30.08.04, 20:09
Od trzystu, wzwyż. I tak trzymać.
Obserwuj wątek
    • miltonia Re: MLAWA 30.08.04, 20:52
      Jestes lokalnym patroita czy masz z tego profity?
      • quasthoff Re: MLAWA 30.08.04, 21:40
        Nie mam i nawet nie chcę mieć. Liczą się zupełnie inne wartości, przede
        wszystkim duchowe. I czysta sympatia. To takie proste, że aż trudno zrozumieć?
        • miltonia Re: MLAWA 30.08.04, 22:34
          No nie, chyba nie. Tzn. co to sa wartosci duchowe?
          • mmpm Re: MLAWA 30.08.04, 22:38
            Miltonia, nie wiesz? Duch, czyli spirit.
            • miltonia Re: MLAWA 30.08.04, 22:56
              Widzialam, ze jest to cos mi bliskiego. Dzieki Mmpm.
            • edzioszka spirit-seans 31.08.04, 10:55
              hyhy, Quastek zaś poddał się łagodnemu tchnieniu ducha, a słowa Wasze począł
              rozważać w swym sercu ;)
              • jotek27 Re: spirit-seans 31.08.04, 14:49
                No niech ! A juz sie martwili( vide Oldpiernik i Kanuk) ze Edzioszka umilkła a
                tu prosze o to o samym Duchu Swietym... Niespodziewane sa przypadki z poezją!!!
    • pejsaty Re: MLAWA 31.08.04, 10:39
      czy to aby nie w mlawie byl slynny pogrom cyganow? (bo cygan mial mercedesa)
      • jotek27 Re: MLAWA 31.08.04, 14:01
        Owszem był, rzekomy "pogrom", i nie dlatego ze Cygan miał merdcedesa ale
        dlatego że młody Rom ( inaczej Cygan)jadąc bardzo szybko ulicami miasta
        spowodowal śmiertelny wypadek, na ulicy Szpitalnej potrącił 2 osoby ( jedna z
        nich zmarła w szpitalu, druga jest inawlidą ) i uciekł z miejsca wypadku, a
        potem no cóz , zadziałało prawo tłumu ( Le Bon) ...potem był marsz na
        domostwa Cyganow, nikt z Cyganów nie zginąl, wiec trudno mowic o pogromie...
        Zeby zapoznacsie z gebneza wydarzen warto siegnąć do ksiazki Krzeminskiego i
        Spiewaka o scojologicznych przemianach Mławy lat 90 tych... A oto clou po
        tym "pogromie" - w sobote 4 września w Mławie odbedzie sie Festiwal Kultury
        Romskiej.Bedzie spiewał Don Wasyl.
        • pejsaty Re: MLAWA 31.08.04, 17:01
          rozumiem, po prostu mieszkancy mlawy wzieli sprawy we wlasne rece, przy okazji
          biorac pare innych spraw z romskich domostw, no ale skoro przyjezdza do mlawy
          sam don wasyl, to juz nie pozostaje mi nic innego jak uwierzyc, ze panuje teraz
          tam atmosfera pokoju, a biale golabki lataja z galazkami oliwnymi w dziobkach.
          • kanuk Re: MLAWA ? 31.08.04, 21:21
            czy przypadkiem mua va nie znaczy ja ide po starokoscielnoeuropejsku?
            • quasthoff Re: MLAWA 31.08.04, 23:50
              www.tc.ciechanow.pl/arch/991102/irena.htm
              • jotek27 Re: MLAWA 01.09.04, 11:42
                Z wzruszeniem przeczytałenm tekst Krzysztofa Jakubowskiego .Polecam wszystkim,
                ktorzy wierzą w ...miłość ! Niemcy w 1939 roku spiewali potem : Pod Mławą był
                pierwszy bukiet... Ale Mława sie nie poddała nigdy!!! Dzisiaj 1 wrzesnia o
                godzinie 16 odbędą się uroczystości Przy Pomniku Piechura Polskiego (przy
                trasie E 7) zwiazane z 65 rocznicą Bitwy pod Mławą. I zarazem Zjazd
                Kombatantów Żołnierzy Armii Modlin, którzy : " Godni są by pamiętali i czcili
                ich wszyscy. Bo za prawa i zwyczaje ojczyste walczyli mężnie i wytrwale!"
                Cytuję wprost słowa wyryte na masywie bunkra z z 1939 roku , gdzie sa
                pochowani Zolnierze polegli w Bitwie Mławskiej...
            • jotek27 Re: MLAWA ? 01.09.04, 14:01
              Mu ava owszem oznacza po łacinie i owo, ale zródłosłów jest prozaiczny bo nazwa
              miasta pochodzi od ...mułu rzecznego...
          • jotek27 Re: MLAWA 01.09.04, 11:48
            Z tym ze mieszkancy Mławy wzieli sprawy w swoje ręce to akurat w pełni sie nie
            zgadzam. Jednakze nie neguję : były przypadki rabunków , grabiezy ,a ci
            którzy byli sprawacami zostali aresztowani i surowo ukarani przez
            Sądy :Rejonowy i Wojewodzki w Warszawie ...
            • quasthoff Re: MLAWA 01.09.04, 14:44
              www.mlawa.um.gov.pl/legenda.htm
              • quasthoff farewell 02.09.04, 09:08
                Nie pytajcie mnie, dlaczego więcej nie?
                Smutkiem mnie otuliła przeszłośc rzeczywistości marnej,
                koniec zawsze przeraża, lecz z jakiś powodów
                tak miało być.
                Nie pytajcie mnie - dlaczego?
                • jotek27 Re: farewell 15.09.04, 12:30
                  Widze ze już nastąpił przesyt i zmęczenie Mławą... Pozdrawiam i dziekuję!!!
                  A propos na pytanie wiersza:" Nie pytajcie mnie dlaczego?"Mozna odpowiedzieć...
                  dlatego... Quasthoffie składajac Ci podziekowanie zarazem gratuluje
                  skutecznego i czasami nieskutecznego odpierania atakow innych internautów.
                  Takie są zwariowane czasy ,że wszyscy wszystkich podejrzewaja i pytają: Kto za
                  NIM ( TYM) stoi? Oświadczam że Quasthoff działał z altruistycznych pobudek i za
                  to Mu Cześć i Chwała. !
                  • quasthoff Re: farewell 22.09.04, 14:41
                    Wielkie dzięki jotku za miłe słowa.
                    • quasthoff ? 09.10.04, 16:59
                      !
                      • quasthoff Może to właśnie Ty 05.11.04, 23:59
                        Nareszcie jestem na równych
                        prawach: mam ciągle za mało czasu.
                        Do pracy jadę na długach,
                        w przepełnionym tramwaju
                        może to właśnie ty (jakiegoś) mnie
                        z całych sił nienawidzisz.

                        Ryszard Krynicki
                        • quasthoff Optymista 06.11.04, 13:00
                          Optymista buduje sobie sejf we wnętrzu celi, maluje jego wnętrze niebiańskim-
                          błękitem, barykaduje drzwi i mówi, że jest w niebie.

                          Krzysztof Boczkowski
                          • quasthoff POROZUMIENIE 05.01.05, 15:00
                            Dorośli mogą wszystko!
                            woła z płaczem

                            Dzisiaj jesteś już dorosła
                            i wiesz jak niewiele dorośli mogą

                            Tak i ja dzisiaj mówię:
                            Oni mogą wszystko
                            ci co odeszli
                            Dlaczego więc ich nie ma
                            kiedy tak bardzo ich potrzebujemy

                            Ale oni tylko rozkładają ręce
                            uśmiechają się i odpowiadają:
                            Kiedy będziesz tu
                            sama się o tym przekonasz


                            Julia Hartwig " Bez pożegnania"
                            • oldpiernik Re: POROZUMIENIE 06.01.05, 10:19
                              W rozłożonych rękach
                              zaprasza do niemocy
                              nie duch, nie człowiek,
                              nie wysłannik nocy...
                              Więc kto?

                              W zamkniętej dłoni trzyma
                              coś, jak skarb ukryty,
                              jak obietnicę, jak kwiat,
                              jak niezapisane zeszyty...
                              Więc co?

                              Jakiś obłok niewielki
                              niepewności, niewiedzy,
                              niewiary, niepokoju,
                              niemożności, niechęci...
                              Więc jak?
                              • quasthoff MOŻE TO WŁAŚNIE TY 06.01.05, 13:28
                                Nareszcie jestem na równych
                                prawach: mam ciągle za mało czasu.
                                Do pracy jadę na długach,
                                w przepełnionym tramwaju
                                może to właśnie ty ( jakiegoś ) mnie
                                z całych sił nienawidzisz.

                                Ryszard Krynicki
                              • jotek27 Re: POROZUMIENIE 04.05.05, 15:13
                                Oldpierniku czyżbyś był porte parole samej Julii Hartwig?????
    • quasthoff Re: MLAWA 10.02.05, 23:23
      Cicho wszędzie, pusto wszędzie, zawsze tak będzie?
      • quasthoff Re: MLAWA 10.02.05, 23:25
        Odpowiadam mocno---------------NIE, NIE i jeszcze raz NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE.
        • miltonia Re: MLAWA 12.02.05, 17:39
          To staraj sie Quastek. Podpowiem Ci tylko, ze predzej przyciagniesz towarzycho
          necac wiktem, napitkiem i golymi babami (albo/i przystojnymi mezczyznami) niz
          wierszami, nawet dobrymi.
          • quasthoff Re: MLAWA 12.02.05, 23:44
            Czy przystojni mężczyżni mają też być goli? A jak goły przystojny mężczyzna
            recytować będzie wybitny wiersz świetnego autora to co wtedy? Może również być
            przy elegancko nakrytym stole gdzie i dobre wino i super dania artystycznie
            podane będą. I cóż wtedy się stanie? To jest moje pytanie? Zresztą wcale nie
            oczekuję odpowiedzi.
            • quasthoff Re: MLAWA 13.02.05, 22:31
              A może oczekuję?
            • oldpiernik Re: MLAWA 14.02.05, 07:50
              Paradoks mławski.


              Przystojny mężczyzna nie jest goły, nawet jeśli jest goły.

              Komentarz - mężczyźnie nie przystoi bycie gołym. W ostateczności, mężczyzna
              może być spłukany.

              OLDNIEPRZYSTOJNY
              ;0)
              • rekin15 Re: MLAWA 14.02.05, 14:49
                Czy chodzi tutaj o spłuczkę w sedesie?
                • kanuk Re: MLAWA 14.02.05, 17:06
                  chodzi o higiene.
                  • quasthoff Re: MLAWA 14.02.05, 20:08
                    Higienę umysłu, jak dobrze zrozumiałem?
                    • miltonia Re: MLAWA 14.02.05, 22:42
                      Wymyty umysl nie jest pociagajacy w przeciwienstwie do wymytego ciala
                      (przystojnego, oczywiscie).

                      Czy przystojni mężczyżni mają też być goli? A jak goły przystojny mężczyzna
                      recytować będzie wybitny wiersz świetnego autora to co wtedy? Może również być
                      przy elegancko nakrytym stole gdzie i dobre wino i super dania artystycznie
                      podane będą. I cóż wtedy się stanie? To jest moje pytanie? Zresztą wcale nie
                      oczekuję odpowiedzi.

                      Goly zawszec bardziej pozadany jest od splukanego.
                      Nie uwazasz Quastek, ze golas recytujacy naboznie tworczosc Jarka Kwietnia
                      bylby dosc zabawny?
                      Jakby co to z super dan lubie mielone, Quastek.



                      • quasthoff Re: MLAWA 14.02.05, 23:43
                        Ejże, czy ja kiedykolwiek wspominałem o tym, że poezję szanownego Jarosława
                        zaliczam do wybitnych? Po prostu niektóre z jego wierszy są niezłe i tyle. A
                        spożywanie na golasa mielonych to dopiero jest powód do spontanicznego śmiechu.
                        Przyznam, że jeszcze tak nie próbowałem. Zresztą wolę schabowe. Albo duszonego
                        kurczaka z warzywami bez golizny. Może być też wino i ładna muzyka. Na
                        przykład "Podróż zimowa" Schuberta. Akurat trochę sypie to na czasie. "Gute
                        Nacht"
                        • oldpiernik Re: MLAWA 15.02.05, 13:59
                          mężczyzna mógłby być nagi, ale na ten stan monopol ma prawda

                          do posiłku wolicie zasiadać z czystym ciałem, czy z czystym umysłem?
                          strawa duchowa też wymaga czystości duszy?

                          OLDZAMOTANY ;0)
                          • miltonia Re: MLAWA 16.02.05, 21:42
                            Naga prawda zazwyczaj jest bardzo wstydliwa, w przeciwienstwie do mezczyzny.
                            Do posilku lubie zasiadac z czystymi sztuccami.
                            • quasthoff Re: MLAWA 16.02.05, 23:39
                              Srebrnymi z monogramem?
                            • oldpiernik Re: MLAWA 17.02.05, 08:45
                              Z czystym serwisem.
                              Przy jedzeniu i tak się pobrudzi.
                              Pełna analogia do faceta.
                              • quasthoff Re: MLAWA 23.02.05, 13:32
                                Można tak jeść, żeby się nie pobrudzić, można tak żyć by inni nie mieli nigdy
                                dosyć.
                                • oldpiernik Re: MLAWA 24.02.05, 08:01
                                  przewlekły niedosyt może wszak zaowocować nieżytem
                                  a od nieżytu do niebytu już tylko małe b

                                  Można żyć rozrzutnie, jeśli okruchami żywi się nadzieje.

                                  ;0)
                                  • quasthoff Re: MLAWA 25.02.05, 00:18
                                    Niektórzy czekają na WIELKI NIEBYT.
                                    • quasthoff CIORAN 27.02.05, 21:10
                                      Kto czytał "Rozmowy z Cioranem"? - proszę się przyznać bez bicia!
                                      • miltonia Re: CIORAN 27.02.05, 23:24
                                        No ja rozmawialam jedynie o Czytadle.
                                        • oldpiernik Re: CIORAN 02.03.05, 13:21
                                          Cio rano nawiązuję kontakt z tym, no , sedesem.

                                          Z pozytywnych bohaterów najbardziej lubię ŚMIERĆ w cyklu o świecie Dysku.
                                          Pratchett mi odpowiada.
                                          Ciorana nie znam (za wyjątkiem wspomnianego powyżej).

                                          OLDPARTYZANT
                                          • jotek27 Re: CIORAN 03.03.05, 13:47
                                            Wstyd Oldpierniku, chyba na prawde zaczynasz pierniczyc.. Cioran , wielkim
                                            poeta był. Francuski poeta rumunskiego pochodzenia,o wielkiej wyobrazni i pod
                                            wpływem nie mniej wielkiego rodaka Mircei Eliade...
                                            • quasthoff Re: CIORAN 03.03.05, 22:18
                                              "Bach jest dla mnie bożyszczem. Wprost nie do pojęcia jest dla mnie, że są
                                              ludzie nie rozumiejący Bacha - a jednak to fakt. Sądzę, że muzyka to naprawdę
                                              jedyna sztuka zdolna stworzyć głęboką wspólnotę między dwiema istotami
                                              ludzkimi. Nie poezja, lecz tylko muzyka. Ktoś niewrażliwy na muzykę cierpi na
                                              okropne kalectwo. Jest niewyobrażalne, że ktoś może nie być wrażliwy na
                                              Schumanna czy Bacha, natomiast zupełnie dobrze rozumiem kogoś, kto twierdzi, że
                                              nie lubi poezji. Co się jednak tyczy muzyki, sprawa jest inna, bardzo, bardzo
                                              poważna.
                                              Kiedy pan słucha muzyki?
                                              Przez cały czas, zwłaszcza teraz, gdy już nie piszę. Przestałem pisać, uważam,
                                              że nie warto ciągnąć tego dalej, ale tę posuchę wypełnie muzyka. Życie bez
                                              muzyki jest dla mnie naprawdę absurdem."

                                              Cytowany fragment pochodzi z książki "Rozmowy z Cioranem" Rozmowę prowadził
                                              Michael Jakob.
                                              • miltonia Re: CIORAN 04.03.05, 10:50
                                                No ja tez lubie seks przy muzyce.
                                                • quasthoff Re: CIORAN 04.03.05, 11:56
                                                  Seks przy muzyce? Gdzie o tym była mowa?
                                                  • miltonia Re: CIORAN 04.03.05, 18:17
                                                    Miedzy wierszami byla mowa.
                                                  • quasthoff Re: CIORAN 04.03.05, 18:26
                                                    Ja tego tak nie odczytałem. Może szkoda?
                                                  • quasthoff Re: CIORAN 04.03.05, 20:25
                                                    Pamiętajcie: CIORAN a nie wycioran.
                                                  • miltonia Re: CIORAN 05.03.05, 11:05
                                                    Ja tego tak nie odczytałem. Może szkoda?

                                                    Quastek, no wiesz co?! Bierzesz doslownie poete? A metafory, podteksty, aluzje?
                                                    Ech, normalnie mnie zadziwiles.
                                                  • kanuk Re: CIORAN 05.03.05, 13:32
                                                    tez sie zdziwilem,naprawde. to cudowne uczucie w moim wieku :)
                                                    a ten Cioran to myslalem,ze Rumun jest. moze ?
                                                  • miltonia Re: CIORAN 05.03.05, 15:20
                                                    Mnie sie z amrykanskim (chyba) wynalazkiem kojarzy czyli corianem.
                                                  • quasthoff Re: CIORAN 06.03.05, 13:19
                                                    Idealnie Ci się skojarzył. Jest z pochodzenia Rumunem ale pisał we Francji.
                                                  • kanuk Re: CIORAN 07.03.05, 22:03
                                                    a jedna znajoma to myslala kiedys ,ze Ciociosan to wino domowej roboty mojej
                                                    cioci. pisala w Katowicach.
                                                    PS : ktos ciagle zmienia nazwe forum. moze bedzie pikantniej?
                                                  • quasthoff Re: CIORAN 07.03.05, 23:38
                                                    Chili, pieprz, ostra musztarda, cynamon w laskach, gorczyca dla podniebienia,
                                                    film z gatunku otrzejszych dla wybranych i odpornych oraz łoże z gwoździami dla
                                                    lubiących nocny masaż kręgosłupa. Plus pikantny rozwój szarych komórek. To
                                                    polecam szczególnie i codziennie. A Ciociosan jest za mdły. Wolę bardziej
                                                    półwytrawnego, jakomś Kadarkę czy cóś podobniejszego w smaczku.
                                                  • miltonia Re: CIORAN 08.03.05, 00:09
                                                    No, no Quastek! Jak jeszcze napiszesz, ze ostra jazde lubisz, to normalnie
                                                    zaniemowie z wrazenia.
                                                  • quasthoff Re: CIORAN 08.03.05, 18:27
                                                    Pastelowe i kameralne bardziej mnie pociąga ale ostre i dynamiczne, jak w
                                                    życiu - też jest potrzebne dla równowagi. Inaczej byłoby za mdło.
                                                  • miltonia Re: CIORAN 09.03.05, 16:49
                                                    Tak sadzilam, ze lubisz pieprznie, Qustek. Za duzo tego kamuflazu bylo.
                                                  • quasthoff Re: CIORAN 10.03.05, 15:23
                                                    Ej, ej! Przesadzasz! Czy nie wiesz, że nadmiar pieprzu szkodzi na żołądek?
                                                  • quasthoff PIEPRZ 10.03.05, 15:26
                                                    Pieprz - pieprzem, a gdzie tu poezja?
                                                  • miltonia Re: PIEPRZ 10.03.05, 23:17
                                                    Nie szkodzi a pomaga (ten pieprz).
                                                    Poezja jest w nas.
                                                  • quasthoff p i p 11.03.05, 12:56
                                                    Pieprzna poezja - jak zrozumiałem?
                                                  • miltonia Re: p i p 11.03.05, 15:13
                                                    Przede wszystkim! Potem slone lzy zostaja.
                                                  • quasthoff Łzy. 11.03.05, 15:46
                                                    Łzy z czasem wyparują ale sól zostanie.Czy jodowana - nie wiem? Może z Morza
                                                    Martwego, jak żywy jest człowiek. I płaski jak jego równina bez końca. Jak
                                                    nieskończoność z nieosiągalnym horyzontem.
                                                  • miltonia Re: Łzy. 12.03.05, 10:26
                                                    jak żywy jest człowiek. I płaski jak jego równina bez końca

                                                    Mow za siebie Quastek, co jak co ale ja tam plaskata to nie jestem.
                                                  • quasthoff płarzczyzna! 12.03.05, 15:46
                                                    Toto byla pszenoźnia.Boć który z nas jest plaski? Nikt.
                                                  • edzioszka hmmm, przypomniał mi się kolega 12.03.05, 16:10
                                                    z klasy (z liceum) o nazwisku Pła(w)ski..

                                                    wchodzimy do sali, rozpoczyna się lekcja fizyki.. nasz psor o dźwięcznym pseudo
                                                    Halogen (łysa głowa przywodząca na myśl żarówkę z trzema natapirowanymi
                                                    włosami) sprawdza listę obecności.. wyczytuje: "Płaski!".. chwila
                                                    zastanowienia, głęboki wdech.. "nie martw się chłopie, mężczyzna powinien być
                                                    płaski, kobietka to co innego" :)

                                                  • miltonia Re: płarzczyzna! 12.03.05, 17:17
                                                    Aj, Quastek juz sie tak nie reklamuj.
                                                  • quasthoff Zafstydzjony. 12.03.05, 22:19
                                                    Juś nie bendem, psieprasiam.
                                                  • miltonia Re: Zafstydzjony. 13.03.05, 22:12
                                                    Nie, no wstydzic sie tez nie ma czego, hihi...
                                                  • quasthoff Muzyka na trzy akordeony. 14.03.05, 11:48
                                                    Czy słuchał ktokolwiek akordeonowego MOTION TRIO? Dla mnie bomba! Na przykład
                                                    Penderecki albo Bobby McFerrin.Na szczęście mają swoją oficjalną stronę
                                                    internetową, na której udostępniono kilkanaście nagrań zespołu. Jak ktoś chętny
                                                    to polecam. Dodam, że wczoraj występowali w Warszawie. Hey!
                                                  • quasthoff Re: Muzyka na trzy akordeony. 14.03.05, 12:13
                                                    www.motiontrio.com/a1Home.html
                                                  • quasthoff Mława, Warszawa. 16.03.05, 15:33
                                                    Dzięki Jarosławie za wizytę.
                                                  • miltonia Re: Mława, Warszawa. 18.03.05, 22:19
                                                    Jaroslaw nas wizytowal czy Tylko Ciebie Quastek?
                                                  • quasthoff Re: Mława, Warszawa. 18.03.05, 22:37
                                                    Tylko mnie. Przecież się nie rozdwoi, roztroi czy rozczworzy, nie mówiąc już o
                                                    nieskończoności.Ale wino przywiózł niezłe.
                                                  • miltonia Re: Mława, Warszawa. 19.03.05, 12:26
                                                    I recytowal z uczuciem tworczosc wlasna?
                                                  • quasthoff Re: Mława, Warszawa. 19.03.05, 18:19
                                                    Wcale nie recytował, natomiast wygłosił monolog na temat bardzo ciężkiej orki
                                                    sędzięgo. Nie wdając się w szczegóły powiem tylko, że bardzo go podziwiam,
                                                    szczególnie za odporność fizyczną i psychiczną, pomimo tych niekorzystnych
                                                    elementów w codziennej, czasami niewdzięcznej przecież pracy.
                                                  • miltonia Re: Mława, Warszawa. 20.03.05, 10:34
                                                    Ajajaj, zaraz sie okaze, ze sedzia to co najmniej jak komandos. Juz naprawde
                                                    nie masz go za co Qustek podziwiac? A za dziela wiekopomne to pies?
                                                  • quasthoff Re: Mława, Warszawa. 21.03.05, 15:34
                                                    Hey, piej,
                                                    śmiej gdziej,
                                                    chciej sklej
                                                    wiej z tej
                                                    gdziej siej,
                                                    ojej?
                                                  • miltonia Re: Mława, Warszawa. 22.03.05, 08:46
                                                    Ze niby co?
                                                  • quasthoff Ej, ej, ej? 22.03.05, 14:07
                                                    Sam chciałbym wiedzieć co spontanicznie skleciłem?
                                                  • quasthoff Życzenia 26.03.05, 13:10
                                                    Radosnych, pogodnych, rodzinnych świąt.
                                                  • miltonia Re: Ej, ej, ej? 26.03.05, 22:25
                                                    Sam chciałbym wiedzieć co spontanicznie sklec

                                                    Tez czasami tak mam i po pijaku glupot nagadam.

                                                  • quasthoff Re: Ej, ej, ej? 27.03.05, 00:05
                                                    Ale to nie było po pijaku ino w zupełności na trzeźwo a spontanicnie jacuś samo
                                                    tak wyslo i basta.
                                                  • jotek27 Re: CIORAN 29.03.05, 11:16
                                                    A ja polecam "Sekret Mnicha" Mołdawskie półwytrawne czerwone! Bożeeeeeeeee!
                                                  • miltonia Re: CIORAN 30.03.05, 11:50
                                                    Ze niby skuwa i glowa po nim nie boli?
                                                  • quasthoff WYPOCINY 31.03.05, 09:57
                                                    Lepsza stówa niż skuwa. A może na ryby, że niby co? Gdzieś się nim boli tam coś
                                                    się poli, rozum w głowie nie powie co to zdrowie. Loj, łoj i toj mać gnoy a
                                                    siem nie zatrzymoy.Boć i poć siem leje kiedym lud siem śmieje z tego i owego
                                                    jak by było z czego. Casy nastały cienżkie jak cienżarek przy sztangiście a
                                                    może bytak zmienić łodważniki i pomagać sobie nawzajem. Nie to nie. łaski bez.
                                                  • oldpiernik Re: WYPOCINY 31.03.05, 12:20
                                                    Lekarsko piłko poćwiczyć.
                                                    Piłka raz, piłka dwa, trzeźwiałka trzy.
                                                    Cio rano, dla zdrowotności.

                                                    OLDPROZAICZNY
                                            • oldpiernik Re: CIORAN 31.03.05, 12:12
                                              Nu dobra, wstyd.
                                              Jednak nie o pierniczenie tu idzie, a o brak ogłady. A może wykształcenia.
                                              Poezji Małgorzaty D. też nie znam, a chciałbym.

                                              OLDPOGRĄŻONY
                                              • quasthoff Tourne 18.04.05, 21:08
                                                Już w Warszawie.
                                                • miltonia Re: Tourne 20.04.05, 21:42
                                                  Jesli jestes Quastek w Warszawie to mozemy chyba odebrac te prezenty co nam z
                                                  Japonii przywiozles, co nie?
                                                  • quasthoff Re: Tourne 30.04.05, 22:50
                                                    To będzie problematyczne, ponieważ nic nie obiecałem. Zresztą po Japonii była
                                                    Francja a niedługo potem Niemcy i Szwajcaria z pięknymi widokami i taką też
                                                    pogodą, więc i wspomnienia są też na poziomie. A nie wystarczy jak prezentem
                                                    będzie ciekawy opis zabytków, miejsc w których mimo nawału pracy się
                                                    zatrzymywaliśmy i mieliśmy okazję (krótko bo krótko ) coś obejrzeć godnego
                                                    uwagi i zapamiętania? Na przykład fantastyczny przełom Renu. Po prostu cudo
                                                    przyrody. Albo przepiękny hotel w stylu góralskim otoczony mniej więcej górami
                                                    w stylu Bukowiny Tatrzańskiej. To na tyle. Hej, tourne, tourne - niedługo
                                                    Hiszpania.
                                                  • quasthoff Obdarowanie 04.05.05, 15:22
                                                    Jestem uradowany cudem zwykłych
                                                    rzeczy: obracam w dłoniach kamienne
                                                    kule przywiezione z Kenii, które kupiłem
                                                    w amerykańskim sklepie; leczę stopy
                                                    balsamem z dalekiej Syberii; odprawiam
                                                    Mszę Świętą z Tobą, Jezu, i z Grażynką;
                                                    przez okno wpada cień, byśmy nie ulegli
                                                    pokusie szczęścia i wielkiego obdarowania.

                                                    Chicago, 8.08.2003

                                                    Jan Sochoń z tomiku "Bagaż podręczny".

                                                    Grażynie Ozorowskiej
                                                  • jotek27 Re: Obdarowanie 04.05.05, 15:42
                                                    I tak z ze zwyklych rzeczy dar , dar wiekszy niżbysnmy sie spodziewali...
                                                    X Jan Sochoń ujał to co prawda nie błyskotliwie, ale zwyczajnie banalnie,ze nie
                                                    banalnie...
                                                  • quasthoff Trzecia Mahlera 07.05.05, 15:54
                                                    Symfonia oczywiście. I tekst; "O czym opowiada mi człowiek"? W czwartej części.
                                                    Śpiewa alt. Skupienie, kontemplacja, Nietzche. Cudowne.
                                                  • jotek27 Re: Tourne 04.05.05, 15:39
                                                    Tourneee, Tourneeee, a dyletanci rozpaczaja ze nie bedzie Wyscigu Pokoju...Jak
                                                    widze Oldpiernikowi sie teraz Cioran odmienia we wszystkich przypadkach i ale
                                                    kogo ( oj ! mnie) to obchodzi.... Miltonia zaczeła prowadzic analize
                                                    porównawcza na temat higieny i etsteyki, nagości meskiej i żenskiej,płaskiego i
                                                    wypukłego etc tec. Wystarczy. Miltonio !!!Mnogosci ty moje !!!Chyba nic nie
                                                    moze przebic dzisiejszego newsa z prasy rosyjskiej , mianowicie tego ze WÓDKA
                                                    POWODUJE ROZWOJ MÓZGU!!!! To jest odkrycie epokowe na miare Einsteina. Nic
                                                    dziwnego ze pijana Rosja jest awangarda światową ! Pozdrawiam
                      • jotek27 Re: MLAWA 04.05.05, 15:17
                        A dlaczego miałby ten golas nabożnie recytować tę poezje? Jakos nie widze zeby
                        to była nabożna czy tez pobożna poezja... Surrealizm sie kłania. Jesli tak to
                        czemu nie???Majowy nagi happening nikomu by nie zaszkodził...
                        • quasthoff Re: MLAWA MAJOWA 08.05.05, 16:12
                          Chyba jednak nie wszyscy byliby tak odważni. To nie plaża nudystów.
                          • jotek27 Re: MLAWA MAJOWA 12.05.05, 15:23
                            Ależ pisalem żartobliwie...Troszke pieprzności sie przyda... Nieprawdaż?
                            • quasthoff Re: MLAWA MAJOWA 12.05.05, 22:39
                              Prawdaż!
                              • quasthoff Mandolina 23.05.05, 09:42
                                Ci, których kuszą serenady,
                                I słuchające ich pięknisie
                                Bawią się w słówek mdłych rulady
                                Wśród drzew, gdzie śpiew echowo mgli się.

                                Tyrsys,Amyntas; przy Klitandrze
                                Wieczystym są też twarze nowe:
                                Ot! Damis... w wierszach - w łez Skamandrze
                                Topiący lwice salonowe.

                                Te kuse kurtki ich jedwabne,
                                Ich suknie długie nieskończenie,
                                Ich śmiechy, pozy ich powabne
                                I ich niebieskie, giętkie cienie,

                                Wszystko wraz księżyc w wir poczyna
                                Wciągać, sam w mocy zachwycenia!
                                I jęczy, brzęczy mandolina!
                                Muskają skroń pieściwe tchnienia.

                                Paul Verlaine

                                Tłumaczenie Roman Kłoniecki
                                • jotek27 Re: Mandolina 24.05.05, 10:35
                                  Wiersz Verlaine`a piekny.Ale wydaje mi sie ze Roman Koloniecki spolszyl zbyt
                                  młodopolsko...Chyba znam inne tlumaczenie ,bodajże Julii Hartwig. zaraz mi sie
                                  skojarzył z piosenka ś.p. Filipinek "Barl arleqina" ...
                                  • oldpiernik lirycznie... 24.05.05, 11:05
                                    "Liryka, liryka
                                    ckliwa dynamika
                                    angelologia i dal..."

                                    a tu błazen, wsród gawiedzi
                                    coś gryzmoli, nad czymś biedzi,
                                    może z rytmem, prawie z rymem
                                    spala się, ulata z dymem
                                    kiedy całkiem już uleci
                                    znów wyśmieją go poeci..

                                    OLDSKOSEM ;0)
                                    • quasthoff Spadający liść 25.05.05, 16:45
                                      Lekkim wiatrem zdmuchnięty.
                                      Zielony, świeży, wiosenny, pachnący.
                                      Jeszcze nie pora, nie jesień jeszcze, mieniąca tęczową feerią barw;
                                      a już zdziwiony, zalękniony, z seledynowym rumieńcem wstydu, bezszelestnie
                                      opada,
                                      na pustą ściółkę.
                                      Samotny
                                      i smutny.
                                      • jotek27 Re: Spadający liść 30.05.05, 14:26
                                        Haiku-owaty wiersz... Wszyscyśmy lismi na wietrze...Życzę owocnego
                                        przedzierania sie wśród Pirenejskich Przełęczy...
                                        • oldpiernik Re: Spadający liść 01.06.05, 07:46
                                          "póki lecisz, żyjesz"
                                          • quasthoff Re: Spadający liść 14.06.05, 00:38
                                            Lecąc - drżysz.
                                            Drżąc - żyjesz.
                                            Żyjąc - pragniesz.
                                            Ot, co!
                                            • quasthoff Smutne słowa ! ? 15.06.05, 17:13
                                              Nie!Szczęśliwy żywot człowieczy!?
                                              Czyżby?
                                              Iż!
                                              O-ho! - nie tak ostro, mały, wielki ludziku.
                                              Tak trzymać.
                                              Do końca.
                                              • jotek27 Re: Smutne słowa ! ? 20.06.05, 11:54
                                                "W ogrodzie moich mistrzów poszarpano drzewa(...)
                                                St. Baliński
                                                • quasthoff Waga 21.06.05, 14:11
                                                  Czy można
                                                  postawić
                                                  znak równości,
                                                  pomiędzy
                                                  znakiem zapytania,
                                                  a wykrzyknikiem?
                                                  • quasthoff Nadwaga 27.06.05, 23:27
                                                    Człowiek, chciałby inaczej,
                                                    w myślach i prawdziwym odbiciu w lustrze,
                                                    nie w gabinecie luster,
                                                    lecz w rzeczywistości
                                                    spojrzeć na siebie
                                                    nie widząc
                                                    wroga.
                                                  • jotek27 Re: Nadwaga 29.06.05, 11:15
                                                    Waga i nadwaga.. a moze inaczej ? Byt i nie byt??? Zartobliwie powiem ze
                                                    lepiej mieć z czego schudnąc niż przytyć....
                                                  • quasthoff ? 06.07.05, 13:14
                                                    Moja słabość
                                                    polega na tym,
                                                    że nie oczekuję
                                                    odpowiedzi
                                                    na zadawane
                                                    pytania.
                                                  • quasthoff Kolejność 12.07.05, 00:22
                                                    A będzie cel dosadny,
                                                    elegancką frazą gotycką,
                                                    historią i jasnością
                                                    kolumn leniwych

                                                    łaskawością mistrzów,
                                                    nieskażoną oczekiwaniem
                                                    pospiesznym

                                                    radosnym snem
                                                    Terpsychory
                                                    uśpionej

                                                    wieczystej

                                                    zaklętej

                                                    życiem.

                                                  • quasthoff nie wiem?! 14.07.05, 00:41
                                                    Jak napisać,
                                                    jak wyczuć umysłem,
                                                    podświadomością,
                                                    intuicją,
                                                    następne słowo,
                                                    i to poprzednie,
                                                    aby powstał sens
                                                    tego,
                                                    co pragniemy
                                                    przekazać?
                                                  • jotek27 Re: nie wiem?! 14.07.05, 10:46
                                                    Bo gdybysmy wiedzieli, to mielibyśmy racje Absolutną. I na tym polega urok nie
                                                    nazwanego,nie dotknietego!!! , a propos poprzedniego wiersza, widzę jak on jest
                                                    na czasie, w podświadomosci , w tle wydarzen- w londynskim metrze, albo w
                                                    pociagu pod Madrytem, albo w kawiarni na Bali czy tez na Manahattanie 11
                                                    wrzesnia 2001 roku ... Jest.
                                                  • quasthoff jotek27 14.07.05, 16:34
                                                    Czy zauważyłeś jotku, że ten poprzedni wiersz zaczyna się kolejną literą
                                                    alfabetu?
                                                  • quasthoff Pytanie? 16.07.05, 16:41
                                                    Czy znacie te słowa piosenki-"...jak ze zmęczonych oczu, czesać blask"...
                                                  • quasthoff Zakrętas 18.07.05, 14:34
                                                    Chciałbym rozciągnąć,
                                                    znak zpytania,
                                                    tak
                                                    mocno,
                                                    tak
                                                    silnie
                                                    tak
                                                    zdecydowanie,
                                                    by stał się
                                                    na zawsze
                                                    pewnikiem.
                                                  • quasthoff sierpień 24.07.05, 10:35
                                                    ?!
                                                  • quasthoff Magia zera 01.08.05, 22:41
                                                    Pośród wszystkiego,
                                                    ono jest największe,
                                                    najpotężniejsze,
                                                    przygniatające
                                                    swym ciężarem
                                                    obszar niezmierzony,
                                                    nieosiągalny,
                                                    niezbadany
                                                    jak pyłek
                                                    człowieczy
                                                    w makroskali
                                                    wszechświata.
                                                  • quasthoff Re: Magia zera 01.08.05, 22:48
                                                    Pośród wszystkiego,
                                                    ono jest największe,
                                                    najpotężniejsze,
                                                    przygniatające
                                                    swym ciężarem
                                                    obszar niezmierzony,
                                                    nieosiągalny,
                                                    niezbadany,
                                                    jak pyłek
                                                    człowieczy
                                                    wobec makroskali
                                                    wszechświata.
                                                  • quasthoff Szala 17.08.05, 21:08

                                                    Jeszcze nie padło
                                                    na czysty biały arkusz,
                                                    czekając
                                                    cierpliwie
                                                    przed
                                                    gabinetem
                                                    na swoją kolej.
                                                    Jaki jest ciężar,
                                                    jeszcze
                                                    niewypowiedzianego
                                                    słowa?
                                                  • quasthoff konsekwencja 25.08.05, 12:43
                                                    Istotą, prawdą życia,
                                                    jest ten rodzaj
                                                    myśli, które
                                                    wymykają się
                                                    wszelkim osądom,
                                                    wszelkim negacjom,
                                                    wszelkiej krytyce.
                                          • jotek27 Re: Spadający liść 26.08.05, 13:34
                                            Jak widze,umilkłes Oldpierniku? Szkoda tak fajnie sie przyjęla twoja
                                            fomruła"ALE KOGO TO OBCHODZI". Edzioszka chyba przeksztalciła sie w Edwarda
                                            Nozycorekiego > Straszne !!!A Miltonia milczy na tyyyyyyyyyle mil...Szkoda.
                                            Szkoda Szkoda...
                                            • quasthoff Au 26.08.05, 16:05
                                              Jotku, podobno milczenie jest złotem, mowa srebrem, choć porównując
                                              muzykologicznie, to właśnie pauzy umieszczone w odpowiednich miejscach dzieła
                                              muzycznego są tym elementem optymalnym, a nie nuty. Choć może różnie to
                                              postrzegamy?
                                              • jotek27 Re: Au 30.08.05, 13:58
                                                Jak najbardziej Quashoffie !!!I to wymowne Auuuuuuuuuuu! I symbol chemiczny i
                                                okrzyk bólu... Ach złoto boli... Au!
                                                • quasthoff silence 06.09.05, 20:20
                                                  Cisza dokoła, noc jasna, czyste niebo...I pisz, i śpiewaj Stefanie. I śpiewaj i
                                                  pisz.
                                                  • quasthoff Duet 11.09.05, 21:50
                                                    Zaśpiewaj frazę jak Mirella Freni,
                                                    krystalicznie czystym, uduchowionym,
                                                    nasyconym emocjami.
                                                    Zaśpiewaj głosem tak cudownym,
                                                    tak wysokim, tak giętkim,
                                                    głosem Renaty Scotto.
                                                    Połącz je razem
                                                    i odleć w inny wymiar.
                                                    Wymiar absolutu.
                                                  • quasthoff Nowy wiersz? 13.09.05, 16:21
                                                    Jotku, a może byś znowu coś napisał, nawiązując do muzyki. Tym razem może być
                                                    liryka wokalna Schuberta. I Twoje przemyślenia na ten temat. To jest nieśmiała
                                                    propozycja.
                                                  • quasthoff Kwitnąca wiśnia. 11.10.05, 19:29
                                                    Delikatnie,
                                                    przebiegam palcami,
                                                    po czarnych klawiszach
                                                    fortepianu.
                                                    Przed oczyma,
                                                    materializuje sie,
                                                    ośnieżona Fudżi.
                                                    Niemal słyszę
                                                    groźny oddech,
                                                    z głębi ziemi.
                                                    Nie odczuwam lęku.
                                                    Gram nadal,
                                                    by nie stracić
                                                    obrazu.
                                                  • quasthoff Re: Kwitnąca wiśnia. 19.10.05, 18:33
                                                    Co powiecie na temat książki "Japoński wachlarz"?
                                                  • quasthoff cisza 25.10.05, 17:02
                                                    choćby szept,
                                                    wykreowany
                                                    ruchem warg
                                                    uśpionych
                                                    w zapomnieniu
                                                    czasu,
                                                    drgające
                                                    źdźbło trawy
                                                    porwane wirtualnym
                                                    powiewem wiatru,
                                                    niesłyszalnym
                                                    jak
                                                    mgnienie powiek
                                                    uśpionych
                                                    wiecznością.
                                                  • jotek27 Re: cisza 28.10.05, 09:55
                                                    Chyba za cicho sie zrobilo na tym portaliku.. Jak na cmentarzu.Wiele glosow
                                                    umilklo. Trwa wlasciciwe dwugłos , a miejscami monolog. Chyba bardziej
                                                    wrzaskliwsze wiersze by obudzly Old piernika Miltonie Edzkioszke. Chyba ze wola
                                                    oni kontestowac POPISY PISUarowe...To tyle jesli chodzi o dzisiajsza sytuacje
                                                    polityczną. Nachchodzi Era Pisuardess...Wracajac do poezji, widze ze
                                                    delektujesz sie odmianami ciszy. Tak bo cisza ma szereg odmian. Kazda inaczej
                                                    smakuje. Jest tez cisza wrzskliwa, brzecząca. Absolutnej ciszy niestety nie ma.
                                                    Chyba ze w prózni rowniez absolutnej.Piszesz w formie zblizonej do haiku, ale
                                                    inaczej... I widac jak u ciebie z wiersza na wiersz rozwija sie muzyczna
                                                    fraza ,a poprzez milczenie ( andante?)dochodzisz do swoistej kreacji ciszy...
                                                  • quasthoff MŁAWA 28.10.05, 21:47
                                                    Ciepłe słowa Jotku. Wielkie dzięki.
                                                  • quasthoff PŁOMIEŃ WIECZNOŚCI 01.11.05, 19:25
                                                    Dziś myślę o tych, którzy nigdy nie odeszli.
                                                  • quasthoff Niemoc 08.11.05, 00:19
                                                    Zachorowałem.
                                                    Nawet mój cień
                                                    wyblakł.
                                                  • jotek27 Re: Niemoc 11.11.05, 12:48
                                                    Nawet moj cień wyblakł... jakie to osobiste i jak filozoficzne! T chyba
                                                    listopad tak nastraja ... ale dzisiaj mimo to Radosne Święto! Wiesz co mi sie
                                                    ostatnio najbardziej spodobało? Wystawa w sklepie pasmanetryjnym na Rynku w
                                                    Mławie vis a vis naszej Fary. Biale parasolki, wloczki, haleczki, dodatki
                                                    przerózne i czerwone taka przpalatanka, i popatrz radość pasmanteryjna
                                                    patriotyczna!!! Podziekowania dla Piotra i Agnieszki Pagórskich !
                                                  • quasthoff Pasmanteria 11.11.05, 20:58
                                                    Jaki to dziwny jest człowiek, jak chwila może odmienić nasze postrzeganie
                                                    rzeczywistości, kolorowa pasmanteria powoduje, że świat widzimy w różowych
                                                    kolorach a nasz umysł promieniuje pozytywną energią. I to jest piękne.
                                                  • quasthoff salony śmierci 15.11.05, 20:47
                                                    Otwieramy codziennie
                                                    kolejne drzwi życia
                                                    zadziwieni
                                                    niepewni
                                                    co przyniesie
                                                    przyszłość
                                                    trwamy
                                                    przesuwając obrazy
                                                    etapy
                                                    już zapisanej
                                                    rzeczywistości
                                                  • jotek27 Re: salony śmierci 18.11.05, 11:18
                                                    I popatrz Quastoffie jak proroczy byl ten wiersz w kontekscie makabry za
                                                    lodówka...Mam nadzieje ze zwloki usuniete? Gerwazica ma u mnie przechlapane...
                                                  • quasthoff TEA 24.11.05, 17:24
                                                    Popękany imbryk
                                                    kłuje w oczy
                                                    Nalewam brudną
                                                    kranówkę
                                                    o zapachu rdzy
                                                    Szczerbata filiżanka
                                                    głucha
                                                    pusta
                                                    czeka nadaremnie
                                                    na sygnał
                                                    zepsutego dzwonka
                                                    Obok leży
                                                    lekko zaśniedziała
                                                    zdeformowana łyżeczka
                                                    i cukiernica
                                                    z żółtym
                                                    skawalonym
                                                    cukrem
                                                    Wsypuję
                                                    najtańszy ulung
                                                    i zalewam
                                                    wrzątkiem
                                                    Po twarzy
                                                    ściekają
                                                    różowe
                                                    japońskie łzy

                                                  • quasthoff Misterium 28.11.05, 23:56
                                                    Patrzę codziennie
                                                    na swe odbicie
                                                    w głąb
                                                    posrebrzanej tafli
                                                    która nie mówi
                                                    prawdy
                                                    o mnie

                                                    widzę
                                                    tylko cząstkę
                                                    siebie

                                                    czasami myślę
                                                    że mój wyblakły cień
                                                    szczęśliwszy jest
                                                    nie spoglądając nigdy
                                                    w lustro
                                                    życia
                                                  • quasthoff Martwe drzewo 12.12.05, 16:38
                                                    Tysiącletni
                                                    spróchniały pień
                                                    a w nim
                                                    żywe słoje
                                                    zapisanej historii
                                                    życia

                                                    włókniste
                                                    celulozowe
                                                    fotografie
                                                    przeszłości

                                                    na sepii
                                                  • quasthoff Gorączka 10.01.06, 23:52
                                                    Czy miasto
                                                    może chorowac
                                                  • quasthoff Czarne myśli 14.01.06, 15:33
                                                    Chyba wpadam w obłęd?
                                                    Spoglądam niewinnie na nóż
                                                    leżacy spokojnie na stole
                                                    i nagle
                                                    wyobrażam go sobie
                                                    wbitego w me serce
                                                    krew cieknąca powoli
                                                    niespiesznie
                                                    jakby chciała powiedzieć:
                                                    umierać należy
                                                    ze świadomością czasu
                                                    by nie stracić
                                                    obrazów przeszłości
                                                    nasycić sie nimi
                                                    aż po sam kres
                                                    życia
                                                  • miltonia Re: Czarne myśli 14.01.06, 19:02
                                                    Quastek, chyba powinno byc "wbity w me serce", co nie?
                                                    Jak ja widze noz na stole to zaraz se wyobrazam jak nim kroje kawalek czegos
                                                    tuczacego niestety, po czym (co gorsza) robie to. I to jest dopiero obled!
                                                  • jotek27 Re: Czarne myśli 17.01.06, 19:12
                                                    Miltonio, gdzie sie podziewałaś??? Myslalem ze dawno umarłas!!!!
                                                  • huann Re: Czarne myśli 15.01.06, 02:59
                                                    każdy noż ma tylko jeden koniec:
                                                    drugim jest rączka.
                                                  • jotek27 Re: Czarne myśli 17.01.06, 19:11
                                                    I w kazdej chwili umieramy... a potem spoczywanie w pokoju wiecznym .. Tylko
                                                    czy tam jest tak zimno???
                                                  • miltonia Re: Czarne myśli 18.01.06, 12:50
                                                    A nie, jeszcze dycham. ;)
                                                    Zimno to moze byc w krypcie, natomiast w wiecznym pokoju jest c.o., mniemam.
                                                    Aha, osobiscie nie umieram w kazdej chwili, tylko wtedy jak mnie dopadnie kac -
                                                    gigant.
                                                  • quasthoff Czarny odcień czerni. 16.02.06, 22:40
                                                    Na początku
                                                    ciasny, nieprzyjazny
                                                    ocean czerni.
                                                    Gdy ujrzę
                                                    błękit nieba
                                                    przez
                                                    krótką chwilę,
                                                    już mrok wieczny
                                                    zapada
                                                    by nigdy
                                                    nie odsłonić
                                                    powtórnie
                                                    jasności dnia.
                                                    W czarnym
                                                    tunelu
                                                    dostrzegam tylko
                                                    czarne światło
                                                    życia.
                                                  • jotek27 Re: Czarny odcień czerni. 17.02.06, 12:14
                                                    I ja ostatnio widzę tylko załobną czerń...Quasthofku nie jestem wstanie
                                                    pisac.Jest tylko wielka czarna cisza.I jeden tren. I modlitwa Grzegorza z
                                                    Nareku w tłumaczeniu Anny Kamieńskiej ( Ksiega spiewów żałobliwych)
                                                  • quasthoff Poniżej dna 15.03.06, 18:34
                                                    Ile kolejnych dni można wstawać lewą nogą. Ba, obiema lewymi. Mrok przed
                                                    źrenicami, oddech coraz płytszy, na palcach jednej ręki policzę co mnie nie
                                                    strzyka, nie boli, nie drażni, nie wkurza. Wściekłość, wściekłość do entej
                                                    potęgi, do potegi ponad entej. Wszechświat to mało. Nie chcę już patrzeć na nie
                                                    moją twarz w tym gabinecie krzywych zwierciadeł. Odbijają nie to co chciałbym
                                                    zobaczyć. Wszystko z pozoru proste, a ja nie chcę prostoty, żądam przyjaznej
                                                    asymetrii, jakiejś żelaznej reguły odpowiadającej moim wyobrażeniom,
                                                    zapatrywaniom, myślom. Ta wizja niezrozumiała być może dla innych, byłaby
                                                    balsamem dla mojego zmęczonego oblicza, ale nie jest. I być może nie będzie
                                                    nigdy. Własciwie sam nie wiem jak mam wyrazić słowami (tak nieudolnymi, tak
                                                    absolutnie niepoprawnymi, wręcz prymitywnymi jak właśnie nieokrzesany,
                                                    niedouczony człowiek, prostak, egzystencjalne zero) to, co precyzując,
                                                    nazwałbym filozofią umysłu, myślą filozoficzną pozornie negującą wszystko, jak
                                                    Cioran. Tylko prawda byłaby przyjazną domeną mojej egzystencji, ale prawda
                                                    niestety ma zbyt wiele odcieni. Pozostaje mi tak trwać w nieświadomości, a
                                                    własciwie formułując, świadomości - indywidualnej swego wnetrza, z pozoru tak
                                                    prostego a w rzeczywistosci realistycznej niezrozumiałego dla wiekszosci. Czy
                                                    tak musi kształtować się moja przyszłość,przy trwającej mniej niż mgnienie oka -
                                                    teraźniejszości? Czy to co nastąpi, ta zamglona, niewyraźna, wizja pędzącego
                                                    życia, zdeterminowana jest twardymi korzeniami czasu przeszłego? Koszmar. Ale
                                                    koszmar, ponoć też można okiełznać.
                                                  • quasthoff ORGANY 11.04.06, 23:12
                                                    Piękne olbrzymie
                                                    misternie rzeźbione
                                                    w świątyni swiatła
                                                    w półmroku jasności
                                                    najwyższej
                                                    potężnym akordem
                                                    zabrzmiały
                                                    klarowną harmonią
                                                    absolutu
                                                    pyłek człowieczy
                                                    skurczony w bólu
                                                    wyciaga do Ciebie
                                                    zmęczone dłonie
                                                    pragnienia
                                                    klęcząc
                                                    oczekuje
                                                    spokoju
                                                    duszy
                                                    cierpiacej
                                                    nie pozwól mu
                                                    czekać nadaremnie
                                                    rozpal w nim
                                                    iskierkę nadzieji
                                                    gorący ogień
                                                    życia wiecznego
                                                    Amen.

                                                  • annabellee1 Re: ORGANY 12.04.06, 20:49
                                                    Raz Józek, młody organista z Mławy
                                                    zagrał beatelsow dla zabawy.
                                                    Swieci na ołtarzu
                                                    nie zrobili blamazu.
                                                    Zatanczyli jakby najrali sie trawy.

                                                    To tak - bo jakos tu pesymistycznie.
                                                  • quasthoff Re: ORGANY 12.04.06, 21:08
                                                    To nie jest pesymizm tylko nieco zmętniała głębia ostrości, o smaku pozytywnego
                                                    negatywu, zapachu pachnącej szarej rzeczywistości oraz wyglądzie tęczy bez
                                                    kolorów.
                                                  • kanuk Re: ORGANY 13.04.06, 05:12
                                                    dobrze powiedziane. w skrocie moi va.
                                                  • annabellee1 Re: ORGANY 13.04.06, 06:25
                                                    No ale zmetnialy negatyw okazuje niewyrazny obraz i rzeczywistosc zamazana i
                                                    nie rzeczywista zapach wydaje watpliwy a juz tecza bez kolorow jest taka
                                                    bardziej nie egzystencjalna wiec doi va czyli dla wi i trza w strone swia toi bo
                                                    wio sna .Ha!No tak ja
                                                  • huann Re: ORGANY 13.04.06, 22:58
                                                    organy są wysoko, dalekie jak niebo
                                                    a ziemia zawsze blisko,
                                                    a w trawie piszczałki.
                                                  • kanuk Re: ORGANY 13.04.06, 23:45
                                                    te pichchalki sa najgorsze na przelomie sierpnia i mlota.
                                                    o ile mnie sluch nie myllii.
                                                  • annabellee1 Re: ORGANY 15.04.06, 09:26
                                                    diabel Piszczalka przychodzi po polnocy w NOc Swietojanską.A piszczy jakby mu
                                                    urwali..niektorzy mowią i mowia uczenie,ze to sowy a nie diabla kwilenie ale wiara
                                                    w diabla na brzozie bardziej przemawia do mnie..
                                                  • quasthoff Re: Organy Wodne 17.04.06, 09:47
                                                    www.republika.pl/arsorgani/2.html
                                                  • jotek27 Re: Organy Wodne 18.04.06, 08:33
                                                    Cudowny tekst! I dyskusja o organach ,nie mówiąc juz o limeryku Annabelle!!!
                                                    Strona zaczyna wracac do zycia! Cest la vie!
                                                  • quasthoff Szare komórki 20.04.06, 23:04
                                                    Czy szare komórki są naprawdę szare?
                                                  • quasthoff Ból 11.05.06, 00:34
                                                    Ostry przynajmniej ścina z nóg.
                                                    Wijąc się w konwulsjach
                                                    wzywamy Najwyższego
                                                    pytając
                                                    resztkami świadomości:
                                                    dlaczego ja?
                                                    Dlaczego mnie wybrałeś
                                                    jak królika doświadczalnego?
                                                    Przecież Twoje słowa prawdy
                                                    przefiltrowane
                                                    przez niedoskonały
                                                    ludzki umysł
                                                    leżą jak gruzy
                                                    po pożodze wojennej
                                                    kto ma siłę
                                                    aby wskrzesić
                                                    wiarę
                                                    w Ciebie?
                                                    Przewlekły natomiast
                                                    drażni przez lata
                                                    dotyka delikatnie
                                                    muskając zaledwie.
                                                    Pozornie
                                                    nie zostawiając śladów
                                                    jak po perfekcyjnym
                                                    uderzeniu.
                                                    Lecz jego moc
                                                    niszczy bardziej
                                                    kumulując się
                                                    w niekorzystnym
                                                    świetle czasu
                                                    otaczając nas
                                                    labiryntem
                                                    bez wyjścia.
                                                  • quasthoff ??? 14.05.06, 23:14
                                                    Jotku, dlaczego się nie pojawiasz?
                                                  • jotek27 Re: ??? 17.05.06, 18:55
                                                    Sorry juz sie poprawię ,dopadły mnie niespodziewane dolegliwosci :)
                                                  • quasthoff Antidotum 17.05.06, 19:38
                                                    Znam to z autopsji. Prześwietlenie własnego ja, często jest bolesne nie mówiąc
                                                    już o nieuleczalności.
                                                  • quasthoff Poniekąd 08.06.06, 01:19
                                                    Poniekąd macie rację
                                                    by słów nie rzucać na papier
                                                    dziewiczy i biały
                                                    czerpany
                                                    i wyczerpany
                                                    spokojem pióra
                                                    które nie ma
                                                    nic
                                                    do
                                                    powiedzenia
                                                    usnęło snem wiecznym
                                                    by
                                                    zeschniętym atramentem
                                                    milczącym
                                                    czarnym
                                                    dopisać nieskończoność
                                                    naszego życia

                                                  • jotek27 Re: Poniekąd 09.06.06, 22:39
                                                    Ale za racją ... pióra wiecznego kryje się cos jeszcze :)
                                                  • quasthoff 36,6 29.06.06, 19:08
                                                    Jakie to śmieszne!
                                                    Śmieszne
                                                    i tragiczne zarazem
                                                    Słabość ogarnia
                                                    wszystkie członki
                                                    Szare komórki
                                                    nie reagują
                                                    na moje polecenia
                                                    coś jest nie tak
                                                    nie tak jak sobie
                                                    wymyślilem
                                                    dawno temu
                                                    kiedy marzenia
                                                    miały kształt
                                                    rzeczywistości
                                                    Gdzieś popełniłem
                                                    błąd życia
                                                    błąd filozofii trwania

                                                    Spektrum niedoskonałości
                                                    dotyka mnie
                                                    niezależnie
                                                    od mojej woli
                                                    barwy wyblakłe
                                                    w prawidłowej
                                                    częstotliwości
                                                    widma
                                                    jaka doskonałość
                                                    wyniku
                                                    nie powinienem
                                                    się przejmować
                                                    przecież
                                                    skala
                                                    mówi
                                                    prawdę
                                                  • quasthoff Modlitwa 22.08.06, 22:34
                                                    Do Ciebie się zwracam
                                                    Św. Judo Tadeuszu
                                                    Apostole
                                                    Przecież wiesz
                                                    co chcę powiedzieć
                                                    milczącymi ustami
                                                    Słowa nie wyrażą
                                                    tego
                                                    co zawiera myśl
                                                    zbolała
                                                    zgarbiona
                                                    dotykająca
                                                    Matki Ziemi
                                                    ale
                                                    czysta
                                                    i szczera

                                                  • oldpiernik biuro rzeczy znalezionych 25.08.06, 11:50
                                                    zagubiony - znaleziony
                                                    przez nie tego, co trzeba
                                                    poniechany bez emocji
                                                    pośród równych sobie
                                                    niepotrzebny
                                                  • quasthoff oczekiwanie 27.08.06, 11:53
                                                    Chciałbym prosić Boga
                                                    aby mierzył SWÓJ czas
                                                    tak jak człowiek
                                                    a nie po SWOJEMU
                                                    jak ktoś
                                                    komu nie zależy
                                                    na kimś
                                                    kogo stworzył
                                                    na SWOJE
                                                    podobieństwo
                                                  • quasthoff jesień w barwach lata 22.09.06, 08:57
                                                    Zatrzymał się czas
                                                    liście jesieni
                                                    nie spadają
                                                    nawet wtedy
                                                    gdy
                                                    przyszedł
                                                    ten
                                                    właściwy
                                                    moment
                                                  • jotek27 Re: jesień w barwach lata 16.10.06, 09:32
                                                    Poza
                                                    Poza obraz dni naszych
                                                    Poza sekundą zwątpienia
                                                    Nie podobni godzinom
                                                    Przemycający cienie
                                                    Ku sobie najdalej bliscy
                                                    Ku sobie najbliżej dalecy
                                                    W czasie nie utraconym
                                                    W bezmiar oddani rzeczy

                                                    (" PZ " s. 17 JTK 2003)
                                                  • quasthoff prośba 03.11.06, 14:11
                                                    osadziłeś mnie Ty
                                                    na samotnej
                                                    wyspie
                                                    pośród
                                                    bezkresnego oceanu
                                                    wydaje Ci się
                                                    że dałeś mi wszystko?
                                                    ja tylko proszę
                                                    o szklankę wody
                                                    o nic więcej
                                                    o coś
                                                    o
                                                    .
                                                  • quasthoff JOTEK 25.11.06, 11:33
                                                    Japońskie origami to efekt konstruktywności.
                                                  • miltonia Re: JOTEK 06.01.07, 22:21
                                                    Zrecznych paluszkow raczej.
                                                  • quasthoff miltonia 08.01.07, 14:30
                                                    Droga Miltonio, dawno nie gościłaś na forum. Czyżby lody stopniały? Quasthoff
                                                    życzliwy.
                                                  • aeropagitus zdania 14.01.07, 01:40
                                                    pisane z żyły
                                                    bo coś być musi

                                                    Księgi całe, ich rozdziały, akapity: zdania rozbiegły się w słowa, a te w
                                                    litery, aby stracić nadane im odgórnie chwilowe znaczenie

                                                    --
                                                    coraz mniej swoich
                                                    coraz mniej obcych
                                                    coraz mniej każdych
                                                    przyporządkowanych
                                                    zapełnimy godziny dnia dzisiejszego sobą jakie mu pozostały (chyba, że nie nam)
                                                    lub pójdziemy na spacer a tam niebo a tam drzewa a tam droga-powrót

                                                    ostatecznie wzajemnie tracimy siebie

                                                    --
                                                    poszukiwania z góry są skazane na odnalezienie
                                                    w ten sposób sens nabierając bezsensu

                                                    a cóż dalej

                                                    --
                                                    a cóż to nas obchodzi

                                                    woda chleb własny kąt
                                                    a tu taka promocja jedna druga
                                                    a tu taka emocja
                                                    że już nie wiemy jak to związać
                                                    z końcem
                                                    nie wiemy wiemy nie chcemy
                                                    chcemy


                                                    przeszłość
                                                    ograniczona do czworokątnej przestrzeni
                                                    jestem na świeczniku
                                                    kurz
                                                    pustej szuflady. kiedy teraźniejszości nie będzie
                                                    zostanie







                                                    -
                                                  • quasthoff MOMENT NIEUWAGI 01.02.07, 17:14
                                                    Poetów nie ma.
                                                    Jest tylko moment nieuwagi.

                                                    Gra słów na ruchliwej jezdni.
                                                    Na wypadek
                                                    wiersza.

                                                    EWA LIPSKA "Gdzie Indziej"
                                                  • jotek27 Re: MOMENT NIEUWAGI 31.05.07, 10:59
                                                    quasthoff napisał:

                                                    > Poetów nie ma.
                                                    > Jest tylko moment nieuwagi.
                                                    >
                                                    > Gra słów na ruchliwej jezdni.
                                                    > Na wypadek
                                                    > wiersza.

                                                    Replika ... Pani Ewie Lipskiej

                                                    Poeci są .
                                                    Nieuważni .
                                                    W jednej chwili
                                                    na wymarłej ulicy

                                                    jako

                                                    Liryczny przypadek .
                                                    >
                                                    > EWA LIPSKA "Gdzie Indziej"
                                                  • quasthoff Cioran 12.09.07, 18:49
                                                    No cóż, wychodzę
                                                    czekać, zachłanną myślą,
                                                    przerażonym wzrokiem,
                                                    który błądzi w opoce
                                                    milczenia.
                                                    Niematerialistycznym
                                                    natchnieniem wyobraźni
                                                    zrodzonej z niebytu.

                                                    Pustym,
                                                    niemal nieuchwytnym
                                                    oddechem bezkresu,
                                                    wtopionym
                                                    w koronkową zamieć
                                                    uczuć nieprawdziwych
                                                    jak stłuczone lustro,
                                                    które nie odbije
                                                    już nigdy
                                                    żadnego portretu.

                                                    Nikt nie gra...
                                                    Nikt nie śpiewa...
                                                    Nikt nie mówi - dobranoc!

                                                    Partytury wspomnień
                                                    w oceanie głuchego półmroku
                                                    stracone na zawsze
                                                    upartą myślą zwątpienia

                                                    Na strunach ciszy
                                                    czas przemijania
                                                    gra swą melodię,
                                                    dotykając
                                                    delikatnym szeptem
                                                    nut
                                                    zawieszonych
                                                    w mroku nadzieji

                                                    Bezszelestnym
                                                    lecz stanowczym
                                                    rytmem istnienia
                                                    ginąc bezpowrotnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka