r.kruger
21.11.05, 13:25
Najsampierw(hi hi) opowiem o "balu" i "moherkach"
Jazda na "sali balowej" była ostra, męcząca...że się zacytuje
do lekarza "kurwa pomóż mi" do wszystkich "ja to pierdole" "nie chce już tego
dziecka w brzuchu, wyjmijcie Go do cholery" "kurwa...umieram" itp.
oj nie ładnie, całkiem nie jak dama...no ale ja damą nigdy nie byłam więc nic
nie straciłam
potem było cc (no nie pamiętam, spałam)
a potem poznałam "moherkową"
Moherkowa nie całkiem matka polka, wprawdzie trzecie dziecię powiła ale
z "niemężem" co się położnym nie podobało zanadto
mnie nie podobał się brak przednich zębów, a niestety to już kolejna młoda
mama która o siebie nie zadbała
Kobieta bez zębów na przedzie wyglądem swym sugeruje meliniarstwo
Towarzyszka wesoła, wygadana...no ale "mój sinećku kochany" i inne psi psia
psiu doprowadzało mnie do szewskiej !!! bo ile razy można wysłuchać "moja
myśko, moje maleńśfwo" ???
Całe szczęście miast opowieści o tempkach (mierzonych tu i ówdzie) oraz
wyliczniu ovu i przytulanku, była całkiem śmieszna opowieść o prezerwatywie
co w środku została pozwalając na zapylenie hi hi hi
A teraz jestem w domu, odkryłam że można się nie wysypiać, być trupio bladym
i nie mieścić się w ciuchy(bolesne), można też buszować po internecie
jednocześnie karmiąc larwusa PIERSIĄ
Humor różny-pewnie z braku coca-coli....
PS: opisałam swój milusi charakterek w "wizytówce" więc brak czułości w mym
języku nie powinien dziwić nawet szlachetnej założycielki :>