robert.83
05.05.15, 10:16
Jak to działa?
W rozmowach z kobietami - takimi w okolicach tego tematu - przewija się idea fascynacji charyzmatycznym nieznajomym, o wewnętrznej sile, nucie tajemnicy czy nawet mroku...
I ok, wszystko fajnie, wszystko jasne... mogę założyć, że kumam.
Ale przecież, jednak, większość kobiet jest ze zwykłymi kolesiami. Żadnymi tam dyrektorami Greyami, żadnymi tam przystojniakami z rzeźbą... Ot, tacy tatuśkowie...
I jak wtedy wygląda kobiece pożądanie? Z czego się rodzi? Jak działa?