humprey_bogart Re: ANTYCYPUJMY "POZNAJMY SIĘ!" cz. I 18.04.05, 15:18 a konkretnie? Odpowiedz Link Zgłoś
es_el stolik numer 1 18.04.05, 15:19 - Ale bajdełej Jasiński zarządził, c’nie? – Katarzyna Cichopek 23l. (Kinga) marszcząc brwi, zwraca się do siedzących przy wspólnym stoliku przyjaciół z planu. - A co? Co nadawał? – pytają chórem bracia Mroczek 46l. (Piotr i Paweł), po czym Marcin (Piotrek), wyciąga do Rafała (Pawła) prawy nadgarstek obleczony w nowiutką pieszczochę. Rafał natychmiast luzuje bratu zapięcie. Nadmiernie ściśnięty nadgarstek mógł zagrozić życiu Marcina, na szczęście bracia rozumieją się bez słów. Od innego członka ich rodziny dowiedzieliśmy się, że w wolnych chwilach stoją za sobą jak psy. – Nadawaj, nadawaj, co nadawał Jasiński? – ponawiają pytanie bracia. - Wiecie, trochę jestem wnerwiona – Kasia nadal marszczy brwi. - Taaa – Anna Mucha 25l. (Madzia) odrywa się od niechcenia od słomki przez którą sączy piwo meksykańskie, i w sposób właściwy osobie dobrze poinformowanej, wywraca oczy. – Chodzi ci o Teatr Stu? W ostatnim numerze Kaczora Donalda opisałam już co o tym myślę, ale mogę to powtórzyć. - Powtórz, jasne luz, powtarzaj – luźnymi gestami bracia zachęcają Annę do powtórzenia. - Dżizzz, no chodzi o to, że gostek powiedział, że wprawdzie zrobił benefis MJM u siebie, ale bardziej na psy już zejść nie może i teraz „Poznajmy się!” się musimy skręcać w oazowych dekorach. No i finał – Anna zasysa resztki z butelki, po czym dodaje – Skomentowałam to w kwietniowym KD, to se przeczytajcie. Tego akurat nie będę powtarzać, bo jeszcze coś poknoce, wiecie. - Wiemy – śmieją się wesoło Kasia i bracia. - Porozmawiajmy o naszym życiu intymnym – proponuje Marcin Bosak 26l. (Kamil) – Słyszałem, że oglądalność myśli, że tylko ja jestem taki ogier. Bracia wymieniają się spojrzeniami i na znak zrozumienia robią gest ‘powitania żółwików’. Widać, jak silna jest łącząca ich więź. Oraz, że nieobce są im gesty popularne wśród subkultur młodzieżowych. - Hihihihi – chichocze Kasia. – Okej, powiem wam. Całowałam się wczoraj po melanżu z jakimś gostkiem – ścisza głos – w ogóle mi nieznanym! Anna w tym czasie nonszalancko wyciąga komórkę i zaczyna zmieniać sobie tapetę, ale bracia nachylają się nad stolikiem zaciekawieni: - Ale tak zupełnie nieznanym? – pytają. - Zupełnie – chichocze dalej Kasia. – Najpierw podszedł do mnie na melanżu, nie, i pyta: Palisz? Ja, że nie, nie. Potem wszystko zniknęło, tak jak zawsze, wiecie, nie, i potem to już staliśmy na jakimś moście i tego, nie. - Ale co, tak z języczkiem? – pyta Marcin Bosak z niedowierzaniem. - Taaa, weź, z języczkiem – temperują kolegę bracia. Kasia poważnieje i się rumieni, ale już po chwili wesoła jak skowronek nachyla się nad stolikiem, rozsuwając filiżanki od herbaty biustem: - Franek Przybylski 70l. (Łukasz) odchodzi z serialu, wiecie? Zakłada gimnazjalne bojówki LPR. Walczy z konkubinatami, i tymi, no, wiecie, takimi gumkami, żeby dzieci nie było, o jeny, no tymi... Ania powiedz. Anna proponuje: - Oj, dajcie już spokój. - Ok., to zaśpiewaj nam – prosi Kasia, a za nią wszyscy – Zaśpiewaj, zaśpiewaj! Anna śpiewa: I'm too sexy for this place too sexy for this place I’m gonna leave yeah I'm too sexy for my tits too sexy for my waist So sexy it hurts And I'm too sexy for Milan too sexy for Milan New York and Japan And I'm too sexy for your party Too sexy for your party No way I'm disco dancing nanannaa, yeah, yeah (figura taneczna) I'm too sexy for my bald man too sexy for his car Too sexy by far And I'm too sexy for my hat Too sexy for my hat what do you think about that I'm too sexy for name too sexy for my brain Poor empty poor empty brain (solo na bębnach) And I'm too sexy for this song Odpowiedz Link Zgłoś
humprey_bogart Re: stolik numer 1 18.04.05, 15:24 oj, dawno nie było takiego fajanego czegoś. Odpowiedz Link Zgłoś
romy_sznajder Re: stolik numer 1 18.04.05, 15:37 > - Taaa, weź, z języczkiem – temperują kolegę bracia. o boże, piękne! Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: ANTYCYPUJMY "POZNAJMY SIĘ!" cz. I 18.04.05, 15:25 hehe bomba,mega ROTFL:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
es_el stolik numer 2 19.04.05, 10:22 Dominika Ostałowska 34l. (Marta) ostentacyjnie przesuwa swoje krzesełko, by usiąść plecami do Anny Muchy 25l. (Madzi), która właśnie śpiewa 'too sexy for my name, to sexy for my brain'. Dominika, gdy tylko może izoluje się od tzw. warszawki. Niedawno odkryła, ze warszawka i ją zaczyna wchłaniać, a to oznacza, że musiałaby się izolować od siebie samej. Na stoliku przed nią leżą opakowania z rozmrożonymi warzywami. Podchodzi Marisz Sabiniewicz 42l. (Norbert) i kładzie przed Dominiką torebkę mrożonego groszku. - Zostało im jeszcze tylko opakowanie 'Włoskiej mieszanki warzywnej na patelnie' - wyjaśnia. - Fięki - Dominika sięga po groszek i przykłada do opuchniętych ust. Dominika jest zmęczona, jedyne na co ją stac to smutny półuśmiech, wysyłany od czasu do czasu do Mariusza. Nadawca jednak tego nie dostrzega, ponieważ co chwilę podnosi się i robi rundkę na palcach wokół stolika. Od ciągłego siedzenia bez przerwy drętwieją mu nogi. "Ma za mało potasu" myśli Dominika. Wzdycha i zrezygnowanym ruchem odkłada groszek. Po ostatnim dniu zdjęciowym jej usta wyglądają jak po poczwórnym kolagenie. - Nie martw się Donia - nisko szepcze Mariusz penetrując swoimi przenikliwymi, teleskopowymi oczyma, jej melancholijne szparki. - Będzie dobrze, możesz na mnie liczyć. - Fięki - Dominika uśmiecha się rozpaczliwie. - Wief, pfyjzie wiofna... taka rofumief, pełna, nafyfona... fófcas ja tef rofkwitnę... bo ja safse ekfploduję na wiofnę... Mariusz penetruje ze zrozumieniem. Nagle przy ich stoliku jak spod ziemi wyrasta Franciszek Przybylski 70l. (Łukasz). Przykładając pięść do serca wita się z przyjaciółmi: - Nadzieja dla Polski! - Yyyy... ten.. no - Dominika nie może przypomnieć sobie odzewu na powitanie Frania, ale Mariusz staje na wysokości zadania: - Tradycja i nowoczesność! Franek opada na najbliższe krzesło. - Wracam ze spotkania ze spowiednikiem Mela Gibsona i zaraz lecę na akcję pod chasłem... - Hafłem - przerywa Dominika, uśmiechając się rzewnie. - Nie przerywaj, nie jesteś moją matką. Pod chasłem 'Maciej Giertych nie ma się czego wstydzić'. I co tam? - Franiu, podobno refygnujesz z grania? Cóf ja pocznę? Kto mi dorazi fo mam ubrać, f kim się spotykać - snuje czarną wizję Dominika, zdając się nie dostrzegać oddanego penetrującego sporzenia Mariusza. - Ale póki jefteś... fpójf! Kupiłam takie fajne konwerfy, trampki olstarfy, wief? Fajne, fo? - Upadłaś na łeb babo, co ty manifa jesteś?! - Franciszek opierając się knykciami o blat powstaje i urasta gniewem, niczym Gandalf Szary. - Jeszcze szalik sobie na szyi zamotaj jak jakaś szczuka czy inna jaruga!!! Jesteś żoną (jesteś?!) i matką, jeśli zapomniałaś - grzmi Franciszek aż zamiera gwar kawiarniany. Po chwili jedank emocje opadają, a skruszone, opuchnięte oblicze koleżanki z planu rozmiękcza nieprzejednane serce wszechmłodzieńca polskiego. - Dobra, dobra, już się tak nie trzęś, no uspokój się, jutro masz scenę u ginekologa - przypomina. - A tu prezent dla ciebie. Elegancki beret w modnym fiolecie. Z najprawdziwszej wełny kóz angorskich. A dla ciebie, Mary - tak pieszczotliwie zwraca się zwykle do kolegi z planu, Mariusza - Taki sam. W eleganckiej modnej zieleni. Odpowiedz Link Zgłoś
monia515 Re: stolik numer 2 19.04.05, 11:13 ha ha ha.. Fięki zwaliło mnie z nóg! To znaczy, gdybym stała, to by mnie zwaliło; a że akurat siedzę (przy komp. zwykle sie siedzi- przyp.) w pracy, ryknęłam śmiechem ku zdziwieniu moich zapracowanych kolegów. Teraz na mnie głupio patrzą... Odpowiedz Link Zgłoś
humprey_bogart Re: stolik numer 2 19.04.05, 11:26 Fiii, gwizdnął przeciągle przez zęby Mariusz, - niezły kolorek, to może jeszcze pledzik byś mi skołował, nie musiałbym na planie na wózku siedzieć w spodniach. Trochę pupa mi się zapaca i robią się wiesz, potówki. - wiem, odpowiada Franciszek – jak coś przylukam to Ci powiem. Dominika siedzi wpatrzona w okno, bezwiednie przygryza wargi, - ał, to boli – Dominika masuje tył głowy i patrzy z wyrzutem na Franciszka. - przecież Ci mówiłem żebyś nie gryzła. – odwraca się z niesmakiem ściągając jednocześnie rękawicę bejsbolową. W tle bracia Mroczkowie ćwiczą układ taneczny, Piotrek raz po raz ściąga brwi w wyrazie niezadowolenia. Paweł tak bardzo się zmienił od czasu kiedy został gwiazdą telewizyjną ale wyuczonych ruchów nie powinien zapomnieć. - raz, dwa i kontrekt i relise, kurwa skup się matole – krzyczy wreszcie zirytowany Piotrek. - możesz się uspokoić? – Paweł nie ma ochoty na kłótnię. Zwłaszcza, że ich taniec pilnie obserwują producenci TVN „Zatańcz ze mną” . Braciom jest przykro, że do tej pory nie zaproszono ich do udziału w programie. Lekko spoceni przysiadają się do stolika Kasi Cichopek, - no cześć - śmieje się rozbawiona Kasia, - właśnie przykleiłam sobie nowe sutki, fajowe, nie? - nooo, - odpowiadają zgodnie bracia. Widać, że tych młodych ludzi łączy silna więź przyjacielska. Do stolika dosiada się Ania (Madzia) w rękach trzyma pudełko, - co to? – pyta Kasia - to taki nowy produkt, taki pas, - mówi Ania – zobacz, tu jest napisane „mieć talię jak Kylie”, kupiłam w Mango, przecena była. Niestety nie było już kolorze cielistym. Klaudiusz (Big Brother) mi obiecał , że jak będą znowu to mi zamówi. – mówi z przejęciem nie odrywając oczu od produktu. - super, dasz czadu tym cieniasom z Internetu – komentuje przyjaciółka. Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: stolik numer 2 19.04.05, 21:20 melancholijne szparki!:-)))))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
es_el stolik numer 1 cz.II 19.04.05, 11:10 Oklaskana Anna wraca do przyjaciół. Na głowę naciąga kaptur, żeby spojrzenia zachwytu nie zdekoncentrowały jej po występie. - Aniu, Aniu! - piszczy Kasia klaszcząc w ręce. - To było bossskie!!! - Ehe, bajera - przytakują bracia. Marcin przeciera miękką irchową ściereczką ćwieki na obroży Rafała. - Uspokój się - rzuca spod kaptura Anna, tonując przyjaciółkę. Kasia natychmiast powściąga emocjonalność. Anna milczy chwilę, po czym dodaje - Za chwilę nasz występ. Ja wiem na co mnie stać, Kaśkę też widziałam w akcji (Kasia niezauważalnie chichocze i puszcza do koleżanki porozumiewawcze oko), ale na co WAS stać? - Anna podnosi głowę i jednym okiem przewierca Rafała a drugim Marcina. - Czy oprócz występów w "Kumkatych Żabkach" otarliście się o prawdziwą scenę? Bracia przełykają ślinę, z tym, że Rafał trochę wolniej (obroża). - Tak mamy na koncie trasę koncertową z zespołem Top One kiedy jeszcze był na topie - wyjaśniają skwapliwie. Anna opuszcza głowę. - Ha! - klaszcze w dłonie Kasia. - Ciekawe czy wejdzie 'nasza' scena, nie? Ten temat ożywia wszystkich siedzących przy stoliku nr 1. Marcin Bosak nie wie o co chodzi. Dziewczyny spieszą z wyjaśnieniami. - Bo jak Ania miała taką scenę z Marcinkiem, że wiesz, że on Kini podcina skrzydła, nie, wiesz kura domowa i te sprawy, nie, zresztą Ania ci powie, nie? - szczebiocze pełna radości Kasia. - Tak, wiesz, generalnie chodziło o to, żeby rozładować te scenę, wiesz, ja mam tam kwestię o pluszczu, potem cośtam mówię tym moim wygłupialskim piskliwym tonem. No. Ale wiesz, wpadłyśmy z Kasią na taką ajdiję, zeby wprowadzić jeszce trochę naszego studenckiego luzu, wiesz, oglądalności tego brakuje, na forach pytają się czy Kinia, tak jak jej mąż nie goli się pod pachami... - Co?!! - zbulwersowany stolik pyta chórem. - Nic, no nieważne, taka tam dygresyjka - zaśmiewa się ze swojego żarciku Anna.- Ale ad rem. I mówimy, że Madzia rzuci w Piotrka kartoflem, takim z garnka, ugotowanym. No i pozwolili, to zaczęliśmy się nawalać tymi ziemniakami, zajebista napierdalanka, mówię ci... - Ania!- mityguje przyjaciółkę Kasia. - No sorry cię - przeprasza Ania i dalej wszyscy wesoło wspominają bitwę ziemniaczaną i zastanawiają się, czy ta luźna, pełna studenckiej fantazji scena wejdzie do odcinka. - A potem jeszcze była scena łóżkowa, właściwie dwie kręciliśmy od razu, nie, Marcin? - Kasia zwraca się do swego serialowego męża. - No i były jaja, bo tak się zaczęliśmy gliglać pod kołdrą, no myslałam, że padne... Ale weźcie, jak to musiało wyglądać, co sobie ekipa myślała... jeny!!! - chichocze w piąstki Kasia. Marcin nachyla się do brata. - Stary, mam problem - mruczy szeptem. - Od jakiegoś czasu tak mi jakoś.. jakby ciśnienie rośnie tu, za rozporkiem... Nie wiem, kurka, co jest, bo to już wiesz, nie pierwszy raz, a najgorzej pod tą kołdrą. Boję się, że to jakiś atak czegoś. - Rafał słucha ze zrozumieniem.- Wiesz, powiedziałbym mamie, ale wiesz jaka ona jest, powiesz, i kurka ten, od razu do lekarza, zadyma... Do babci zadzwoni, babcia się zdenerwuje, i po co mi to? Ale się kurka, trochę peniam... - Też tak mam, stary - pociesza brata Rafał. - Może to cecha bliźniaków - zastanawiają się wspólnie. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.joda Re: ANTYCYPUJMY "POZNAJMY SIĘ!" cz. I 19.04.05, 20:33 Hejka Es_el! My się chyba znamy? Zrób Kożuchowską, please. Koniecznie z donatem nad czołem i jak opowiada o wizycie u Papy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
es_el Re: ANTYCYPUJMY "POZNAJMY SIĘ!" cz. I 19.04.05, 20:38 sam zrób, please ;) papy bym w to nie mieszal (choc kozuchowska w kazdym kanale nadaje jakby fakultet z teologii miala na boczku) a czy sie znamy, nie wiem z forum? pzdr, s_l Odpowiedz Link Zgłoś
dr.joda Re: ANTYCYPUJMY "POZNAJMY SIĘ!" cz. I 19.04.05, 20:39 Jak wiecej wypiję, to może ;) Nara! Odpowiedz Link Zgłoś
es_el przy barze 20.04.05, 19:44 Przy barze, tyłem do młodych siedzi jakaś postać z irokezem. To Agnieszka Fitkau-Perepeczko (Simone), ciało w wieku pobalzakowskim, ale ono się akurat nie liczy, bo to duch!, duch ją tu przygnał. A duch młody jest, szalony i prężny. (dobra, o agnieszce bedzie pozniej, bo przypomnialem sobie o przyjaciolach na tvn7 - za chwile 'poznajmy sie!' zwali nas z nog i juz nie bedzie mozna antycypowac, wiec zachecam, kto ma chwilke ;) Odpowiedz Link Zgłoś
es_el przy barze c.d. 20.04.05, 20:25 Agnieszka odstawia kufel, po czym obraca się powoli w stronę parkietu. Tam bracia Mroczkowie odbywają generalną próbę swojego wykonu przed nagraniem w rytm MJM MIX (układ dla zainteresowanych: dwa pajacyki, powitanie z bańki, zamaszysty wykroczny marsz wokół parkietu - rafał zgodnie ze wskazówkami a marcin wprost przeciwnie, pięć markowanych ciosów z karata, dwa pajacyki, wykroki naprzemienne w przód z pogłębieniem, i pamiętamy - ręce na biodrach!, przysiad- pajacyk-piątka!, przysiad-pajacyk-piątka! i ukłony) Agnieszka staje między nimi. Teraz widzimy, że irokez z przodu rozpoczyna się grzywką spod ręki Jagi Hupało. Artystka ma na sobie top Dolce&Gabbana z przezroczystego silikonu, biust akcentują haftowane dzwoneczki. - Kochani! - woła entuzjastycznie Agnieszka, rozkładając ręce i wodząc po twarzach młodych kolegów rozpromienionym wzrokiem. - Kochani! To nie tak! Nie tak! Mało w was życia... - zamiera w chwilowym bezruchu (oczy też zamierają) - Młodość... cóż warte byłoby nasze życie... - nostalgicznie ścisza głos i nie słychać końca zdania. Ale oto już po chwili podskakuje w swych glanach (eva minge) i klaszcze w dłonie: - Ja wami pokieruję! Proszę Rafał, poczwórny rydberger z otwieraczem! Marcin! aksel-tulup-aksel-tulup, Rafał, ślizg na wewnętrznej stronie kolan! Marcin, salto w tył i wywrotka markowana! Pajączki! Koziołki! Kołowrotek!!! Niestety realizator jest zmuszony wyprowadzić Agnieszkę z planu, bo rozpoczęło się nagranie a ona kilkakrotnie przekroczyła wiek dopuszczający. Bracia muszą porozmawiać z terapeutą. Odpowiedz Link Zgłoś
es_el Re: ANTYCYPUJMY "POZNAJMY SIĘ!" cz. I 20.04.05, 21:57 no i co, tylko z agnieszka sie pomylilem ;) a, no i papugi familia sie nie zalapala do mlodziezy (ale to przez franka, on im zawyzyl srednia) ciekawe, kedy czesc druga... Odpowiedz Link Zgłoś
dioddi Re: ANTYCYPUJMY "POZNAJMY SIĘ!" cz. I 25.04.05, 14:19 Witaj, Es-elu! Czy czI w tytule wątku sugeruje, że będzie jakaś częsć druga? Masz zamiar "antycypować" czy na serio będzie kolejne "Poznajmy sie"? Sądząc po ilości opinii na forum to oglądalność mieli raczej wysoką, więc pewnie znowu nas uraczą :((( Tym razem "Poznajmy się starzy" pewnie. Odpowiedz Link Zgłoś