carol-jordan
19.07.15, 12:35
Plaga naszych czasów? :/
Czy po prostu w dobie internetu bardziej widać tych samotnych, bo są różne portale itp.?
Czy internet jest metodą czy substytutem?
Jak to sprawnie ujęła Witamina, mam naturę internetowej plotkary więc podzielę się tym spostrzeżeniem. Ostatnio przeczytałam takie stwierdzenie jednego z bywalców portalu randkowego:
ja tu nie jestem, żeby spotkać kobietę na życie, bo już nie wierzę, że spotkam, ja tu jestem, żeby zapełnić pustkę emocjonalną.....
A ja się pytam, jak na Boga pisanie z kimś na portalu może zapełnić jakąkolwiek pustkę? :/
Dla mnie to miała być swego czasu droga do celu a nie cel sam w sobie.... Nie oceniam tego pana, ludzie mają różne potrzeby tylko zwyczajnie kompletnie nie umiem zrozumieć takiej postawy... Skoro nie chcę nikogo poznawać, bo mam jakiś wyimaginowany ideał, do którego żadna nie ma nawet szans się zbliżyć, to po co w ogóle zakładać profil? Powiedzcie mi, czy to ja jestem taka ograniczona czy coś tu jednak jest nie teges?