mario2
26.03.02, 19:55
Przeczytalem teksty, przemyslalem i dostrzegam kupe niespojnosci. Jesli jeszcze
wiecej osob chce sie wypowiadac w tym stylu i w tym temacie- prosze teraz.
Nudzi mi sie juz odpowiadanie co drugi dzien na te same zarzuty, pisane w tym
samym stylu przez ludzi ktorzy sa na krotko na forum, by moc sie obiektywnie
wypowiedziec, jub przez szalencow, ktorzy za punkt honoru biora sobie dowalenie
mojej skromnej osobie!
Jak moge zrozumiec mlodych zapalczywych, tak wyjadacze, ktorzy tylko memłaniem
bezzebnymi paszczekami usiluja jeszcze tu istniec - sa przezemnie ignorowani.
Troche smiesza mnie zarzuty wykorzystywania przezemnie w moich sporach slow
powszechnie uznawanych za nieparlamentarne i deprecjonowania przy ich pomocy
moich adwersarzy. Od dluzszego czasu wystrzegam sie uzywania wyrazow w
polemikach. Uzywam ich tylko od czasu do czasu - kierujac do osob, co do
ktorych jestem pewien, ze odczytaja je wlasciwie. Smiesznym wiec wydal mi sie
ten zarzut, pochodzacy z ust niby "nowego" czlowieka na forum. Skoro naprawde
jest "nowy" to musial zostac przez kogos poinstruowany i odpowiednio
nastawiony, albo po prostu ten ktos nie jest "nowym"
Na przyszlosc wszystkim moim potencjalnym adwersarzom miast czczej retoryki
proponuje szpade szable lub pistolety. Albo zalecam przed zasiednieciem do
kompa zimny prysznic!