Gość: 22l
IP: *.chello.pl
09.11.04, 14:50
Cztery miesiące temu, po prawie 4 latach związku, rozstałam się z chłopakiem.
Przez pierwsze 2 miesiące w ogóle się nie widywaliśmy. Miałam nadzieję, iż
czas ten zaleczy rany, sprawi, że moje uczucia do niego wygasną. Niestety tak
się nie stało. Od września widywaliśmy się jako przyjaciele. Sporadycznie na
kilka godz. Przed kilkoma dniami oznajmił mi, że od dwóch miesięcy ma
dziewczynę. Nie przypuszczałam, że będzie to dla mnie tak bolesny cios. Od
tego momentu nie mogę się pozbierać. W głowie kłębią się tysiące myśli o tym
co minęło, co na zawsze odeszło, o tym co już nigdy nie będzie moim udziałem.
Nie wiem co robić? Zastanawiam się, czy to normalne kochać swojego byłego
chłopaka? Przecież on ma już inną...