Dodaj do ulubionych

zwariowany:)

13.04.05, 00:16
Jestem z kobietą od ponad trzech lat, jest moją pierwszą, nie współżyliśmy
jeszcze - to wspólna decyzja. Co nie znaczy że nie robiliśmy najbardziej
wymyślnych seksualnie rzeczy pod Słońcem :)
Ale od pewnego czasu zauważyłem, że nie mam ochoty na żadne seksualne zabawy
z nią, nie kręci mnie wzajemne pieszczenie ani tym podobne (mam już ponad
dwadzieścia sześc lat). O wiele bardziej podniecają mnie koleżanki z pracy.
Chyba naprawdę mi odbiło :]
Obserwuj wątek
    • magda985 Re: zwariowany:) 13.04.05, 00:48
      Może ta monotonia,która "wdarła"się w wasz związek sprawiła,że jesteś ciekawy
      innych kobiet.... Mam pytanie,jeśli Twoja dziewczyna zaproponowałaby Ci
      współżycie,to zgodziłbyś się? ;)
      • heart-man Re: zwariowany:) 13.04.05, 01:14
        Może by się i zgodził. Narazie się zawstydził:)))
        • magda985 Re: zwariowany:) 13.04.05, 01:24
          Chyba tak,albo śpi.... :))))))))
          • heart-man Re: zwariowany:) 13.04.05, 01:26
            A Ty skąd piszesz, że nie śpisz?
            • magda985 Re: zwariowany:) 13.04.05, 01:32
              Warszawa :)
              • heart-man Re: zwariowany:) 13.04.05, 01:36
                To czemu Ty jeszcze nie śpisz!!!
                Myślałem, że za oceanem jesteś:)
                • magda985 Re: zwariowany:) 13.04.05, 01:37
                  Oceanem herbaty,to tak :)))))))))
                  • heart-man Re: zwariowany:) 13.04.05, 01:41
                    Właśnie dopiłem swoją. Idę spać.
                    Dobranoc
                    • magda985 Re: zwariowany:) 13.04.05, 01:42
                      dobranoc:)
                      • leo_nardo Re: zwariowany:) 13.04.05, 10:32
                        hmmm, spałem spałem :) czy bym się zgodził ? proponowała mi to, ale nie dlatego
                        że ona tego tak naprawdę chciała, chciała dla mnie kiedy powiedziałem że to nie
                        jest jeszcze najlepsza pora - ucieszyło ją to.
                        A ja bardzo chciałbym, ale dla mnie seks to nie jest tylko "wejście-wyjście"
                        naturę mam wręcz romantyczną, a nie jestem przekonany czy bedzie nam razem
                        dobrze i nie chcę jeszcze jej tego zrobić.
                        Choć wiem, że potrafię dać jej całe morze rozkoszy.
                        • leo_nardo Re: zwariowany:) 13.04.05, 23:56
                          naprawdę nie wiem co zrobić, aby mnie to kręciło
                          • wredny.prowokator Re: zwariowany:) 14.04.05, 00:21
                            w karuzeli jedyny ratunek
    • wredny.prowokator Re: zwariowany:) 14.04.05, 00:11
      tylko psychotropy w takim stadium.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka