Gość: stosunkowo zdezor
IP: *.toya.net.pl
17.11.04, 16:11
Problem dotyczy mnie od drugiej strony.
Baraszkujemy sobie z moją ukochaną w łóżeczku
i wiem, że zupełnie się nie sprawdzam.
Starałem się jak mogłem, ale nic z tego nie wychodziło.
Próbowałem z nią o tym rozmawiać, chciałem, żeby
jakoś mną pokierowała ku dobremu, ale ona z uporem maniaka
utrzymuje, że to jej wina ( o czym wiem, że to nie prawda).
Nie mam ochoty czekać, aż odnajdzie siebie z kimś innym...
A więc pytania:
-Czy jest w ogóle taka opcja, że jestem w stanie się poprawić?
-Czy to może jednak być jej wina?
-Czy może ktoś mi napisze, że już się z kimś odnalazła?
Ostatnie:
-Co ja mam kur_wa zrobić?