24.01.05, 19:34
Mam mały problem. Otóż zaprosiłam do kina chłopaka który mi się od dłuższego
czasu podobał. Wiem z pewnym źródeł( nie do końca pewnych), że też jest mną
zainteresowany. Zebrałam się na odwage( oboje jesteśmy baardzo nieśmiali) i
spytałam czy nie wybrałby się ze mną do kina. Zgodził się. No i teraz mam
pytanie. Czy ten wypad do kina:
1. można uznać za randke?
2. na jakich zasadach to się będzie odbywać? Wiadomo, że jak chłopak zaprasza
dziewczyne no to raczej on płaci. A tu jest odwrotna sytuacja. Więc jakie
zasady?
I w ogóle nie wiem. Może on się zgodził bo mu było głupio odmówić? Męczy mnie
to:)
Obserwuj wątek
    • Gość: ragazzo Re: Randka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 19:47
      Jak bedzie oczekiwal ze TY za niego zaplacisz to wez go
      wysmiej !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!
      Powiedzmy ze idzesz na spotkanie a z czego wyjdzie to juz zalezy od Cieie :D i
      oczywiscie jego ale to juz mniej :] , a czy sie zgodzil bo mu glupio bylo -
      watpie jak jest taki niesmialy to juz szybciej by uciekl :P a nie skazywal sie
      na takie stresy .
      POWODZENIA !!!!!!!!!!! ps . napisz jak poszlo :D:D
      • Gość: terefereqq Re: Randka IP: *.chello.pl 24.01.05, 19:51
        no pewnie, ze kazdy placi za siebie nawet jak moj facet zabiera mnie do kina to
        kazdy placi za siebie ewentualnie on placi za kino a ja pozniej np za kawe
    • trzpiot_1 Re: Randka 24.01.05, 19:53
      On pewnie też ma teraz kilka małych problemów. Pewnie się zastanawia, czy
      pozwolić Ci zapłacić za swój bilet, skoro to Ty go zaprosiłaś, a potem
      odwdzięczyć się w np. kawiarni, czy ma to wyjście traktować jak randkę czy nie
      itp.
      Radziłabym, żebyś po umówieniu się z nim na konkretną godzinę pod kinem
      przyszła trochę spóźniona. A nuż będzie już miał bilety w garści dla
      obydwojga?? A jak nawet nie, to się ustawicie przy kasie i wtedy się okaże. W
      najgorszym przypadku zapłacisz za was oboje i już. Ogólnie podejdź do tego
      spokojnie, a wszystko na pewno samo sie wyjaśni w tzw. praniu :)
    • farfelu Re: Randka 24.01.05, 20:02
      On powiedział że po mnie przyjedzie. I co gorsza ja nawet nie wiem na co
      idziemy i gdzie. Nic sobie nie przemyślałam jak mu proponowałam. To był akt
      spontaniczny;)
      • trzpiot_1 Re: Randka 24.01.05, 20:03
        A kiedy to wyjście?
    • farfelu Re: Randka 24.01.05, 20:04
      Jutro.
      • trzpiot_1 Re: Randka 24.01.05, 20:06
        To rano kup gazetę z programem kinowym i przejrzyj, bo wypada, żebyś jednak
        miała jakiś konkret w rękawie :)
        • profesor8 Re: Randka 24.01.05, 21:39
          Na tym stopniu znajomosci kazdy placi za siebie.Jednak moze sie zdarzyc ze
          chlopak jest roztargniony i nie ma pieniedzy na kino,wtedy miej zeby zaplacic i
          za niego,nastepny wypad on zafunduje.
          Wazniejsze jest co bedziecie robic po kinie... .
          • trzpiot_1 Re: Randka 25.01.05, 06:45
            W kinie też można coś robić. Ot, choćby trzymać się za ręce :)
            • profesor8 Re: Randka 25.01.05, 09:13
              Az do spocenia z wrazenia:))
    • farfelu Re: Randka 25.01.05, 07:37
      Dziękuje za rady i podpowiedzi:) Mam nadzieje, że wszystko będzie dobrze.
      To już dzisiaj! Aaaaaa;)))
      • trzpiot_1 Re: Randka 25.01.05, 08:00
        Az sama jestem ciekawa co to będzie :)) Powodzenia!!
        • profesor8 Re: Randka 25.01.05, 09:17
          Wez prysnic,naloz swieza bielizne,uzyj mamusi perfum ale nie za duzo,umyj zeby i
          wez gume i tic tac- moze bedziecie sie calowac,kup w kiosku prezerwatywy faceci
          nigdy ich nie maja.W kinie wezcie film na ktory nikt nie chodzi,w ostanim rzedzie-
          tylko za mocno nie wzdychaj i polamania krzesel!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka