czarny.onyks 12.07.15, 20:44 ...z dnia na dzień......... umiecie tak żyć? ..celebrując chwile...ciesząc się codziennością? bo ja chyba nie umiem....muszę mieć gdzieś jakiś plan..cel....... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
szarlotka_ja Re: Bez celu.... 12.07.15, 20:55 Na urlopie mi się udaje, owszem ;) Ale normalnie to nie. Muszę mieć wszystko starannie zaplanowane, a jak się coś wali to mnie to wkurza :>. Choć ostatnio tak w zasadzie to mnie wszystko wkurza :> Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.onyks Re: Bez celu.... 12.07.15, 21:29 jak wkurza to wiesz... albo za dużo pracy, albo za dużo kawy, i mało magnezu...albo za mało tego no...seksu;) Odpowiedz Link Zgłoś
szarlotka_ja Re: Bez celu.... 12.07.15, 21:48 Kawy prawie wcale nie pijam, magnez staram się żreć regularnie (choć fakt, ostatnio mi się zapomniało :>). Z tą pracą to dużo ostatnio, fakt. No ale wyjścia za bardzo nie mam, bo za mało asertywna jestem :> A co to jest seks? :> Odpowiedz Link Zgłoś
silencjariusz Re: Bez celu.... 12.07.15, 21:54 Mógłbym Szarlottcie przypomnieć co to jest.:P Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.onyks Re: Bez celu.... 12.07.15, 21:59 dzięki Silu...bo jakoś tak kobieta kobiecie...no dziwnie by było :P :D Odpowiedz Link Zgłoś
silencjariusz Re: Bez celu.... 12.07.15, 22:09 Czemu dziwne? Mnie tam byś nie przeszkadzała.:P Odpowiedz Link Zgłoś
szarlotka_ja Re: Bez celu.... 12.07.15, 22:10 Tak? No to zamieniam się w słuch :P Odpowiedz Link Zgłoś
silencjariusz Re: Bez celu.... 12.07.15, 22:18 Myślałem raczej o zajęciach praktycznych.:P Odpowiedz Link Zgłoś
szarlotka_ja Re: Bez celu.... 12.07.15, 22:25 Łeee, myślałam, że najpierw wykład jaki będzie, notatki porobię, posłucham, slajdy pooglądam. A tu od razu do praktyk :P Odpowiedz Link Zgłoś
silencjariusz Re: Bez celu.... 12.07.15, 22:51 Ech... Nawet gdyby Szarlotta chciała to praktyki dziś raczej nie będzie. Albowiem prasowanie koszuli okrutnie mnie wymęczyło... I romantyczny nastrój wraz z parą z żelazka uleciał.;) Odpowiedz Link Zgłoś
szarlotka_ja Re: Bez celu.... 12.07.15, 23:04 Jakoś tak dziwnie od samego początku przeczuwałam, że Sil jakąś wymówkę znajdzie :P No nic, czyli jednak jutro wstąpię do apteki po magnez. Przy okazji może jaki nervosol se kupię :D Dobranoc :* Odpowiedz Link Zgłoś
silencjariusz Re: Bez celu.... 12.07.15, 23:06 A bo u Szarlotty zapału do nauki nie widziałem.:P Dobranoc.:* Odpowiedz Link Zgłoś
z-e-u-s Re: Bez celu.... 12.07.15, 21:08 Nie. Planowanie to moja specjalność. Nie lubię niepewności i ryzyka. Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.onyks Re: Bez celu.... 12.07.15, 21:26 chyba nie do końca myślimy o tym samym;) nie mówię o planowaniu dnia, schematach, godzinach od do..... ale czymś rozciągniętym w czasie..... Odpowiedz Link Zgłoś
z-e-u-s Re: Bez celu.... 12.07.15, 21:40 Swoje życie też można tak zaplanować:) Inna sprawa, co z tego wyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.onyks Re: Bez celu.... 12.07.15, 21:44 życie?:D taaaa...zaplanowałam sobie...... a potem los zaśmiał mi się w twarz.............. Odpowiedz Link Zgłoś
witrood Re: Bez celu.... 12.07.15, 21:46 Musisz dopaść ten los i dać mu z liścia albo i z laczka. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.onyks Re: Bez celu.... 12.07.15, 21:58 no szarpiemy się tak czasem.....ja w prawo, a on mnie w lewo ciągnie;) Odpowiedz Link Zgłoś
silencjariusz Re: Bez celu.... 12.07.15, 21:14 Co do Ciebie to mam takie oto podejrzenie: wydaje mi się, że nawet jeśli byłby jakiś plan, to i tak nie potrafiłabyś się cieszyć codziennością. Bo mam wrażenie, że Cię ciągle nosi i na jednym miejscu to Ty długo usiedzieć nie potrafisz. Trochę tak jakby od samej realizacji planu bardziej cieszył Cię proces planowania. Oczywiście najpewniej się mylę i moje podejrzenia są bezzasadne.;) Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.onyks Re: Bez celu.... 12.07.15, 21:28 e nie...potrafię siedzieć na tyłku;) i lubię i potrafię cieszyć się codziennością... ale chyba dochodzenie bardziej cieszy mnie niż zdobycie celu;) Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.onyks Re: Bez celu.... 12.07.15, 21:25 no właśnie............... ....jestem w kropce......pewne rzeczy zrealizowałam........... pewne odpuściłam...i tak się zastanawiam..jak żyć:>;) ...i szukam nowych.... Odpowiedz Link Zgłoś
witrood Re: Bez celu.... 12.07.15, 21:30 To chyba też tak mam, bo mój wieloletni tak w 3/4 się zrealizował. Ale jak żyć, to ja chyba wiem. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.onyks Re: Bez celu.... 12.07.15, 21:45 dom zbudowany, drzewo zasadzone...tylko syna płodzić?;) Odpowiedz Link Zgłoś
witrood Re: Bez celu.... 12.07.15, 21:48 Eeee... miałem większe potrzeby, np. intelektualne. Jakoś ostatnio nie mam ciśnienia na prokreację. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.onyks Re: Bez celu.... 12.07.15, 21:57 ale na naukę chyba nigdy nie jest za późno? a ciśnienie...uważaj....bo potem spada;) Odpowiedz Link Zgłoś
witrood Re: Bez celu.... 12.07.15, 22:06 Uczyć to ja już za bardzo się nie chcę. Miałem ambicje innych pouczyć przez co zrobić awans naukowy, ale marnie za to płacą. ;) A co do ciśnienia, to też nie o seksie mówię, a o prokreacji. Kiedyś np. chętnie bym pochodził z dzieciakiem w wózku, a ostatnio jakoś nie. Pieluchy mnie przestały kręcić. Może chwilowo. :O Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.onyks Re: Bez celu.... 12.07.15, 22:20 wszędzie ta gonitwa za kasą....a gdzie satysfakcja?:> no wiem, wiem o czym mówisz.....tak sobie trochę odeszłam od tematu...;) nie wiem, czy chwilowo....chyba z wiekiem mniej ma się chęci, sił, czasu na pieluchy... Odpowiedz Link Zgłoś
jovian Re: Bez celu.... 12.07.15, 22:31 Umiecie, lata pracy w terenie... ;) Ale z tym cieszeniem się i celebracją to nie przesadzajmy. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith70 Re: Bez celu.... 13.07.15, 00:53 umiem, jestem niewierząca więc cieszę się życiem, nie mam celu, celem jest samo życie i czerpanie z niego przyjemnych chwil. po co mi plany? skoro często się nie spełniają, a tak nie mam planów i nie mam rozczarowań, poza tym nie umiem zyć wg palnu, wolę nieco bardziej spontanicznie...;) Odpowiedz Link Zgłoś
tdf-888 Re: Bez celu.... 13.07.15, 07:12 lilith70 napisała: > umiem, jestem niewierząca więc cieszę się życiem, nie mam celu, celem jest samo > życie i czerpanie z niego przyjemnych chwil. mam rozumieć, że tylko będąc niewierzącym można cieszyć się życiem? :D Odpowiedz Link Zgłoś
lilith70 Re: Bez celu.... 13.07.15, 10:43 Noekoniecznie, ale wielu wierzących nawet jak im się życie nie układa to spisują to na karb woli bożej i nic nie zmieniają, żyjąc obietnicą raju :) Odpowiedz Link Zgłoś
tdf-888 Re: Bez celu.... 13.07.15, 07:25 całe życie żyję bez celu strategicznego i da się łatwo. resztę czasu zajmuje mi szukanie okazji do odczuwania przyjemności :) Odpowiedz Link Zgłoś
kama265 Re: Bez celu.... 13.07.15, 08:45 umiemy, nie cierpię planowania i planów i schematów i terminarzy :D Odpowiedz Link Zgłoś
robert.83 Re: Bez celu.... 13.07.15, 13:28 Ale przecież można mieć plan i cel i jednocześnie cieszyć się chwilą i codziennością. To trochę jak z pływaniem: wyznaczasz sobie trasę rejsu, nawet jakieś warianty jeśli lubisz... (jak pogoda pozwoli to dopłyniemy tu, a jak nie to tylko tam)... ale przecież płyniesz nie po to, żeby myśleć o porcie docelowym:). Płyniesz dla pływania. A czy sam to umiem? Hmm.. pracuję nad tym. Może jeszcze nie do końca umiem, ale na świadomym poziomie mówię sobie "spójrz na sytuację. zobacz jak fajnie, że... "(i tu wkładam to co akurat fajnego się dzieje). Odpowiedz Link Zgłoś