Dodaj do ulubionych

Nowa nazwa raz jeszcze - frakcja torbaczy

11.10.05, 09:49
Zakladam nowy wątek, żeby mój głos nie zginął w tłumie i powiadam raz
jeszcze: Torba Wiórków Ananasowych jest ok. W końcu to ona mnie tu zwabiła, a
nie żadne trupy. Nie wiedzieć czemu moje przybycie i nieśmiałe zwierzenie, że
nie nie przepadam za kokosem i ananasem, wywołało fermenty jakoweś wewnątrz
grupy, miazmaty jakieś na wierzch wypłynęły, coś sie nawarstwiło, coś
spiętrzyło zupełnie niepotrzebnie. Otóż apeluję o powrót Torby.
Zdecydowanie wolę być w Torbie ciepło przyjęta niż w trupie za sabotaż i
dywersję (choćby i nieumyślny) ostracyzmem otoczona.
mamarcela - torbacz zangażowany
Obserwuj wątek
    • braineater Re: Nowa nazwa raz jeszcze - frakcja torbaczy 11.10.05, 10:01
      Czas był najwyżsiejszy nazwę zmienić, bo już długo nazwą była i się wytarła,
      wyliniała od użycia. Czas na nazwę nową, Trupa może być chwilową:), propozycje
      w wątku nowa nazwa podane - można głosować...
      Ja oddaję głos na Teraz Wypełnij Ankietę:)

      Pozdrowienia:)
      • nienietoperz Re: Nowa nazwa raz jeszcze - frakcja torbaczy 11.10.05, 10:09
        Teraz Wypelnij Ankiete,
        jak najbardziej!

        Obstawiam nastepujace konsekwencje
        - spadnie nam ogladalnosc
        - zniknie paskudztwo w postaci kasiazki na gorze strony
        - a Noide jakos przekonamy, ze i tak warto przychodzic.

        Przy okazji czymze jest TWA jak nie Twacza Wielka Ankieta upodoban, analogii,
        odwolan, perwersji i zakretow?

        Gornolotnie,
        NNTPZ
        • 3promile Re: Nowa nazwa raz jeszcze - frakcja torbaczy 11.10.05, 10:13
          Taa, trzeba z żywymi naprzód iść!
          Mój głos na Tradycyjne Wypieki Azerbejdżańskie.
          • blue.berry Re: Nowa nazwa raz jeszcze - frakcja torbaczy 11.10.05, 10:24
            a mnie urzekła Teoria Wielkiego Ach

            :)
            • 3promile Re: Nowa nazwa raz jeszcze - frakcja torbaczy 11.10.05, 10:28
              Dodatkowo proponuję dla tak zwanej zmyłki ustalić odpowiedni harmonogram i
              wprowadzić nazwę przechodnią.
          • brunosch tradycyjne wypieki azerbejdżańskie? 11.10.05, 10:31
            to dopiero może być magnes! Dla łasuchów, smakoszy i koneserów potraw
            egzotycznych. A imię ich Legion...
      • brunosch nader odstręczające 11.10.05, 10:39
        są:
        - Troposferyczne Wyzwania Aerodynamiki
        - Tokarki, Walcarki Agregaty.

        Nie sądzę, aby było wielu koneserów takich dziedzin. Reszta natomiast albo
        ociera się o medycynę - a wśród Polaków od wieków najwięcej lekarzy, albo o
        alkohol a wśród Polaków [...], lub o kulinaria. Reszta nazw budzi niezdrową
        ciekawość i mogłaby sprowokować przechodniów do bezinteresownej pyskówki.
    • daria13 Re: Nowa nazwa raz jeszcze - frakcja torbaczy 11.10.05, 10:24
      Zupełnie niepotrzebnie masz subiekcje. Ja zmianę nazwy potraktowałam bardziej
      jako zabawę niż konieczność. Czytając dziś rano wszystkie propozycję miałam
      naprawdę niezły ubaw. Aż się na mnie podejrzliwie patrzyli w pracy, kiedy
      głośno rechotałam:).Nowa nazwa jest świetna, ale po pierwsze przywiązałam się
      do poprzedniej (była taka lekko surrealistyczna, tak jak lubię)a po drugie
      obawy Noidy wydają mi sie dość uzasadnione. Trupa jest błyskotliwa, ale Torba
      bezpieczniejsza i jakaś taka bardziej osobista, ciepła, nasza:)
      Ale może się mylę?
      Pozdrawiamu i zapewniam, że takie dyskusje są fermentujące, ale tak zdrowo,
      powiedzmy winnie:))
    • mamarcela Re: Nowa nazwa raz jeszcze - frakcja torbaczy 11.10.05, 10:34
      Dobra, dobra, zmieniajcie sobie jak chcecie. Ja po prostu wyraziłam swoje votum
      separatum, co by na mnie nie było. Popieram pomysł nazwy przechodniej.
      mamarcela - twierdza wolności absolutnej
    • beatanu o nazwie z powitaniem (albo odwrotnie) 11.10.05, 10:41
      mamarcela napisał:
      > Zdecydowanie wolę być w Torbie ciepło przyjęta niż w trupie za sabotaż i
      > dywersję (choćby i nieumyślny) ostracyzmem otoczona.
      > mamarcela - torbacz zangażowany

      A ja witam Cię serdecznie i cieplutko w TWA po prostu, niezależnie od tego czy
      zostaniemy z torbami czy bez :) Bardzo się cieszę, że nas znalazłaś, podobnie
      jak Daria zauważyłam Cię na FK i pomyślałam, że pasowałabyś do grupy twaczej.

      A co do nazwy? Największym sentymentem darzę nazwę pierwotną, do absurdalności
      nazwy no.2 już się zdążyłam przyzwyczaić (wiórki kokosowe uwielbiam, od ananasa
      wyskakują mi bąble na wargach), do nazwy numer 3 pewnie też się przyzwyczaję,
      zresztą podobnie jak do nazw 4,5,6....128...

      A gdyby tak i rybki i akwarium czyli propozycja Toperza? Oddaję swój głos na:
      Twacze Wypełnianie Ankiety (wybacz Noido!)

      Twórczo Wybitnie Ascetyczna dziś Beata

    • agni_me Re: Nowa nazwa raz jeszcze - frakcja torbaczy 11.10.05, 10:47
      O jezu drogi, kolejny dzień o nazwie i przybyciu? To ja opowiem jednak ten
      dowcip o gąsce Balbince.
      • beatanu Re: Nowa nazwa raz jeszcze - frakcja torbaczy 11.10.05, 10:51
        Opowiedz proszę!

        B
        fanka Balbiny lat temu wiele
        • agni_me Re: Nowa nazwa raz jeszcze - frakcja torbaczy 11.10.05, 10:57
          - Ależ wodzu, co wódz...
          - To ja przepraszam... (i znikł)
    • mamarcela do beatanu i agni 11.10.05, 11:02
      Miło mi niezmiernie, ale juz nawet nie śmiem się rumienić z zachwytu i
      zażenowania, bo mnie na taczkach za ten ferment wywieziecie.
      Taczki Wywożące Antypatycznych
      A o kawał o gąsce proszę uprzejmie.:)
      I o ile mnie pamięć nie myli to Agni rzuciła pierwsza hasło zmiany nazwy.
      Niniejszym więc ręce umywam. Zaraz wymyślę jaki nowy wątek, żeby przerwać to
      pasmo Twórczości Wtórnie Awangardowej.
      Pozdrawiam jesiennie :)
      • mamarcela Pokarało mnie, pokarało za te fermenty 11.10.05, 11:09
        Kot wlazł do kredensu i nie wiedzieć czemu stłukł dwa z trzech ostatnich
        kieliszków do wina białego i to właśnie dzisiaj, kiedy goście mają przyjść. A
        właściwie to wiedzieć czemu - to był protest przeciwko suchemu w miejsce
        mokrego. Właściciele kotów wiedzą o co chodzi. ;)
        • braineater suche vs mokre 11.10.05, 11:17
          dziwne jaieś masz te kicie - moje w ogóle mokrego nie tykają, wymownie
          prychając nad michą, jeśli coś się w niej bełta, za to na grzechot jakikolwiek
          zbliżony do pudła z suchym lecą tworząc czteroogonowe tsunami zgłodzniałego
          zwierzyńca.
          Ale onw w ogole coś z głowami mają, bo jeden od czterech lat z domu w ogóle nie
          wyłazi nawet na taras, zadowalając sie spoglądaniem w tv, i wszystkie mają
          mlekowstrę burząc tym samym wyidealizowany obraz kota w oczach sąsiadów.
          Ale psy na ulicy to się wszystkie ich boją - łacznie z moimi:)

          P:)
          • beatanu Re: suche vs mokre 11.10.05, 12:07
            Jest jeszcze inny wariant: ani ani. Miseczka z suchym pełna, miseczka z mokrym
            właśnie umyta i napełniona treścią galaretowato-mięsnopodobną a Kocek siedzi
            przy nich i patrzy na mnie z wyrzutem tak wielkim jak gdybym wymordowała mu co
            najmniej pół rodziny. Po chwili odchodzi godnie i dopiero przyciśnięty głodem
            poważniejszym wraca i skubie trochę tu, trochę tam. Ale ożywi się naprawdę i
            przybiegnie w tri miga dopiero na dźwięk otwieranego plastikowego pojemniczka z
            pokrojoną w plasterki szynką... No i zawsze tym swoim błagającym wzrokiem jakiś
            plasterek wymusi.

            Ach, ci niepoprawni właścieciele rozpuszczonych jak dziadowskie bicze kotów...


        • 3promile Re: Pokarało mnie, pokarało za te fermenty 11.10.05, 11:17
          Moja zaś Sylwia (miał być Sylwester, ale weterynarz nie stwierdził obecności
          wiadomych akcesoriów) od dwóch dni/nocy śpiewa tęsknie, wyczekując w oknie
          rozpłodowego rycerza na białym koniu - spać nie daje, wredota...
        • mamarcela Re: Pokarało mnie, pokarało za te fermenty 11.10.05, 12:18
          Bo mój kot, proszę szanownych panów, jest po prostu zadymiarzem. Kocha, żeby
          coś się działo. Więc z uporem maniaka protestuje przeciwko wszystkiemu. Jak ma
          suche to chce mokre, jak ma mokre to chce suche, a jak ma i mokre i suche to
          okazuje się, że to też nie o to chodzi. Nigdy nie wsadzi mordy do miski, z
          której już wcześniej jadł. O czwartej rano wywala z szafki wszystkie garnki,
          żądając kategorycznie, żeby panisia wstała i się kotem zajęła, bo niby po co ma
          spać skoro kot nie śpi. Wali w szybę znajdującą się tuż przy otwartym balkonie,
          a jeśli okno jest otwarte ryczy pod drzwiami balkonowymi. W środku nocy żąda
          natychmiastowego wyjścia na dwór przy użyciu klatki schodowej po to tylko, abym
          musiała w koszuli nocnej zbiegać ze schodów i otwierać mu drzwi na dole. W
          minutę potem wraca jabłonką i wali w balkon. Oj, długo by jeszcze można.
          Wszystkim właścicielom kotów polecam książeczkę Williama J. Thomasa "Malcolm i
          ja, czyli rozkosze posiadania kota". Każdy znajdzie tam kawałek swojej drogi
          przez mękę.
          A psy się go (jej, bo ma damskie imię) oczywiście boją a jakże. Sąsiad
          alkoholik grozi nawet konsekwencjami wszelakimi, albowiem mu jamnika zagryza.
          Mojego psa kocha, ale teroryzuje go za pomocą ciosów w to, czego jego
          weterynarz przed laty pozbawił, przerabiając go (ją) na moją mimo wszystko
          ukochaną córeczkę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka