Dodaj do ulubionych

mam wrażenie, że

24.06.05, 18:44
niedługo będzie się trzeba przedstawiać tak:

Dzień dobry, mam na imię ___________________________ (uzupełnić dowolnie) i
uważam, że:
- geje są ok/ geje trzymający się za ręce na ulicach to najgorsze zło świata
- wystawa antyaborcyjna w Łodzi jest obrzydliwa i propagandowa/słuszna i
wspaniała
- strzelający do wizerunku Papieża to dziwacy/sadyści i mordercy
- Środa to debilka/ Środa robi, co może
- dzieło Nieznalskiej jest dość głupie, ale miała prawo je powiesić, bo mamy
demokrację/ dzieło Nieznalskiej wyrządziło głębokie szkody w mojej psychice i
uraziło me uczucia religijne w sposób niewybaczalny chociaż go nie widziałam,
bo wisiało w innym mieście (nieodpowiednie skreślić)

Albo może ja już za dużo gazet czytam.
Obserwuj wątek
    • braineater Re: mam wrażenie, że 24.06.05, 18:59
      Może być gorzej, bo do tej formułki możesz zostać jeszce zmuszona dodać
      świadectwo urodzenia, żeś z matki polki i inteligenta pracującego narodzona, że
      w rodzinie nie było żadnego przypadku obrzezania i że masz dziedziczną alergie
      na brzmienie rosyjskiej mowy, jak również zaświadczenie od Naczelnego
      Ginekologa Państwa, że nie przeprowadzono na tobie żadnych zabiegów.
      Ale od ostatniego ataku wnerwienia na kraj okoliczny postanowiłem miec to
      wiadomo gdzie:)
      Pozdrowienia:)
      • noida Re: mam wrażenie, że 24.06.05, 19:31
        Myślisz, że a ojca inteligenta pracującego? Nie byłabym taka pewna...
        Za to Naczelny Ginekolog Państwa będzie jeszcze sprawdzał, czy nie posiadasz w
        miejscach intymnych żadnych śladów gumy (i to u obu płci) a w krwioobiegu
        zabójczych hormonów!
        Uff... jakoś mi smutno.
    • dr.krisk Tez mam takie wrazenie... 24.06.05, 19:59
      I powiem szczerze, troche przygnebia mnie poziom naszych Narodowych Dyskusji.
      Ja wiem, ze dyskurs toczony jest zawsze na poziomie najglupszego z jego
      uczestnikow, ale niemile jest ogladac ten spektakl. Okropny magiel to jest, i
      czlowiek sam zaczyna sie siebie pytac, czy wypada brac w tym udzial.
      Sam juz nie wiem, ale jakos zaczynam czuc coraz wiekszy dystans do tych
      problemow.
      Wyprowadze sie na wies, zahoduje stado psow rasy bokser i bede mial to wszystko
      gdzies.
      • braineater Re: Tez mam takie wrazenie... 24.06.05, 20:37
        sie doktore może zdziwić jak sie okaże, że naukowców, jak i psów rasy boxer
        hodowców, nalezy objąć lustracją i pan doktor zostanie zasypany pomówieniami,
        że onegdaj instrukcje jakowąś podpisał był, że pseudonim ma straszliwy jakiś, a
        ulubiony emeryt pana doktora, pan Piernatek przestanie sie kłaniać na schodach.
        Potem się zaczną pikiety pod panadoktorowymi okiennicami, msze coby diabła
        przegnac a na końcu doktora wyegzorcyzmują...
        O szit, zdecydowanie trzeba w tym kraju drugiego Zegadłowicza lub Dołęgi-M. by
        to bagienko opisać...
        Pozdrowienia:)
        • dr.krisk Lustracja dra Kriska.. 24.06.05, 22:16
          Moze to smieszne, ale jak przypominam sobie tony dokumentow, ktore za PRLu
          podpisalem, deklarujac w nich milosc do ustroju oraz Bratnich Krajow, to
          moznaby z nich zmontowac obraz dra KrisKa jako zagorzalego Sowieta oraz TW (co
          najmniej). Sam juz nie pamietam przy jakich to bylo okazjach: wydanie dowodu
          osobistego, przyrzeczenie harcerskie, slubowanie przy przyjeciu na studia, i
          chyba z pare razy podczas stanu wojennego tez.
          A jak bylem na praktyce studenckiej za granica, to po powrocie przy oddawaniu
          paszportu posadzili mnie w pokoiku i dali formularz do wypelnienia: gdzie byl,
          co widzial, czy wojsko maszerowalo w poblizu, itp. Teraz ktos to znajdzie i
          masz: tajny wspolpracownik co najmniej.
          Dlatego dobrze byloby sie zaszyc jak jakis Mengele w puszczach i przeczekac.
          Zawsze moge poszczuc bokserami, choc to lagodne zwierzatka sa!
          • daria13 Re: Lustracja, czyli wspomnień czar:) 24.06.05, 22:33
            A ja na szczęście mam to szczęście, że nie dane mi było nic podpisywać, bo a.
            za mało strategiczne stanowisko zajmowałam, b. za granicę zaczęłam wyjeżdżać w
            okresie już pewnej odwilży i nie kosztowało mnie to już wtedy żadnych
            cyrografów. Z panem opiekunem mojej Sp. z o.o. byłam w dobrych stosunkach, bo
            był diabelnie przystojny, młody i atrakcyjny. Rozmawialiśmy wiele, ale też nic
            do podpisywania mi nie dawał, może on też miał do mnie słabość. A na to, że się
            lubiliśmy na szczęśćie chyba dowodów nie ma, chyba, że skurczybyk tylko udawał,
            że adoruje, a tak naprawdę nagrywał, nagrywał. Historia zna takie przypadki, no
            wiecie, udawane uczucie, a potem sprawdzanie kieszeni i takie tam. Ale mam
            nadzieję, że nie mają na mnie haka. Swoją drogą, ciekawe byłoby takie spotkanie
            po latach z tymże opiekunem. Choć myślę, że teraz to już gruby i obleśny może
            być, bo ponoć charakter z wiekiem uwidacznia się na twarzy, obmierzłej i
            nalanej. Nie, stanowczo nie, wolę go pamiętać, takim jak sprzed lat. Mariusz mu
            było. Ach, ażem się wzruszyła na wspomnienie lat młodości.)))
            Pozdrawiam Towarzyszki i Towarzysze, ups:)
    • beatanu Re: mam wrażenie, że 24.06.05, 22:46
      A ja mam wrażenie, że każdego TWA-owicza (również tego potencjalnego) dopada
      chwila zwątpienia....
      (vide wątek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28749&w=24130820 )
      I Ciebie dopadła akurat w noc świętojańską :(
      Czyżby warto znów odkurzyć pojęcie emigracji wewnętrznej? Jaki to zresztą ładny
      eufemizm na "mam to wszystko w d..."
      Ale tak poważnie - pomyśl, że nie jesteś sama, że tych, którzy nie zgadzają się
      na polskie absurdy jest całkiem sporo, że nie wszyscy maszerują w zwartych
      szeregach fanatycznych frustratów, że są ludzie, którzy głośno mówią NIE, nawet
      za cenę ostracyzmu i opluwania mniej lub bardziej publicznego...
      I może faktycznie odpocznij sobie trochę od mediów. A może poczytaj Zadrę?
      I na pewno nie zapominasz o swoim tai chi, prawda? Mniej stresu, więcej spokoju
      ducha :)))
      To tak spontanicznie, i nic mi mądrzejszego do głowy nie przychodzi...
      Serdecznie pozdrawiam!!!
      • staua Re: mam wrażenie, że 24.06.05, 23:38
        Osobiscie - przeraza mnie to tak samo... Emigracje wewnetrzna polecam, zrobilabym tak bedac w
        Polsce. Coraz mniej mam ochoty na glosowanie w wyborach...
        I juz nie mam sily na dyskusje z Tadem, mam wrazenie, ze mowimy wszyscy OBOK niego, nic jakos z
        niczego nie wynika, kazdy swoje. Miewalam czasem takie wrazenie w rozmowach z moim mezem, tylko
        ze a) mowilismy do siebie naprawde jak osoby z roznych swiatow, nie swoim jezykiem, a nie jako dwie
        osoby mowiace po polsku, wychowane w tej samej mniej wiecej (jak zakladam w przypadku Tada, ktory
        jest nawet jak ja z Warszawy) i b) mielismy motywacje do porozumienia (tutaj te motywacje juz
        stracilam).
      • noida Re: mam wrażenie, że 24.06.05, 23:53
        O, bardzo dobrą dałaś radę braineaterowi i ja chyba też się do niej zastosuję a
        zwłąszcza do tej: "ALE polecam i wręcz zalecam:
        - opuszczanie wątków, przy których czytaniu pojawiają się odruchy wymiotne"
        To właśnie powinnam zrobić, wyruszyć na emigrację wewnętrzną :-) Tylko, że
        czasami mam wrażenie, że nie powinnam tego robić, że powinnam się interesować i-
        działać! Choćby pisać. Że jestem odpowiedzialna za mój kraj.
        A najgorsze jest to, że czasami, wbrew zdrowemu rozsądkowi i własnym
        przekonaniom zaczynać myśleć, że może oni mają rację??
        • beatanu Re: mam wrażenie, że 25.06.05, 00:10
          noida napisała:

          > To właśnie powinnam zrobić, wyruszyć na emigrację wewnętrzną :-) Tylko, że
          > czasami mam wrażenie, że nie powinnam tego robić, że powinnam się interesować
          i
          > -
          > działać! Choćby pisać. Że jestem odpowiedzialna za mój kraj.
          > A najgorsze jest to, że czasami, wbrew zdrowemu rozsądkowi i własnym
          > przekonaniom zaczynać myśleć, że może oni mają rację??

          Masz rację! Tylko, że - według mnie - jedno nie wyklucza drugiego. Można - i
          należy, jak najbardziej, coś robić, działać, pisać, protestować, i jeszcze raz
          podpisywaś listy protestacyjne - tylko, że psychiczna kondycja człowieka ma
          pewne ograniczenia, i każdy kiedyś wątpi w sensowność swoich działań, każdemu
          się kiedyś wydaje, że wszystko to tylko męcząca walka z wiatrakami i szarpanie
          własnych nerwów. I to ludzkie :) Nikt nie potrafi walczyć 24 h na dobę przez
          cały rok. Naszły Cię wątpliwości (ale to TY masz rację!) i już. Ale może już za
          tydzień poczujesz przypływ nowych sił i... do boju! Bo każda Twoja wypowiedź,
          mniej lub bardziej publiczna pozostawia jakiś ślad. Protestując - siejesz
          ziarenko osby myślącej inaczej. To kropla drąży skałę - powtarzam do znudzenia
          (i sobie i innym...)
          Nie wyemigruj na stałe. Odpocznij i wróć!
          Dobranoc :)
    • noida a widzieliście koszulki? 28.06.05, 21:58
      kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/5,53660,2780498.html
      Niektóre są bardzo a'propos tego, co napisałam...

      I jakoś tak mi się kojarzą ze stroną PostSecret, która nawiasem mówiąc stała
      się moją małą obsesją ;-)
      • dr.krisk A tak... 28.06.05, 22:21
        I na poczatku wzruszylem (wirtualnie) ramionami - jeszcze jeden performance o
        wydzwieku spolecznym... Ale cos w tym jest.
        "Nie plakalem po papiezu"... no nie plakalem. Bo ja w ogole rzadko placze.
        KrisK

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka