inna-bajka
14.01.05, 17:23
Myślałam, że forum jest jedynym miejscem gdzie możemy być sobą,
gdzie możemy pisać to, co naprawdę myślimy lub czujemy, ale czy naprawdę ?
Poszukujemy tu czegoś lub kogoś ... oceny sytuacji przez inną osobę. Jest
formą wygadania się, kiedy przed znajomymi jest nam wstyd. Ale czy na pewno ?
Może dotyczy to osób, które pojawiają się tu i znikają. „Zalogowani” tutaj
też nie są do końca tacy jak naprawdę, kreujemy siebie i innych. Aby nikogo
nie pominąć nie będę charakteryzować nawet dla przykładu.
Długo nie rozpoczynałam swojego wątku, bo miałam strasznie dużo
pracy i wplątałam się w coś dla mnie niezrozumianego. Już nie widzę dla
siebie nadziei, nikt mnie nie rozumie, lub rozumie za bardzo. Wszyscy są
zranieni i oszukani, więc sami ranią i oszukują. To błędne koło chyba się
nigdy nie skończy. Czy ktoś to w końcu przerwie, tak po prostu. Myślałam, że
to będę ja, ale jak zwykle się pomyliłam. Ile razy Syzyf wtoczył głaz na
szczyt ? Czy nadal go toczy, a może też się już poddał ?
Co w takiej chwili daje nadzieję ? Ile dni, miesięcy, lat ... musi
minąć, by było dobrze, a przynajmniej tak sobie. Uratuje nas tylko spokój,
ale ja właśnie tego spokoju potrzebuję. Już mam dość tego wszystkiego, co się
działo wokół mnie przez te lata. Zbyt szybko, zbyt mocno, zbyt inaczej ...
I tylko nie piszcie, że świat jest piękny i wszystko będzie dobrze,
bo puszcze pawia. Naprawdę szczęśliwy może być tylko idiota, bo nie zdaje
sobie sprawy z powagi tego świata. A głupich ludzi tu nie ma. (mam nadzieję)