Dodaj do ulubionych

Necroscop pamiętaj o tym

12.07.05, 21:52
gryfita.pl/gryfita.php?numer=25&news=13
I możesz w antykwariatach starszych numerów poszukać:)
Obserwuj wątek
    • nekroskop88 Re: Necroscop pamiętaj o tym 12.07.05, 21:54
      tak kurde, tylko ja mam wirusa i mi niektore stronki sie nie wyswietlaja, w tym
      wlasnie Gryfita, musze sie wybrac polazić po ksiegarniach i antykwariatach, ale
      co poczac, ja leniwy jestem :)
      • kamilario Re: Necroscop pamiętaj o tym 12.07.05, 21:55
        A podałem Ci link o Młynowej, nowego Gryfity nie można kupić dają go za darmo,
        problem w tym, że ukazał się jeden numer i cisza:(
        • nekroskop88 Re: Necroscop pamiętaj o tym 12.07.05, 21:56
          no właśnie, czytałem ten numer w necie ;)
          myslalem, ze juz nowe sie ukazały :/
          • kamilario Re: Necroscop pamiętaj o tym 12.07.05, 21:57
            Ale dodali kilka artykułów o Młynowej, bo wcześniej o ile pamiętam był tylko
            Karczewskiego:)
            • nekroskop88 Re: Necroscop pamiętaj o tym 12.07.05, 21:58
              widzisz, to przeczytam u siostry ciotecznej jak bede ;)
    • kamilario Re: Necroscop pamiętaj o tym 12.07.05, 21:58
      Skoro Ci się link nie otwiera jest na to rada:)

      Ulica Młynowa jest jedną z mniej znanych ulic dzisiejszego Białegostoku. Można
      nawet powiedzieć, że została ona zapomniana przez mieszkańców miasta. Świadczy o
      tym brak asfaltowej nawierzchni i mało reprezentacyjne budynki, chociaż niektóre
      z nich pochodzą z 2 połowy XIX w. i widnieją w wykazie zabytków architektury i
      budownictwa w Polsce.1

      Dzisiejsza ulica Młynowa w dziejach Białegostoku to jedna z pierwszych dróg tego
      miasta. Początkowo była ona tylko przedłużeniem (a właściwie jedną z odnóg) ul.
      Suraskiej, będącej w przeszłości główną ulicą Białegostoku. Na planach
      kartograficznych pojawia się po raz pierwszy ok. 1799 r. (Plan Beckera).2
      Widnieje także na innych mapach Białegostoku z XVIII i XIX wieku, znajduje się
      na planie Białegostoku z końca XVIII stulecia zrekonstruowanym przez J. Glinkę,
      a także planie Białegostoku z lat 1807­1808.3 Na wszystkich z nich przebiega ona
      wśród niezabudowanego terenu poza granicami miasta w pobliżu cmentarzy.

      Warto tutaj wspomnieć, że rekonstrukcja planu Białegostoku dokonana przez J.
      Glinkę wskazuje, że droga ta prowadziła do Bażantarni. Mówi się o tym także w
      dokumentacji ewidencyjnej parku “Bażantarnii” w Białymstoku: “Od strony miasta
      Białegostoku wiodła droga dojazdowa do założenia, pełniąca w XVIII wieku funkcję
      gospodarczą. Jej bieg wyznacza dzisiaj ulica Młynowa i częściowo Wojsk Ochrony
      Pogranicza…”.4 Droga ta mogła prowadzić również do młyna Marczuk i właśnie stąd
      być może wywodzi się obecna nazwa tej ulicy.

      Mimo to na mapach i planach nazwa ta pojawia się dopiero w XX wieku. Możliwe
      zresztą, że nazwę swą wzięła ona nie od młyna Marczuk, ale od młyna
      Dawidowskiego, który mieścił się przy tej drodze w 1895 roku.5 Użyte w artykule
      sformułowanie “dzisiejsza ulica Młynowa” znalazło się tu nie bez powodu – w
      przeszłości bowiem nazwę “Młynowa” nosiła inna, położona w innej części
      Białegostoku ulica, biegnąca w przeszłości od bramy pałacu Branickich do ulicy
      Stare Bojary.6

      Wracając do zagadnienia dzisiejszej ulicy Młynowej, to w XVII i XVIII wieku
      znajdowała się ona poza granicą miasta, która w 1692 r. (w tej części miasta
      Białegostoku) biegła od rzeki Białej najpierw ul. Kilińskiego, następnie ul.
      Legionową, po czym przed ul. Piękną skręcała pod kątem prostym i biegła wzdłuż
      parkanu cmentarza żydowskiego do leżącej w tej części miasta w okresie
      przedwojennym uliczki Grodzieńskiej.7

      Dopiero w XIX wieku, a dokładnie w latach 1877 i 1897, część ulicy Młynowej
      znalazła się na obszarze miasta, a w 1919 r. została w całości włączona w
      granice miasta.8 Pierwotnie terenu przez który przebiega dzisiejsza ulica
      Młynowa nie brano pod uwagę planując rozwój urbanizacyjny miasta. Po pierwsze
      obecność założenia pałacowo­parkowego w tej części miasta utrudniała jego rozwój
      w kierunku południowym i południowo­zachodnim. Po drugie, lokalizacja w tym
      miejscu cmentarzy ­ najpierw żydowskiego, założonego w 1766 r. z inicjatywy
      bractwa Hewre Kadiszu, a w późniejszym czasie także luterańskiego i katolickiego
      – obniżało atrakcyjność tego obszaru.9 Aby mimo tego nie wyłączać obszaru
      dzisiejszej ulicy Młynowej z planu ogólnego zagospodarowania miasta, swego czasu
      osobiście interweniowała Izabela Branicka, która dnia 7 VII 1796 r. kazała
      nadzorować, aby ludność pruska nie nabywała posesji bez zgody dworu i wskazała
      obszar, na którym przybysze mogą prowadzić prace budowlane: “Wolno się budować
      za miastem, ku wasilkowskiej drodze za bramą suraską, na Piaskach i może ku
      wiatrakowi i św. Magdalenie”.10

      To rozporządzenie przyniosło oczekiwane rezultaty, ponieważ już w połowie XIX
      wieku, obszar ten pokrywały liczne drewniane budynki: “W południowej części
      miasta, między drewnianymi domkami ledwie widoczny cmentarz luterański z
      pięknymi klombami kwiatów. Między nim a cmentarzem prawosławnym św. Magdaleny
      leży rozległy cmentarz żydowski”.11 Na planie Białegostoku datowanym na 1887 rok
      z wykazem ulic w języku rosyjskim, interesująca nas ulica widnieje jednak
      jeszcze pod nazwą “Suraskiej”.12

      Natomiast na dwudziestowiecznych planach miasta Białegostoku ­ zarówno
      rosyjskojęzycznym z 1914 r., sporządzonym w języku polskim planie z 1937 r., jak
      i niemieckojęzycznym z 1942 r. ­ mamy już do czynienia w tym miejscu z ulicą
      Młynową.13 Na planie rosyjskim z 1914 r. nosi ona nazwę “Mielniczna”, a na
      niemieckim z 1942 - “Mühlen Strasse”. Nazwa “Młynowa” dla interesującej nas
      ulicy ustaliła się zapewne gdzieś między rokiem 1887 (gdy nazywała się ona
      jeszcze “Suraska”), a 1910, gdyż najwcześniejsza odnotowana wzmianka o takiej
      właśnie nazwie tej ulicy figuruje w Wykazie ulic Białegostoku z lat 1799­-2000
      właśnie pod rokiem 1910 r. (ulica “Mielniczna”). Ta właśnie nazwa (“Młynowa”)
      została zatwierdzona 17 kwietnia 1919 roku przez Tymczasowy Komitet Miejski14 i
      od tamtej pory nigdy nie uległa zmianie. Nawet w okresie okupacji sowieckiej,
      gdy zmiany nazw ulic były nagminne, Miejski Komitet Wykonawczy w Białymstoku
      zmieniając nazwy ulic w dniu 18 kwietnia 1940 r. utrzymał nadaną tej ulicy 17
      kwietnia 1919 roku nazwę “Młynowa”.15

      1 Zabytki architektury i budownictwa w Polsce, Województwo białostockie, t. 3,
      Warszawa 1992, s. 28.
      2 Plan Beckera, [w:] Teki Glinki, Teka 120, s. 1­4.
      3 Plan Białegostoku z końca XVIII stulecia – rekonstrukcja J. Glinka, [w:]
      Studia z historii budowy miast, t. I, Warszawa 1955, s. 219; Plan Białegostoku,
      ok. 1807­8, “Biuletyn Konserwatorski Województwa Białostockiego” 1996.
      4 Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Białymstoku, Dokumentacja ewidencyjna
      parku “Bażantarnii” w Białymstoku, Białystok 1979, s. 14.
      5 W. Kusociński, Przemiany funkcji Białegostoku w przeszłości, “Rocznik
      Białostocki”, t. VI, Białystok 1966, s. 276.
      6 Teki Glinki, 221, s. 4.
      7 T. Popławski, Przestrzeń współczesnego miasta Białegostoku na tle
      historycznych podziałów, “Białostocczyzna”, z. 2, 1996, s. 11.
      8 W. Kusociński, op. cit., s. 296.
      9 Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Białymstoku, Studium
      historyczno­urbanistyczne do miejscowego planu ogólnego zagospodarowania
      przestrzennego miasta Białegostoku, oprac. A. Oleksicki, Białystok 1978,
      s. 44, 46, 55. ; Teki Glinki, Teka 19, s. 22­-23.
      10 Ibidem, Teka 316, s. 32.
      11 Ibidem, Teka 221, s. 4; por. H. Mościcki, Białystok – zarys historyczny,
      Białystok 1933, s. 17.
      12 Wojewódzkie Archiwum Państwowe w Białymstoku [dalej WAP w B], plan Goroda
      Bëalostoka, /plan ogólny miasta z 1887/, Akta miasta Białegostoku, syg. 136.
      13 WAP w B, Plan gorodu Bëalostoka, /plan ogólny miasta/, skala 1:4200, Akta
      miasta Białegostoku, syg. 137; Plan wojewódzki miasta Białegostoku, /data 1937/,
      skala 1: 10000, Akta miasta Białegostoku, syg. 138; Plan der Stadt Bialystok
      1942, skala 1: 10000, Akta miasta Białegostoku, syg. 139.
      14 M. Kietliński, A. Leszczuk, Wykaz ulic Białegostoku w latach 1799­-2000,
      Białystok 2003, s. 10, 12.
      15 Ibidem, s. 21.
      • kamilario Re: Necroscop pamiętaj o tym 12.07.05, 21:59
        i jeszcze

        Przeglądając prasę białostocką można natknąć się na nieliczne wzmianki dotyczące
        ul. Młynowej i jej mieszkańców. Są to najczęściej niewielkie wzmianki, np. o
        tym, że w 1935 roku Prezydent Miasta polecił wybrukować ul. Młynową na dwóch
        odcinkach o łącznej długości 285 metrów. 1

        Do rzadkości należą bardziej obszerne artykuły, jak ten który ukazał się w
        Kurierze Porannym w 1999 r. Przedstawiono w nim dawną i obecną sytuację
        Młynowej. Mieszkańcy wspominają, że niegdyś na Siennym Rynku “(...) dzień w
        dzień stały furmanki. Konie poiło się przy drewnianym wodopoju”.2 W miejscu
        gdzie obecnie jest Szkoła Podstawowa nr 9, znajdowała się hala mięsna. Zaś
        dzisiejszą halę postawiono “(...) na miejscu po cmentarzu żydowskim. Tym
        mniejszym - więcej grobów było tam, gdzie dziś jest park i amfiteatr”.3 Obecnie
        awantury i bójki są tu na porządku dziennym.

        Na podstawie przeprowadzonej dotychczas kwerendy mogę wykluczyć gazety sprzed
        końca I wojny światowej. Przeglądając je nie natrafiłam na żadne dane dotyczące
        tejże ulicy. Pierwsze wzmianki o Młynowej odnalazłam w prasie z dwudziestolecia
        międzywojennego. W większości były to informacje krótkie, zaledwie
        kilkulinijkowe. Przeważnie pochodziły z rubryki “Z kroniki policyjnej”, jak np.
        ta, z Gazety Białostockiej “Dzień Dobry”: “Dnia 14. b. m. Dawidowiczowi Leonowi
        (Młynowa 25), murarzowi, kiedy pracował w lokalu Szkoły Podstawowej Nr 1 przy
        ul. Żwirki i Wigury, skradziono spodnie, wartości 16 zł 50 gr”.4

        Artykuł Maryli Pawlak­Żalikowskiej w “Kurierze Porannym”, ukazuje niektóre
        zwyczaje panujące na ul. Młynowej. “Byliśmy na dzielnicy jak zwierzęta w
        stadzie. W najlepszym znaczeniu tego słowa. Spryt, wiek i prawo pięści
        decydowało o pozycji... Prawo pięści nie noża. Uczciwa walka nie mogła być też
        kopaniem przeciwnika... Każdy miał swoje miejsce – młodsi nie byli dopuszczani
        do wszystkiego przez starszych, a starsi nie bluzgali przy maluchach. I ta
        niesamowita solidarność (...)”.5 Drugi zwyczaj związany był z problemami
        młodych, zakochanych ludzi. Kiedy chłopak z innej dzielnicy zaczynał się
        spotykać z dziewczyną z ul. Młynowej musiał zapłacić tzw. “brukowe”, czyli
        butelkę wódki. Jeśli tego nie zrobił, wówczas schwytany przez chłopców z
        Młynowej musiał np. wznosić okrzyki, bądź śpiewać piosenki na cześć ich
        dzielnicy. Zdarzało się i tak, że bardziej oporni wracali do domu bez spodni”.6

        Informacje zawarte w prasie pozwalają również poznać życie codzienne mieszkańców
        Młynowej, ich problemy, troski, mentalność. “Ludzie co to się ze światem
        porobiło. Jak ja kiedyś swojego chłopa... milicjanta... na ulicy popchnęłam, a
        on w mundurze był, to następnego dnia mnie do komendanta na rozmowę wezwali! A
        teraz?! Parę dni temu burda tu jakaś była. Radiowóz przyjechał, to ci gówniarze,
        co z takimi jakimiś kijami... no, takimi jak wałki... biegają, tym policjantom
        na czapki napluli! I nic... Nie bandyci, tylko policjanci się zwinęli!”.7
        Starszym ludziom ciężko jest zrozumieć zmiany jakie zaszły na ich ulicy. Niegdyś
        mogli czuć się tu bezpiecznie, byli szanowani przez młodzież. Na podstawie tego
        co udało mi się odnaleźć w prasie, sytuacja Młynowej w dalszym ciągu pogarsza
        się: “(...) to symbol dzielnicy, o której mówi się, że wszyscy tam siedzieli,
        siedzą lub będą siedzieć. Pili, piją lub będą. W dzień lepiej tam uważać, a w
        nocy nie chodzić”.8

        Z powyższych informacji zebranych z prasy białostockiej wyłania się smutny obraz
        życia na dzisiejszej Młynowej. Ludziom żyje się ciężko. Właściciele często
        czekają aż ich domy “rozpadną się”. Dzięki temu mają szansę na przeniesienie do
        nowego lokalu. Ale nie tylko brak pieniędzy stoi na przeszkodzie prac
        remontowych. “Ot, na przykład – gada się na Młynowej – jest taka kamienica,
        gdzie była kiedyś melina “Kostucha”, w której nawet kanapeczki do flaszki można
        było dostać. Babcia, która ją prowadziła, zmarła. Dziadek został sam. Kamienicą
        zainteresował się właściciel pobliskiej restauracji – kupił za grosze i tę
        ruinę, i kawałek placu obok. Mimo zakazu remontów dobudował piętro i co?”9

        1. Gazeta Białostocka “Dzień Dobry” nr 217, z dn. 7.08.1935 r., s. 12.
        2. Kurier Poranny nr 83, z dn. 9.04.1999 r., s. 2.
        3. Tamże.
        4. Gazeta Białostocka “Dzień Dobry” nr 227, z dn. 17.08.1935 r., s. 12.
        5. Kurier Poranny nr 83, z dn. 9.04.1999 r., s. 2.
        6. Tamże.
        7. Tamże, s. 3.
        8. Tamże, s. 2.
        9. Tamże, s. 4.
      • nekroskop88 Re: Necroscop pamiętaj o tym 13.07.05, 09:36
        dzieki! :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka