katty_w
03.06.05, 14:57
Jestem z chlopakiem juz ponad 6 lat. Oboje mamy po 25 lat. NIe mieszkamy
razem, niestety ciagle z rodzicami.
Wydawalo mi sie, ze nasz zwiazek jest wspanialy, ze sie kochamy i jest nam po
prostu niebiańsko.
Nastał taki dzień ,kiedy zaczełam rozmawiać o wspólnym zamieszkaniu, on się
ucieszył. Potem minęło kilak miesięcy, on się zapracował bardzo i nie zbyt
częstop sie spotykaliśmy, a na nmoje pytanie o wspólne zamieszkanie
odpowiedział, że jeszcze nie. Od tego czasu wszystko sie popsuło. Mi się
wydaje, że on mnie już nie kocha, on tłumaczy, że ma dużo pracy. Czasem
gdzieś wychodzimy razem, ostatnio byliśmy w górach razem, ale to już nie jest
to co było kiedyś. Nie jestem już tak bardzo szczęśliwa jak kiedyś byłam.
Zastanawiam się czy warto inwestować swój czas w coś co już teraz przestało
mi odpowiadać? Jak to jest rozstać się po 6 latach? Ja boję się samotności,
nie chce byc sama, bo lubie, jak się ktos mna opiekuje? Jak to jest z tymi
zwiazkami? Wiem ze się zmieniaja, ewalouja, ale czy zmiany zwykle sa na
gorsze?