Dodaj do ulubionych

60+ pora umierać?

20.02.15, 01:06
Jestem dorosła, skończona 60 mówi sama za siebie. Mam normalny dom (bo tak to się mówi, prawda?). W domu mąż, pies, kot, książki, muzyka, dzieci poza domem. Raj.
Dlaczego więc nie umiem usiąść w kącie i spokojnie czekać aż wieko trumny zatrzaśnie się nade mną? Dlaczego nie umiem starzeć się z godnością, jak to sobie wyobraża mój mąż, rodzina, znajomi? Dlaczego nie wypada mi pójść na koncert rockowy i pokrzyczeć do woli? Dlaczego nie wypada mi to i tamto? Dlaczego starzenie się jest utożsamiane z koniecznością rezygnacji z czegoś, czego nigdy za przywileje związane z wiekiem nie uważałam, lecz za wybór treści, która mi odpowiada?
Czy mężczyźni starzeją się inaczej? Może naprawdę jestem nienormalna albo bez godności, albo sama już nie wiem bez czego jestem, skoro we mnie tyle życia wciąż i miłości do świata.
Chętnie pogadam z rówieśnikami.
Obserwuj wątek
    • apersona Re: 60+ pora umierać? 20.02.15, 12:10
      Nierównieśników też akceptujesz?
      • pogadactylkochce Re: 60+ pora umierać? 20.02.15, 20:49
        oczywiście, akceptuję, ale nierówieśnikowi może być obcym problem, jaki mnie uwiera, tak myślę:)
        • facet699 Re: 60+ pora umierać? 20.02.15, 20:52
          nie ile się ma ale ile się czuje. Pewnie jestem starszy od Ciebie :>
    • czarny.onyks Re: 60+ pora umierać? 20.02.15, 16:32
      zamykanie się na życie i to co ze sobą niesie ...to ,,przywilej'' nie tylko ludzi w Twoim wieku...
      młodsi robią to również...

      szukaj innych, co nadal chcą żyć i cieszyć się życiem:) :D
      może tu znajdziesz...kto wie...:)
      tak czy owak można pozazdrościć tej energii:)
    • to_ja_pisze Re: 60+ pora umierać? 20.02.15, 18:35
      każdy ma inne potrzeby, inaczej postrzega siebie i świat, o jeżeli nikogo nie krzywdzisz swoim zachowaniem to żyj tak jak chcesz, idź na koncert rockowy, skacz na bungee.
      • pogadactylkochce Re: 60+ pora umierać? 20.02.15, 20:55
        widzisz, ja idę na ten koncert rockowy, ale... Mentalności młodych nie zmienię, patrzą na mnie jak na wariata:-)
        na jazzowych łatwiej, tam mieszanka wiekowa bogatsza:)
        • to_ja_pisze Re: 60+ pora umierać? 20.02.15, 21:01
          a niech się patrzą, ktoś musi poprzecierać ścieżki reszcie ludzi, których cieszy życie
    • witrood Re: 60+ pora umierać? 20.02.15, 20:54
      Chyba zbyt wielką wagę przykładasz do konwenansów albo otaczasz się zramolałym towarzystwem. Na koncert chyba możesz iść, chyba że chcesz na jakiego Biebera, to już insza rzecz, bo by trzeba się szarpać z dziesięciolatkami. ;)
      • pogadactylkochce Re: 60+ pora umierać? 20.02.15, 20:57
        masz rację, kurcze, ale przecież nie pozbędę się tego zramolałego towarzystwa...:-))))))))) To moi najbliżsi.
        • witrood Re: 60+ pora umierać? 20.02.15, 20:59
          No to może jakiś mix zrobić z odpowiednimi proporcjami? Zramolenie też nie do końca od wieku zależy. Znam zramolałych nawet dwudziestolatków i pełnych życia po 60-ce.
          • pogadactylkochce Re: 60+ pora umierać? 20.02.15, 21:09
            Masz rację, zramolenie z wiekiem nie zawsze z upływającym wiekiem związane. Mix, a jak to widzisz, bo chyba nie zrozumiałam?
            Może to ze mną coś nie tak?
            • witrood Re: 60+ pora umierać? 20.02.15, 21:21
              Widzę tak, że rodziny nie pogonisz, nawet jak zramolała, ale znajomych wybrać już możesz.
              • pogadactylkochce Re: 60+ pora umierać? 20.02.15, 21:25
                witroodzie:-) nie masz 60 lat prawda?:-)))))))))))))))))
                • witrood Re: 60+ pora umierać? 20.02.15, 21:31
                  Nie mam i daleko mi, ale niby wiem, że ponoć z wiekiem krąg znajomych się zawęża i nie ma szału w wyborze, itd., itp. Myślę, jednak że jakiś tam wybór w otaczaniu się ludźmi pozytywnymi/'negatywnymi (w sensie podejścia do życia) jest. Ja tam negatywnych zdecydowanie gonię, bo źle na mnie działają.
                  • pogadactylkochce Re: 60+ pora umierać? 20.02.15, 21:34
                    ja też gonię, wierzę w dobrą energię.
                    jednak dobra energia i miłość do rocka niekoniecznie idą w parze - to a propos zawężania kręgu.
                    • witrood Re: 60+ pora umierać? 20.02.15, 21:36
                      To prawda. Ale czego nie możesz zrobić w towarzystwie, rób sama (dla siebie). Inaczej pewnych rzeczy nigdy nie zrobisz (bo współudziału się nie doczekasz).
                      • pogadactylkochce Re: 60+ pora umierać? 20.02.15, 21:45
                        tak właśnie robię:)
                        dzięki za pogaduchy wspierajace:)
                        • ame_belge34 Re: 60+ pora umierać? 21.02.15, 10:48
                          idź na koncert i sie nie przejmuj co myślą inni. Nie dawno byliśmy na koncercie bluesowym, przekrój wiekowy był bardzo duży. Wśród bawiących się były 3 babeczki, jak o sobie mówiły w wieku dojrzalej młodzieży, kurczę ale one sie bawiły.
                          • pogadactylkochce Re: 60+ pora umierać? 22.02.15, 16:59
                            właśnie jakoś tak się układa, że na konc. jazzowych i bluesowych mieszanka wiekowa jest OK, spokojnie można się pokiwać i pokrzyczeć:-)
                            Ale co tam, póki nie mam zakazu wstępu...:-))))))))))))

                            Tak nawiasem mówiąc, dlaczego moi rówieśnicy nie zabierają głosu??:-)))
                            • czarny.onyks Re: 60+ pora umierać? 22.02.15, 17:03
                              bo....nie wiedza, ż etu jesteś? bo nie wiedza gdzie szukać?


                              ale może załóż własne forum...??
                              wtedy łatwo trafią, może zawiążą sie ciekawe znajomości?
                              dla młodych duchem seniorów?;)
                              • pogadactylkochce Re: 60+ pora umierać? 22.02.15, 17:15
                                czarny.onyks napisała:

                                > bo....nie wiedza, ż etu jesteś? bo nie wiedza gdzie szukać?
                                >
                                >
                                > ale może załóż własne forum...??
                                > wtedy łatwo trafią, może zawiążą sie ciekawe znajomości?
                                > dla młodych duchem seniorów?;)

                                A bo też jak ślepiec błądzę po tym forum, więc pewnie masz rację:)

                                Ale, ale przypomniała mi się historia z Maćkiem Maleńczukiem gdzieś sprzed 10 -12 lat. Uważałam się wtedy za młodą facetkę, Maleńczuk zaś na pewno myślał wówczas o sobie - młodzieniec. Wybrałyśmy się z koleżanką na jego recital, a pan artysta, kiedy ju ż wreszcie rozsiadł się na stołku i spojrzał na widownię zgromadzoną w niewielkim klubie, rzekł: co to jest, że na mój koncert przychodzą same stare baby?
                                Cytat prawie dosłowny. Siedziałam w 3-im rzędzie i zwyczajnie zabrakło mi odwagi, żeby wyjść:-))) I przestałam lubić Maleńczuka:)
                                >
                                • czarny.onyks Re: 60+ pora umierać? 22.02.15, 17:19
                                  trzeba było krzyknąć: stary wokalista - stary fancklub;)
                                  załóż wizytówkę na początek...może ktoś miałby ochotę napisać, ale nie wie, gdzie....

                                  ps. czy to jakaś aluzja była z ta historyjką?;P
                                  • pogadactylkochce Re: 60+ pora umierać? 22.02.15, 17:32
                                    Historyjka z Maleńczukiem uwiera mnie do dziś, chociaż udaję, że wypowiedzi prostaków nie są mnie w stanie dotknąć...

                                    Nie, nie Czarny.Onyksie przypomnienie historyjki sprzed nastu lat nie było żadną aluzją, po prostu drzazga się odezwała:-)))
                                • to_ja_pisze Re: 60+ pora umierać? 22.02.15, 17:20
                                  prostak
                                  • ame_belge34 Re: 60+ pora umierać? 22.02.15, 19:10
                                    cham, bydle i drobnomieszczanin.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka