub owym, zwlaszcza, ze przemawia przezen doswiadczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
laura! Re: wersja dla ubogich 24.03.02, 12:12 Każdy usilnie potrzebuje potwierdzenia swojej bytności na tym świecie i ponieważ z gruntu życie naznaczone jest piętnem irracjonalności gdyż kończy się śmiercią, musi doszukiwać się go w elementach poza-racjonalnych. Niektórzy ludzie odnajdują „to” w kościołach, inni w I-Cingu, jeszcze inni w seksie, władzy, pieniądzach a niektórzy nawet w Amwayu. Nie neguję i nie wartościuję żadnego z tych sposobów, każdemu wierzącemu chodzi właśnie o udowodnienie „że życie ma sens”. Ludzie tracący jedną wiarę, ponieważ staje się niedostępna (seks, władza, pieniądze) często stają się gorliwymi wyznawcami innych religii, nawracając się w błyskawiczny sposób często pod koniec swego życia. Dlatego Moonlite nie dziwi mnie wcale twoje wyznanie, iż przed I-cing byłaś agnostykiem, potrzebowałaś swojej wskazówki, poszukiwałaś swojej drogi, nie odnalazłaś jej w dostępnych ci „wiarach” i odnalazłaś je w I-Cingu. Większość z nas nie ma możliwości takiego odnalezienia się, przyjmuje to co jest dane, po to aby BYĆ gdyż wszelkie poszukiwania mogłyby rozmyć w nich ten pierwotny sens. Tak naprawdę nie żyjemy w pluralistycznie religijnym środowisku, wiara jest często sprawą nabytą jako konsekwencja miejsca, w którym się urodziliśmy. Zwykły pragmatyzm może nie do końca uświadomiony, może mentalne lenistwo doprowadza do braku poszukiwań innych rozwiązań. I stąd wyśmiewana idea Zosi- Samosi ma polegać właśnie na umiejętności dokonywania wyborów, których Ty Moonlite dokonujesz w obrębie I-Cingu, wśród setek danych tam znaków odnajdujesz te swoje i to jest twoja ścieżka. Stad właśnie rodzi się mój sceptycyzm do I-Cingu, ponieważ jest on „ściagą” znaków, ja odnajduje je na co dzień w swoim otoczeniu i w ten sposób realizuje się to współistnienie o którym napisałeś Xp. To są znaki, które odnajdujesz w jednym zdaniu pięćsetstronicowej książki, w owocu głogu leżącym na asfalcie, w sposobie w jaki ktoś spojrzał ci w oczy, czy w myśli która właśnie wtedy wypowiedział, nawet w kształcie budynku, który nagle wydaje się być znajomy itp. Ja takie sygnały łatwo rozpoznaje, powstaje wtedy efekt odwrócony do tego pokazanego przy testowaniu sztucznego matrixa, ty i ten znak zamieracie w jednym punkcie a wokół świat doznaje przyśpieszenia jakby był w wirówce. A co rodzi mój sceptycyzm od narzuconych wiar z zewnątrz ? właśnie ich dogmatyzm i fanatyzm, który jest źródłem braku tolerancji i przyczyną ostracyzmu innowierców. Właśnie na tym tle rodzą się bezkompromisowe i najbardziej nieprzejednane ataki człowieka na człowieka. Wiem, że to co teraz napiszę to dla większosci „wierzących” heretyzm i grozi mi spalenie na stosie, ale moja wiara opiera się na tym, ze każdy ma prawo odnaleźć swoją ścieżkę, bez konieczności walki z innymi, ja przecinającymi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xp Słowo na Niedzielę dla niepokornych:) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.03.02, 13:05 widzisz laura, cały dramat doinformowania się na podstawowe pytanie, co dalej z tym?.. wydobycia tej info ze swojej głowy, polega na otwartości totalnej, podczas poszukiwania odpowiedzi. To, co za Twoim horyzontem, zobaczysz gdy wejdziesz wyżej. Niechże to będzie droga do wewnątrz. Ten spacer, wiarą, musi być na czymś oparty. Religie udostępniają oczyszczenie, oświecenie i inne cuda, poprzez system celebrowania, rytualne obrządki, kierujące się własną harmonią. Ugruntowane jest to wszystko monstrualną teologią. Wszystko dla olśnienia. Wydaje mi się, że nie ma co się kurczowo trzymać Religi Własnego Odbioru. Proponuję Schizofrenię, żonglerkę mesjaszami, braterstwo i jedność z kontemplacją pajęczyny, I Cingiem, sexem, Szatanem i Chrystusem. Chodzi o trzy stany skupienia oraz czwarty, plazmę. Jeśli potrafisz pozostać niezmienną cząteczką (chemia) w nich. Wszyscy mówimy o tym samym, w moonlite wyczuwam zaangażowanie, w Tobie samoobronę. o mnie I Cing mówi: rozwijaj się ograniczając, lecz nie tłamś rozwoju zbytnią dycypliną. A co jeśli to jest ostateczna prawda o mnie? [a co, jeśli bóg isnieje? :)) ] najwyższym dobrem pozostaje kontakt i jego jakość :) pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
laura! Re: Słowo na Niedzielę dla niepokornych:) 24.03.02, 19:08 Taaaaaaaaaaaaaaak Z całą pewnością kocham olśnienia, które Ty mi serwujesz i Twoją zawadiacką mądrość Zamiast dalszego ciągu odpowiem słowami Lecha Janerki Kiedyś wyjdziemy nieśpiąc Poza to co nam się śni I rozbłyśniemy aureolą Wszechświat się skończy A ocaleją tylko ci Co zrozumieli ten dziwoląg Miłość Miłość Miło by było Oddać pieniądze I nie kleić się jak śmieć Mówić do siebie Pretendować I zafalować tak jak światło Zmieniać się Olać korpusy Nie żałować Zero zer W zero jedynkę zmieniam się Kiedy w końcu już dojdziemy Gdzie nie było nigdy nic I tam zrobimy wielkie koło Wtedy ci powiem Czy to ziemię stworzył Bóg I czy od tego ręce bolą Zero zer W zero jedynkę zmieniam się Tak tak tak tak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moonlite Re: wersja dla ubogich IP: *.cyfronet.krakow.pl 24.03.02, 21:28 Droga Lauro! Nie dokonuje moich wyborow w obrebie I-cinga. Nie pozwolilabym sobie na takie ograniczenie. Zasadniczym sensem moich wypowiedzi oprocz tego towarzyszacego dowolnej wypowiedzi tutaj (czyli checi zaistnienia, czy tez ewentualnego potwierdzenia sie, czy moze potwierdzenia swego istnienia poprzez zaangazowanie w dyskusje, w walke na argumenty), wiec oprocz tych oczywistych sensow racjonalizacje, ktora temu towarzyszyla moznaby strescic tak: " Oooo zainteresowani sa I- cingiem, wiec powiem im, ze naprawde warto zainteresowac sie nim blizej" Pozostawiajac na boku cienkosc owej racjonalizacyjki, osmiele sie dyskutowac z Toba dalej: znaczenie jakie przypisujesz znakom nie bierze sie znikad, nie jestes jego absolutnie suwerennym tworca, bo przypisywanie znaczenia znakom odbywa sie na terenie kultury i chcac nie chcac uzywasz zawartych w niej sciag, zaczynajac od tego, ze do myslenia uzywasz j e z y k a z calym bagazem niedogodnosci w nim zawartych, z calym dziedzictwem symboli. I co ostatecznie jest lepsze "sample"? Eklektyzm w imie tolerancji? czy doglebne, albo chociaz pretendujace do doglebnego, bo przeciez nigdy nie skonczone zbadanie chocby jednej sciagi?* Sek w tym, ze to przed czym sie bronisz czyli niewola, moze przebrac sie w kostium odzegnujacego sie od kazdego fanatyzmu skakania. W koncu "trzeba uwazac, zebysmy walczac z potworami nie stali sie tacy jak one". Generalnie jadrem mojej wiary jest zdanie: "Bog jest miloscia" Ona rzeczywiscie jest zrodlem ocalenia. *w koncu badanie sciagi nie sluzy wcale samej wiedzy, ale duchowemu wzrostowi, ktorego nie sposob osiagnac bez odniesienia, chocby do drugiej ludzkiej istoty... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xp Re: wersja dla ubogich IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.03.02, 23:06 moonlite czemu wartościujesz racjonalizacyjkę oraz eklektyzm? w ten sposób tworzysz właśnie zaczątek potwora :) zgadzam się, że laura atakuje ideę ale też widzę, że moonlite rozsądnie oddaje jej się ja robię to i to bo obie postawy pojedyńczo są niepełne i niepotrzebne :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moonlite Re: wersja dla ubogich IP: *.cyfronet.krakow.pl 25.03.02, 22:31 A skad Ci przyszlo do glowy drogi Xprow, ze ja wartosciuje racjonalizacyjke? A moze przyszlo Ci jeszcze do glowy, ze jestem jakas nawiedzona piewczynia rozwoju dla rozwoju, ktory stanowi dla mnie cel sam w sobie? Staralam sie tylko wykazac Laurze, ze warto niektore rzeczy zbadac doglebnie. Taka mam urode, ze lubie zwykle doglebnie badac wszelkie "tematy". A co do ambiwalencji, zapewne wiesz, ze kazdy milosny stosunek nie jest od niej wolny, jesli przebiega na wyzszym poziomie niz poziomy infantylnej uczuciowosci. Ilez buntu jest w kazdym swiadomym oddaniu sie... Ile momentow wahania, wycofania, sprzeciwu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xp Re: wersja dla ubogich IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.03.02, 00:29 ano stąd że racjonalizacja to w psychologii mechanizm obronny, a racjonalizacyjka, to brzmi jak coś takiego dziecięcego, niedojrzałego Przecież powiedziałem, że się angażujesz i że rozsądnie, skąd ten niepokój o nawiedzenie? Moja uroda zaś polega na poznaniu dogłębnie dwóch skrajności :) Odpowiedz Link Zgłoś