28.06.15, 20:43
mnie przygnębiają niedzielne wieczory :>
Obserwuj wątek
    • silencjariusz Re: Okrutnie 28.06.15, 20:44
      Ja mam depresję w niedzielę.
      • szarlotka_ja Re: Okrutnie 28.06.15, 20:50
        Mam i ja.
        • silencjariusz Re: Okrutnie 28.06.15, 20:55
          Do tego nie ma kobiety, nie ma dziecka, nie ma niczego. No i jak żyć?
          • szarlotka_ja Re: Okrutnie 28.06.15, 21:02
            Myśli Sil, że jakby była kobieta i dziecko to by depresji nie było? Oj nie wiem czy nie byłaby większa jeszcze niż teraz. Bo świadomość, że na to wszystko trzeba zarobić etc.
            • silencjariusz Re: Okrutnie 28.06.15, 21:16
              Rozumiem, że Szarlotta dzieci nie chce mieć. Bo one kosztują...
              • szarlotka_ja Re: Okrutnie 28.06.15, 21:18
                No co też Sil :>
                Nawet bardzo bym chciała mieć ;)
                • silencjariusz Re: Okrutnie 28.06.15, 21:27
                  No to nie rozumiem tego co Szarlotta wyżej napisała.
                  • szarlotka_ja Re: Okrutnie 28.06.15, 21:35
                    Ja też nie, więc może lepiej się wyloguję na dzisiaj.
                    • silencjariusz Re: Okrutnie 28.06.15, 21:52
                      Z jakiego powodu?
                      • szarlotka_ja Re: Okrutnie 28.06.15, 22:20
                        Bo jestem zmęczona, bo jak sam Sil zauważył, piszę niezrozumiałe głupoty, bo muszę się jeszcze wyprasować na juto, bo muszę uprzątnąć biurko, bo muszę wypuścić psa na dwór, bo muszę nakarmić kota...
                        • silencjariusz Re: Okrutnie 28.06.15, 22:25
                          Nigdzie nic nie pisałem o niezrozumiałych głupotach... Co też Szarlotta mi tu imputuje?:>;)
                          Też muszę się poprasować na jutro. A nie chce mi się.;)
                          • maruda2 Re: Okrutnie 28.06.15, 22:34
                            Ja tam zawsze najgorsze rzeczy załatwiam najszybciej, więc byłabym już poprasowana. Ale Sil to niech raczej się poprasuje, bo jutro chyba będzie za ciepło, żeby w swetrze pójść do roboty :-P
                            • silencjariusz Re: Okrutnie 28.06.15, 23:01
                              Ja niestety najgorsze zostawiam na koniec.
                              Sweter odpada. Zostaje koszula i uszanka.
                          • szarlotka_ja Re: Okrutnie 28.06.15, 22:36
                            O, to ja pójdę się zająć zwierzakami, a Sil skoro już rozgrzeje żelazko to i moje ciuchy uprasuje :P
                            • silencjariusz Re: Okrutnie 28.06.15, 22:59
                              A co na jutro Szarlotta ma przygotowane do prasowania?
        • carol-jordan Re: Okrutnie 28.06.15, 21:03
          Mam i ja.
          Se słucham........
          www.youtube.com/watch?v=CAAhepHEzEM
          "Co warty człowiek sam....."
      • jovian Re: Okrutnie 28.06.15, 23:30
        silencjariusz napisał:
        > Ja mam depresję w niedzielę.

        Duże słowo...
    • witrood Re: Okrutnie 28.06.15, 21:09
      eee... tak to ja miałem, jak do liceum chodziłem. A teraz jakoś mnie to nie rusza. :O
      • carol-jordan Re: Okrutnie 28.06.15, 21:12
        A co Witka rusza?
        • witrood Re: Okrutnie 28.06.15, 21:18
          Wiele rzeczy mnie rusza, ale za specjalnie nad sobą się nie użalam (to już wolę nad innymi). Taki mało wrażliwy jestem. ;)
          • carol-jordan Re: Okrutnie 28.06.15, 21:19
            A to raczej wrażliwy jesteś bardzo.... jak nad innymi.
            • witrood Re: Okrutnie 28.06.15, 21:22
              A właśnie różnie to ludzie interpretują - spotykałem się kiedyś z kobietami (chyba ze dwie sztuki, ale nie na raz), które uważały się za niezwykle wrażliwe. Niestety wyłącznie na własnym punkcie. Jak w praktyce wyszło szydło z worka, to musiałem podziękować. :D
              • carol-jordan Re: Okrutnie 28.06.15, 21:24
                Ano. Bywają i takie. Jak i faceci. Też znałam takiego i też podziękowałam. :D
      • szarlotka_ja Re: Okrutnie 28.06.15, 21:20
        No to wygląda na to, że po prostu bardzo lubisz swoją pracę ;)
        • witrood Re: Okrutnie 28.06.15, 21:24
          No, różnie bywa, ale mimo długiego stażu w obecnej nie budzę się z myślą, że znowu muszę tam iść (a w innej tak było). Mimo pewnych wad nie jest więc najgorzej.
          • maruda2 Re: Okrutnie 28.06.15, 21:47
            Mam, jak Wit :-) A tym razem to wręcz czekam na jutro ;-)
            • ame_belge34 Re: Okrutnie 29.06.15, 12:51
              Na poniedziałek nie czekam szczególnie, ale i na depresje niedzielne też czasu nie mam, a raczej siły ;) weekendy ostatnio wypełnione po brzegi, tydzień też. Bez kalendarza ani rusz ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka