Dodaj do ulubionych

czesc olga po raz drugi

29.08.01, 21:08
czesc olga!

wybacz, ale po prostu mi sie nie chce, odcyfrowywac i odpisywac na to wszystko
w watku "czesc olga" nr 1

nie chce mi sie wojowac, walczyc z taba, wolandem czy kim kolwiek innym

myslisz sie w kilku kwestiach, ale nie chce mi sie tez rozwijac mysli w ktorych
i dlaczego zargonem, ktory tu wiele osob (i ty tez niestety) uzywa...

zaczalem tamten watek, bo wydalas mi sie ciekawa, inteligenta i mila osoba...

mysle tak dalej (zaklsyfikowany do eurofagow, choc moj nick nie od storzenia,
ktore sie oglada pod mikroskopem pochodzi)

nieporozumienia nastapily, ale coz... stalo sie

chetnie bym z toba porozmawial... ale, coz... po raz drugi
zbesztalas mnie, zrugalas gdzies tam majac racje, gdzies tam nie majac...
pozdrawiam cie serdecznie

uznasz za stosowne to prosze oto moj e-mail zarazka@poczta.gazeta.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: woland? Re: czesc olga po raz drugi IP: *.scm.de 30.08.01, 09:14
      Drogi zarazko literacka <o Boże jak to brzmi!>,

      Jak powiedział Pawlak do syna: "gdzie wróg twój tam i miejsce twoje". A że wróg niby wróg, aż się ci�nie na język prawie przyjaciel <niestety trakcja nawaliła i od upału szyny...>, tak więc jestem.

      Wiem, że może troszkę nieproszony <kto wie, może i bardzo>, ale nic to. Po przeczytaniu, co ja mówię po przestudiowaniu wypowiedzi koleżanki Olgi doszedłem do następujšcych wniosków: <Przepraszam, je�li się powtarzam>

      1 Albo Olga istnieje,
      to po kiego grzyba, usiłuje udowodnić nam swojš dominację i wyższo�ć umysłowš <jest to cecha/przypadło�ć zwykle zarezerwowana męskiej czę�ci sali>, dlaczego pojawia się tylko tam, gdzie Ty zarazko jeste� <ja Jej nigdzie indziej nie widziałem, ale wzrok mi ostatnio siadł, więc może się mylę...><????????>, dlaczego w końcu tak bardzo, bardzo Wam blisko do siebie stylistycznie <?????????????> <ha, a żem sobie wymy�lił, ?>
      2 Albo Olga nie istnieje,
      znaczy kim że jest Olga, je�li jej nie ma, skoro istnieje w wymiarze wirtualnym. Czy nie jest ona tym kim� do którego piszę <oj!>, a może jest ona pięknš Lilly <?????> <nie uchowaj Boże nie zamierzam się wystawiać na po�miewisko, tak sobie tylko gdybam o poranku, a że poranek słoneczny, to i gdybanie idzie mi łatwo>
      3 Albo cholera wie co. <wiadomo, forma!>

      Woland

      PS: Olgo je�li istniejesz, to wybacz ale odbiegasz nieco od ogólnie obowišzujšcego wzorca kobiety, choć nie powiem, że jak najbardziej pozytywnie...

      zarazka napisał(a):

      > czesc olga!
      >
      > wybacz, ale po prostu mi sie nie chce, odcyfrowywac i odpisywac na to wszystko
      > w watku "czesc olga" nr 1
      >
      > nie chce mi sie wojowac, walczyc z taba, wolandem czy kim kolwiek innym
      >
      > myslisz sie w kilku kwestiach, ale nie chce mi sie tez rozwijac mysli w ktorych
      >
      > i dlaczego zargonem, ktory tu wiele osob (i ty tez niestety) uzywa...
      >
      > zaczalem tamten watek, bo wydalas mi sie ciekawa, inteligenta i mila osoba...
      >
      > mysle tak dalej (zaklsyfikowany do eurofagow, choc moj nick nie od storzenia,
      > ktore sie oglada pod mikroskopem pochodzi)
      >
      > nieporozumienia nastapily, ale coz... stalo sie
      >
      > chetnie bym z toba porozmawial... ale, coz... po raz drugi
      > zbesztalas mnie, zrugalas gdzies tam majac racje, gdzies tam nie majac...
      > pozdrawiam cie serdecznie
      >
      > uznasz za stosowne to prosze oto moj e-mail zarazka@poczta.gazeta.pl

    • Gość: Olga Cześć Zarazko, po raz drugi. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.01, 15:31
      Zarazko,
      dziękują i w ogóle...; napiszę, jakżeż nie... i po raz drugi; mimo że wszystko
      zdaje się poprzedzać katastrofę w dramacie (sama już nie wiem może okaże się,
      że to ani dramat ani katastrofa...) to mam nadzieję i wierzę, że mimo wszelkich
      obustronnych usterek interpretacyjnych uda się nam zniwelować wszelkie
      bezsensowne wcześniejsze interpretacje i klasyfikacje wzajemne, paradoksalnie –
      a tak, po prostu. Jeśli tak... to już niech gilotyna łeb utnie niejednej
      zaistniałej tutaj złości, koniec kłótni... i basta - na zgodę (!), a
      nieporozumienia do archiwum.To jak?! ...czy Twój e-mail nadal mogę wydobyć z
      przeszłości? ...Zarazko?
      Pozdrawiam Cię serdecznie i czekam...
      Olga.
      • Gość: Olga Re: Cześć Zarazko, po raz drugi./ errata IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.01, 15:35
        ...powinno być: "dziękuję", a nie "dziękują"

        To na razie.
        • zarazka Re: Cześć olgo 31.08.01, 18:35
          witaj!

          powiem ci tak, jak juz tu napisalem wczesniej do wszystkich

          "a kapusta rzecze smutnie, moi drodzy po co klotnie, po co wasze swary glupie,
          wszak i tak zginiemy w zupie"

          podtrzymuje moja sympatie dla ciebie... moglbym, przeciez bym mogl prowadzic z
          taba taki dialog na roznych watkach, takim zargonem, ale po co? to jest zabawne
          raz, dwa.... przeciz nikt z tych ludzi tutaj, ani ja, ani ty, nie jest taki,
          jak to widac z tych wypowiedzi... sa glupsi, madrzejsi, maja lepsz, gorsza
          prace, bardziej, mniej sie nudza... czegos tu szukaja... kazdy sam wie czego...
          tak sie zreszta zadziergaja znajomosci na krocej, dluzej... ktos "wsadza leb do
          krateru" i czeka co z tego wyniknie... kazdy ma inny pomysl... ja bym chcetnie
          z toba pogadal na innym poziomie... tez moglbym to kontynuowac przez tydzien,
          dwa w ten sposob, ale taki przyszedl na mnie czas, ze mi sie nie chce... stad
          pisze bezposrednio do ciebie... chcesz, to napisz na skrzynke...
          zarazka@poczta.gazeta.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka