11.05.15, 19:52
Weszlibyście w poważną relację z osobą wiedząc, że jest zadłużona? Nie jakaś bajońska suma ale jednak... No i dowiadujecie się o tym całkiem przypadkiem.... Dziwna sytuacja. Trochę otwiera to furtkę do głupich myśli w stylu: a co, jeśli jeszcxze coś ukrywa? :/
Obserwuj wątek
    • czarny.onyks Re: Dług. 11.05.15, 20:01
      był taki film ...zmasakrował mnie...

      a gdyby miał kredyt ? weszłabyś w relację?
      mówić od razu o długu? może chce sam spłacić?
      • carol-jordan Re: Dług. 11.05.15, 20:08
        No tak, racja. Tylko widzisz, Onyksie, ja się zawsze bałam takich sytuacji... nawet jak żyłam skromnie, unikałam zadłużenia jak ognia. Naprawdę wolałam nie mieć niż żyć na kredyt.
        Ale masz rację, głupio tak od razu o długach opowiadać...
        • robert.83 Re: Dług. 12.05.15, 10:08

          Jak unikasz zadłużenia "jak ognia" to nie wchodź w relacje z zadłużonym. Proste.

          A dla mnie to zależy jaki to jest dług.
          Jeśli to kredyt hipoteczny to standardowa sprawa. Mógłbym ewentualnie wspólnoty majątkowej przy małżeństwie nie robić, ale i tak nie zamierzam jej robić z innych przyczyn (polskie porąbane prawo).

          Ale np. spłacanie chwilówek, długów po eksach, rat za wypasiony sprzęt domowy (a już na bank odkurzacz za 12 tysięcy:D) to dla mnie praktycznie dyskwalifikacja.

          Akurat w moim przypadku długi rodzinne czy inne nieformalne skończyły się tak, ze nigdy nikt nie spłacił tego tak jak obiecał... więc moje zdanie o takich dłużnikach jest ustalone.
    • carol-jordan Re: Dług. 11.05.15, 20:15
      Nieraz mam takie chwile, że już się nie chce szukać. Ale nie że ło matko, co to będzie, bom sama, tylko coraz częściej: ło jak mi dobrze i spokojnie, bo mam...... siebie.... ;)
      Kiedyś chyba Agla wspomniała, że na portalach same dziwaki albo świry.... W każdym razie ja takowych przyciągam jak magnes....... :(
      Ale co to za mina? Nie rozczulamy się...... :D
      • margott70 Re: Dług. 11.05.15, 20:45
        carol-jordan napisała:

        > Kiedyś chyba Agla wspomniała, że na portalach same dziwaki albo świry.... W każ
        > dym razie ja takowych przyciągam jak magnes....... :(
        Powiem tak...sporo, ale nie przesadzałbym,że wszyscy. Z męskiego punktu widzenia ( a tak sobie ostatnio posłuchałam ),że tylko takie które sobie w realu znalezć nie potrafiły. I jedno bzdura i drugie bzdura a na pewno stereotyp.
        • margott70 Re: Dług. 11.05.15, 20:46
          *nie przesadzałabym
      • marek-1002 Re: Dług. 11.05.15, 20:53
        carol-jordan napisała:

        > Kiedyś chyba Agla wspomniała, że na portalach same dziwaki albo świry.... W każ
        > dym razie ja takowych przyciągam jak magnes....... :(

        A to teraz już wszystko jasne! Rozumiem skąd te biadania, że na portalach same dziwaki albo świry i prawdziwych lub choćby normalnych facetów już nie ma :)
        Skoro takim dziwakiem albo świrem jest ktoś, kto... ma kredyt :D
        Ci normalni, to pewnie ich nie mają, a ci prawdziwi to pewnie ci, co sami mogą takiego udzielić ;)
        • carol-jordan Re: Dług. 11.05.15, 20:58
          Nie ma to nic wspólnego z kredytem. Akurat była to luźna refleksja. A napisałam ją w swoim wątku, żeby nie zakładać drugiego.
          Sądzisz tak po sobie? Że normalna kobitka to ta dobrze sytuowana? No to ja od normy odbiegam.
          • marek-1002 Re: Dług. 11.05.15, 21:04
            carol-jordan napisała:

            > Sądzisz tak po sobie? Że normalna kobitka to ta dobrze sytuowana? No to ja od n
            > normy odbiegam.

            Dlaczego miałbym sądzić po sobie? Komentuje to, co Ty napisałaś: że dług, że dziwna sprawa i co jeszcze ukrywa, że jak dobrze samej, bo dobrze i spokojnie, a nie jakieś dziwaki i świry :)
            • carol-jordan Re: Dług. 11.05.15, 21:06
              Tak, prosto jak budowa cepa..... :>
              Zero zrozumienia dla kobiecej natury..... :P :D
              • czarny.onyks Re: Dług. 11.05.15, 21:13
                Ty widziałaś mężczyznę, który by zrozumiał kobietę?:>
                • carol-jordan Re: Dług. 11.05.15, 21:14
                  Nooooo......... :D
                • marek-1002 Re: Dług. 11.05.15, 21:18
                  czarny.onyks napisała:

                  > Ty widziałaś mężczyznę, który by zrozumiał kobietę?:>

                  Tacy, którzy próbowali nigdy na tym dobrze nie wychodzili. Nie chodzi o to, że to coś skomplikowanego, tylko że jest to działanie zupełnie jałowe i pozbawione sensu ;)
                  • carol-jordan Re: Dług. 11.05.15, 21:22
                    Ale czyż sens jest w samym celu a nie w drodze do niego?
                    To tak w geście pojednania....... :P :D
                    • marek-1002 Re: Dług. 11.05.15, 21:33
                      carol-jordan napisała:

                      > Ale czyż sens jest w samym celu a nie w drodze do niego?

                      Quidquid agis, prudenter agas et respice finem!
                      Cokolwiek czynisz, czyń roztropnie i patrz końca!

                      bo

                      Fi­nis co­ronat opus.
                      Ko­niec wieńczy dzieło.

                      ;)
                  • czarny.onyks Re: Dług. 11.05.15, 21:26
                    no i niestety! muszę się z tym zgodzić...

                    sama siebie czasem nie rozumiem:(;)
                    więc po co marnować czas na rozumienie...
                    ..........nas trzeba po prostu kochać :D
    • witamina_b12 Re: Dług. 11.05.15, 20:46
      A to są jeszcze ludzie niezadłużeni?? ;)

      > Weszlibyście w poważną relację z osobą wiedząc, że jest zadłużona? Nie jakaś ba
      > jońska suma ale jednak...

      to zależy...
      na tak:
      - kredyt konsumpcyjny na pralkę/lodówkę/tv/samochód
      - kredyt hipoteczny na mieszkanie/dom
      - karta kredytowa (to w sumie też zadłużenie)

      na nie:
      - dług u bukmachera
      - dług wdzięczności u mafii
      - dłużnik alimentacyjny
      • ame_belge34 Re: Dług. 11.05.15, 20:50
        Zgadzam się z Witką. No i ważne, dlaczego zostało to zatajone ? wstyd czy jest inna przyczyna. Nie jestem dobrym doradcą, ostatnio zrobiłam się bardziej wyczulona na "kwiatki" wychodzące :/
        • carol-jordan Re: Dług. 11.05.15, 21:01
          Znaczy może nie zatajone, tylko nie ma się czym chwalić. Bardziej w tych kategoriach. Chyba.
          A ja dowiedziałam sie przypadkiem zupełnie. Naprawdę dziwny traf, tylko mnie się od razu lampka włącza... Uważająca jak MO się zrobiłam na starość... :D
          • czarny.onyks Re: Dług. 11.05.15, 21:06
            lepiej dowiedzieć się o długu...niż o żonie...
            chociaż czasem łatwiej pozbyć się żony niz długu...


            gdyby to byłą dłuższa znajomość zmierzająca w pewnym wspólnym kierunku..to bym się zastanowiła i zapytała, dlaczego...
            • carol-jordan Re: Dług. 11.05.15, 21:08
              Dlaczego dług?
              Czy że nie powiedział?
              • czarny.onyks Re: Dług. 11.05.15, 21:15
                dlaczego nie powiedział...
                • carol-jordan Re: Dług. 11.05.15, 21:17
                  No nie wiem. Jak się samo potoczy... teraz to nie wiadomo, czy jest w ogóle nad czym deliberować...
        • czarny.onyks Re: Dług. 11.05.15, 21:02
          ale zaraz, zaraz...dziewczyny...
          znacie kogoś chwile..tydzień..trzecia randka..itp....

          od razu ma mówić o długu?
          poza tym nie wiemy, jaka łączy ich relacja...dokąd oboje zmierzają...czy coś razem planują...
          • carol-jordan Re: Dług. 11.05.15, 21:03
            Ja się tylko nieśmiało zapytuję, czy związalibyście się......
            Bez żadnego hallo..... ;)
    • witamina_b12 Re: Dług. 11.05.15, 20:56
      a tu o absurdach naszego prawa i o tym, że dług długowi nie równy...
      Odziedziczy dług za alimenty, których ojciec mu nie płacił?
      • witrood Re: Dług. 12.05.15, 07:15
        Właśnie oddłużyłem kuzynów z podobnego tytułu. Mam satysfakcję, bo nie jestem prawnikiem, ale wniosek do sądu napisałem skutecznie. :)
    • szarlotka_ja Re: Dług. 11.05.15, 20:59
      I to by była odpowiedź dlaczego jestem sama. Nikt mnie nie chce bo mam dług :D
      Znaczy się kredyt w banku spłacam. Uczciwie spłacam :>
      • silencjariusz Re: Dług. 11.05.15, 21:04
        Słaba teoria. Nie mam długów. Mam trochę oszczędności. I co? I nikt mnie nie chce.
        • carol-jordan Re: Dług. 11.05.15, 21:07
          A napisałeś o tym w profajlu? :P
          I koniecznie kwotę podaj.... :D
          • silencjariusz Re: Dług. 11.05.15, 21:10
            Chcesz powiedzieć, że kobiety to materialistki?:P
            • carol-jordan Re: Dług. 11.05.15, 21:11
              Ależ skąd........ :P
        • szarlotka_ja Re: Dług. 11.05.15, 21:08
          Jakżeś się uchował bez długów? :D
          • carol-jordan Re: Dług. 11.05.15, 21:09
            Też nie mam. :>
            Ostatnio grosz oddałam pani w piekarni.... :D
            Kurka, chybam partią dla Sila.... :P
          • silencjariusz Re: Dług. 11.05.15, 21:09
            Długi to ostateczność. Póki nie ma kobiety, nie ma powodu bym się zadłużał.:P
            • szarlotka_ja Re: Dług. 11.05.15, 21:12
              A gdybyś się dowiedział, że Twoja wymarzona, upragniona Chutorzana z warkoczami spłaca dług, który zaciągnęła, na przykład na zakup upragnionego samochodu to byś dał nogę? Znaczy się, skreślił byś ją? :P
              • silencjariusz Re: Dług. 11.05.15, 21:42
                Zależy od tego czy to był wydatek niezbędny czy fanaberia.
                • czarny.onyks Re: Dług. 11.05.15, 21:44
                  a co jest fanaberią wg Sila?:)
                  • silencjariusz Re: Dług. 11.05.15, 21:45
                    Kupowanie samochodu na kredyt jeśli nie jest to wydatek niezbędny.
                    • witamina_b12 Re: Dług. 11.05.15, 21:48
                      hmm uważam, że samochód jest niezbędny
                      za to wydatek uważam za zbędny ;)
                      może być ;)
                      • marek-1002 Re: Dług. 11.05.15, 22:07
                        witamina_b12 napisała:

                        > hmm uważam, że samochód jest niezbędny
                        > za to wydatek uważam za zbędny ;)
                        > może być ;)

                        No i właśnie do tego kobiecie potrzebny jest 'prawdziwy mężczyzna'. Kobieta bierze na siebie to, co naprawdę przy tym niezbędne (wybór koloru), a 'prawdziwy mężczyzna' załatwia całą resztę tych zbędnych pierdół (wydatek, serwisowanie itp.) ;)
                        • witamina_b12 Re: Dług. 11.05.15, 22:09
                          wybieram biały, idź załatw resztę ;)
                          • czarny.onyks Re: Dług. 11.05.15, 22:13
                            ech...taki mężczyzna to skarb...

                            ;)
                            • carol-jordan Re: Dług. 11.05.15, 22:16
                              A propos...... skarbu i faceta.
                              Wiecie, co należy potrzeć, żeby wylazł Dżinnnn???? :D :P
                              Głupie to ale lałyśmy w robocie jak te głupie właśnie...
                              • czarny.onyks Re: Dług. 11.05.15, 22:17
                                ??

                                butelkę ginu:P
                                • carol-jordan Re: Dług. 11.05.15, 22:18
                                  Facet i skarb. Co należy potrzeć??? :>
                                  EEEE Ty to wiesz....... :P
                                  • czarny.onyks Re: Dług. 11.05.15, 22:35
                                    maske samochodu:P
                                    • silencjariusz Re: Dług. 11.05.15, 22:42
                                      Raczej drążek zmiany biegów.;)
                                      • kama265 Re: Dług. 11.05.15, 22:48
                                        może rurę wydechową? ;)
                                        • czarny.onyks Re: Dług. 11.05.15, 22:53
                                          widać znawców:P
                                      • marek-1002 Re: Dług. 11.05.15, 22:59
                                        silencjariusz napisał:

                                        > Raczej drążek zmiany biegów.;)

                                        Reklama optyka:

                                        • silencjariusz Re: Dług. 11.05.15, 23:01
                                          No prawie o to chodziło.;)
                            • marek-1002 Re: Dług. 11.05.15, 22:26
                              czarny.onyks napisała:

                              > ech...taki mężczyzna to skarb...

                              Nooo..., sam czasami mam taką refleksję, czy aby nie warto poszukać takiego pożytecznego frajera... Może jakoś dałbym radę, jakbym... już znalazł... ;)
                          • marek-1002 Re: Dług. 11.05.15, 22:21
                            witamina_b12 napisała:

                            > wybieram biały, idź załatw resztę ;)

                            Niestety. Lata lektury Wysokich Obcasów, for ematka, życie rodzinne, feminizm, rozwód i co dalej? i innych takich mocno mi 'zaszkodziły' i z 'prawdziwego mężczyzny' zrobił ze mnie zaledwie prawdziwego mężczyznę ;)
                            • witamina_b12 Re: Dług. 11.05.15, 22:43
                              było trzeba sobie lepiej lektury dobierać ;)
                              • marek-1002 Re: Dług. 11.05.15, 23:05
                                witamina_b12 napisała:

                                > było trzeba sobie lepiej lektury dobierać ;)

                                Fakt. Nie jako lepsza lektura, tylko że w tym temacie ignorancja może rzeczywiście być błogosławieństwem ;)
                                • witamina_b12 Re: Dług. 11.05.15, 23:31
                                  no właśnie a Ty się zraziłeś... a może niepotrzebnie? Może byłbyś tym jednym na milion co mu się trafiło jak ślepej kurze ziarno ;)
                    • czarny.onyks Re: Dług. 11.05.15, 21:52
                      ale jak to poznać..

                      jeśli ja uważam, że jest mi potrzebny...
                      albo biorę kredyt na realizację marzeń....

                      to to są fanaberie?
                      • silencjariusz Re: Dług. 11.05.15, 21:55
                        Marzeń nie realizuje się na kredyt.:P
                        Wydatek niezbędny: muszę mieć samochód bo inaczej nie mam jak dojechać do roboty.
                        Wydatek zbędny: muszę mieć samochód bo teraz każdy ma.
                        • czarny.onyks Re: Dług. 11.05.15, 22:16
                          wydatek pomiędzy: muszę mieć samochód na weekendowe wypady, wieczorne przejażdżki...itd...

                          nie lubisz fanaberyjek?;)
                          • silencjariusz Re: Dług. 11.05.15, 22:23
                            Na weekendowe wyjazdy wystarczy kolej albo pks, Na wieczorne przejażdżki rower (a jeszcze lepiej zastąpić je wieczornymi spacerami).
                        • kama265 Re: Dług. 11.05.15, 22:22
                          Marzeń nie realizuje się na kredyt.
                          serio? ja uważam - że wręcz przeciwnie....
                          • silencjariusz Re: Dług. 11.05.15, 22:25
                            No cóż.... Nikt nie jest doskonały.:P
                            • kama265 Re: Dług. 11.05.15, 22:30
                              a marzenie o własnym mieszkaniu? jak się nie ma bogatych rodziców / spadku / wygranej w totka??
                              a słysząłeś, żeby ktoś rozwinął firmę za gotówkę? a nie za pomoca kredytów inwestycyjnych? bo ja nie :-P
                              • silencjariusz Re: Dług. 11.05.15, 22:32
                                A to już są wydatki niezbędne. Temu też nie rozpatrywałem ich w kategorii marzeń, tylko tego co jest na pewnym etapie życia konieczne.
                                • kama265 Re: Dług. 11.05.15, 22:34
                                  no dlaczego niezbędne - mieszkanie można wynajmować / mieszkać z rodzicami
                                  firmę można kulać a nie rozwijać ...
                                  • silencjariusz Re: Dług. 11.05.15, 22:40
                                    Można i wiele osób tak żyje. Ja akurat kupno mieszkania uważam za wydatek uzasadniony. Co nie znaczy, że ktoś inny nie uzna tego za fanaberię.
                                    • kama265 Re: Dług. 11.05.15, 22:43
                                      no widzisz. Ja uważam i mieszkanie i pralkę i samochód za wydatki niezbędne :)
                                      • szarlotka_ja Re: Dług. 11.05.15, 22:45
                                        Ale za gotówkę czy na kredyt? ;)
                                        • kama265 Re: Dług. 11.05.15, 22:48
                                          jak się ma gotówkę i chce się jej pozbyć to można i za gotówkę
                                          a jak nie - na kredyt
                                          warunek - stac mnie na spłatę, czyli kedyt nie przekracza 20-25% dochodu (mówi się że 30%)
                                          • silencjariusz Re: Dług. 11.05.15, 22:49
                                            I jak się ma stałą pracę (albo stały dochód). Zapomniałaś chyba to dodać.
                                            • kama265 Re: Dług. 11.05.15, 22:51
                                              no dokładnie, stały dochód
                        • marek-1002 Re: Dług. 11.05.15, 22:54
                          silencjariusz napisał:

                          > Marzeń nie realizuje się na kredyt.:P

                          Największych marzeń niestety nie sposób zrealizować bez kredytu. I to tego obarczonego największym ryzykiem - kredytu zaufania ;)
      • marek-1002 Re: Dług. 11.05.15, 21:10
        szarlotka_ja napisała:

        > I to by była odpowiedź dlaczego jestem sama. Nikt mnie nie chce bo mam dług :D

        Ale jakby co, to pamiętaj, aby w anonsie na portalu w rubryce "o mnie" napisać koniecznie, że masz ten kredyt (najlepiej ile, ile już spłacony i czy nie franek). Bo wiesz jak to później przypadkiem wyjdzie np. na randce podczas rozmowy, to będzie "dziwna sytuacja" i podejrzenia co jeszcze ukrywasz ;)
        • carol-jordan Re: Dług. 11.05.15, 21:12
          Boszesz....... jaki złośliwiec........ :>
          Przed okresem czy co??? :P
          • szarlotka_ja Re: Dług. 11.05.15, 21:16
            Dlaczego złośliwiec?
            W sumie ma rację.
            • carol-jordan Re: Dług. 11.05.15, 21:20
              Pstryknął mnie w nos.... złośliwiec... :P
              Niepotrzebnie pisałam dwa wpisy na dwa różne tematy w tym samym wątku.
              Po Mareczkowemu wyszło, żem skończona chimerowata mizoginiczna materialistka........ :D
              Jak dalej żyć z tą wiedzą? :P
              • szarlotka_ja Re: Dług. 11.05.15, 21:27
                carol-jordan napisała:

                > żem skończona chimerowata mizoginiczna materialistka...


                Boshe, tyle trudnych słów w jednym poście...
                Pójdę lepiej się na jutro do roboty przyszykować.
                • carol-jordan Re: Dług. 11.05.15, 21:27
                  No nie... poszalałam..... :D :D
                • czarny.onyks Re: Dług. 11.05.15, 21:28
                  kobiety to jednak skomplikowane bywają :D :D
              • marek-1002 Re: Dług. 11.05.15, 21:47
                carol-jordan napisała:

                > Po Mareczkowemu wyszło, żem skończona chimerowata mizoginiczna materialistka...
                > ..... :D
                > Jak dalej żyć z tą wiedzą? :P

                Teraz to będziesz miała już z górki. Najważniejsza jest prawidłowa diagnoza. Ale bardzo ważne też, żeby ją przyjąć do wiadomości, co nie zawsze jest regułą, bo wiele osób wypiera prawdę o sobie, co na szczęście nie jest w Twoim przypadkiem.
                Wykorzystaj tę wiedzę do solidnej pracy nad sobą. W jaki sposób? No cóż,... diagnoza była za free w promocji, ale plan terapii (długiej, złożonej i bolesnej), to już inna sprawa ;)
                • carol-jordan Re: Dług. 11.05.15, 22:17
                  Wiem, nie stać mnie.
                  Ale wiesz co? Jakoś to przeżyję..... :P
                  • marek-1002 Re: Dług. 11.05.15, 22:45
                    carol-jordan napisała:

                    > Wiem, nie stać mnie.

                    Jednym z elementów tej terapii byłaby konfrontacja z przedmiotem Twoich fobii, abyś się z nim oswoiła i pozbyła przyczyny - mogłabyś u mnie na tę terapię zaciągnąć pożyczkę (oswojenie z wekslami in blanco, wymuszenie wyjścia do ludzi przez konieczność znalezienia żyrantów itp.) ;)

                    > Ale wiesz co? Jakoś to przeżyję..... :P

                    Ba, ale co będzie za życie. Życie mamy tylko jedno, powinniśmy zadbać o jego jakość, zwłaszcza gdy cena nie jest wygórowana (daje korzystne oprocentowanie) ;)
          • marek-1002 Re: Dług. 11.05.15, 21:23
            carol-jordan napisała:

            > Boszesz....... jaki złośliwiec........ :>
            > Przed okresem czy co??? :P

            Pozwól, że Cię zacytuję z wcześniejszego posta "Sądzisz tak po sobie?" :)
            Sądzę, że akurat w Twoim przypadku, to właśnie tak jest, więc... współczuje. Głównie tym, z którymi masz kontakt w te trudne dni :>
        • marek-1002 Re: Dług. 11.05.15, 21:15
          A nie sorry pomyłka! Przecież Ty się będziesz spotykać z facetami, czyli na szczęście osobnikami prostymi jak budowa cepa, którzy na szczęście pozbawieni są tej "kobiecej natury", która wymaga tyle zrozumienia :D
          • carol-jordan Re: Dług. 11.05.15, 21:16
            Mam ochotę Cię udusić, wiesz??? :P :D
            Ale to taka oczyszczająca złość.... :>
          • czarny.onyks Re: Dług. 11.05.15, 21:27
            Mareczku....mały złosliwcze...

            mieć w Tobie wroga.....aj, boli wtedy...
            • carol-jordan Re: Dług. 11.05.15, 21:28
              E tam..... oczyszcza! :D
              Dawnom się tak nie uchichrała......
              • czarny.onyks Re: Dług. 11.05.15, 21:31
                kurcze.....może małego nie zauwazy;)
    • witrood Re: Dług. 11.05.15, 21:30
      Wystrzegałbym się hazardzistów/hazardzistek. Znam takiego, co pożyczał po znajomych i rodzinie, żeby w kasynie szaleć. W rezultacie tuła się teraz po rodzinie, bo majątek stracił.
      I znam taką babkę, co mocno się zadłużyła, bo wielkie sumy na automatach przegrała. Nawiała do Anglii przed wierzycielami.
      Niektórzy ludzie nie mają zahamowań i zadłużają się nie myśląc o konsekwencjach. Potrafią przepuścić majątek na bzdety. ;)
    • lilith70 Re: Dług. 12.05.15, 08:21
      Wiesz z jednej strony możemy zarzucać brak szczerości, ale z drugiej.....ludxie się wstydzą swoich długów, komorników etc. Myślę że to by mnie uwrażliwiło, ale nie odrzuciło. Przyjrzałabym się Panu, czy nie przychodzi mu zbyt łatwo wydawanie pieniędzy i co robi, żeby ten dług spłacić.
      Nie można skreślaać człowieka dlatego że kiedyś na jakimś etapie swojego życia się zapętlił. Nie jesteśmy ideałami i popełniamy błędy. Jednak najważniejsze jest to jak z tych problemów wychodzimy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka