Dodaj do ulubionych

czy samotni czesciej zagladaja do kieliszka?

02.02.05, 17:40
Wino ,piwo wino lej ,az po brzegi nie mniej ,
wino ,piwo co Bog da ,byle wypic do dna.
Panny czy warownie ,zdobywamy w mig,
W boju nikt sie nie cofnie i nie stchorzy nikt...

Tak wieczorem ,wino lub piwo codzien na smaczek,dla pokrzepienia serca i ducha.


Obserwuj wątek
    • Gość: Kilof Re: czy samotni czesciej zagladaja do kieliszka? IP: *.telia.com 02.02.05, 17:43
      Chyba tak, ja jestem samotny, tna i tak robie. Czesciej niz kiedys jak bylam,
      bylem w zwiazku
      • profesor8 Re: czy samotni czesciej zagladaja do kieliszka? 02.02.05, 17:47
        A samotny na obczyznie to juz pije za dwoch:(
        • Gość: Woman Re: czy samotni czesciej zagladaja do kieliszka? IP: *.dv.fal.de / *.dv.fal.de 02.02.05, 17:57
          tak:)) na obczyznie zapijamy smutki..i tesknote. Ja ostatnio przerzucilam sie
          na martini roso:))) maumazja:)))) do tego swietnie dziala na sny...

          Pozdrawiam
    • inna-bajka Re: czy samotni czesciej zagladaja do kieliszka? 02.02.05, 17:46
      Może egzorcyzmy ?
      • Gość: ...chetnie co pro Re: czy samotni czesciej zagladaja do kieliszka? IP: *.telia.com 02.02.05, 17:47
        ....ponujesz kobieto?
        • profesor8 zle kolo ,zamkniety cyrkiel,bez wyjscia... 02.02.05, 17:52
          No tak czlowiek samotny pije a potem jak pozna kogos ,czy to przyzwyczajenie do
          alkoholu codzienny znieczulacz zostaje.Jak go ukryc przed poznana osoba,a moze
          znow zostaniemy sami z powodu picia nadmiernego!
          • wietka Re: zle kolo ,zamkniety cyrkiel,bez wyjscia... 02.02.05, 17:54
            mozna rozpic partnera ;))
          • profesor8 Coraz wiekszy kieliszek 02.02.05, 17:56
            A jak pozbyc sie nieufnosci do innych ,tyle razy zdradzeni
            ,skrzywdzeni,poranieni emocjonalnie skad znalezc sile na zaufanie jeszcze
            raz,skad wydobyc sile na pokochanie kogos taka czysta bezkompromisowa miloscia.
            Czy jest na to miejsce kiedy nowy falsz moze nas zmiesc z powierzchni Ziemii jak
            pylek?Jezeli sie na m nie uda ,to kieliszek moze byc jeszcze wiekszy!
            • inna-bajka Re: Coraz wiekszy kieliszek 02.02.05, 17:59
              No opij sie, bo siejesz doły.
            • Gość: Woman Re: Coraz wiekszy kieliszek IP: *.dv.fal.de / *.dv.fal.de 02.02.05, 17:59
              trzeba zaryzykowac..jak to w zyciu...
              w razie porazki..pozostaje dawny "przyjaciel"
          • Gość: only Re: zle kolo ,zamkniety cyrkiel,bez wyjscia... IP: *.access.telenet.be 02.02.05, 17:57
            profesorku, to nie to forum...idz na forum uzaleznienia.....
            • profesor8 Re: zle kolo ,zamkniety cyrkiel,bez wyjscia... 02.02.05, 18:02
              To jest to forum,uzalezniony od braku milosci zaczynam pic towarzysko albo sam
              ,a skutek jest oplakany,bo inny nie moze byc.
              Czy wiekszosc ludzi tutaj gardzi alkoholem?
              Smiem watpic, i wcale mnie to nie bawi ze inni powielaja ten sam problem.
              • wietka Re: zle kolo ,zamkniety cyrkiel,bez wyjscia... 02.02.05, 18:03
                a ja pije bo lubie :)
                • profesor8 Re: zle kolo ,zamkniety cyrkiel,bez wyjscia... 02.02.05, 18:05
                  Ja tez tak pije i dodam ,ze kontroluje w pelni swoje picie.
                  • wietka Re: zle kolo ,zamkniety cyrkiel,bez wyjscia... 02.02.05, 18:07
                    w takim razie nie widzę problemu...
                    • profesor8 Re: zle kolo ,zamkniety cyrkiel,bez wyjscia... 02.02.05, 18:09
                      pijacy nigdy go nie widzi:)))
                      • wietka Re: zle kolo ,zamkniety cyrkiel,bez wyjscia... 02.02.05, 18:13
                        Problemy pojawiają się wtedy, gdy sie topi w kieliszku zmartwienia, kłopoty,
                        ale sporadyczne picie dobrego alkoholu dla przyjemności nie stanowi ( w moim
                        pojęciu) zadnego problemu
      • profesor8 Re: czy samotni czesciej zagladaja do kieliszka? 02.02.05, 18:07
        No tak duchy w Tobie zmuszaja Cie do picia-tak tylko egzorcyzmy:)
        • inna-bajka Re: czy samotni czesciej zagladaja do kieliszka? 02.02.05, 18:12
          Egzocyzmy dla Ciebie Misiu.
          Wróć. W tej postaci jesteś irytujący, wolę intrygującego.
          • profesor8 bije sie w piers 02.02.05, 18:18
            No tak chcialem dobrze wyszlo tak sobie,sex po alkoholu to nie w moim wieku... .
            • inna-bajka Re: bije sie w piers 02.02.05, 18:21
              Wydaje mi się, ze sprawę Twojego wieku mamy omówioną, więc nie gadaj głupot ;)))
    • martitka18 Re: czy samotni czesciej zagladaja do kieliszka? 02.02.05, 18:18
      Ja mysle,ze tak.Nie musi patrzec na druga osobe,korzysta z zycia i do tego
      zapija smutki
      • profesor8 bezsilnosc w przemocy 02.02.05, 18:27
        Maritka tobie nigdy podpita kobieta nie stanela szpilka na stope w czasie
        tanca,ale czuje ze wiesz gdzie lezy problem ,jak sie wywroci.
        Rozumiem ze ja nie jestem przykladem egzemplarycznym do tego tematu picia.
        Raczej zdaje sobie sprawe z zagrozenia i ze strachu nie pije,ale jakas
        inklinacje ukryta mam.
        Moge wiec jakby co nazwac sie nie pijacym alkoholikiem,bo mam chetke.
        slysze juz oburzone glosy alkoholikow ze w ten sposob moznaby wszystkich facetow
        posadzic za gwalt.
        No coz polemizowalbym bo ci co maja sex nie gwalca ,a ci co im nie staje pija dalej.
        Wniosek stad taki ze gwalt nie jest umiejscowiony w potrzebie krocza ,ale mozgu.
        Musi wiec lezec na tym samym biegunie co picie nalogowe.
        Stad wniosek prosty pijac zbyt wiele- gwalcisz swoje zycie!!!!
        • wietka Re: Reasumując: 02.02.05, 18:37
          podpita kobieta gwałci szpilkami samotnego niepijącego alkoholika, uszkadzając
          jego mózg umiejscowiony w kroczu :((
          tak mniej więcej zrozumiałam wywód profesora:)
          • profesor8 Re: Reasumując: 02.02.05, 18:47
            Napewno jako blondynka zdalabys u mnei testy,pod jednym warunkeim ze wzielabys u
            mnie korepetycje z fizyki.Z drugiej storny jakby mi sie przysnil Twoj egzamin
            zsikalbym sie ze strachu w lozko.
            Wniosek nasuwa sie sam,zamiast kwiatow kup mi tetrowe przescieradelko w podzece
            za zdany egzamin.
            • wietka Re: Reasumując: 02.02.05, 18:56
              1. nie byłam, nie jestem i nie będę blondynką
              2.nie sprowokujesz mnie do kłotni
              3.wszystkie wazne egzaminy mam juz za sobą
              4.twoje wywody częstokroc są niejasne, mętne i mam wrazenie, ze pisane :
              sztuka dla sztuki
              5.czasami puszczają ci nerwy, a to żle, na forum trzeba trzymac fason
              6. nie obrazaj mnie, bo ja ciebie tez nie obrazam
              7. pozdrawiam :))

              • jahipek Re: Reasumując: 02.02.05, 18:59
                Skad sie biora stare panny?
                Z dyskusji o meskich kroczach:)))
                • wietka Re: Reasumując: 02.02.05, 19:00
                  jak to dobrze, ze mnie ten problem nie dotyczy :))
                  mogę dyskutowac do woli...:))
                • inna-bajka Re: Reasumując: 02.02.05, 19:03
                  No witaj Kochanie, nareszcie, tak sie cieszę.
                  • wietka Re: Reasumując: 02.02.05, 19:06
                    witaj równiez :)
                    a z czego tak się cieszysz?
                    • inna-bajka Re: Reasumując: 02.02.05, 19:09
                      Że Hipek wrócił, bo to właściwie było do Hipka.
                      Ty też witaj
    • Gość: zenon gajowniczek Re: czy samotni czesciej zagladaja do kieliszka? IP: 80.53.160.* 02.02.05, 19:01
      Ja jestem samotnikiem i mam w barku alkohol i degustuje tylko wówczas kiedy
      przyjdą znajomi ale to sa naprawdę symboliczne dawki czasami używam tez do
      wypieków czy gotowania ale tak poza tym to nie.
      • wietka Re: czy samotni czesciej zagladaja do kieliszka? 02.02.05, 19:05
        jest różnica miedzy samotnikiem a osobą samotną.
        samotnik to ktos, kto jest sam z własnej woli,taki ma sposób na zycie.
        Osoba samotna jest zazwyczaj niesczęsliwa, niezadowolana ze swojej smotnosci,
        i poprawia sobie nastrój częstokroc pijac...
        • Gość: zenon gajowniczek Re: czy samotni czesciej zagladaja do kieliszka? IP: 80.53.160.* 02.02.05, 19:13
          ja jestem osoba samotna szczęsliwą i nie nan zamiaru siegac do kieliszka z
          powodu rozpaczy czy z tego iz jestem niezadowolony ze swojego zycia poswięcilem
          sie swojemu hobby a o alkoholu to poważnie nie mysle.A żyje samotnie bo do tego
          zmusiło mnie życie ale z drugiej strony nie ma tego złego co by na dobre nie
          wyszło. Jest wszystko dobrze i nie mam zamiaru tego zmienić...
          Zycze powodzenia
          • wietka Re: czy samotni czesciej zagladaja do kieliszka? 02.02.05, 19:15
            to rozumiem! zdrowe podejście do zycia :))
            • profesor8 podsumowanie dyskusji:) 02.02.05, 19:22
              Tak wielki manitu sie zjawil i nikt nie podal mu krzesla w namoicie.
              Nakreslanie swoich dobrych stron oraz deklaracje wspanialego zycia sa dosc
              typowym przejawem internetowych spolecznosci,wiec nie przykladalby mzbytniej
              wagi co do prawdziwosci takich deklaracji.
              Sa one jakby potwierdzeniem problemu i wskazaniem na jego powszechna
              obecnosc,wyrozniki w postaci samochwalstwa sa nikomu niepotrzebne ...
              no oprocz temu kto je pisze:)
            • Gość: jedna_kobieta Re: czy samotni czesciej zagladaja do kieliszka? IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 02.02.05, 19:24
              Ja jestem osobą samotną, ale chyba nie tak do końca, mam przyjaciół.Natomiast
              alkohol owszem lubie, czerwone wino czasami wieczorkiem, i wiskey czasami,
              najlepiej latem gdy słychac kutry wypływające na morze..no i w górach wieczorem
              po całym dniu chodzenia, no tak w towarzystwie lepiej smakuje
    • Gość: aaa tam Re: czy samotni czesciej zagladaja do kieliszka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.05, 09:49
      A ja pije codziennie setka wodki za 5 osma i zaczynam prace. Poza tym w ogole
      nie pije czy jestem alkoholikiem???
      • Gość: aaa tam Re: czy samotni czesciej zagladaja do kieliszka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.05, 09:49
        i jestem 28 letnim singlem
    • Gość: xy2 a ja mysle ze nie tyle samotni IP: .48.242.* / 80.51.176.* 03.02.05, 13:18
      co inteligentni i wrażliwi ludzie. mam 3 przykłady ludzi, których znam bardzo
      dobrze
      1. małżeńswto, które szuka swiata idealnego- po alkoholu często wydaje im sie
      prostszy
      2. kumpel który uwielbia jedna kobiete często jest albo naćpany albo pijany.
      nei moze znieść świata na trzeźwo. facet wrazliwy w otoczeniu kumpli uznawany
      jest za niemęskeigo.
      3. kuzyn kreujący sie na maczo a tak naprawde wrażliwy maksymalnie, który nie
      moze zniesc presji otoczenia ucieka w świat melanżu

      wokól nich jest mnóstwo ludzi
      ale nie wiem czy oni nei są tak naprawde samotni
      • profesor8 wiec chodz pomaluj moj swiat... 03.02.05, 13:31
        Chcialo by sie powtorzyc slowa piosenki,tylko dlaczego mowiac te same slowa nie
        rozumiemy sie najczesciej.A dotyk wyraza szczere uczucie,tylko zeby kogos
        dotknac trzeba go dobrze znac.Wychodzi kwadratura kola.
        Nikt nie pije ,wiec skad te statystyki o zuzyciu na jednego mieszkanca lacznie z
        niemowletami!
        • Gość: xy2 Re: wiec chodz pomaluj moj swiat... IP: .48.242.* / 80.51.176.* 03.02.05, 13:40
          o prymitywach nie wspomnę, oni piją i sie upodlają.
          wniosek chyba jest taki, ze najmniej piją tzw. przeciętni:)
          • profesor8 Re: wiec chodz pomaluj moj swiat... 03.02.05, 13:44
            Oj a co w Tobie tyle krytyki,zostaw innym ich zycie. To nie jest dobre mieszac w
            cudzym garnku.
            • Gość: xy2 Re: wiec chodz pomaluj moj swiat... IP: .48.242.* / 80.51.176.* 03.02.05, 13:58
              nie rozumiem, nie mieszam. sam zaczales temat z sieganiem do kieliszka. a
              znajomych którzy lubia nie krytykuje przeciez. dziwny jestes, przekrecasz
            • Gość: Ona jacy tutaj porządni ludzie... IP: 212.87.240.* 03.02.05, 14:01
              wydaje mi się, że generalnie piją wszyscy. Niektórzy o tym po prostu nie mówią.
              To nie jest wstyd, wszystko jest dla ludzi. Byle tylko w przyzwoitych
              ilościach...:)
              • profesor8 Re: jacy tutaj porządni ludzie... 03.02.05, 14:03
                To co dla mnie bedzie przywoita dawka Ciebie kobieto moze zabic:))))
                • Gość: xy2 Re: jacy tutaj porządni ludzie... IP: .48.242.* / 80.51.176.* 03.02.05, 14:08
                  kazdy ma swoja miarke
                • Gość: Ona chcesz mnie zabić...?? IP: 212.87.240.* 03.02.05, 14:31
                  przyzwoita dawka...hmmm. może rzeczywiście mało to było precyzjne i może nawet
                  nieodpowiednie, skoro od razu chcą mnie tu zabijać...;)
              • Gość: xy2 Re: jacy tutaj porządni ludzie... IP: .48.242.* / 80.51.176.* 03.02.05, 14:05
                a kto mówi ze picie alkoholu w przyzwoitych ilosciach jest nienormalne. i nikt
                nie mówi ze jest swiety
          • profesor8 Re: wiec chodz pomaluj moj swiat... 03.02.05, 14:00
            Gość portalu: xy2 napisał(a):

            > o prymitywach nie wspomnę, oni piją i sie upodlają.
            > wniosek chyba jest taki, ze najmniej piją tzw. przeciętni:)

            Ten epitet to krytyka ,to miesznie sie do cudzego zycia...

            • Gość: xy2 Re: wiec chodz pomaluj moj swiat... IP: .48.242.* / 80.51.176.* 03.02.05, 14:04
              ja mówie o takich którzy sie upijają i robią głupoty typu bicie zony dzieci
              wszczynanie awantur. ale fakt to nie moja sprawa. mnie nikt nie bije wiec co
              mnei to obchodzi.
              dla mnie jednak ktos taki jest prymitywny i wcale nie oznacza to ze mieszam sie
              do cudzego zycia
            • Gość: xy2 a ty profesorku zawsze musisz sie do IP: .48.242.* / 80.51.176.* 03.02.05, 14:09
              czegoś przyczepic
              • profesor8 Re: a ty profesorku zawsze musisz sie do 03.02.05, 14:10
                masz szczescie ze nie jestem Twoja tesciowa:)))))
                • Gość: xy2 Re: a ty profesorku zawsze musisz sie do IP: .48.242.* / 80.51.176.* 03.02.05, 14:14
                  ale to fakt, ty jestes specem od rozmów o "dupie marynie". tyle szczegółów i to
                  tak pierdołowatych nikt na forum chyba nie umieścił i to niezależnie pod jakim
                  nickiem piszesz. no i jeszcze ta czepliwosć

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka