Dodaj do ulubionych

Dorosłość, młodość i starość;)

29.09.05, 11:56
Co to jest i czym się dla was charakteryzuje?
Jacy jesteście w tej chwili?

Dorośli, poważni, odpowiedzialni?

Młodzi, spontaniczni, niedowarzeni?

Starzy, doświadczeni, sztywni?

Ja chyba wszystko naraz;)))
Obserwuj wątek
    • mamalgosia Re: Dorosłość, młodość i starość;) 29.09.05, 12:02
      ja jestem dorosła, doświadczona i sztywna. Tak mi sie wydaje:)
      • mamalgosia Re: Dorosłość, młodość i starość;) 29.09.05, 12:02
        a tutaj:
        img217.imageshack.us/my.php?image=z01424jo.jpg
        ja niedorosła i niesztywna:)))
        • herbarium Re: Dorosłość, młodość i starość;) 29.09.05, 12:04
          Urocza jesteś jako niedorosła:)))
        • a000000 Re: Dorosłość, młodość i starość;) 29.09.05, 12:11
          Herbarium! mówiąc o starości miej w pamięci słowa:

          kim Ty jesteś, byłam ja.
          Kim ja jestem, Ty będziesz.

          Nie każdy stary jest sztywny i nie każdy młody nieodpowiedzialny. Znam młodych
          wiekiem starców, dla których świat sie skończył, i znam starych wiekiem
          młodzieńców, przed którymi świat otworem stoi.


          Piszę to po analizie grup wartościujących:

          >Dorośli, poważni, odpowiedzialni?
          >Młodzi, spontaniczni, niedowarzeni?
          >Starzy, doświadczeni, sztywni?

          Nie widzę się w żadnej z nich.
          • herbarium Re: Dorosłość, młodość i starość;) 29.09.05, 12:13
            To była tylko luźna propozycja - bynajmniej nie stwierdzenie "każdy" - tym
            bardziej, że aktualnie sama się czuję staro - jakie zatem cechy kojarzą Ci się
            ze starością?
            • a000000 Re: Dorosłość, młodość i starość;) 29.09.05, 12:22
              Starość to jest stan psychiki, stan ducha. To egoizm i zrzędliwość tudzież
              upierdliwość, wsłuchiwanie się we własne choroby i boleści, zamknięcie się na
              problemy innych ( w sensie serdecznej bezinteresownej pomocy, nie plotkarstwa).

              Ja czasami czuję, że mam 200 lat, a czasami jestem szaloną małolatą.
              Od czego zależy taka huśtawka nastrojów? Myślę, że od zewnętrznych niepowodzeń.
              • herbarium Re: Dorosłość, młodość i starość;) 29.09.05, 12:25
                O, upierdliwa to jestem od urodzenia, a najbardziej wsłuchiwałam się we własne
                choroby, mając około ośmiu, dziesięciu lat. Wychodzi na to, że starość już za
                mną...
                • a000000 Re: Dorosłość, młodość i starość;) 29.09.05, 12:28
                  hehehe, no to najwyższy czas odmłodnieć!
      • herbarium Re: Dorosłość, młodość i starość;) 29.09.05, 12:03
        Od kiedy? Tzn. jeśli możesz to określić - kiedy uznałaś się za taką?
    • stephen_s Re: Dorosłość, młodość i starość;) 29.09.05, 12:15
      Ja jestem młody, niedowarzony, czasem jednak odpowiedzialny, a w pewnych
      kwestiach - sztywny i staroświecki :)))))

      Czy jestem spontaniczny, to nie wiem, ale chyba nie - bo zwykle nad wszystkim
      długo myślę :))))
      • herbarium Re: Dorosłość, młodość i starość;) 29.09.05, 12:18
        A jakie inne cechy Ci się z tymi "stanami" kojarzą?
        • mamalgosia niedowarzony stephen 29.09.05, 12:20
          wszystko przez tę zepsutą kuchenkę gazową:))
          • stephen_s Re: niedowarzony stephen 29.09.05, 12:20
            Grrrrrrrrrrrrr!!! :))))))
        • stephen_s Re: Dorosłość, młodość i starość;) 29.09.05, 12:21
          Czy ja wiem? Dorosłość mimowolnie kojarzy mi się z byciem nudnym... ;)
          • herbarium Re: Dorosłość, młodość i starość;) 29.09.05, 12:23
            A wiesz, jakie dzieci potrafią byc nudne?;)))
            Chcąc coś uzyskać, potrafią zanudzić na śmierć:)
            • stephen_s Re: Dorosłość, młodość i starość;) 29.09.05, 12:24
              Dzieci nie są nudne. Dzieci przeważnie są okropne :))))))

              Najgorsi są chłopcy w wieku 10 lat... Zwykle są wtedy makabrycznie
              przemądrzali :))))
              • herbarium Re: Dorosłość, młodość i starość;) 29.09.05, 12:26
                Dziewczynki też. A co gorsza, większości z nich zostaje to na całe życie...
                • stephen_s Re: Dorosłość, młodość i starość;) 29.09.05, 12:27
                  No nie wiem... :)))))
                  • herbarium Re: Dorosłość, młodość i starość;) 29.09.05, 12:30
                    Ja wiem, z autopsji;)
                    • stephen_s Re: Dorosłość, młodość i starość;) 29.09.05, 12:32
                      Hm. Rozumiem, że to forma samokrytyki..? ;)))))))
                      • herbarium Re: Dorosłość, młodość i starość;) 29.09.05, 12:35
                        Nie - raczej stwierdzenie oczywistości;)))
                        No i chyba nie miałeś do czynienia z gromadką dziesięcioletnich dziewczynek;)
                        • stephen_s Re: Dorosłość, młodość i starość;) 29.09.05, 12:54
                          > No i chyba nie miałeś do czynienia z gromadką dziesięcioletnich dziewczynek;)

                          Ja wiem jedno: jak jedzie się z autobusem pełnym dziesięciolatków (np.
                          wycieczka szkolna), to zawsze chłopcy na głos, tonem przemądrzałym, wygłaszają
                          rózne "mądrości"... Brrrrrr!
              • a000000 Re: Dorosłość, młodość i starość;) 29.09.05, 12:33
                Nie, Stefanie, najgorszy jest wiek hormonalnego rozwoju, czyli u dziewczynek 12
                - 17 lat, a u chłopców 13 - 18 lat. To jest dopiero horror. Łby zakute, a rozumy
                wszystkie zjedzone. Trzeba uważać jak na zgniłe jajo, aby uchronić przed tak
                zwanym stoczenieniem się (towarzystwo, narkotyki, "bandy").

                10-latek to jeszcze kurczaczek popiskujący cicho.
                • stephen_s Re: Dorosłość, młodość i starość;) 29.09.05, 12:54
                  > 10-latek to jeszcze kurczaczek popiskujący cicho.

                  Ale za to jak irytująco popiskujący!!! :))))
                  • a000000 Re: Dorosłość, młodość i starość;) 29.09.05, 13:00
                    stephen_s napisał:

                    > > 10-latek to jeszcze kurczaczek popiskujący cicho.
                    >
                    > Ale za to jak irytująco popiskujący!!! :))))
                    >

                    Niedługo zaryczy jak lew. Zatęsknisz do popiskiwania.
                    • maria421 Re: Dorosłość, młodość i starość;) 29.09.05, 13:46
                      Starosc? Mlodosc? Znam starych duchem trzydziestolatkow i mlode duchem
                      siedemdziesieciolatki.

                      To zalezy od wielu czynnikow- od stanu naszego zdrowia, od warunkow zycia, od
                      otoczenia i od, jakiegos "genu mlodosci"...

                      Kazda pora zycia ma swoje zalety-tak impulsywna, idealistyczna mlodosc jak i
                      powazna, doswiadczona, madra starosc.

    • cechatehace Re: Dorosłość, młodość i starość;) 29.09.05, 20:33
      A ja, to jestem (chyba jeszcze:) młoda , spontaniczna (często najpierw robię,
      potem myślę) i chyba już czasami trochę sztywna, ale zastanawiam się nad tym
      "niedowarzeniem" - co to znaczy? podoba mi się to słowo, a nie wiem co herbarium
      miała na myśli :)
      • herbarium Re: Dorosłość, młodość i starość;) 30.09.05, 12:07
        niedowarzony=niedogotowany:)
        "nieokrzepły", mało doświadczony" itp.
    • fnoll Re: rosłość, młodorość 01.10.05, 12:12
      postaram się być uporządkowany i sumienny:

      > [Dorosłość, młodość i starość] Co to jest i czym się dla was charakteryzuje?

      dorastanie do roli dającej maksimum wpływu, pełnienie tej roli, żegnanie się z
      wpływem

      > Jacy jesteście w tej chwili?

      młodo-dorosły, czyli z ciągłą tendencją zwyżkową

      > Dorośli, poważni, odpowiedzialni?

      poważny w rzeczach zasadniczych, odpowiedzialny na tyle, na ile fantazja i
      umiłowanie nie-robienia-nic pozwalają

      > Młodzi, spontaniczni, niedowarzeni?

      moja spontaniczność jest wagi lekkiej

      > Starzy, doświadczeni, sztywni?

      kawałek doświadczenia mam, jeszcze mogę do niego dołożyć całkiem sporo

      zdecydowanie nie jestem sztywny

      absolutnie

      :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka