Dodaj do ulubionych

Opowiesc Wigilijna..

17.11.05, 11:36
Pomyslalem sobie, ze niebawem Swieta. Ktore to juz? 2005-te i jak co roku
niektorzy z nas pojda po choinke, a wczesniej zapala swiecie adwentowe,
poglowia sie nad prezentami, podsumuja zamykajacy sie rok.
No i ja mam pewna trudnosc.

Wiem juz jakie prezenty kupie, ale mam klopot z jedna osoba, ktora chcialbym
obdarowac. Prezent jest wielki, wlasciwie gabarytowo ogromniasty i nie wiem,
czy danie go nie spowoduje, ze dziecinke przygniecie do ziemie. Wiem jednak,
ze od dawna marzy, zeby dostac wielkiego, pieknego misia, zapakowanego nie w
papier, lecz przezroczysta folie.

Jak myslicie- dac dziecku prezent, ktory jest dwukrotnie wiekszy od niego
wiedzac, ze maluch nie udzwiga i przewroci sie plackiem pod ciezarem, czy
kupic trzy male misie?

M.S.
Obserwuj wątek
    • mathias_sammer Re: Opowiesc Wigilijna.. 17.11.05, 11:47
      A moze kupic misia, ktory jest TYLKO 1;5 razy wiekszy? ALe czy to dziecka nie
      zabije?

      Ojeje, co zrobic, co zrobic...?

      Pomozcie, jestem tu nowy (bez cudzyslowia mam nadzieje, ze wiesz od kogo
      oryginalnie pochodzi to stwierdzenie, he?)

      M.S.
      • wesola_kicia Re: Opowiesc Wigilijna.. 17.11.05, 11:48
        kup kota:)
        • mathias_sammer zanim 17.11.05, 11:51
          KISZYNIÓW

          Szantaż polityczny Rosji

          "Basa-press" z 14.11. poinformowała, że podczas posiedzenia Stałej Rady OBWE w
          Wiedniu, Mołdowa oskarżyła Rosję o szantaż ekonomiczny w kontekście konfliktu
          naddniestrzańskiego. Wg komunikatu MSZ RM, mołdawska delegacja podała jako
          przykład naciski ekonomiczne względem Mołdowy poprzez niedawną nielegalną
          prywatyzację elektrowni w Cuciurgan (Naddniestrze) przez RAO EES i zaprzestanie
          dostaw energii elektrycznej na prawy brzeg Dniestru. Od końca października br.
          administracja elektrowni w Cuciurgan groziła wstrzymaniem dostaw energii
          elektrycznej z początkiem listopada br., jeżeli RM nie zaakceptuje podwyżki
          taryfy do ponad 4 centów USA za 1 kilowatogodzinę (tzn. ok. 30%). Elektrownia w
          Cuciurgan dostarcza energię elektryczną sieciom dystrybucyjnym Kiszyniów,
          Centrum i Południe, należącym do hiszpańskiej grupy Union Fenosa, głównego
          dostawcy prądu w RM. Grupa Union Fenosa zawarła w 2001 r. umowę z administracją
          elektrowni na okres 5 lat, lecz po jej prywatyzacji przez RAO EES w 2003 r.,
          nowa administracja zażądała, aby umowa z Union Fenosa została zrewidowana. W
          obliczu zagrożenia brakiem dostaw energii elektrycznej, mołdawskie władze
          rozpoczęły negocjacje z Ukrainą i Rumunią w sprawie importu energii w
          sytuacjach kryzysowych. "Basa-press", powołując się na źródła w Ministerstwie
          Przemysłu i Infrastruktury, poinformowała, że została już podpisana umowa z
          jedną z rumuńskich kompanii, która przewiduje dostarczanie energii do Mołdowy w
          sytuacjach kryzysowych trzema liniami 110 kW. Podobne dyskusje prowadził w
          Kijowie mołdawski minister Przemysłu i Infrastruktury Władimir Antosii.
          Przedstawiciel mołdawskiego rządu podpisał nowe umowy dot. importu energii
          elektrycznej z Ukrainy z kompaniami Ukrenegro i Ukrinterenergo. V. Antonosii
          podpisał także ze swym ukraińskim odpowiednikiem memorandum dot. budowy linii o
          napięciu 330 kW między Nowodniestrowskiem i Bielcami o długości 120 km, która
          będzie kosztować 25-26 mln euro. Kiszyniów zamierza pozyskać takie środki od
          zagranicznych instytucji finansowych.
          • mathias_sammer gdybys zajrzala..Ty wiesz kto-kowi 17.11.05, 11:59

            to dorzuce moj osobisty komentarz. Niektorym Niemcom jest na reke, iz podnosza
            sie wsciekle protesty w Polsce przeciwko utworzeniu Centrum. Centrum nie
            powinno powstac, jasne.

            Malo jednak kto podkresla sprawe najwazniejsza czyli koniecznosc dokonania
            rewizji historii narodu niemieckiego wzgledem narodu niemieckiego. To niemiecki
            rzad musi uczynic cos tez dla tych ludzi, ktorzy bez swojej winy urodzili sie
            Niemcami. Tucholsky, Mann mogli pozwolic sobie na spektakularna emigracje
            (jakze zalosnie zakonczona), ale tysiace innych rodzin nie. Tym ludziom ktos
            winny jest wyjasnienie i przeprosiny. Polska ksenofobia i kompleksy ofiary
            niestety nie pozwalaja na dokonanie niemieckiego rozrachunku historycznego.


            "Nie, nie dziwi nic..."


            M.S.
            ----
            FAZ" 15.11. - "Przymusowy masowy exodus", G.Heydemann,

            Projekt Związku Wypędzonych (BdV) utworzenia "Centrum przeciwko Wypędzeniom"
            już wcześniej znajdował się w centrum debaty publicznej. Micha Brumlik
            poświęcił swoją polemikę problemowi ucieczek i wysiedleń oraz powyższemu
            planowi BdV, po to żeby opowiedzieć się za zachowaniem pamięci pełnej
            odpowiedzialności. Wg autora recenzji, pierwszą część książki M.B. można
            streścić jednym zdaniem: opowiada się on m.in. za stworzeniem takiego centrum
            pamięci, które miałoby charakter międzynarodowego. W drugim rozdziale odchodzi
            od tego tematu. G.Heydemann zgadza się, że wypędzenia Niemców po wojnie nie
            były procesem ludobójstwa, jednakże polemizuje z Brumlikiem w kwestii udziału
            krajów z których nastąpiły wysiedlenia (Polska i Czechosłowacja) w tych
            działaniach. Nie zgadza się z tym, że były one jedynie widzami tych wydarzeń, a
            decyzje podejmowały wielkie mocarstwa. Wg H. dużą rolę w przygotowaniu
            przesiedleń Niemców odegrały polski i czechosłowacki rząd emigracyjny, które
            ograniczając szanse na bardziej humanitarne działania. Ponadto Brumlik nie
            ujawnił, że w samych tych krajach armia radziecka była zmuszona w trakcie
            pierwszej fali wypędzeń (1945/46) bronić przesiedlanych Niemców przed Polakami
            i Czechami. G.Heydemann skrytykował także negatywne wypowiedzi M.B na
            temat "Karty wypędzonych z Ojczyzny" z 1950 r. Uznał ją bowiem za dokument
            historyczny, którego wartości dla procesu pojednania nie można niedoceniać.
            Wspomina także o krytyce B. pod adresem szefowej BdV Eriki Steinbach oraz
            forsowanego przez nią projektu budowy "Centrum przeciwko wypędzeniom". Wg H.
            bez wątpienia nadal należy prowadzić dyskusję na temat geograficznego
            umiejscowienia tego obiektu, czy jego koncepcji historyczno-muzealnej. Uznaje
            on jednak, że pomysł B., aby utworzyć przy komisarzu ds. uchodźców ONZ
            (Lozanna) międzynarodowy ośrodek pamięci, jest niewyszukanie iluzoryczny. Do
            tego zdaniem autora recenzji, byłym uciekinierom i przesiedlonym, a także ich
            spadkobiercom nie chodzi o utworzenie narodowego pomnika pamięci, lecz o ich
            krewnych, którzy w wyniku wojny narodowosocjalistycznej także stali się
            ofiarami. Oczywiście centrum takie powinno być wolne od jednostronnych
            interpretacji historii, tutaj jednak niczego innego zarówno opinia publiczna
            jak i demokratyczna kultura w Niemczech nie dopuszcza.
            • mathias_sammer o Aangie, jakie trafne:) 17.11.05, 12:08
              "Die Welt" z 15.11. - "Wola władzy", K. Adam

              Odpowiedź na pytanie czego chce Merkel, jest prosta - chce ona zostać pierwszą
              w historii kanclerz Niemiec. Na pytanie, w jakim kierunku poprowadzi ona
              Niemcy, odpowiedź zna może zaledwie kilka osób z jej najbliższego otoczenia.
              Jeszcze jakiś czas temu wydawało się, iż jest ona "rynkowo-liberalnym"
              politykiem, któremu obce są wszelkie "programy uszczęśliwiania ludu". Przejawem
              takiego wizerunku Merkel było powołanie przez nią do swojego zespołu
              kompetencyjnego P. Kirchhofa. Obecnie jednak nie wiadomo, jaką politykę
              przewodnicząca CDU będzie uprawiać jako kanclerz. Jej pragnieniem było
              utworzenie koalicji z FDP, to jednak się nie powiodło. Pozostała jej jedynie
              wola rządzenia, jest to może i dobre dla powstającej wielkiej koalicji, ale dla
              kraju może to mieć katastrofalne skutki. Zawarte porozumienie koalicyjne jest
              wypadkową rozbieżnych dążeń i braku wzajemnego zaufania wielkich koalicjantów.
              W jego wyniku, zgodnie z mottem socjaldemokracji "tylko bogaci mogą sobie
              pozwolić na słabe państwo", nowe władze federalne chcą w dalszym ciągu wpływać
              na życie obywateli i tłumić ich własne inicjatywy.
            • mathias_sammer kowianeczko 17.11.05, 12:17
              widze Cie online, ale Ty nie masz ochoty ze mna na dyskusje. Dlaczego? Bylem
              dla Ciebie niedobry? Ech- moze jakis ladny wiersz na wywolanie usmiechu?
              M.S:
              ---
              WIEDEŃ

              "Zgadywanka co do kursu gospodarczego - mniejszościowy rząd w Polsce musi
              szukać wsparcia u populistów"

              "Wirtschaftsblatt" z 12.11. informuje o uzyskaniu przez rząd premiera
              Marcinkiewicza wotum zaufania. Było to możliwe dzięki głosom ze strony
              mniejszościowych partii populistycznych. Polscy ekonomiści mają teraz zagadkę
              do rozwiązania: jak rządowi uda się pogodzić realizację programu gospodarczego
              z własnym programem ograniczania wydatków budżetowych. Partnerzy koalicyjni w
              sejmie zaznaczają, że cofną wsparcie, jeśli rząd nie będzie realizować
              programu. "To koalicja oparta na wzajemnym braku zaufania" - cytuje gazeta
              wypowiedź D. Tuska. W programie Marcinkiewicza sprawy gospodarcze znalazły się
              na dopiero na czwartym miejscu po reformie wymiaru sprawiedliwości, aktywnej
              polityce zagranicznej i obronnej oraz wsparciu dla rodziny. W swoim programie
              wyborczym zwycięski PiS zobowiązał się do nie przekraczania deficytu
              budżetowego powyżej 30 mld PLN. Przygotowany przez jeszcze poprzedni rząd
              projekt budżetu przewiduje jednak deficyt w wysokości 32 mld. Nie wiadomo gdzie
              będą zmniejszone wydatki, ale wiadomo gdzie wzrosną. Planowane jest np.
              zwiększenie dodatków na dzieci i wydłużenie urlopów macierzyńskich. Wg BCC
              dodatkowe wydatki budżetowe na realizację programu rządowego wyniosą nawet 16
              mld PLN. Zdaniem ekonomisty W. Wilczyńskiego "...program gospodarczy rządu to
              zbieranina obietnic dla rolników z Samoobrony i innych populistów".
              • mathias_sammer Re: kowianeczko 17.11.05, 12:30
                Wiem, ze nie przyjdziesz. Ja tez musze isc. Wykopalem starocia:


                ""Nie mieszac", zamieszal
                herbate lyzeczka, "polity-
                ki z etyka. To juz zamierzchla
                przesada- apetyt elity
                estety-

                zujacych Katonow
                na (kto im go przyznal) monopol
                slusznosci. A sami od chorob
                ustroju wliczali sromotna
                (niestety)

                tendencje do niesza-
                nowania odmiennych", dosypal,
                "opinii!", ponownie pomieszal
                lyzeczka. ;jak stary niewypal,
                idioci

                obnosza swa szczytna
                postawe byc moze- nie program;
                ich etyka przyzwo-" , znow sypnal,
                zamieszal i znow sobie dobral,
                "itosci

                i taktyka czystych
                rak- moga wybuchnac im z nagla
                w tych rekach; ze snu moralisty,
                co to sie do ustepstw i zalgan
                nie znizal,

                obudza sie chlopcy
                z rekami brudnymi od sadzy
                i zawsze juz bedzie im obcy;
                zamieszal i wyjal, "Smak wladzy"
                oblizal."

                Nie musze pisac nazwiska autora, bo to tak, jabym napisal, ze dzien zaczyna sie
                od switu.

                M.S.
                • mathias_sammer Re: kowianeczko 17.11.05, 13:00
                  Admini sa fajni. Lubie ich:)

                  M.S.
                • kowianeczka Re: kowianeczko 17.11.05, 13:10
                  Ba! Mowa-trawa:DDDD Bardzo go ajlowiuje

                  kowianeczka
              • kowianeczka Re: kowianeczko 17.11.05, 13:11
                Przeciez rozmawiamy, dziamdziaku:)

                kowianeczka
            • kowianeczka Re: gdybys zajrzala..Ty wiesz kto-kowi 17.11.05, 13:12
              Dlatego, ze Polacy nie sa zdolni do abstrakcyjnego widzenia Europy. Wszystko
              sprowadza do Polski...Tureckie ciuchy juz sa, czas na Indie i Chiny...;)

              kowianeczka
        • mathias_sammer Re: Opowiesc Wigilijna.. 17.11.05, 11:51
          Nie lubie kotow, bo trzeba je dlugo gotowac. Wole steka wolowego, cielecine,
          kaczke, ges oraz dziczyzne.

          M.S.
          • wesola_kicia Re: Opowiesc Wigilijna.. 17.11.05, 11:54
            fuj.to lepiej kup sobie "karpia:)"
            • mathias_sammer Re: Opowiesc Wigilijna.. 17.11.05, 11:59
              Karpi-ow tez nie lubie, nawet jesli wymoczy sie je 2 dni w mleku:)

              M.S.
              • wesola_kicia Re: Opowiesc Wigilijna.. 17.11.05, 12:00
                a co lubisz??
                • mathias_sammer Re: Opowiesc Wigilijna.. 17.11.05, 12:06
                  C-i-e-l-e-c-i-n-e :)

                  M.S.
                  • wesola_kicia Re: Opowiesc Wigilijna.. 17.11.05, 12:07
                    ble
      • kowianeczka Re: Opowiesc Wigilijna.. 17.11.05, 13:09
        Jezeli nie jestes czlonkiem rodziny to nie kupuj zadnego prezentu, a jesli
        musisz to moze mala gumowa laleczke:), zeby dzieciatko nie wybilo sobie oczkow?

        Od duzych prezentow swiatecznych sa inni.

        Wpadniesz jeszcze przed urlopem kardiologa?

        kowianeczka
        • mathias_sammer Re: Opowiesc Wigilijna.. 17.11.05, 14:54

          Oczywiscie, moja droga. Musimy mu na podroz wyprawde przygotowac:)

          M.S.
    • kowianeczka Mathiasie- Sammerze 17.11.05, 13:29
      Interesuje mnie Twoje zdanie na pewien temat. Wiem, ze pytanie zabrzmi troche
      intymnie:), ale chodzi mi raczej o generalne podejscie.

      Powiedz -lubisz jeczace kobiety? Wiedzialam:) , ze pomyslisz od razu o seksie.
      Nie, chodzi mi o kobiety, ktore wiecznie sa niezadowolone, wiecznie narzekaja,
      wiecznie maja czegos za malo lub za duzo- nigdy akurat.

      Bo wiem, ja tez jestem nieraz taka jekala , wiec pytam, czy mnie wtedy lubisz?:)

      kowianeczka
      • kowianeczka Re: Mathiasie- Sammerze 17.11.05, 13:32
        ..no bo jakie powinny byc proporcje kacperkowania i pojekiwania?:D

        No jakie, jakie, jakie?:D

        kowianeczka
        • kowianeczka Re: Mathiasie...? 17.11.05, 13:35
          A czy Polska to kraj usisniony i ciagle wyzyskiwany? Czy to kraj biednych ofiar?
          Czy to moze kacperkowania jest:D

          kowianeczka
          • kowianeczka Re: Mathiasie...?:D 17.11.05, 13:38
            ...no ale czy Ty jestes tym no..malkontentem?

            No bo wiesz, chcialabym wiedziec:D

            kowianeczka
            • kowianeczka Re: Mathiasie...?:DDDD 17.11.05, 13:50
              Pamietasz wpis z Dojrzalosci..?

              Czy jestes o mnie zazdrosny:DDDD? Musze juz isc. Wpadnij jeszcze, pozegnamy
              naszego globtrotera machajac mu ch..steczka:)

              kowianeczka
              ....

              Zazdrość
              Odwrotną stroną uwodzenia jest zazdrość. Większość związków rozpada się w
              dzisiejszych czasach z powodu zazdrości. Nie wierzysz? Sądzisz, że to wielka
              przesada? Mylisz się. Mam przed oczyma miliony przypadków, w których zazdrość
              ma niszczący wpływ na związek prowadząc w końcu do rozpadu. Istniej pięć
              wariantów zazdrości. Po pierwsze, zazdrość chorobliwa. Jedno z partnerów
              przypisuje tu drugiemu wszelkie dające się pomyśleć wykroczenia przeciwko
              małżeńskiej wierności nie posiadając żadnych rzeczywistych dowodów. Insynuuje
              mu tak wiele, tak bardzo go rani, tak ogranicza, że ten drugi w końcu
              faktycznie robi to, o co był dotychczas bezpodstawnie obwiniony – albo też mści
              się w inny sposób. Druga forma zazdrości dotyczy poprzedniego (poprzednich)
              związku (związków) partnera. Cierpi się tu na skutek świadomości, że dzielił on
              już swą intymność z kimś innym, czy wręcz z wieloma ludźmi. Tego rodzaju
              zazdrość jest dzisiaj wyszydzana, bo większość ludzi sądzi, że może czy musi
              często zmieniać partnerów. Z reguły nie ma już obecnie miejsca dla zazdrości o
              poprzednie związki partnera. Dlatego trzeba ją często zachować. Dla samego
              siebie, co naturalnie zazwyczaj się nie udaje i kiedyś następuje wybuch. Po
              trzecie, z powodu tłumienia zazdrości pod presją otoczenia, korzyść odnoszą ci,
              którzy nie uświadamiają sobie tego uczucia. Dlatego wydaje im się, że nie
              mają „z tym wszystkim” nic wspólnego. Błądzą oni, bo nieświadomie zachowują się
              inaczej niż to przedstawiają. W rzeczywistości nie angażują się głębiej w
              partnera. Ciągle stoją jak gdyby jedną nogą poza związkiem. Pogrążają się np. w
              pracy zawodowej, w hobby, w wychowywaniu dzieci czy w innej, szczególnie ich
              spełniającej działalności. Również flirtując z innymi, jak gdyby wcale nie żyli
              w stałym związku, dowodzą jak słabo czują się powiązanie z partnerem. Niektórym
              partner jest tak dalece obojętny, że nie przeszkadzają im jego miłostki.
              Najpóźniej w tym miejscu widać wyraźnie, jak bardzo odcięli się od uczuć, także
              zazdrości, i jak mało im zależy na partnerze. Ta postawa prowadzi naturalnie do
              tego, że sami nie są wierni i wręcz nie widzą w zdradzie małżeńskiej żadnego
              problemu. Chciałbym tu jeszcze raz wyraźnie rozróżnić: nie wszyscy ludzie
              nieświadomi swej zazdrości są też niewierni. Prawdą jest jednak, że nie
              angażują się w związek, że nie mogą tego robić, bo „odcięcie” się od zazdrości
              stwarza w nich blokadę. U niektórych blokada ta jest tak silna, że niemal w
              ogóle nie czują się związani z partnerem i dlatego potrafią nie przejmować się
              w szczególności własną, ale także i jego zdradą. Istnieje też
              oczywiście „wariant macho”, w którym jedno z partnerów przyznaje sobie pełną
              swobodę odnośnie pozamałżeńskich związków, natomiast na zdradę drugiego reaguje
              zazdrością. Jest to śmieszne, bo wierność małżeńska to całość złożona z dwóch
              części. Jeśli jeden partner nie wnosi swojej części do tej całości, jest ona
              zagrożona. Po czwarte, istnieje jeszcze zazdrość „aktualna”: jedno z partnerów
              jest zazdrosne o sposób, w jaki drugie odnosi się do innych ludzi (kiedy jest
              uwodzicielski, gdy flirtuje z innymi oraz wkracza w intymną sferą). Tego
              rodzaju zazdrość jest dziś również często wyszydzana – i oddziałuje
              destrukcyjnie na związek. Po piąte, istnieje zazdrość dotycząca traktowania
              poprzednich partnerów. Występuje tu pokrewieństwo z „aktualną” zazdrością, bo
              odnosi się ona również do teraźniejszych zachowań, ale jest też różnica, gdy
              jej powody leżą w przeszłości.
              • kowianeczka Re: Mathiasie...?:DDDD 17.11.05, 13:50
                Chusteczka, hihihi:DDDDDDDDDDDD

                kowianeczka
                • kowianeczka Re: Mathiasie...?:DDDD 17.11.05, 14:02
                  Czas na mnie. Pozwolmy innym pisac. Jak to bylo:

                  "..skowronek to czy slowik
                  jeszcze ranek nie tak blisko":D

                  Pa1

                  kowianenka bandytenka:)
                  • kowianeczka Re: Mathiasie...?:DDDD 17.11.05, 14:13
                    Larwe" czytales?:DDDDDD

                    Wolimy "Maga", prawda?

                    Buzka!

                    kowianeczka
                    • mathias_sammer Re: Mathiasie...?:DDDD 17.11.05, 14:35
                      Ba! Ale tylko zapowiedz, jakos nie potrafie sie zaintereswoac. Wole Maga-
                      swietny!

                      M.S.
                  • mathias_sammer Re: Mathiasie...?:DDDD 17.11.05, 14:35
                    Tak, do wieczora jeszcze daleko,a do nocy to juz hohoho!

                    M.S.
                • mathias_sammer kowieneczko 17.11.05, 15:06
                  Krysztal rozprysl sie na tysiacze kawaleczkow. Nie wiesz jak go posklejac, zeby
                  przywrocic mu dawna swietnosc?:)

                  M.S.
                  • kardiolog Re: kowieneczko 18.11.05, 18:23
                    Hej, nie mam czasu ni atl'asu.
                    Wpadne jeszcze przed urlopem.

                    Kardiolog
                    • mathias_sammer Re: kowieneczko 19.11.05, 13:02
                      kardiolog napisał:

                      > Hej, nie mam czasu ni atl'asu.
                      > Wpadne jeszcze przed urlopem.
                      >
                      > Kardiolog


                      Mam nadzieje stary! :) Uzywaj slonka i wcinaj pyszne rzeczy.

                      M.S.
                      • kowianeczka Re: kowieneczko 19.11.05, 19:12
                        Jak? Ubrania poprasowane, kremiki sloneczne zakupione, bikini zony
                        rozciagniete, by nie kupowac nowego o dwa numery wieksze?;)

                        Slyszalam, ze bedziesz lecial nad kraina Mathiasa, pomachaj mu tradycyjnie
                        ch..steczka:)

                        kowianeczka
                        • kowianeczka Re: kowieneczko 19.11.05, 19:13
                          chusteczka, jak ja to lubie:DD

                          k.
                          • kowianeczka Re: kowieneczko 19.11.05, 19:20
                            Jestem przez kwadrans, ide sie powyglupiac na lake:)



                            kowianeczka
                            • kowianeczka Re: kowieneczko 19.11.05, 19:36
                              :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

                              Dziekuje, ale Ty wyglupiak jestes!

                              Bez odbioru.
                              k.
              • kowianeczka Re: Mathiasie...?:DDDD 17.11.05, 14:20
                edin dedin di uwala
                wase kinda cziku czala
                czuk:)




                kowianeczka
                • kowianeczka uwaga 17.11.05, 14:30
                  Widzialeam mezczyzne. Mial levisy 517 na guziczki w rozporku:)

                  kowianeczka
                  • mathias_sammer Re: uwaga 17.11.05, 14:33
                    Zobaczysz, ze wyrzuca nas z pracy. Wrecze sobie wpyowiedzenie i dopiero bedzie:)

                    A wiesz jak bardzo chce sie siku, a guziczki trzymaja?

                    M.S.
                • mathias_sammer Re: Mathiasie...?:DDDD 17.11.05, 14:34
                  Dopatruje sie korzeni niemieckich w piosence:)

                  M.S.
                • mathias_sammer Re: Mathiasie...?:DDDD 17.11.05, 14:48
                  kowianeczka napisała:

                  > edin dedin di uwala
                  > wase kinda cziku czala
                  > czuk:)
                  >
                  >
                  >
                  O yeah!

                  :))))))))))))))))))))))))))))

                  M.S.
                  >
                  > kowianeczka
              • mathias_sammer Re: Mathiasie...?:DDDD 17.11.05, 14:37
                Znasz takie powiedzenie "peknac z zadrosci!

                Mam asocjacje- Jest piosenka die Ärzte "Meine Freundin explodierte. Sie liegt
                überall" Do muzyki latino. swietna-

                M.S.
            • mathias_sammer Re: Mathiasie...?:D 17.11.05, 14:38
              Ja jestem kontenerem. Ale glupoty opowiedam, ale dlatego, ze znowu mi
              wesolo.:)))
        • mathias_sammer Re: Mathiasie- Sammerze 17.11.05, 15:11
          Kowianeczko- odpowiem. Powinna byc zachowana rownowaga. Nie ma nic gorzszego
          jak niezdawolona kobieta, ktorej wszyszko nie pasuje. Taki czlowiek nie widzi
          nic pozytywnego, wszystko obroci na nie. To nie depresja, czy smutek to cecha
          charakteru, wieczne uzalanie sie, wieczne pretensje, wieczne utyskiwania,
          obiwnianie innych ludzi za wlasne niepowiedzenie, nieudacznictwo. Tacy ludzie
          maja brzydka twarz wykrzywiana w grymasie niezadowolenia, a nastarosc kaciki
          ust opadaja im w dol. Poznasz takie kobiety wlasnie po kacikach ust i zlych
          oczach. To zli ludzie sa, chciaz czesto tercjany chodzace do kosciola.

          Brrrr, takich ludzi trzeba sie wystrzegac i trzymac na dystans.

          Na szczescie nie znam takich, a Ty znasz takie osoby Kacperku?

          M.S.
    • irish76 Re: Opowiesc Wigilijna.. 17.11.05, 14:43
      "Polska ksenofobia i kompleksy ofiary
      niestety nie pozwalaja na dokonanie niemieckiego rozrachunku historycznego"
      to brzmi jak hasło ze skrajnego bieguna na ktorego jednym z konców siedzi
      ojciec redaktor...
      niby daleko od siebie, skrajnie daleko a jedna obie strony nie widza srodka...
      kompleks ofiary... czym sie przejawia? pewnie go nam ktos podrzucil i teraz sie
      smieje. tramwaj zaraz uderzy i potoczy sie glowa...
      • mathias_sammer Re: Opowiesc Wigilijna.. 17.11.05, 14:48
        irish76 napisał:

        > "Polska ksenofobia i kompleksy ofiary
        > niestety nie pozwalaja na dokonanie niemieckiego rozrachunku historycznego"
        > to brzmi jak hasło ze skrajnego bieguna na ktorego jednym z konców siedzi
        > ojciec redaktor...
        > niby daleko od siebie, skrajnie daleko a jedna obie strony nie widza srodka...
        > kompleks ofiary... czym sie przejawia? pewnie go nam ktos podrzucil i teraz
        sie
        >
        > smieje. tramwaj zaraz uderzy i potoczy sie glowa...
        >


        Ale o co Ci chodzi, moglabys jasniej i po polsku?:)
        Czy to jakies kontraargumenty, jakas antyteza?

        Forme widze, ale tresci... coz...

        M.S.
        • mathias_sammer Re: Opowiesc Wigilijna.. 17.11.05, 14:58
          Hmmm, tak myslalem, ze bedzie problem z argumentacja:)

          M.S.
          • irish76 Re: Opowiesc Wigilijna.. 18.11.05, 11:39
            dobra to krotko i na temat: piszesz bzdury
            1. kompleks ofiary... ofiara zawsze jest tylko jedna, i nie zapominajmy kto byl
            katem.
            2. nie czuje zadnych kompleksow w naszym spoleczenstwie, wiekszosc po prostu
            boi sie zeby prawda nie zostala zdewaluowana. Ostatnia wojna to klarowny
            podzial na zlych i dobrych. jak w starym westernie.
            3. jesli juz wyczuwam jakies kompleksy na linii stos pol-niem to jedna wiecej
            jest ich po tamtej stronie: Niemcy to wciaz narod z przetraconym kregoslupem i
            wyrwanymi jajami. I to jest ich kompleks.

            paniał? All is clear?
            nie ma co przerabiac g... na smietanke do kawy, zeby potem cmokac przy
            finezyjnych rozmowach bo sie traci sens i zapomina sie o faktach
            • kardiolog Re: Opowiesc Wigilijna.. 18.11.05, 18:24
              Mathias, fajny temat, wpadnij do Irish i porozmawiaj z nia- masz wreszcie
              okazje:)(tylko ten czas i weekend z rodzina- sprobuj jakos)

              kardiolog
              • mathias_sammer Re: Opowiesc Wigilijna.. 19.11.05, 13:02
                kardiolog napisał:

                > Mathias, fajny temat, wpadnij do Irish i porozmawiaj z nia- masz wreszcie
                > okazje:)(tylko ten czas i weekend z rodzina- sprobuj jakos)
                >
                > kardiolog


                Keine Interesse.

                M.S.
                • kardiolog urlop 22.11.05, 09:19
                  Dzis wylatuje do Azji odpoczac. Mam nadzieje, ze nie zmyje mnie fala, ani
                  przysypie ruszajaca sie gruda ziemi.

                  Mathias, przejrzalem bardzo pobieznie wpisy. Nie wiem co z tym zrobisz, ale
                  moze najwyzszy czas (koniec roku 2005) ukrocic te cierpienia?
                  Przeciez nie moze tak byc dluzej! Forum jest od pisywania na nim na powazne
                  tematy, na zabawne tematy, na wyglupy, potem nalezy wylaczyc guzik i zyc-
                  normalnie zyc. No przeciez mozna zwariowac od prezentacji tego jakze wielkiego
                  cierpienia i zalu. To nie moze byc naprawde, ja musze snic, ludzie w
                  rzeczywistosci tacy nie sa, nie sa.. prawda?. Zrob cos z tym wreszcie, ozen sie
                  albo co?!

                  Az zaklne (ku-rwa maaac!)

                  kardiolog
                  • kardiolog mathias!!!! 22.11.05, 09:23
                    Do ku-rwy nedzy z rob cos z tym
                    wreszcie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


                    Czesc!

                    kardiolog
    • girl32 Re: Opowiesc Wigilijna.. 19.11.05, 19:43
      Stawiam na jednego ogromnego miśka...
      Kazdy ma marzenia,czasem trzeba pomóc je spełnić.
    • barbt Re: Opowiesc Wigilijna.. 22.11.05, 04:07
      You can give any present which is meant well and given from the bottom of your
      heart. The size should never matter. Childern like fluffy toys they resemble
      warmth and comfort. Good luck. I think you are on the right track.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka