Dodaj do ulubionych

Oddam żonę

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 22:57
Żonę oddam. Wiek: (na oko) 40lat. Nieużywana. Ogólny stan: zadowalający.
Jeśli szukasz partnerki do długich rozmów, albo lubisz się kłucić godzinami-
to nawet się nie zastanawiaj. Jesli nie będzie ci przeszkadzał w domu
piskliwy darmozjad, który nie słyszał nawet o depilacji, a oral, kojarzy jej
się jej z metodą rekultywacji gleby to daj mi znać. Daj swój adres, a jeszcze
dzisiaj wsadzę do paczki i przeslę priorytetem- nawet pokryję koszty
przesyłki. Okażcie siedobrymi katolikami pomóżcie człowiekowi w potrzebie.
Zresztą powinniscie sieskuścić bo zadarmo.
Obserwuj wątek
    • Gość: gosc Re: Oddam żonę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 22:59
      biedaku !!! zobaczymy czy ktos Ci pomoze ???
    • Gość: misia Re: Oddam żonę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 23:07
      jessss...co ona Ci zrobiła?? przytulić Cie na pocieszenie?
    • Gość: misia Re: Oddam żonę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 23:08
      A moze taka jazgotliwa bo nieuzywana właśnie......
    • Gość: Niki Re: Oddam żonę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 23:47
      Ja bym wzięła, ale za dopłatą -za darmo to za mało za takie poświęcenie! A
      prać, sprzątać, zmywać, czyścić, polerować, odkurzać ten sprzęt umie? -Bo po
      wieku sądzę, że to taki więcej zabytkowy model. A i najważniejsze -to jest na
      prąd czy na paliwo?
    • agnesea77 Re: Oddam żonę 09.03.05, 08:30
      trzeba było myśleć przed a nie po próbowac oddać
      • Gość: magda Re: Oddam żonę IP: *.ipee.pwr.wroc.pl 09.03.05, 08:51
        Co z ciebie za facet. Uswiadom zone a pozniej oddaj.Zebys sie jeszcze nie
        zdziwil jak sie chetny znajdzie. Frajer z ciebie. A jak sie kluci widocznie ma
        o co. A ty taki biedaczek . Pewnie wiecznie z kumplami na piwku, to zona nie
        wie co to facet i maz. Na rekach ja za to nos, ze jeszcze z toba wytrzymuje.
        pozdrawiam
    • Gość: Malgotka Re: Oddam żonę IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 09.03.05, 09:48
      no jak zona nieuzywana to znaczy ze maz ma duuuuze problemy :) Moze zalatw jej
      tylko dobrego kochanka a humor zaraz jej sie poprawi. Niech on zastapi meza w
      tym w czym maz nie daje sobie rady...
      pozdrawiam
    • alicja-ciekawska Re: Oddam żonę 09.03.05, 21:19
      Gość portalu: Desperat napisał(a):

      > Żonę oddam. Wiek: (na oko) 40lat. Nieużywana. Ogólny stan: zadowalający.
      > Jeśli szukasz partnerki do długich rozmów, albo lubisz się kłucić godzinami-
      > to nawet się nie zastanawiaj. Jesli nie będzie ci przeszkadzał w domu
      > piskliwy darmozjad, który nie słyszał nawet o depilacji, a oral, kojarzy jej
      > się jej z metodą rekultywacji gleby to daj mi znać. Daj swój adres, a jeszcze
      > dzisiaj wsadzę do paczki i przeslę priorytetem- nawet pokryję koszty
      > przesyłki. Okażcie siedobrymi katolikami pomóżcie człowiekowi w potrzebie.
      > Zresztą powinniscie sieskuścić bo zadarmo.

      mam nadzieje ze to Ty kochanie!!!
      w koncu na pokazales ,ze na cos cie stac;DDDD
      Powiedz ze mam pare groszy ,odlozone .
    • Gość: Nieużywana Re: Oddam żonę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 18:31
      Rozumiem Cię i popieram.
      Oddaj ją komuś - za darmo a nawet dopłać.
      Też byłam nieużywana, długo rozmawiająca, kłótliwa, piskliwy darmozjad, bez
      depilacji, bez oralu.
      Nic nam w małżeństwie nie wychodziło.
      On chciał się kłucić przez "u" otwarte a ja przez "ó" zamknięte.
      To jego kłócenie się przez ""u" otwarte raczej kłuć, kłuję przypominało.
      Moj mąż mnie nie chciał.
      Zlitował się nad nim [ by go oswobodzić, uwolnić, dać mu żyć] inny facet.
      Wziął mnie.
      Jestem teraz młodsza, ładniejsza, pogodna, kocham seks [każdy].
      Nie potrafię się kłócić [bo nie mam o co].
      Jestem wdzięczna mojemu byłemu za to, że mnie nie chciał.
    • ja001 Re: Oddam żonę 11.03.05, 09:56
      całym sercem popieram Nieużywaną. Posłuchaj - zabaw się, proszę w opis siebie z
      punktu widzenia Twojej żony. Może jest przymułkiem leniwym i rozlazłym,
      piskliwym i niegolonym - jednak może.....nie ma motywacji? Trudno wyrokować,
      naprawdę. Zalecam jednak autoobserwację (nie samochodu, tylko siebie:)).
      Kurczę, tak trudno znależć dystans do siebie i swojej postawy. Jeśli tak bardzo
      kapiesz jadem, rozwiedź się, proszę, dopóki nie zeżre Was wzajemna nienawiść.
      Ja byłam nieuzywana, bo nie chciałam - mąż kompletnie nie kojarzył mi się z
      seksem. Miałam kochanka, bo było mi żle i samotnie. Używana byłam bardzo
      chętnie, bo sama chciałam. Znajomi na ulicy mówili wtedy, ze dziwny blask ode
      mnie bije. Ale zerwałam, bo nie chciałam być kochanką. To kiepskie usytuowanie.
      Pan swojej żony nie używał, ale rozwodu nie odważył się wziąć. Czy Ty wiesz,
      czego chcesz? Lepszy rozwód, niż jad. Wierz mi.
      Życzę załapania jeszcze wiele radości i oralu-jesli to jest Ci tak potrzebne.
      Ale to musi być z kimś, kto co najmniej Cię polubi. A najpiękniej smakuje, gdy
      kocha.
    • Gość: xx Re: Oddam żonę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.05, 12:17
      A bita była i czy sie dobrze prowadzi,no i jak tam airbagi??
    • Gość: xxxx Re: Oddam żonę IP: *.client.comcast.net 12.03.05, 08:10
      jak czytam co co napiszleś, to tak jak bym słyszała własnego męża,- : ty nic
      nie potrafisz ,spójrz w lustro itd,nigdy nie miał dla mnie czasu i niczego nie
      lubił, nigdy ze mną nie wychodził, nawet w drodze do kościoła szedł 5 kroków
      przedemną, ,i zjawił sie ,,wybawiciel,, o kilka lat mlodszy , mężusiowi
      otworzyły sie oczy ale nie na długo- a ja głupia jestem z nim dla dobra dzieci,
      i teraz wiem że straciłam miłośc mojego zycia, więc uważaj na to co masz w
      domu bo możesz niedługo nie miec
    • szefu13 Re: Oddam żonę 12.03.05, 13:59
      Coś mi tu nie gra? Jaki miałbym mieć interes, żeby ją brać? Że za darmo? No,
      ale potem są piski, awantury i koszty utrzymania ... więc podaj mi choćby jeden
      powód, żebym ją brał? :))) No, bo jeśli z nią można robić to, co zazwyczaj się
      robi z kobietą, to przecież sam możesz jej "poużywać" :)))). A skoro piszesz,
      że jest nie używana, to dlaczego? Może jakiś user manual trzeba by
      przeczytać? :))))))))) A jeśli się jednak nie nadaje, to nie wciskaj jej innym,
      co? To nie fair .... Wziąłeś, to się teraz męcz! :)))))))))))).
    • kaska_e Re: Oddam żonę 12.03.05, 14:38
      zebys sie nie zdziwil jak zona zaraz napisze na forum ze odda nieudacznika,
      ktory pracuje po godzinach i nie ma z tego kasy, szef go niedocenia, awansu nie
      bedzie, urlopu tez nie, nigdy nie miala z nim orgazmu, chodzi w rozwleczonych
      majtasach, mile slowo usleszala na pierwszej randce, po skonczonym seksie pyta
      sie dobrze ci bylo tylko po to zeby sie dowartosciowac, nie umie sluchac,
      zostawia skarpety na srodku pokoju, nie umie powiedziec dziekuje za obiad itd,
      itp..............ale uwazaj niech tylko spotka faceta ktory w 1/100 spelni jej
      oczekiwania to nie tylko depilacje nog przeprowadzi a podstawowym jej
      pozywieniem bedzie jego nasienie. zastanow sie..........
    • thomix Re: Oddam żonę 12.03.05, 15:37
      To dobry pomysł z tym oddaniem. Z tego co napisałeś o swojej żonie wnioskuję że to Twój najlepszy pomysł jak do tej pory w małżeństwie.
      Oddaj ją komuś - w końcu ona też ma prawo do swojego szczęścia
    • nickita13 widziały gały co brały.... 12.03.05, 20:08
      ..... a co? od nowego taka była??? Bo jak od nowego to co z ciebie za trąba ża
      ją wziołęś??? Rodzice ci dopłacili??? A jak nie od nowego to co ty jej musiałeś
      zrobić że się tak zepsuła??? Nie umiesz używać kobiety znaczy... ale jak nie
      umiesz to ja ci bardzo współczuję ...to może ty do zakony idź, w celibacie żyj
      i nie psuj już więcej żadnych kobiet :-). A tak na marginesie: mam nadzieję,
      jak już się oddasz żonę w dobre, troskliwe ręce, które ja naprawią i
      odrestaurują to znajdziesz sobie taką kobietę która zużyje i zepsuje ciebie a
      potem zostawi...nieogolonego, z brzuchem , z wysokim cholesterolem i łupieżem,
      w śmierdzących skarpetach i rozczłapanych kapciach, w starym fotelu przed
      telewizorem... i tam będziesz do końca swoich dni wspominał kobiete którą tak
      zepsułeś i wyrzuciłeś :-))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka