sylwia_alek
30.08.05, 09:00
Alek zrobił się strasznym maminsynkiem. Cały czas słyszę "moja mama".
Chodzi uczepiony przysłowiowej spódnicy.
Siku z mamą, spać z mamą, jeść u mamy na kolanach.
Ja Go kocham ale to zaczyna być męczące. Mieliśmy z mężem taki system,
że ja usypiam Alka w piątek, sobotę i niedzielę, a w tygodniu mąż.
Wczoraj Alek tak strasznie płakał, że aż zaczął się dławić i o mało nie
zwymiotował. Wiem, że nie powinnam Mu ulegać ale już nie mogłam słuchać jak
płacze i weszłam do pokoju, Alek powiedział tato sio, mamusia tutaj i zasnął
w ciągu minuty.
Jak sobie poradzić z takim małym terrorystą?????????????????????????????????
Macie jakiś sposób????????????????????????????????????