rysky
04.01.05, 19:04
Kobieta budzi się rano po Sylwestrze, patrzy w lustro i szturcha w bok
wymęczonego imprezą męża:
- Wiesz kochanie... jaka ja już jestem stara! Twarz mam całą pomarszczoną,
biust obwisły, oczy sine i podkrążone, fałdy na brzuchu, grube nogi i tłuste
ramiona... Kochanie! Proszę cię, powiedz mi coś miłego, żebym się lepiej
poczuła w nowym roku...
- Eee... no... za to wzrok masz jak najbardziej w porządku!