libressa
29.01.05, 12:37
to nie jest dowcip...
Pewien Pan, zwierzał sie znajomej...że odkąd posiada Kochanke, stosunki
małżenskie zdecydowanie uległy poprawie, bynajmniej nie z powodu jego
zaspokojonych żadz, tylko wyelimnowania praktycznie kłotni małżenskich,
ktore o mały włos nie doprowadziły do rozwodu...
Wniosek nasuwa sie sam, wystarczy rzadziej bywać w domu, a małżenstwa beda
dozgonne :))))
Pozdrawiam
Libressa