Dodaj do ulubionych

I have a dream...

16.08.04, 13:06
Zaczęłam jak Martin Luther King, ale ciąg dalszy lepszy:

Śnił mi się dzisiaj taki mały, kudłaty, garbaty koń (konik garbusek?!), który
mnie okropnie gryzł w stajni, aż płakałam ze strachu i odpychałam od siebie
jego pysk. Potem zmienił się w gryzącego mnie w samochodzie amstaffa!! Tego
musiałam trzymać za głowę, żeby mnie nie zeżarł żywcem. A na zakończenie ktoś
siedzący obok mnie stwierdził "o, juz cię polubił", spojrzałam, i okazało
się, że amstaff się do mnie uśmiecha takim upiornym uśmiechem psa z
kreskówki....
Obserwuj wątek
    • robgoblin Re: I have a dream... 18.08.04, 14:26
      the_dzidka napisała:

      > Zaczęłam jak Martin Luther King, ale ciąg dalszy lepszy:
      >
      > Śnił mi się dzisiaj taki mały, kudłaty, garbaty koń (konik garbusek?!), który
      > mnie okropnie gryzł w stajni, aż płakałam ze strachu i odpychałam od siebie
      > jego pysk. Potem zmienił się w gryzącego mnie w samochodzie amstaffa!! Tego
      > musiałam trzymać za głowę, żeby mnie nie zeżarł żywcem. A na zakończenie ktoś
      > siedzący obok mnie stwierdził "o, juz cię polubił", spojrzałam, i okazało
      > się, że amstaff się do mnie uśmiecha takim upiornym uśmiechem psa z
      > kreskówki....
      >

      Eee, a nie obudziłaś się czasem z ręką w sokowirówce?
      • the_dzidka Re: I have a dream... 18.08.04, 14:37
        > Eee, a nie obudziłaś się czasem z ręką w sokowirówce?

        Nie mam sokowirówki :-)))))
        Jak Małe? Sprzedaj coś...
        • robgoblin Re: I have a dream... 18.08.04, 14:50
          the_dzidka napisała:

          > Nie mam sokowirówki :-)))))

          To co tak mogło gryźć? Komar jest za mały jak na psa, a sweter ... nie no, w
          końcu jest lato.

          > Jak Małe? Sprzedaj coś...

          Na razie jest trudnosprzedawalne. Jak zacznie mówić, to towaru będzie na
          pęczki :)
          • raduch Re: I have a dream... 18.08.04, 15:00
            robgoblin napisał:

            > To co tak mogło gryźć? Komar jest za mały jak na psa, a sweter ... nie no, w
            > końcu jest lato.

            Amstaffy mają we łbach zakodowane, by ludzi nie ruszać. Może to pchła?

            > Na razie jest trudnosprzedawalne. Jak zacznie mówić, to towaru będzie na
            > pęczki :)

            Aha, w końcu dziewczynka. ;-)

            R
          • the_dzidka Re: I have a dream... 18.08.04, 15:12
            > To co tak mogło gryźć?

            To była personifikacja moich strachów zawodowo-prywatno-rodzinnych. Tak to
            sobie wymyśliłam.

            > Na razie jest trudnosprzedawalne. Jak zacznie mówić, to towaru będzie na
            > pęczki :)

            Prawda - biedny gobek... :-P
          • raduch Aha, tato, uważaj:-) 19.08.04, 09:46
            robgoblin napisał:

            > Na razie jest trudnosprzedawalne. Jak zacznie mówić, to towaru będzie na
            > pęczki :)

            Przypomniało mi się sprzed kilku dni. Trzeba uważać co i jak się do dziecka
            mówi. Dałem małemu jogurt, ale nie miał na niego ochoty. Zaczął go traktować
            jak zabawkę, toteż trochę się wylało. Wstając po mopa mruknąłem pod nosem:
            taaaak, najlepiej wylej wszystko. No i stało się nieuniknione, chłopaczek
            ironii nie załapał, za to polecenie ochoczo wykonał. :-)

            R
            • robgoblin Re: Aha, tato, uważaj:-) 19.08.04, 10:36
              raduch napisał:

              > Przypomniało mi się sprzed kilku dni. Trzeba uważać co i jak się do dziecka
              > mówi. Dałem małemu jogurt, ale nie miał na niego ochoty. Zaczął go traktować
              > jak zabawkę, toteż trochę się wylało. Wstając po mopa mruknąłem pod nosem:
              > taaaak, najlepiej wylej wszystko. No i stało się nieuniknione, chłopaczek
              > ironii nie załapał, za to polecenie ochoczo wykonał. :-)

              Cenna rada :))
              • the_dzidka Fajnego SMS-a dzisiaj dostałam :) 19.08.04, 10:47
                Przyszedł o 6:10:
                "Dzień dobry! Nazywam się Gabriela Maria T. i urodziłam się dziś o 4:30. Na
                razie mam 56 cm wzrostu i 3600 g wagi.Ocenili mnie na 10 pkt Apgar. A teraz idę
                spać. Pa."

                I w ten sposób kolega z pracy został tatusiem :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka