Gość: Asia
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
21.09.04, 15:12
Matko nigdy nie spodziewalam sie, ze bede prosic o rade wlasnie tutaj. Ale
trudno, nic innego mi nie zostalo. Chodzi oczywiscie o faceta. Znamy sie od 6
m-cy, spotykamy od jakis 2 m-cy. Moj wybranek oczywiscie twierdzi, ze mu
zalezy, stara sie, jesli mam ochote sie do niego przytulic to przyjezdza do
mnie nawet w nocy. Pamieta o kwiatach, drobiazgach. Problem polega na tym, ze
on w ogole nie pyta co lubie, czym sie interesuje. Wydaje mi sie, ze nie jest
zazdrosny o mnie. Czasem mowie mu, ze krecil sie kolo mnie jakis facet, on to
kwituje tekstem, ze go to wkurza, ale nie zrobi nic, zeby pokazac ze jestem
dla niego wazna. Spedzamy razem mase czasu a tak malo o sobie wiemy.
Najgorsze jest to, ze placze przez tego palanta bardzo czesto, ale tesknie za
nim jak sie nie widzimy i nie potrafie wytrzymac jak sie poklocimy. Wszystko
tlumacze sobie wiekiem, chlopak ma dopiero 26 lat. Poradzcie mi co mam
zrobic, bo nienawidze go, ale tesknie za nim jak jest daleko. Rozmawialismy o
tej sytuacji setki razy. Przeprasza i dalej jak grochem o sciane. Licze na
was moi..nieznajomi:-) pzdr