Dodaj do ulubionych

kolega po awansie

13.08.15, 23:53
Czy uwazacie ze awans zmienia ludzi? Udaje sie wam nadal przyjaznic z osobami, ktore z waszej pozycji w pracy awansowaly wyzej? Czy tez te znajomosci sie koncza lub zmieniaja charakter?
Obserwuj wątek
    • witamina_b12 Re: kolega po awansie 13.08.15, 23:56
      Tylko mie piszcie, ze praca to nie miejsce na przyjaznie ;)
      • green.amber Re: kolega po awansie 14.08.15, 10:33
        a miejsce?? ;):P
        myślę i myślę, i myślę, że jednych zmienia awans, innych brak awansu a jeszcze innych nic nie zmienia (w niektórych przypadkach - niestety;)) a może to my się zmieniamy albo się nam zmienia postrzeganie czy stosunek do takich czy innych zachowań innych ludków a z tego wynika nasze inne zachowanie w efekcie powodujące inne ich zachowanie... i takie tam czy cuś ;)
    • kama265 Re: kolega po awansie 14.08.15, 17:10
      niektóych zmienia a niektórych nie. czasem jest tak, że nie zmienia się ten kto awansował, ale Ci, którzy nie awansowali już nie chcą się przyjaźnić z "szefem" ;)
    • szarlotka_ja Re: kolega po awansie 14.08.15, 21:16
      To chyba od człowieka zależy ;)
      Znam sporo osób, którym po awansie sodówa do głowy uderzyła, na ten przykład piętro wyżej pracuje dziewczę, młodsze ode mnie, które zawsze mówił mi dzień dobry. Jakiś czas temu przestała to robić. Więc zapytałam czy coś się stało. Na co ona, że awansowała na zastępcę kierownika i teraz nie musi mówić dzień dobry :D
      Także ludzie są różni ;)
      Znam też takich, którzy w ogóle się nie zmienili. Wszystko jest w nas ;)
    • witrood Re: kolega po awansie 14.08.15, 21:34
      Mógłbym być tym szefem (szefuję tylko projektom), bo mam większe kompetencje od tych, którzy u mnie tymi szefami są. Nie chce mi się jednak nikogo wygryzać ani podgryzać, a to jedyna droga do awansu. Nie chcę też już być mamą dla mojego przełożonego (wyjaśniać to czego nie wie, zastępować w tym, czego się boi, itd. itp) i wiecznie ratować mu tyłek, dlatego rozglądam się za inną robotą. ;)
      • czarny.onyks Re: kolega po awansie 14.08.15, 21:42
        ja też miałam dość swojej szefowej i jej niekompetencji i...,,zaściankowości'' i się rozglądnęłam...
    • czarny.onyks Re: kolega po awansie 14.08.15, 21:40
      tak......bo widziałam zmiany...........zazwyczaj na niekorzyść....gdzie najpierw krytykowano swego przełożonego...a potem czyniono dokładnie to samo lub gorzej....dochodził mobbing....terroryzowanie podwładnych....



      ale też.....tak..zmienia ludzi wokół....bo ta osoba jednak ma nowe obowiązki....i niestety wymagania..czasem musi zrobić małe rewolucje z firmie, wprowadzić zmiany...a tego ludzie nie lubią.........;)
    • jovian Re: kolega po awansie 14.08.15, 23:15
      Och, jako jeden ze starszych krokodyli w tym bajorze widziałem wszystkie możliwe reakcje, od 'jam teraz jest karbowym i musicie parobasy robić co każę' po 'to skurwiel jeden się dorobił za nic, pewnie właził w dupę prezesostwu i teraz będzie się rządził'. ;)
      Stan pośredni pt. zasadniczo nic się nie zmienia - ktoś musi kierować, jest jednak dość rzadki. :)
    • robert.83 Re: kolega po awansie 15.08.15, 11:37

      Jak kolega z zespołu awansował to nie tylko on musi umieć się odnaleźć w nowej konfiguracji ale i TY (pozostali członkowie zespołu dotychczas na równorzędnych decyzyjnie stanowiskach).

      Czasem jest tak, że pozostali będą tak się dopatrywać zmian w zachowaniu tego zaawansowanego:), aż się w końcu dopatrzą.

      Druga sprawa to to, że jak się pracuje ramię w ramię to się wie o sobie nawzajem różne rzeczy, mówi się sobie różne rzeczy itp.. A potem nagle "jeden z nas" zostaje szefem i musi coś egzekwować, musi wywierać jakieś naciski, musi czasem coś nieprzyjemnego przekazać (komunikat).
      Trudna sprawa:).

      >>Udaje sie wam nadal przyjaznic z osobami, ktore z waszej pozycji w pracy awansowaly wyzej?

      Nikt nie awansował szybciej niż ja :D, więc nie mam takich doświadczeń. Ale miałem doświadczenia w drugą stronę i uważam, że to niezła gimnastyka i trudne zadanie - koordynować/organizować pracę zespołu, z którego pochodzisz.
      • witamina_b12 Re: kolega po awansie 15.08.15, 18:54
        Wiem, ze tytul mylacy ale nie chodzilo mi o awans kolegi z mohego zespolu tylko raczej o samo zjawisko i Wasze spojrzenie.
        • robert.83 Re: kolega po awansie 16.08.15, 13:14
          Jesli chodzi o moje zdanie to w sumie nic nie zmienia czy chodzilo o Twoj osobisty przypadek czy nie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka