Dodaj do ulubionych

Oziębłość seksualna 2

IP: *.toya.net.pl 17.11.04, 16:11
Problem dotyczy mnie od drugiej strony.
Baraszkujemy sobie z moją ukochaną w łóżeczku
i wiem, że zupełnie się nie sprawdzam.
Starałem się jak mogłem, ale nic z tego nie wychodziło.
Próbowałem z nią o tym rozmawiać, chciałem, żeby
jakoś mną pokierowała ku dobremu, ale ona z uporem maniaka
utrzymuje, że to jej wina ( o czym wiem, że to nie prawda).
Nie mam ochoty czekać, aż odnajdzie siebie z kimś innym...
A więc pytania:
-Czy jest w ogóle taka opcja, że jestem w stanie się poprawić?
-Czy to może jednak być jej wina?
-Czy może ktoś mi napisze, że już się z kimś odnalazła?
Ostatnie:
-Co ja mam kur_wa zrobić?
Obserwuj wątek
    • herculesc130 Re: Oziębłość seksualna 2 17.11.04, 16:14
      nie wiem :-(
      ale dlaczego mowi ze to jej wina?
      może faktycznie ma jakąś "blokade", rozmawiałeś z nią o tym?
      ale nie ogólnikami.....
      • Gość: stosunkowo zdezor Re: Oziębłość seksualna 2 IP: *.toya.net.pl 17.11.04, 16:33
        Problem polega na tym, że gdy staram się rozmawiać nieogólnikowo,
        ona się obraża, płacze, po czym patrzy na zegarek i mówi, że się
        spóźnię na autobus. Staram się codziennie podchodzić do niej z nowym
        ładunkiem entuzjazmu, ale coraz mniej go mam.
        Wczoraj próbowałem z nią rozmawiać apropos naszego seksu, że się rutyna
        wkrada (oczywiście najdelikatniej jak można), że to normalne i czasem
        coś zmienić by się przydało. Myślałem, że tak robią dorośli ludzie (ona ma 22),
        a ona stwierdziła, że nie chce o niczym wiedzieć i że jej to nie obchodzi.
        Wiem, że to jest gwóźdź do trumny związku, ale po prawie trzech latach ciągle
        jestem w niej beznadziejnie zakochany...
        • herculesc130 Re: Oziębłość seksualna 2 17.11.04, 16:36
          Rozumiem Twoją sytuacje, naprawdę.
          Szczerze mówiąc nie wiem co Ci poradzić
          z Twojej wypowiedzi wynika jednak, ze albo ona jest nieszczera albo jeszcze nie
          dorosła do takich rozmów.
          A może mimo wszystko jesteś zbyt "nachalny" ?
          • Gość: stosunkowo zdezor Re: Oziębłość seksualna 2 IP: *.toya.net.pl 17.11.04, 17:11
            Nie wiem... To jest ten typ kobiety, która zżyma się na ciebie, że z nią
            nie rozmawiasz, a gdy zrobisz najmniejszą uwagę, traktuje ją jako wyrzut
            w jej stronę.
            Efekt: muszę z nią rozmawiać stawiając sobie psychiczne blokady na wszystko
            co mogła by ODEBRAĆ osobiście ( ona sobie tym czywiście głowy nie zaprząta)
            Wręcz przeciwnie, sama obrzuca się epitetami, pyta, czy w takim razie zamierzam ją rzucić i tego typu pierdoły i łaskawie pozwala mi im zaprzeczać.
            I jak ja mam zgłosić najmniejszy problem, żeby nie pomyślała, że jest nienawidzona?
            Jak tu nie być z czymkolwiek nachalnym?
    • malley Re: Oziębłość seksualna 2 17.11.04, 17:14
      to smutnawe no ale najwyrazniej widac,ze nie podniecasz jej a jej zbytnio
      zalezy na tobie zeby ci o tym powiedziec...bo jak tu powiedziec komus na kim ci
      zalezy, ze cie nie kreci, jak ma serce to nie powie:)coz nie poddawaj sie i
      draz temat co zrobic zeby podniecic:)nie poddawaj sie pod zadnym pozorem:)
      znienacka atakuj:)pozdrawiam
      • Gość: stosunkowo Re: Oziębłość seksualna 2 IP: *.toya.net.pl 17.11.04, 17:33
        To wszystko sprawia, że nasze stosunki stają sie dla mnie coraz
        bardziej groteskowe...
        Eeeeeeeeeeechchchchchchchch
    • lolobrigida Re: Oziębłość seksualna 2 17.11.04, 18:23
      Jeśli z nią rozmawiasz takimi samymi ogólnikami, to nie dziwię się że ucieka od
      tematu.
      Na czym polega Twoje niesprawdzanie się?
      Na tym, że ona nie ma orgazmu? Wiele kobiet nie ma, znacznie od niej starszych
      też. Przyczyny mogą być bardzo różne, od fizjologicznych do psychicznych. Ale
      to da się wyleczyć, bywa że w ramionach innego partnera :-)))
      Skoro "baraszkujecie w łóżku" to chyba jest przyjemne,
      Jakie są jej reakcje? Żadnych emocji?
      Co chcesz poprawiać? Chodzi Ci o techniki?
      Seksuologiem nie jestem, a szkoda :-)))
      Pozdrawiam.
      • Gość: stosunkowo zdezor Re: Oziębłość seksualna 2 IP: *.toya.net.pl 17.11.04, 18:38
        Nie będę tu sporządzał protokołu z naszych rozmów.
        Tutaj piszę ogólnikami, żeby wyjaśnić z czym mam problem.
        Jakbym wiedział co trzeba poprawić, to bym to zrobił.
        A co do jej reakcji, to jest tak, że na początku jest dobrze
        a potem stopniowo napięcie opada.
        Być może nie robię wszystkiego najlepiej jak się da ( nie mówię o seksie),
        ale mam już dosyć robienia wszystkiego samemu.
        Na końcu poruszę jeszcze temat z mojego drugiego posta:
        Choć mnie nie wychodzi to tak jak bym chciał, to jednak się staram, natomiast
        ona w łóżku... no, powiedzmy, że się też nie sprawdza. Prawdę rzekłszy
        praktycznie nie robi nic... Kiedyś tam próbowała, ale jej nie wychodziło i
        się speszyła (choć ja starałem się robić wszystko, żeby nie odczuła moich
        negatywnych reakcji). Chętnie bym jej pokazał to i owo, ale ona się obrazi, gdy to zaproponuję...
        I co tu zrobić?
        • lolobrigida Re: Oziębłość seksualna 2 17.11.04, 19:06
          Nie chodzi o sporządzanie protokołu z waszych rozmów...
          > Tutaj piszę ogólnikami, żeby wyjaśnić z czym mam problem.
          Jedno wyklucza drugie, jak chcesz wyjaśnić to pisz jaśniej.:-)
          Nie wiem np. czy Ty masz wytrysk w trakcie tego baraszkowania?
          Bo co do jej orgazmu to się domyślam.
          Nie wiem również, czy baraszkowanie zawiera w sobie najzwyczajniejszy stosunek
          seksualny, czyli wprowadzenie penisa do pochwy i ruchy frykcyjne?
          Czyżbyś bał się nazywać rzeczy po imieniu?

          Zdaję sobie sprawę, że są to sprawy niełatwe,
          ale nie da się znaleźć lekarstwa bez postawienia diagnozy,a do niej potrzebny
          jest m.in. tzw. wywiad.

          Apropo's, jakby zareagowała Twoja partnerka gdybyś zaproponował jej obejrzenie
          wspólnie filmu erotycznego?

    • Gość: mimi Re: Oziębłość seksualna 2 IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 17.11.04, 23:06
      Poruszyles ten sam problem z drugiej strony. Zastanow sie moze w przeszlosci
      zrobiles cos w niewlasciwy sposob, moze wymusiles na niej wasze pierwsze
      zblizenie... Wydaje mi sie ,ze ona ma psychiczna blokade, a ta jest najgorsza.
      Moze nie znalazla w seksie z toba tego czegos. Wiem ,ze sie starasz i Ci
      zalezy...
      Ona jest jeszcze mloda, nie wszystkie kobiety w tym wieku wiedza jak robic by
      bylo im dobrze, bo to zalezy tez i od kobiety , nie tylko od faceta, wiesz
      wzajemna stymulacja, ale nie taka wyrachowana, bo bez podniety sie nie da. Seks
      to nie jakies tam fizyczne cwiczenia, to ruch , wspolgranie i chemia....i
      wzajemne porozumienie...
      Tak mi sie wydaje.
      Moze powinniscie skorzystac z porady seksuologa..?
      Pozdro
      • Gość: kiki Re: Oziębłość seksualna 2 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.11.04, 23:25
        jejciu jako kobieta nie wyobrazam sobie jak mozna nie czerpac satysfakcji z
        sexu i jak mozna lezec jak kloda podczas gdy kocha mnie moj facet:) Przeciez
        mnie w czasie sexu malo co obchodzi, malo co wiem, malo co slysze i nie
        zastanawiam sie czy cos mi wypada czy tez nie tylko dzialam:)on oczywiscie tez
        dziala i to niezawodnie:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka