hondacb500
18.02.05, 10:26
Dziewczyny, ale tak szczerze...
Uważacie, że jesteśmy traktowane na równi z facetami? Uważacie, że istnieje
coś takiego, jak równouprawnienie?
Dlaczego kobiety na tych samych stanowiskach, co faceci zarabiają mniej?
(znam przykłady! i to wcale nie z małych miejscowości)
Dlaczego uważa się, że kobiety ROLĄ jest bycie delikatną, eteryczną, nie
podejmującą decyzji, empatyczną, poświęcającą się... itd?
A facet powinien być stanowczy, twardy, podejmujący decyzję bla bla bla?
Dlaczego damski egoizm jest traktowany surowiej niz męski?
Dlaczego w szkole dziewczynki strofuje się częściej niż chłopców, którzy
przecież "muszą się wyszumieć", a dziewczynce "nie wypada"??
I kto powiedział, że chłopak bawiący się lalką to gej, a dziewczynka z
samochodem w ręku wyrośnie na babochłopa????
Żyjemy w kraju stereotypów.
Stereotypy nie dopuszczają do sytacji, kiedy kobieta ma coś do powiedzenia i
JEST TO MĄDRE, baa - mądrzejsze od wypowiedzi kolegi.
Pokutuje stereotyp kobiety, która - cóż, jak już musi, to niech pracuje, ale
wystarczy jej przecież mniej wypłaty niż facetowi, który przecież zarabia na
rodzinę, dom (tzn. na poważne sprawy), a ona na... pierdoły (buty, ubrania,
kosmetyki - nawet jeśli niekoniecznie tylko dla siebie, bo np ubiera jeszcze
swojego faceta i dzieci...)
Pokutuje stereotyp, że kobieta sama sobie nie da rady w życiu. A jak sobie
da - to po prostu miała szczeście. Albo nie nadaje się na życie we dwoje.
Nikt nie kwestionuje faktu, że mężczyzna sobie da radę - to oczywiste. Jeśli
kobieta będzie niezależna, wszyscy będą nad tym klaskać i podziwiać.
Pokutuje wreszcie pogląd, że ... kobiety nie jeżdzą motocyklem! ktoś mnie
kiedyś zapytał, dlaczego jeżdzę, przecież kobietom nie daje się prawa jazdy
na motor!!!!
Mój znajomy, też motocyklista, powiedział, że nie będzie mi ściskał dłoni jak
facetowi - motocykliście, bo on nie uznaje bab na motorze... Nie zabolało, bo
pomyślałam - rany, ale ludzie się ograniczają. Poza tym lubię go, wiem, że
nie chciał mnie urazić, po prostu tak uważa i brawa za odwagę, że mi to
powiedział.
To dlatego jesteśmy tak podziwiane i hołubione.
Nie wynika to z faktu, że tak wszyscy uwielbiają dziewczyny na motocyklu
(choć nie łudźmy się... masa facetów kojarzy nas tylko z dziewczynami na
motocyklach z plakatów i zastanawia się, czy pod kombinezonem jest bielizna,
czy nie).
Po prostu łamiemy stereotypy. Dlatego niektórzy pukają się w głowę,
zajeżdzają drogę i nie podają ręki - nie chcą przewracać porządku świata,
udają, że nie widzą, że stary porządek już nie istnieje.
Ale niektórzy też uśmiechają się, pokazują OK, biją brawa i wołają SUPER!
Bo chcą, żeby stereotypy upadały. Żeby ktoś je łamał. Żeby innym ułatwić
sprawę. Żeby ułatwić sprawę naszym córkom :-D