libressa
29.12.04, 17:19
Babcie uwiódł Gajowy...Czerwony Kapturek zamieszkał w babcinej chatce juz nie
w lesie,bo po tym wspomnienie pozostało i supermarket :(
Pewnego dnia oczekiwał na Wilka, ten zazwyczaj konczył pracę
o 16.00...
Jeszcze tylko przedrzeć sie przez korki w City, pokonać rzekę
i juz jest u Czerwonego Kapturka...
Udało się, błysk w oku, obnarzone kły no i ten jęzor wyszorowany...
Echhh, na Czerwonym Kapturku ostał sie jeno fartuszek...
Wilk uwielbia przyglądać się, jak *ten fartuszek* krząta się przygotowując
czarną , gorącą i słodką...
No może rozpali ogien w kominku, ale jak to u Wilków bywa, trochę obawia się
ognia, poza tym to strata czasu, Czerwony Kapturek tak ponętnie wyglada...
Wilku może coś dodasz od siebie???