pytanie:dlaczego..

IP: *.elsat.net.pl 25.10.04, 11:28
Dlaczego KOBIETY, nie rozumieją słowa KOCHAM CIE i konsekwencji jakie
wynikaja z wypowiedzenia ich???????


    • madziapoznan Re: pytanie:dlaczego.. 25.10.04, 13:24
      Grzesiu... cmok
      wiesz dobrze ze roznie w zyciu bywa, roznych ludzi sie spotyka. jedni
      rzucaja "kocham cie" jak najzwyklejszym na swiecie slowem. inni, w ogole nie
      mowia bo chca je pielegnowac w sobie a potem moc podarowac drugiej osobie.
      nie smutaj sie..
      • Gość: grześ Re: pytanie:dlaczego dla Ciebie:)))) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.04, 01:01
        Madziuś..podoba mi sie określenie "nie smutaj sie" jest słodkie:))), no ale ja
        sie smutam, zreszta pisałem ci w mailu:(, szkoda że nie możemy wypic dużej
        ilości wina, czerwonego rzecz jasna, obejrzeć łzawy film np; Kiedy męzczyzna
        kocha kobiete (nie wiem czy dobrze zapamiętałem tytuł :)), popłakać sie ,
        porzytulać, moze kilka pocałunków i spokojny sen, wiesz Madziuś bardzo tego
        pragne....ehhh życie, moze kiedys za milion lat powiem sobie "dziś antidotum w
        sobie mam"..poki co moge powiedzieć:kazdego dnia mam mniej...Lubie CIe:))to
        imie i te cechy :))
        • madziapoznan Re: pytanie:dlaczego dla Ciebie:)))) 26.10.04, 13:11
          :)))) slonko, mnie sie nie da NIE lubic ;) caluuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuusy :)
    • Gość: ... Re: pytanie:dlaczego.. IP: *.anwa.com.pl / *.anwa.com.pl 25.10.04, 13:33
      Witam Cię. Rozumieją bardzo dobrze ale zdają sobie sprawę z konsekwencji.
      Przede wszystkim to słowo jest zarezerowane, nie jest dla każdego
      • sunny73 kobiety rozumieją 25.10.04, 15:03
        witam, nie bardzo rozumiem dlaczego piszesz "kobiety nie rozumieją". może
        uczciwiej byłoby napisac niektórzy ludzie...osobiście mogłabym przytoczyć
        przykład faceta który tez nie rozumiał ani tego słowa ani jego znaczenia.
        To bardzo szczególne wyznanie ale każdy odbiera takie wyznanie na swój
        szczególny sposób. Zapewniam cię w imieniu kobiet, że rozumiemy doskonale
        znaczenia tego słowa...ale podobnie jak męzczyźni... ustosunkowujemy się do
        takich wyznań w zalezności od sytuacji i stanu naszych własnych uczuć.
        Pozdrawiam
      • Gość: grze Re: pytanie:dlaczego.. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.04, 00:41
      • Gość: grześ Re: pytanie:dlaczego..cd IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.04, 00:51
        Pani X-skąd u Ciebie taka znajomość tematu?co?:)czyzby w odległej galaktyce, na
        księżycu, ludzie czuli i wiedzieli jakie moga być konsekwencje wypwowiedziany
        słow :"KOCHAM CIe"?Z góry z tak daleka to chyba inaczej wygląda czyż nie??to
        przeciez zwykły monolog...boskiego ...13 letniego..dwugłowego POTWORKA, który
        kłamie..
        Ale on jest PRAWDZIWY, SZCZERY..chociaz z każdym dniem mniej żywy..
        PS: Masz racje te słowa są zarezerwowane...
        Dzieki za piwo:))
    • Gość: to nie płeć! Re: pytanie:dlaczego.. IP: *.chello.pl 25.10.04, 17:12
      Grzesiu, w istocie, rozumienie Tych Słów i ich konsekwencji nie zależy wcale od
      płci... Ale rozumiem ból związany z "pomiataniem" tymi słowami, zwłaszcza gdy
      ktoś wypowedział je do ciebie a potem się odwrócił...
      • Gość: grześ Re: pytanie:dlaczego.. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.04, 21:30
        Tak masz racje to nie zalezy od płci!Jednak uważam że mówiąc to kazdy człowiek
        powinien zdawać sobie konsekwencje z TYCH jakże osobistych słów, bowiem dla
        mnie to nie to samo co "przepraszm", "prosze", "dziękuje"..a wiec najczęsciej
        wypowiadane słow i to przy byle okazji..KOCHAM CIE to najitymniejsze wyznannie
        jakie może poczynic mężczyzna który kocha KOBIETE i kobieta która kocha
        mężczyze... Wiec uważam że jesli ktoś mówiąc kocham Cie..nie ma w podtekscie na
        zawsze!!!.nie powinien NIGDY nie uzywać tych słów!!!!Bo słowa te potrafia
        skrzywidzić bardziej niż cokolwiek na świecie!!!
    • Gość: abka Re: pytanie:dlaczego.. IP: 195.200.15.* 25.10.04, 17:20
      kobiety jak najbardziej rozumieja, to faceci (niektorzy) po pierwszym spotkaniu
      mowia, ze kochaja i rownie szybko jak to mowia, zostawiaja kobiety
      • Gość: hm i co ja mam powiedziec? IP: *.chello.pl 25.10.04, 17:23
        cos w tym jest... jeden powiedzial to po dwoch tygodniach (znalismy sie
        miesiac) , a drugi po tygodniu (znalismy sie tydzien). i co ja mama powiedziec,
        hmm, pomyslec o facetach... fakt, ze to ja zdecydowalam sie zawxzasu rozstac...
        ale to chyba bylo logiczne... hm?
      • szefu13 Re: pytanie:dlaczego.. 25.10.04, 17:38
        sluchaj, przecież facet powiedzial "kocham Cię", a nie "kocham Cię i będę Cię
        kochał po wsze czasy" :))) to jest jednak pewna subtelna różnica. Kochanie
        kogoś jest stanem jak najbardziej przejściowym - wynika z chwili, zauroczenia,
        z tego co się w danym momencie widzi, a za cghwilę mozna zobaczyc już cos
        całkiem innego ..... :) I to nie koniecznie z własnej winy .... :) Wiem, że
        uczciwiej by było, gdyby facet np. powiedział: "Kocham Cię .... do odwołania"
        albo "Kocham Cię .... póki co" albo tak mniej prowokująco: "Kocham Cię ....
        taką jaka mi się wydajesz teraz", ale jakby dodał ten drugi człon wypowiedzi,
        to zchrzanił by cały nastrój, a my (faceci) nie lubimy niczego chrzanić bez
        sensu :))))))))))))))))))))))))))
        • madziapoznan Re: pytanie:dlaczego.. 26.10.04, 13:18
          szefuniu :) moze nie chcecie chrzanic czegokolwiek bez sensu, ale rzadko kiedy
          wam tak wychodzi ;) heheheheh
          taka mala dygresja ;)
          • szefu13 Re: pytanie:dlaczego.. 26.10.04, 23:44
            Madzia, Ty się chyba czepiasz .... Ty mnie chyba nie lubisz :))))))))))))))))
            • madziapoznan Re: pytanie:dlaczego.. 27.10.04, 09:16
              hehehhehehehe nie szefuniu, skad to podejrzenie??? ;) lubie cie :) ale ja juz
              tak mam - czepiam sie wszystkiego i wszystkich :) heheheheh
              pozdrawiam :)
        • sunny73 Re: pytanie:dlaczego.. 26.10.04, 14:21
          "uczciwiej by było, gdyby facet np. powiedział: "Kocham Cię .... do odwołania"
          albo "Kocham Cię .... póki co" albo tak mniej prowokująco: "Kocham Cię ....
          taką jaka mi się wydajesz teraz",.....za te słowa - wielkie piwo!!!! tak
          właśnie to powinno wyglądac...:-) Ja naal kocham swojego byłego mężą takiego
          jakim był m=kiedy go poznałam...:-) ale od tamtego czasu zmieniliśmy się oboje
          i gdybysmy się teraz poznali nawet byśmy na siebie nie spojrzeli...:-)Kocham
          cię - odzwierciedla stan ducha w danej chwili lub w jakimś okresie określonym
          i zawsze kiedy to mówimy lub słyszymy musimy zdawać sobie z tego sprawę...:-)
    • szefu13 Re: pytanie:dlaczego.. 25.10.04, 17:33
      A co tu rozumieć? I o jakie konsekwencje chodzi, co? :)))))))))))))))
    • agacik3 Re: pytanie:dlaczego.. 25.10.04, 18:06
      ....a ja mam już dosyć duskusji dlaczego kobiety TO a męężczyżni TO.... Każdy
      człowiek jest inny (a co dopiero KOBIETA :)) i nie ma sensu przypisywanie
      pewnych cech zarówno kobietom jak i mężczyznom.
      • Gość: hm Re: pytanie:dlaczego.. IP: *.chello.pl 25.10.04, 18:58
        1.Wydaje mi się, że w tym wszystkim chodzi o to, że każdy (człoweik, a nie
        inaczej kobieta, inaczej mężczyzna) rozumie te słowa...
        2.Wypowiedziec te słowa tylko dla nastroju to po prostu wykorzystac
        dziewczynę/chłopaka
        3.Jeśli tak się czuje to najlepeiej to powiedziec a przy innej okazji
        wytłumaczyc owej osbie co dla mnie znaczą te słowa (żeby nie zepsuc nastroju...)
        4.Dla mnie osobiscie powiedziec "kocham cię" to wyznac drugiej osobie miłośc, a
        ta z kolei jest dla mnie absolutem a nie zadnym stanem przejsciowym, dlatego
        poki co ich nie uzywam, a zeby bylo romantycznie mowię "uwielbiam cię" i to
        jest stan przejsciowy...
        A jak to jest z innymi?
        • krzyk10 Re: pytanie:dlaczego.. 25.10.04, 20:25
          Po polsku "kocham cię" brzmi bardzo mocno (znacznie mocniej niż np po
          angielsku). Niestety dwie osoby, które się nim posługują, czesto rozumieją je
          inaczej. I na tym polega problem. No ale kiedyś trzeba je powiedzieć, nawet
          narażając się na ryzyko niezrozumienia. Tak naprawdę to jednak nie jest
          kwestia słów, tylko realcji między wami
          • Gość: grześ Re: pytanie:dlaczego..cd IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.04, 21:33
            oglądajac sie na swoją przeszłość ..niedaleką..TWIERDZE, że tak naprawde,
            szczerze, bezwarunkowo KOCHA SIE TYYYLKO RAZ i na ZAWSZE!!
            • Gość: hm Re: pytanie:dlaczego..cd IP: *.chello.pl 25.10.04, 21:40
              Zgadzam się z tobą, Grzesiu!
              Miłość, jak już powiedziałam, jest absolutem. I koniec!
              Tylko, że ludzie mówią o takich jak my - "nie z tego świata". Uważają, że
              żyjemy głupimi ideałami, mrzonkami, marzeniami. Że z takim podejściem daleko
              nie zajdziemy.
              Proponuję tylko tobie udowodnić im wszystkim, że są w błędzie...
              Ja juz sobie postanowiłam: powiem te dwa słowa tylko jednej osobie... Jak na
              razie jestem szczesliwa i nie widzę powodów dla ktorych miałoby sie to
              skończyuć...
        • Gość: hm Re: pytanie:dlaczego.. IP: *.chello.pl 25.10.04, 23:10
          ale one zapewne chciałaby cię zrozumieć, hm? :)
          • Gość: grześ Re: pytanie:dlaczego.. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.04, 00:27
            póżno już:), ale co tam ostatnio mało sypiam, bardzo mało...wiesz ja te słowa
            powiedziałem jej...z pełnym przekonaniem, i wiara w słowa , zawszem na
            zawsze..bo wiem że ONA jest tą JEDYNA...bo była ABOSLUTNIE wszystkim, i dla
            niej zrezygnowałem z całego swojego życia...w zamian cóż otrzymałem TYLKO PUSTE
            słowa...zgadnij jakie "KOCHAM CIE GRZESIU"..i to wypowoadanie w trudnych
            chwilach naszego "wspólnego" życia" ..dlatego błagam nie mówice KOCHAM jesli
            nie możecei powiedziec KOCHAM NA ZAWSZE z pełna wiara i przekonaniem....w
            wartośc TYCH słow, bo one są wyjątkowe przenzaczone dla tej JEDYNEJ,
            wymarzonej...
            • magenta_s Re: pytanie:dlaczego.. 26.10.04, 12:01
              grzesiu właśnie jestem na ostrym zakręcie swojego życia ciągle z niego wypadam
              i wracam w to samo miejsce z pytaniem dlaczego. Ten jeden jedyny dla, którego
              przeznaczone są moje słowa "Kocham Cię na zawsze" po kilkunastu latach zdeptał
              i skopał wszystko co było dla mnie ważne. Marzę o tym żeby można było
              sformatować mój mózg, poprostu zapomnieć. Wiem jak to boli. Wiesz jednak...
              teraz myślę, że pomyliłam się. To nie była ta osoba... A siłę do dalszego życia
              daje mi wiara, że spotkam jeszcze osobę godną tych słów i sama też je usłysze.

              • Gość: grześ Re: pytanie:dlaczego..do magneta_s IP: 62.29.137.* 27.10.04, 08:19
                ja to kazdego dnia cofam sie o krok w tył..jak sie ma "złamany kręgosłup" to
                trudno unieśc głowę żeby zacząc patrzeć w przód..i rozglądać sie za "nadzieją"
                na lepsze jutro..
                Ps: jak już dowiesz się jak formatuje sie mózg to daj znać, bardzo tego
                potrzebuje>:)
                • magenta_s Re: pytanie:dlaczego..do magneta_s 27.10.04, 08:32
                  i w tym cały problem, ja tak cofałam się przez pół roku, ale teraz mówię sobie
                  dość tego i uparcie próbuje iść do przodu i tobie też tak radzę. Jak będziesz
                  ciągle rozdrapywał rany to one nigdy się nie zagoją, a to i tak są bardzo
                  trudno gojące się rany.

                  Z formatowaniem mózgu sama mam problem, obawiam się że to udaje się tylko w
                  filmach ostatnio taki oglądałam "Zakochany bez pamięci"
                  • Gość: grześ Re: pytanie:dlaczego..do magneta_s IP: 62.29.137.* 27.10.04, 08:41
                    wiesz moje rany są tak głebokie i bolesne, ze nie sposób zeby sie zagoiły...i
                    żeby przestały boleć..
                    wiesz wbrem wszystkiemu ja ciągle mam nadzije że bedzie tak jak w filmie..i
                    znowu spotkali sie i wbrew wszystkiemu i wszystkim,zyli długo i szczęśliwie bo
                    byli stworzeni dla siebie..tylko że zycie to nie je bajka..
                    ...zresztą ja tak naprawde nie chce zapomnieć tych wszystich chwil, bo wówczas
                    juz nic nie będe miał..
                    • magenta_s Re: pytanie:dlaczego..do magneta_s 27.10.04, 08:48
                      uwierz mi wszystkie rany się goją nawet te najbardziej głębokie, trwa to dłużej
                      boli bardziej ale zagoją się. Musisz tylko dać sobie szanse a pojawią się nowe
                      uczucia nowe wspomnienia, które złagodzą ten ból
                      • Gość: grześ Re: pytanie:dlaczego..do magneta_s IP: 62.29.137.* 27.10.04, 08:53
                        Pewnie wiesz co mówisz z racji doświadczenia...szanse?..wiesz chciałbym
                        poprostu przestać czuć, i nie mieć żadnych pragnien, i zabić tą nadzieje, ze
                        może jeszcze..moze sie odezwie, może wróci.:((
                  • Gość: grześ Re: pytanie:dlaczego..do magneta_s IP: 62.29.137.* 27.10.04, 08:42
                    ..może kiedys powiem sobie "dzis antidotum w sobie mam.." niestety na obecną
                    chwile, minuty, godziny, dni ..jest to niemozliwe
                    • magenta_s Re: pytanie:dlaczego..do magneta_s 27.10.04, 08:52
                      muszę Ci powiedzieć, że cała płyta Kasi Kowalskiej "Antidotum" od pewnego czasu
                      jest najlepszą moją przyjaciółką, nie rozstaję się z nią, w domu w samochodzie
                      w pracy... pomaga przetrwać
                      • Gość: grześ Re: pytanie:dlaczego..do magneta_s IP: 62.29.137.* 27.10.04, 08:54
                        zgadzam sie teksty piosenek są wyjatkowe...
                  • Gość: grześ. Re: pytanie:dlaczego..do magneta_s IP: 62.29.137.* 27.10.04, 08:44
                    co do filmu to może powinienem go "zobaczyć"..chociaż zdecydowanie wole
                    filem "kiedy mężczyzan kocha kobietę...." czy jakos tak:)
                    • magenta_s Re: pytanie:dlaczego..do magneta_s 27.10.04, 08:54
                      film możesz sobie darować nie podobał mi się, przytoczyłam go bo tam pewna para
                      wymazywała się nawzajem z pamięci, ale całość nie umywa się do filmu "Kiedy
                      mężczyzna kocha kobietę"
                      • Gość: grześ Re: pytanie:dlaczego..do magneta_s IP: 62.29.137.* 27.10.04, 09:00
                        jak myślisz, czy takie rzeczy, taka miłości jest mozliwa tylko w filmie??
                        • magenta_s Re: pytanie:dlaczego..do magneta_s 27.10.04, 09:16
                          mam taką nadzieję i wierzę że tak, tylko trzeba taką miłość trafić a to jest
                          bardzo trudne. W moim życiu przeszłam przez podobne problemy, tylko było troche
                          odwrotnie niż w filmie, to ja starałam się wygrać z alkoholizmem mojego męża i
                          wygrałam, tylko niestety później okazało się że nie jestem dla niego zbyt
                          dobra. Ale już nie chcę liczyć na jego powrót
                          • Gość: grześ Re: pytanie:dlaczego..do magneta_s IP: 62.29.137.* 27.10.04, 09:31
                            wiec nie było szczęlsliwego zakończenia:((Wiesz myśle że to dlatego że kochamy
                            za dwoje , a nie powinno sie tego robić, poprostu "taka" miłośc jest mozliwa
                            ale musi byc odwzajemniona.
                            • magenta_s Re: pytanie:dlaczego..do magneta_s 27.10.04, 09:53
                              masz rację, i wniosek jest taki, że swoje uczucia ulokowaliśmy w
                              nieodpowiednich osobach. Tak naprawdę to sama nie wiem czy potrafiłabym jeszcze
                              kogoś tak pokochać.... może jeszcze mi się to przydaży a może nie... nie wiem.
                              Uwierz mi, choć wiem że to bardzo trudne, wiem jak boli i kiedy wydaje się, że
                              już choć trochę się pozbierałeś wszystko wraca i zaczyna boleć od nowa, to czas
                              goi najgłębsze rany. Czasu potrzeba dużo pisałam Ci że ja tkwię w tym stanie od
                              pół roku i ból dalej wraca ale już coraz mniejszy, i wierzę że przyjdzie kiedyś
                              taki dzień kiedy będzie już taki malutki że nawet go nie zauważę. Nie daj się i
                              myśl tylko o sobie ja już wiem że osoba którą tak kochamy je jest warta tej
                              miłości. Kiedyś pewna osoba powiedziała mi starą chińską prawdę, nikt nie
                              zbuduje swojego szczęścia na krzywdzie innych.
                              • Gość: grześ Re: pytanie:dlaczego..do magneta_s IP: 62.29.137.* 27.10.04, 10:03
                                co do chińskiej myśli tez to słyszałem..co do czasu w moim przypadku to dopiero
                                miesiąc, ale czuje jakby z każdym dniem było gorzej, wypełniam sobie czas jak
                                tylko moge żeby nie myśleć, ale czasmi wystarczy ułamek sekundy.i wspomnienia
                                powracają...
                                Ja myśle ze nie mozna kochać dwa razy, a to dlatego że to uczucie jest możliwe
                                tylo raz..i jesli ta osoba była dla Ciebie wszystkim, ideałem to trudno znaleźć
                                kogoś lepszego..można znaleźć w kims cząstkę tej osoby ale to zawsze bedzie
                                tylko cząstka..
                                Jak kochasz to nie zastanawiasz sie czy to właściwa osoba, czy własciwie
                                ulokowało sie uczucia..nad tym nie mozna zapanowac to płynie z serca, duszy..
                              • Gość: grześ Re: pytanie:dlaczego..do magneta_s IP: 62.29.137.* 27.10.04, 10:08
                                "...założę się, nie czujesz nic
                                przeżywasz to rozstanie jak marny film
                                tak będzie lżej, przekonasz mnie
                                nie jestem najlepsza i wiem
                                nie sprostam rzeczom, których chcesz
                                jak być najlepszą, powiedz zanim stracę cię.."
                                W moim przypadku tak właśnie jest.

    • password01 Re: pytanie:dlaczego.. 25.10.04, 23:03
      a co mie to obchodzi. Nie wymagam żeby mnie rozumiały :)
    • Gość: haha Re: pytanie:dlaczego.. IP: *.nwrk.east.verizon.net 26.10.04, 06:23
      Minie parę lat zanim to zrozumiesz.
    • anqa_84 Re: pytanie:dlaczego.. 26.10.04, 14:13
      ja to wogole uwarzam ze wszyscy i faceci i kobiety naduzywaja słowa : KOCHAM CIE
      wogole o przyjazni nie wspomne-tego tez sie naduzywa
      z regoly jest tak ze jak jest sie w zwiazku to jest tylko zauroczenie-zaraz
      mnie ktos skrytykuje ale coz

      ehhh
      zeby powiedziec koham to trzeba byc na serio tego pewnym (ja myslałam ze kocham
      a tak wcale nie było-a okazało sie po prawie 3 latach...wiec...czymze jest to
      prawdziwe kocham?)
      • Gość: grześ Re: pytanie:dlaczego..do naq_ IP: 62.29.137.* 27.10.04, 08:25
        Dla mnie to prawdziwe "KOCHAM CIE": jest poczuciem, że gdy budzisz każdego
        ranka to osoba której poprzedniego dnia powiedziałaś "KOCHAM CIE" jest dla
        Ciebie naważniejsza...gdy każda onzaka jej/jego radości jest dla Ciebie
        szczęściem itd...:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja