Dodaj do ulubionych

PiS a samotne matki...

17.12.05, 11:08
A propos dyskusji o becikowym - kwestia "ojca nieznanego" i samotnych matek...

"Kolejna awantura w Sejmie - o definicję ojca nieznanego. Rząd, wpisując
becikowe do ustawy o zasiłkach rodzinnych, postanowił przy okazji uściślić,
kto ma prawo do dodatku dla samotnych rodziców. I zaproponował:

Dodatek przysługuje samotnej matce tylko wtedy, gdy ojciec nie żyje albo jest
nieznany. Ale za nieznanego uznał "ojca dziecka, które zostało poczęte w
wyniku czynu zabronionego i nie ma możliwości ustalenia ojcostwa".

Rząd uważa, że taka definicja "ojca nieznanego" ograniczy wyłudzenia
zasiłków, np. wtedy gdy para bez ślubu wychowuje dziecko, a matka ubiega się
o zasiłek, dowodząc, że jest samotna.

- Matki podają "ojciec nieznany", chociaż w rzeczywistości mieszkają razem i
razem wychowują dzieci - mówił minister pracy Krzysztof Michałkiewicz.

Wśród posłów zawrzało.

Definicję "ojca NN" zaatakowała Izabela Jaruga-Nowacka (SLD): - Czym kierował
się rząd? Przecież czyn zabroniony to gwałt, kazirodztwo. Czy chcemy, żeby za
dziećmi ciągnęły się w papierach informacje, że matka miała je na przykład z
dziadkiem albo wujkiem? Czy chcemy tak dzieci stygmatyzować na całe życie?
Przypominam panom posłom, że dzieci pozamałżeńskie, dzieci samotnych rodziców
nie biorą się tylko z gwałtów czy kazirodztwa. Czasem matka po prostu nie
chce ujawniać, kto jest ojcem, i powinna mieć do tego prawo. A rząd chce ją i
tego prawa, i zasiłku pozbawić!

Kłótnia trwała od czwartku w komisjach sejmowych. SLD żądał, by tę
definicję "ojca NN" usunąć z projektu. - Opamiętajmy się! - wołała Jaruga-
Nowacka. - Ten zapis skrzywdzi wiele kobiet i wiele dzieci!

- Kłótliwa baba spod magla! - puszczał oko do dziennikarzy poseł Prawa i
Sprawiedliwości (dawny ZChN-owiec).

A Tadeusz Cymański z PiS przekonywał: - Nie może być tak, żeby prawo
sprzyjało wzrostowi liczby dzieci z nieznanym ojcem! To proste.

- Kłótliwy facet spod magla! - bąknął ktoś cicho.

Poseł Cymański dowodził też: - Nie możemy pozwolić, by zapisy prawne
zwiększały liczbę dzieci nieznanych ojców. A tak było do tej pory. Przepisy
pozwalały kierować pieniądze państwowe w formie świadczeń do kobiet, które
doskonale znają ojca swojego dziecka. Ten ojciec może mieć w dodatku całkiem
dobre dochody. Co więcej, on może być posłem! Wiadomo, że kobieta podaje
wtedy "ojciec nieznany", bo dla takiego posła to polityczna śmierć! Ale czy
jej się należy zasiłek? Więc ten zaproponowany przez rząd zapis ma pewną myśl
obyczajową: że za historie wakacyjnych znajomości, które zaowocowały
dzieckiem, państwo nie zapłaci. I na przykład na wczasach, zanim ta historia
się zacznie, to dobrze o nazwisko zapytać, gdzie pracuje albo nawet dowód
osobisty zobaczyć.

Późnym wieczorem posłowie zdecydowali, że definicję o "ojcu NN" wykreślą. -
Ja się z panią premier Jarugą-Nowacką rzadko zgadzam, ale tu się zgadzam -
powiedział Jarosław Kaczyński (PiS) i zaapelował, by głosować tak, by nie
robić krzywdy dzieciom."

serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,3072454.html

Słowem, pan poseł Cymański (przypomnę, głośny zwolennik becikowego) chce
wspomagania biednych rodzin i dzieci... ale pod warunkiem, że będą to rodziny
pełne, a nie samotne matki? Bo ma taką "myśl obyczajową", że samotna matka to
puszczalska, a za puszczanie się rząd płacić nie będzie? Wsparcie państwa
tylko dla kobiet, które państwo uzna za "szanujące się"?

Grrrrrrrrrrrrrrr....
Obserwuj wątek
    • sion2 Re: PiS a samotne matki... 17.12.05, 13:04
      Siedzę w tym temacie i żadne lamenty Jarugi nie zrobią na mnie wrażenia. Bo mam
      codzienny kontakt z rodziną gdzie jest 5 dzieci, matka przez rok czasu żyła
      głównie z tego co ludzie dali bo sama kasa z MOPSu nie wystarczała. Ojciec
      dzieci z którym żyła i żyje w konkubinacie dostał wyrok za kradzież prądu i
      poszedł w Polske. Przez 6 mcy się ukrywał, występowaliśmy do MOPSu o zasiłek dla
      samotnej matki - gdzie tam, nie dali, bo "on pewnie w nocy do niej przychodzi".
      Policja naloty nocne robiła ale "przestępcy" nie znalazła. Nic to, zasiłku nie
      dali. Po pół roku jgo złapali i osadzili w więzieniu na dalsze 5 mcy. Czy matka
      dostała zasiłek? Nie, bo "jak on wyjdzie to do niej wróci". I tak gdyby nie
      opieka i pomoc dobrych ludzi dzieci by do DD trafiły, ale udało się, przeżyli.
      teraz ojciec wrócił do domu już 6 mcy temu i żyją razem dalej ale faktem jest że
      MOPS szantażował kobietę że dopóki nie zaloży sprawy o alimenty konkubinowi to
      jest dla nich dowód że trwa w "związku emocjonalnym" i zasiłek jej się nie
      należy. Tak wiec rząd jest nie doinformowany jesli sądzi ze łatwo można MOPS
      oszukac i brać zasiłęk dla samotnych zyjąc w konkubinacie, jest wręcz odwrotnie
      - nawet gdy kobieta jest de facto samotna nie dadzą jej zasiłku. I co pani
      Jaruga zrobiła dla takich dzieci i matek? nic! to niech teraz mordy nie drze.

      Histeryzowanie że "dzieci będą miały w papierach wpisane że dziadek ich
      spłodził" jest totalną bzdurą gdyż dzieciom w ich papiery niczego takiego się
      nie wpisuje. No chyba że dziecko będzie taaakie mądre i samo pogrzebie w
      urzędowych paoierach i wyjaśni sobie że "NN" oznacza gwałt lub kazirodztwo....
      • stephen_s Re: PiS a samotne matki... 17.12.05, 20:49
        OK, Sionko, a nie uważasz, że jest lekką bezczelnością, jeśli pan Cymański
        stwierdza, że każde dziecko z nieznanym ojcem, które nie jest wynikiem gwałtu,
        to efekt nieodpowiedzialnego romansowania matek na wakacjach? I że w jakiś
        sposób takie dzieci sa gorsze - i nie należy im się wsparcie państwa?

        Może niech p. Cymański powie wprost: "Na bękarty dawać pieniędzy nie będziemy"?
        Bo do tego sprowadza się jego myślenie...

        I nie widzisz nic niepokojącego, że p. Cymański chciałby świadczenia społeczne
        de facto uzależnić od tego, czy ewentualny świadczeniobiorca dobrze
        się "prowadził"? Co jeszcze, może np. wyjąć spod bezpłatnej opieki medycznej
        kobiety niepozostające w stałych związkach - i kazać im płacić za porody? Bo
        państwo nie powinno dokładać do się do rodzenia dzieci samotnych matek, które
        najpewniej się "puszczają"?
        • sion2 Re: PiS a samotne matki... 18.12.05, 10:13
          owszem uważam że pan Cymański jest arogancki

          jestem zaś nie za bardzo zbulwersowana gdyż wiesz - co kolalicja to ma swoją
          grupę obywateli którymi pogardza
          nie tak dawno przeciez usłsyzelismy publiczne wyznanianie Millera że "rodzina z
          trójką dzieci to patologia" jak go zapytali że możeby się rządzący
          zauinteresowali pomocą dla rodzin wielodzietnych...

          tak więc - choć postawą Cymańskiego jestem oburzona - nic mnie nie zmusi pókim
          rozumna, zeby drzeć szaty i histeryzowac "ach ten rząd!!! ach, jacy oni
          fanatycy!! co to bedzie, co to będzie" - gdyż NIC nie będzie czego wczesniej by
          nie było tylko w inne szatki ubrane :)
          • diabollo Re: PiS a samotne matki... 18.12.05, 10:20
            sion2 napisała:

            > owszem uważam że pan Cymański jest arogancki
            >
            > jestem zaś nie za bardzo zbulwersowana gdyż wiesz - co kolalicja to ma swoją
            > grupę obywateli którymi pogardza
            > nie tak dawno przeciez usłsyzelismy publiczne wyznanianie Millera że "rodzina z
            > trójką dzieci to patologia" jak go zapytali że możeby się rządzący
            > zauinteresowali pomocą dla rodzin wielodzietnych...
            >
            > tak więc - choć postawą Cymańskiego jestem oburzona - nic mnie nie zmusi pókim
            > rozumna, zeby drzeć szaty i histeryzowac "ach ten rząd!!! ach, jacy oni
            > fanatycy!! co to bedzie, co to będzie" - gdyż NIC nie będzie czego wczesniej by
            > nie było tylko w inne szatki ubrane :)


            Rozumiem: Cymański jest arogancki, ale Jaruga "niech nie drze mordy"...

            Kłaniam się nisko.
            • a000000 Re: PiS a samotne matki... 18.12.05, 14:57
              diabollo napisał:

              > Rozumiem: Cymański jest arogancki, ale Jaruga "niech nie drze mordy"...

              DOKŁADNIE. Zwłaszcza, gdy gada tylko i nic nie robi. Miała okazję pokazać, jak
              należy pomagać. Co zrobiła???? N I C . Najłatwiej się krytykuje.
              • kochanica-francuza A000000, nie zrozumiałaś! 18.12.05, 16:37
                a000000 napisała:

                > diabollo napisał:
                >
                > > Rozumiem: Cymański jest arogancki, ale Jaruga "niech nie drze mordy"...
                >
                Diabollo podkreślił dziwną rozbieżność ocen w wykonaniu Sion. Cymański jest
                tylko arogancki (czyżby działał on latami na rzecz rodziny???), a Jaruga - tu
                używamy już słowa "morda".

                Diabollo, lass dich an der Wande kussen!
                • a000000 Re: A000000, nie zrozumiałaś! 18.12.05, 17:00
                  Zrozumiałam. I jeśli Cymański będzie miał do swoich następców pretensje, że nie
                  realizują tego, co sam zawalił, też będzie DARŁ MORDĘ. Na razie jest tylko
                  arogancki.
                  • kochanica-francuza Re: A000000, nie zrozumiałaś! 18.12.05, 17:10
                    a000000 napisała:

                    > Zrozumiałam. I jeśli Cymański będzie miał do swoich następców pretensje, że nie
                    > realizują tego, co sam zawalił, też będzie DARŁ MORDĘ. Na razie jest tylko
                    > arogancki.

                    A.
                  • kora3 Re: A000000, nie zrozumiałaś! 18.12.05, 17:11
                    a000000 napisała:

                    > Zrozumiałam. I jeśli Cymański będzie miał do swoich następców pretensje, że nie
                    > realizują tego, co sam zawalił, też będzie DARŁ MORDĘ. Na razie jest tylko
                    > arogancki.

                    Nie wiem czemu Azerciu, ale już samo mówienie, ze ktoś "drze morde" wydaje mi
                    sie daleko idacą arogancja graniczącą z chamstwem ...Mma przekonanie, ze
                    powiedzenie "Miała szansę sie wykazać,wiec lepiej byłoby, żeby teraz milczała"
                    jest stosowniejsze, szczególnie, ze chodzi o bylego ministra :( ani Jarucka nie
                    ma "mordy", ani jak sadze nie wrzeszczała tak, żeby powiedzieć, ze zaraz się
                    "drze"...Widze jakiś relatywizm w takim patrzeniu: czyjeś poglądy mi po mysli, a
                    wiec niewazne jak je wyraża, jak po chamsku to co najwyżej jest arogancki,
                    zcyjeś nie pomyśli, to można powiedzieć, ze dzre morde. To chyba nie tak do
                    końca, co ?
                    • a000000 Re: A000000, nie zrozumiałaś! 18.12.05, 17:20
                      Zgadzam się, że powiedzenie: drze mordę, jest mało kulturalne. Można wyrazić swe
                      odczucia inaczej. Tylko czasami rece opadają i człowiek słów nie znajduje. A
                      musi powiedzieć.
                      • kora3 Re: A000000, nie zrozumiałaś! 18.12.05, 17:27
                        a000000 napisała:

                        > Zgadzam się, że powiedzenie: drze mordę, jest mało kulturalne. Można wyrazić sw
                        > e
                        > odczucia inaczej. Tylko czasami rece opadają i człowiek słów nie znajduje. A
                        > musi powiedzieć.

                        no tak :) ale zawsze przeciez może powuiedzieć, ze ktos jest AROGANCKI i np.
                        niemerytoryczny .....:) To chyba nie zalezy od tego, jaki mammy stosunek do
                        aroganckiego i niemerytorycznego, a od naszego poziomu, prawda ??
                        • sion2 moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina 18.12.05, 20:52
                          och przepraszma wszystkich bardzo kulturalnych i na poziomie że skalałam ich
                          intelekt tym wielce wulgarnym i prymitywnym postem, wybaczcie, zapomniałam do
                          kogo przemawiam, jak ja tak mogłam
                          och i znowu mój fanatyzm się ujawnił i głupota i zacofanie i nieobiektywność i w
                          ogóle w ogóle....

                          czy teraz lepiej :)?

                          jak zwykle, jak się merytorycznie nie ma nic do powiedzenia to zawsze można za
                          słówka złapac

                          a niektóre panie z SLD własnie na inne miano nie zasługują niż "drących mordę",
                          wylakierowane paniusie co organizują wielkie konferencje aby wykazać
                          dyskryminację kobiet na przykładzie "Ala ma Asa" w elementarzu zamiast siąść na
                          czetrech literach i coś konkretnie zrobić, ustawy projekt zgłosić itp.

                          to SLD jest prześmieszne, zawsze po przegranych wyborach kreują się na obronców
                          praw człowieka, dziecka, kobiety i demokracji
                          tylko potem jak rządzą to dostają natychmoiastowej amnezji...
                          • kora3 Daruj sobie Sion .. 18.12.05, 23:02
                            albowiem sktucha wtedy tylko ma sens, gdy jest szczera :) A merytorycznie i to
                            bardzo wypowiedzialam się odnosząc sie do Twych uwag na temat złego zachowanie
                            MOPS-u" tyle, ze nie raczyłas odpowiedziec :)
                            • sion2 Re: Daruj sobie Sion .. 19.12.05, 09:18
                              kora3 napisała:

                              > albowiem sktucha wtedy tylko ma sens, gdy jest szczera :) A merytorycznie i to
                              > bardzo wypowiedzialam się odnosząc sie do Twych uwag na temat złego zachowanie
                              > MOPS-u" tyle, ze nie raczyłas odpowiedziec :)


                              alez ja czekam na merytoryczną wypowiedź na temat co dokonała pani Jaruga dla
                              "biednych dzieci" gdy mogła i dlaczegóż mamy teraz przejmowac się jej histerią?
                              obłudą leci na kilometr, w dodatku nikomu w papiery się wpisuje że pochodzi ze
                              związku kazirodczego ale ty w to uwierzyłaś bo Jaruga powiedziała...
                              poza tym cała dyskucja jest o niczym gdyż w ogóle ten zapis nie przeszedł!!
                              • kora3 :) 19.12.05, 09:46
                                Sion, opamiętaj się .. można sie zkims zgadzać, albo nie, uważać,z e coś zrobił
                                dobrego, albo nie, ale nie przystoi wszak używać słownictwa typu "drzeć mordę" i
                                tyle ...
                          • diabollo Re: moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina 19.12.05, 19:39
                            Czcigodna Sion,

                            Po pierwsze pani Jaruga-Nowacka nie należy, ani nigdy nie należała do SLD, a
                            Twoje sugestie na ten temat chcę traktować jako niechlujstwo spowodowane
                            ferworem polemicznym, a nie agitką polityczną na rzecz obecnej ekipy,
                            bogobojnej, prawej i sprawiedliwej.

                            Po drugie jak pytasz o osiągnięcia takich pań jak Jarucka czy Środa to
                            przypomina mi się projekt ustawy, która miała przeciwdziałać przemocy domowej,
                            lecz pogrzebanej w Sejmie przez posłów prawych, sprawiedliwych i bogobojnych
                            razem z przyjaciółmi z PO.

                            Kłaniam się nisko.
                      • kochanica-francuza Re: A000000, nie zrozumiałaś! 18.12.05, 18:51

                        > odczucia inaczej. Tylko czasami rece opadają i człowiek słów nie znajduje.

                        To niech się ten człowiek uczy. Człowiek się uczy całe życie i wprawdzie głupi
                        umiera, ale coś tam przyswoi (np. pottera se w oryginale poczyta, żeby nie było,
                        że o tym głupim to osobista wycieczka ;-)))))
                • diabollo Re: A000000, nie zrozumiałaś! 19.12.05, 20:52
                  kochanica-francuza napisała:
                  >
                  > Diabollo, lass dich an der Wande kussen!

                  Sehr gerne...

                  Kłaniam się nisko.
        • kora3 Re: PiS a samotne matki... 18.12.05, 17:05
          Steph .. zacznijmy od tego, że w pzrypadku alientowanego, czy inaczej ze strony
          państwa wspomaganego zdiecka, to świadczeniobiorca jest w sumie ono :) Matka,
          czy ojciec, czy tez prawny opiekun, jest jedynie z oczywistych przyczyn,
          pośednikiem w pobieraniu pieniedzy od państwa DLA DIECKA, a trudno, by dziecię
          "źle się prowadzilo" :)
          Faktycznie cos okropnego, żeby świadczenie uzalezniac od tego z jakiego zwiazku,
          czy stosunku wzięło się zdiecko. to nieludzkie, dziecko jest zdieckiem i
          niezaleznie od tego, czy było chiane i oczekiwane, czy ez poczęte w wypadku
          przestepstwa, zcy też złego prowadzenia sie nie rózni się od pozostałych, a
          przynajmniej nie powinno w oczach administracji państwoej :(

          Co do umieszczanie w metryce, czy papierach dzieka informacji i jego pochodzeniu
          z przesepstwa (gwałt, kazirodztwo) to zgadzam sie, ze to nie jest dobry pomysł
          :( Człowiek powinien sie o czyms takim dowiedziec, ale na pewno nie od obcych
          ludzi, ani jak ma 10 lat :( Powinien sie dowiedzieć od kochających opiekunów
          kiedy będzie gotów przyjąc taka informacje, niestety umieszzcenie jej w
          dokumentach, tworzy możliwosc pzrecieku, a w małomiasteczkowej spolecznosci pani
          w UM moze opowiedzeniem o tym koleżance w formie ciekawostki zrujnowac zdiecku
          zycie :( I naprawdę nie jest wazne, zcy zostanie potem ukarana ...
      • kora3 Re: PiS a samotne matki... 18.12.05, 15:13
        A czemuż to droga Siono nazywasz złodzieja prądu "pzrestępcą' w cudzysłowie ???
        zlodziejsstwo i kradziez czegokolwiek jest wszak pzrestępstwem (bez cudzysłowu)
        i to chyba jasne. Za ten prąd co on kradl musieli zapłacić WSZYSCY uzytkownicy
        sieci, nie z własnej woli, tylko pod przymusem, uwazasz to za w porządku ??
        Człowiek, który spłodził 5 dzieci i jest na tyle nieodpoiwiedzialny, że zwiewa i
        6 miechów mie interesi się własnym potomstwem nie zasługuje moim zdaniem na
        wielkie zaraz współzcucie, a tym bardziej ze strony matki dzieci (jego) na takie
        znów niańczenie ...Po0dobnie jak zapewne Ty, znam wiele takich spraw zawodowo,
        chyba od tej samej strony, nie strony egzekwowanai prawa, ale checi pomocy,
        jednak trza patrzeć obiektywnie Sion. MOPS, zcy GOPS tak "kraje" jak mu kasy
        staje. M.in. dlatego w tych instytucjach SPRAWDZA sie stan faktyczny - to znaczy
        czy istotnie kobieta sama wychowuje dzieci, czy isttnie nie ma srodków odich
        jca, a jesli ma to w jakiej wysokosci. to właśnie pozwala uniknąć topienia
        pieniędzy gmin i iast tam gdzie nie sa potrzebne, a lokowania tam, gdzie są .
        Czy to dziwne? Dajesz kase czerwonosemu pijakowi tylko dlatego, ze mówi Ci, że
        nie ma na chleb, czy leki ? Może i tak, ale liczysz sie wtedy, że weźmie na
        wódkę ...
        MOPs w opisywanym przypadku wymagal, zeby matka podała o alimenty z prostej
        przyczyny - jeśli dzieci sa faceta, a jego nie ma , nie płaci bo "poszedł w
        Polskę" to pzrysługuja chociaż te marne grosze w funduszu alimentacyjnego. Jeśli
        matka nie podaje o alimenty to jasne, ze ich nie potezebuje , nie ??
        Na jakiej niby odstawie MOPS ma sie starać o kasę dla dzieci, skoro matka sie
        nie stara? Skąd niby ma te kase wziąć ? Postaw sie w sytuacji MOPS-u. Jest matka
        z 5 zdieci, ktora nie mieszka autentycznie z ich ojcem, on nie płaci i nie
        wiadomo gdzie jest, matka ma alimenty z funduszu, ale to i tak mało przecież i
        jest druga matka, ktorej afcet nawiał pzred wyrokiem, ale podać o alimenty NIE
        CHCE (dodam, ze rozprawa o alimenty moze przebiec ZAOCZNIE i matka z tytułu
        pozwu NIE PONOSI ŻADNYCH KOSZTÓW). Czy ta matka CHCE dobrze dla dzieci ???
        sama sie zastanów ....Oczywiscie MOPS ma obowiazek pomagać potrzebującym, ale ma
        tez ograniczone środki, dlatego nawet najlepiej pracująć (a nie zawsze tak jest
        to prawda) i z najwiekszym oddaniem (tez bywa, ze niekoniecznie, znam temat)
        musi starać się rozsądnie rozporzązdć skromnym budzetem i musi sprawdzać
        zasadność udzielania zapomogi. Jesli komuś lata 170 zeta na zdiecko w ciężkiej
        biedzie, to oznacza, ze tej biedy nie ma takiej ciezkiej ..
        • sion2 kora 19.12.05, 09:15
          zanim zaczniesz ferowac wyroki kto jest przestępocą a kto nie, radziłabym ci
          osobiście poznac tych ludzi i w ogóle w każdej podobnej sytuacji

          to ze MOPS nie chciał dac zasiłku gdy on poszedł w Polskę jest ok, ale dlaczego
          nie chciał dac matce gdy jego złapali i siedział w więzieniu? wiesz że jest taki
          przepis że osobą której współmałżonek siedzi w wiezieniu jest samotnie
          wychowującą dziecko i dostaje zasiłek? dlaczego jej nie dali? "bo na pół roku
          się nie opłaca"

          owszem kradzież jest przestępstwem, ale jak ktoś głodny i chleb ukradnie to też
          przestępstwo? oni mieszkają w ruderze bez kanalizacji, wody, łazienki, gazu i
          prądu z 5 małych dzieci - czy w tej sytuacji podłączenie prądu nielgalnie jest
          tym samym co gdyby mieszkali w normalnych warunkach i dzieci by nie było? (acha
          wiem, po co oni 5 dzieci płodzili, co za nieodpowiedzialnośc, a gdzie srodki
          antykoncepcyjne?)
          a wiesz że ten proceder się skończył, mają licznik przedpłatowy i ... zresztą co
          ci będę pisać, ty jesteś jak zwykle mądrzejsza, nic się nie zmieniłaś...
          twoje słowa że daję im pieniądze na niewiadomo co są smieszne gdyż.... dzialamy
          w wiele osób i akurat pieniędzy do ręki ci ludzie nie dostali od nas NIGDY...

          dlaczego matka ma zakłądac sprawę o alimenty człwoiekowi którego kocha i on
          kocha ją (tak tak, poszedł w Polskę tylko wiesz, trzeba czasem mentalnie zniżyć
          się do poziomu drugiego człowieka żyjącego obok i jakby w innym swiecie aby
          znaleźć argumenty na nieszufladkowanie go i osądzanie według kryteriów mojego
          świata) i wróci do niej po więzieniu?
          chodziło o sytuację ze on siedzi w wiezieniu a więc z całą pewnością nie mieszka
          w tym czasie u niej a ona nie może dostać zasiłku z tytułu samotnej matki na
          czas tego pół roku czy więcej

          dziękuję ci za garść zupełnie nieprzystających do tej sytuacji "rad"
          nieźle ci zalazłam za skórę skoro czepiasz się mnie jeszcze po swoim powrocie :),
          jesteś przykładem mądrzenia sie na temat sprawy której nie znasz; wiesz lepiej i
          osądzasz lepiej od ludzi którzy zajmują się nią od ponad 1,5 roku osobiscie...
          po co mnie zaczepiłaś, delektując sie z przejęciem moim "niskim poziomem
          kultury"? wyluzuj...
          • kora3 Re: kora 19.12.05, 10:33
            sion2 napisała:

            > zanim zaczniesz ferowac wyroki kto jest przestępocą a kto nie, radziłabym ci
            > osobiście poznac tych ludzi i w ogóle w każdej podobnej sytuacji

            Bez urazy sion,, ale dla Twej informacji - wyroki wydaje sąd , a nie ja :)
            Takich sytuacji, jak Ty opisujesz naprawdę wiele znam, z racji mojej pracy, wiec
            nie musisz mi trywializmów tłumaczyć ..

            >
            > to ze MOPS nie chciał dac zasiłku gdy on poszedł w Polskę jest ok, ale dlaczego
            > nie chciał dac matce gdy jego złapali i siedział w więzieniu? wiesz że jest tak
            > i
            > przepis że osobą której współmałżonek siedzi w wiezieniu jest samotnie
            > wychowującą dziecko i dostaje zasiłek? dlaczego jej nie dali? "bo na pół roku
            > się nie opłaca"

            Najprawdopodobniej nie dali, bo jak pisałas nie jest formalnie współmałżonkiem,
            a z tego co pisałas matka uparcie nie chciała go podać o alimenty (nawiasem
            mówić calkiem dla mnie niezrozumiałe). Poza tym,, o jaki rodzaj zasiłku
            chodziło? Stałka, celowy ??? Doprecyzuj prosze, bo napisałas bardzo ogólnie ..

            > owszem kradzież jest przestępstwem, ale jak ktoś głodny i chleb ukradnie to też
            > przestępstwo? oni mieszkają w ruderze bez kanalizacji, wody, łazienki, gazu i
            > prądu z 5 małych dzieci - czy w tej sytuacji podłączenie prądu nielgalnie jest
            > tym samym co gdyby mieszkali w normalnych warunkach i dzieci by nie było?

            No jak jest przestępstwem to czemu cydzysłów Sion? Ciekawe jakbyś spiewała,
            gdybyś TY miała zapłącić za te skradziona energię. Poza tym moim zdaniem
            l;udzie, którzy spłodzili bezmyślnie 5 dzieci i umieją tylko kraść prad, nie
            zasługują na niańczenie. Jeśli ktos zasługuje to dzieci i powinni sie cieszyc,
            że przy tych warunkach sad rodzinny nie nakazał czasopwego pzrekazania zdieci do
            placówki. Najwyraźniej "rodzice" sa niewydolni na tyle, by stworzuyc im
            podstawowe warunki do życia.

            (acha
            > wiem, po co oni 5 dzieci płodzili, co za nieodpowiedzialnośc, a gdzie srodki
            > antykoncepcyjne?)

            Gdzie rozum przede wszystkim, odpowiedzialnośc i nie mów mi, ze spłodzenie 5
            dzieciaków na [pastwę losu to objawa "woelkiej miłości" do nich ...
            Pomijam juz oczywisty fakt, że podciąganie na lewo prądu grozi domownikom
            strasznym niebezpieczeństwem pożaru przy zwarciu instalacji .. Gdyby sie "dzieki
            temu" spalili tak samo byś uważała ??


            > a wiesz że ten proceder się skończył, mają licznik przedpłatowy i ... zresztą c
            > o
            > ci będę pisać, ty jesteś jak zwykle mądrzejsza, nic się nie zmieniłaś...


            :) A czemuż miałabym sie zmieniac ??? Sion, nie obraź sie, ale mam wrazenie, ze
            jak ktoś Ci "nie leży" nie przyjmujesz do wiadomości, ze może mieć np. wieksze
            doświadczenie od Ciebie :) To dziecinne ...

            > twoje słowa że daję im pieniądze na niewiadomo co są smieszne gdyż.... dzialamy
            > w wiele osób i akurat pieniędzy do ręki ci ludzie nie dostali od nas NIGDY...

            Ty masz serio halucynacje :) Nigdzie tego nie napisałam , ze a) Ty dajesz im
            jakieś pieniądze, b) nie wiadomo na co :)
            Ze złości nie czytasz uwaznie :) Pisałam o MOPS-ie, że SPRAWDZA na co daje kase
            9nie swoją tylko PODATNIKÓW), a np. Ty 9w domysle każdy z nas) jak daje kase
            czerwonoosemu pijakowi nie sprawdza na co, ale musi sieliczyć, ze na wódkę ...
            Ty serio sie nie zmieniasz i nie czytasz :) Za to , jak zwykle WYMYŚLASZ, ze
            ktos napisał to czego nie napisał... to bardzo zabawne :)

            >
            > dlaczego matka ma zakłądac sprawę o alimenty człwoiekowi którego kocha i on
            > kocha ją

            Dlatego, żeby mieć na żarcie dla dzieci Sion .. Jak człowiek człowieka KOCHA to
            nie ma go z 5 dzieci gdzieś przez pół roku :( a nawet gdyby tak uważała to miała
            OBOWIĄEK zapewnić zdieciom byt, a jednym z elementów tego zapewniania jest próba
            wyegzekwowania od ich ojca ALIMENTÓW, a jeśli państwo nie umie go namierzyć,
            albo ściagnac kassey z niego to ma zapłacić minimum i już, ale SAMO się nie
            DOMYŚLI i trza podac. Kochanie, czy nie kochanie nic tu do rzeczy nie ma

            (tak tak, poszedł w Polskę tylko wiesz, trzeba czasem mentalnie zniży
            > ć
            > się do poziomu drugiego człowieka żyjącego obok i jakby w innym swiecie aby
            > znaleźć argumenty na nieszufladkowanie go i osądzanie według kryteriów mojego
            > świata)

            Daj spokój Sion ...Kryteria odpowiedzialności za dzeici i rodzinę są chyba jasne ...

            i wróci do niej po więzieniu?

            Jej sprawa, ze go przyjmie ...

            > chodziło o sytuację ze on siedzi w wiezieniu a więc z całą pewnością nie mieszk
            > a
            > w tym czasie u niej a ona nie może dostać zasiłku z tytułu samotnej matki na
            > czas tego pół roku czy więcej

            Doprecyzuj o jaki zasiłek chodzi? To po pierwsze, a po drugie powtarzam Ci:
            kiedy facet siedzi w więzieniu jego OBOWIĄZEK ALIMENTACYJNY spada na państwo -
            pojmijze to wreszcie. Skoro matka nie chce podac o alimenty to wprost znaczy, ze
            jej na tych pieniądzach NIE ZALEŻY ! przelicz sobie ile top byłoby 5x 170 zł i
            zastanów się jak to jest, ze tej kasykobiecie nie trza, a z MOPS-u chciałaby ..
            Dziwne ...Sion, zeby dostać zasiłek, czy to celówkę, czy stałke z MOPS-u (sorry,
            , ale na tym sie znam0 nie wystarczy tam pójśc i rzec, ze sie jest biednym.
            Trzeba udokumentowac biedę (dochody lub ewenhtualny ich brak itepe). Ile w Twoim
            MOPSIE wynosi maksymalna stawka "celówki" ? Bo na zasiłek STAŁY trza spełnić
            okreśolone wymogi (np. alkoholik powinien się leczyć, matka samotnie wychowująca
            dzieci stale, czy czasowo POSTARAĆ sie o ALIMENTY - wynika to z ustrawy Sion )

            >
            > dziękuję ci za garść zupełnie nieprzystających do tej sytuacji "rad"

            Dla Ciebie kazda sugestia czy rada bardziej doświadczonego jest obrazą :)

            > nieźle ci zalazłam za skórę skoro czepiasz się mnie jeszcze po swoim powrocie :
            > ),

            Nie bądż śmieszna, :) Ty mi wcale nie zalazłaś bo i czemu ? Piszesz, zę "robisz
            w pomocówce" to chciałam Ci wytłumaczyć zasady udzielania zasiłków,. nie chcesz
            ich znać ? Ok Twoja sprawa, ale nie rzucaj gromami, jak nie znasz ustawy, czy
            uchwały RM :)

            > jesteś przykładem mądrzenia sie na temat sprawy której nie znasz; wiesz lepiej
            > i
            > osądzasz lepiej od ludzi którzy zajmują się nią od ponad 1,5 roku osobiscie...

            To dziwie się, że jeszcze nie przemówiłąs im do rozumu ...

            > po co mnie zaczepiłaś, delektując sie z przejęciem moim "niskim poziomem
            > kultury"? wyluzuj...

            Nikt Cie nie 'zaczepił " Sion, to jest forum i kĄZDY ma prawo wypowiedzieć sie
            na temat posta kogoś innego :) Nie chcesz - nie czytaj .. Uwqżam naprawdę,z e
            mówienie, ze ktos "drze morde" jest niekulturalne, jeśli uważasz, ze jest to ok :)
            Natomiast, kiedy zcytam takie androny, jak ten Twój o MOPsie to pisze, bo akurat
            wiem, na jakiej zasadzie to działa, dziwi mnie natomiast, ze po 1,5 roku TY nie
            wiesz... Pomoc ludziom biednym Sion polega takze m.in. na zapoznaniu ich z
            aktami prawnymi, czy pzrepisami, które ich dotyczą, a których , byc może nie
            rozumieją ...Przemyśl sobie, czy nie mam racji
            • sion2 Re: kora 19.12.05, 11:52
              kora3 napisała:

              > Takich sytuacji, jak Ty opisujesz naprawdę wiele znam, z racji mojej pracy, wie
              > c
              > nie musisz mi trywializmów tłumaczyć ..

              TEJ sytuacji nie znasz tak dobrze jak ja, człowiek człowiekowi nie równy


              >
              > >
              > > to ze MOPS nie chciał dac zasiłku gdy on poszedł w Polskę jest ok, ale dl

              > Najprawdopodobniej nie dali, bo jak pisałas nie jest formalnie współmałżonkiem,
              > a z tego co pisałas matka uparcie nie chciała go podać o alimenty (nawiasem
              > mówić calkiem dla mnie niezrozumiałe). Poza tym,, o jaki rodzaj zasiłku
              > chodziło? Stałka, celowy ??? Doprecyzuj prosze, bo napisałas bardzo ogólnie ..

              napisałam zaraz w pierwszym poscie, który cię zbulwersowął brakiem kultury -
              chodzi o zasiłek z tytułu samotnego wychowywania dzieci
              acha i ty lepiej wiesz dlaczego nie dali, choć ja uzasadnienie MOPSu czytałam na
              pismie, ale ty wiesz lepiej bo ty się spotykasz wiecej z takimi sytiacjami itd itd.

              > No jak jest przestępstwem to czemu cydzysłów Sion? Ciekawe jakbyś spiewała,
              > gdybyś TY miała zapłącić za te skradziona energię. Poza tym moim zdaniem
              > l;udzie, którzy spłodzili bezmyślnie 5 dzieci i umieją tylko kraść prad, nie
              > zasługują na niańczenie.

              "ludzie którzy spłodzili 5 dzieci i umieją TYLKO kraść prąd" .... bez
              komentarza!! kobieto co pogarda od ciebie bije, jak tak możesz? skąd ty wiesz co
              oni mogą i co robią?!
              ona pracuje zarobkowo - zażyło?
              zarabia całe 700 zł na rękę, on siedzi w domu z małymi dziecmi... eh po co ja
              usprawiedliwiam jakbym winna była
              Boże oby jak najmniej ludzi w Opiece pracowało którzy mają klapki na oczach i
              stereotypy w głowie
              "5 dzieci" = patologia, tylko kraśc umieją

              A czemuż miałabym sie zmieniac ??? Sion, nie obraź sie, ale mam wrazenie, ze
              > jak ktoś Ci "nie leży" nie przyjmujesz do wiadomości, ze może mieć np. wieksze
              > doświadczenie od Ciebie :) To dziecinne ...

              dziecnko droga, szczytem głupoty jest wypiswac bzdury o rodzinie, której się na
              oczy nie widziało i twierdzić ze ma się rację bo... [tupnięcie nóżką]




              >
              > Dlatego, żeby mieć na żarcie dla dzieci Sion .. Jak człowiek człowieka KOCHA to
              > nie ma go z 5 dzieci gdzieś przez pół roku :( a nawet gdyby tak uważała to miał
              > a
              > OBOWIĄEK zapewnić zdieciom byt, a jednym z elementów tego zapewniania jest prób
              > a
              > wyegzekwowania od ich ojca ALIMENTÓW, a jeśli państwo nie umie go namierzyć,
              > albo ściagnac kassey z niego to ma zapłacić minimum i już, ale SAMO się nie
              > DOMYŚLI i trza podac. Kochanie, czy nie kochanie nic tu do rzeczy nie ma
              >
              > (tak tak, poszedł w Polskę tylko wiesz, trzeba czasem mentalnie zniży
              > > ć
              > > się do poziomu drugiego człowieka żyjącego obok i jakby w innym swiecie a
              > by
              > > znaleźć argumenty na nieszufladkowanie go i osądzanie według kryteriów mo
              > jego
              > > świata)
              >
              > Daj spokój Sion ...Kryteria odpowiedzialności za dzeici i rodzinę są chyba jasn
              > e ...
              >
              > i wróci do niej po więzieniu?
              >
              > Jej sprawa, ze go przyjmie ...
              >
              > > chodziło o sytuację ze on siedzi w wiezieniu a więc z całą pewnością nie
              > mieszk
              > > a
              > > w tym czasie u niej a ona nie może dostać zasiłku z tytułu samotnej matki
              > na
              > > czas tego pół roku czy więcej
              >
              > Doprecyzuj o jaki zasiłek chodzi? To po pierwsze, a po drugie powtarzam Ci:
              > kiedy facet siedzi w więzieniu jego OBOWIĄZEK ALIMENTACYJNY spada na państwo -
              > pojmijze to wreszcie. Skoro matka nie chce podac o alimenty to wprost znaczy, z
              > e
              > jej na tych pieniądzach NIE ZALEŻY ! przelicz sobie ile top byłoby 5x 170 zł i
              > zastanów się jak to jest, ze tej kasykobiecie nie trza, a z MOPS-u chciałaby ..
              > Dziwne ...Sion, zeby dostać zasiłek, czy to celówkę, czy stałke z MOPS-u (sorry
              > ,
              > , ale na tym sie znam0 nie wystarczy tam pójśc i rzec, ze sie jest biednym.
              > Trzeba udokumentowac biedę (dochody lub ewenhtualny ich brak itepe). Ile w Twoi
              > m
              > MOPSIE wynosi maksymalna stawka "celówki" ? Bo na zasiłek STAŁY trza spełnić
              > okreśolone wymogi (np. alkoholik powinien się leczyć, matka samotnie wychowując
              > a
              > dzieci stale, czy czasowo POSTARAĆ sie o ALIMENTY - wynika to z ustrawy Sion )

              kochanie nie ucz mnie o ustawach gdyż studiowałam je na bieżąco i ja latałąm po
              urzędach w sprawach tej rodziny a nie ty wiec daj spokój





              >
              > >
              > > dziękuję ci za garść zupełnie nieprzystających do tej sytuacji "rad"
              >
              > Dla Ciebie kazda sugestia czy rada bardziej doświadczonego jest obrazą :)
              >
              > > nieźle ci zalazłam za skórę skoro czepiasz się mnie jeszcze po swoim powr
              > ocie :
              > > ),
              >
              > Nie bądż śmieszna, :) Ty mi wcale nie zalazłaś bo i czemu ? Piszesz, zę "robisz
              > w pomocówce" to chciałam Ci wytłumaczyć zasady udzielania zasiłków,. nie chcesz
              > ich znać ? Ok Twoja sprawa, ale nie rzucaj gromami, jak nie znasz ustawy, czy
              > uchwały RM :)
              >
              > > jesteś przykładem mądrzenia sie na temat sprawy której nie znasz; wiesz l
              > epiej
              > > i
              > > osądzasz lepiej od ludzi którzy zajmują się nią od ponad 1,5 roku osobisc
              > ie...
              >
              > To dziwie się, że jeszcze nie przemówiłąs im do rozumu ...
              >
              > > po co mnie zaczepiłaś, delektując sie z przejęciem moim "niskim poziomem
              > > kultury"? wyluzuj...
              >
              > Nikt Cie nie 'zaczepił " Sion, to jest forum i kĄZDY ma prawo wypowiedzieć sie
              > na temat posta kogoś innego :) Nie chcesz - nie czytaj .. Uwqżam naprawdę,z e
              > mówienie, ze ktos "drze morde" jest niekulturalne, jeśli uważasz, ze jest to ok
              > :)

              a ja uważam że mówienie o rodzinie z 5 dzieci której się nie zna że "spłodzili 5
              dzieci i tylko kraść umieją" świadczy o poziomie bardzo niskim kultury i jest
              cehcą osób mającyh wielkie mniemanie o sobie, że nie mówiąc już o wypowiadaniu
              sie autorytatywnie o sytuacji prawnej gdy się na oczy człowieka nie widziało ani
              dokumentów






              > Natomiast, kiedy zcytam takie androny, jak ten Twój o MOPsie to pisze, bo akura
              > t
              > wiem, na jakiej zasadzie to działa, dziwi mnie natomiast, ze po 1,5 roku TY nie
              > wiesz... Pomoc ludziom biednym Sion polega takze m.in. na zapoznaniu ich z
              > aktami prawnymi, czy pzrepisami, które ich dotyczą, a których , byc może nie
              > rozumieją ...Przemyśl sobie, czy nie mam racji


              coooooś tyyyyyy?????? ojej, nie wiedziałam..... o kurcze, jak ja mogłam na to
              nie wpaść?!?!
              dzięki za oświecenie i pouczenie, co za ulga, wreszcie wiem co robić!

              Boze trzymaj mnie.... :))))))))).


              ps. jakbys wyrozumować nie umiała: oczywiście że sytuacja prawna tej rodziny i
              pomoc jej jest świadczona m.in. przy udziale prawników, pracowników socjalnych,
              pedagoga, kuratora itd. i matka i ojciec doskonale wspólpracują, znają swoje
              prawa i zarówno wywiązują się ze swoich obowiązków jak i dochodzą swoich praw
              gdzie trzeba, słowem zajmują się znacznei czymś więcej niż płodzniem dzieci i
              kradzieżą prądu
              tym wszystkim koordynuje głupia i niekulturalna sion2
            • kora3 Oj Boże , Sion ... 19.12.05, 17:06
              Sion napisała:

              >>>kora3 napisała:

              > Takich sytuacji, jak Ty opisujesz naprawdę wiele znam, z racji mojej pracy, wie
              > c
              > nie musisz mi trywializmów tłumaczyć ..

              TEJ sytuacji nie znasz tak dobrze jak ja, człowiek człowiekowi nie równy

              Ale wobec pewnych zasad, przepisów itede jesteśmy ( a rczej powinnismy być)
              równi. Nie ma znaczenia, czy kobieta mówi , ze kocha faceta, a on ja Sion.
              Znaczenia ma, ze nie łoży na swe dzieci i w zwiazku z tym pbowiazek
              alimentowania tychze spada na państwo, które jednak samo z siebie każdemu co
              powie nie zapłaci, tylko musi miec wyrok sadu w sprawie alimentów - pojmijze to
              wreszcie :)
              >
              > >
              > > to ze MOPS nie chciał dac zasiłku gdy on poszedł w Polskę jest ok, ale dl

              > Najprawdopodobniej nie dali, bo jak pisałas nie jest formalnie współmałżonkiem,
              > a z tego co pisałas matka uparcie nie chciała go podać o alimenty (nawiasem
              > mówić calkiem dla mnie niezrozumiałe). Poza tym,, o jaki rodzaj zasiłku
              > chodziło? Stałka, celowy ??? Doprecyzuj prosze, bo napisałas bardzo ogólnie ..

              napisałam zaraz w pierwszym poscie, który cię zbulwersowął brakiem kultury -
              chodzi o zasiłek z tytułu samotnego wychowywania dzieci

              Nie ma takiego zasiłku w zadaniach własnych gminy Sion :) Skąd to wzięłas ??
              Takie coś NIE ISTNIEJE. Samotna matka MOŻE otrzymac zasiłek, o ile jej dochody
              sa takie małe, ze w danej gminie przewiduje sie przy nich zasiłki. Za samo
              "bycie " samotna matka nie ma zasiłów z MOPS-u i doprawdy nie wiem skąd ty masz
              takie dziwne informacje ?

              acha i ty lepiej wiesz dlaczego nie dali, choć ja uzasadnienie MOPSu czytałam na
              pismie, ale ty wiesz lepiej bo ty się spotykasz wiecej z takimi sytiacjami itd itd.

              Słuchaj Sion ...jestem dziennikarzem :) Spotykam sie z bardzo wieloma i bardzo
              równymi sytuacjami, także takimi. Jeśli mam watpliwości co do tego co mówi mi
              dany urzednik, korzystam z pomocy prawnika, albo studiuje ustwe, ewentualnie
              uchwały RM lub GM. Nie bardzo chce mi sie wierzyć, ze MOPS np. napisał, ze ":nie
              bedą dawali na pół roku" - to bzdurne tłumaczenie i od razu nadaje sie do
              przedstawienia takiego pisma organowi, który jest nadrzedny nad MOPS tj.
              prezydent, albo burmistrz miasta, Uważam, ze bardzo prawdopodobne, ze napisali,
              iż matka nie spełnia warunków, by zasiłek przyznać. w Tym przypadku uporczywie
              uchyla sie od starania o uzyskanie alimentó co wskazuje wprost, że nie są jej
              potrzebne.

              >ślnie 5 dzieci i umieją tylko kraść prad, nie
              > zasługują na niańczenie.

              "ludzie którzy spłodzili 5 dzieci i umieją TYLKO kraść prąd" .... bez
              komentarza!! kobieto co pogarda od ciebie bije, jak tak możesz? skąd ty wiesz co
              oni mogą i co robią?!

              No wiem, bo napisałas Sion.

              ona pracuje zarobkowo - zażyło?
              nie, dlaczego ?

              zarabia całe 700 zł na rękę, on siedzi w domu z małymi dziecmi...

              No raczej nie siedzi w domu, tylko albo gdzieś w Polsce, albo w wiezieniu.

              eh po co ja
              usprawiedliwiam jakbym winna była
              Boże oby jak najmniej ludzi w Opiece pracowało którzy mają klapki na oczach i
              stereotypy w głowie
              "5 dzieci" = patologia, tylko kraśc umieją

              Ale ja w żadnej Opiece nie pracuję Sion, takiego tworu dawno nie ma :)


              A czemuż miałabym sie zmieniac ??? Sion, nie obraź sie, ale mam wrazenie, ze
              > jak ktoś Ci "nie leży" nie przyjmujesz do wiadomości, ze może mieć np. wieksze
              > doświadczenie od Ciebie :) To dziecinne ...

              dziecnko droga, szczytem głupoty jest wypiswac bzdury o rodzinie, której się na
              oczy nie widziało i twierdzić ze ma się rację bo... [tupnięcie nóżką]

              Nie, ma sie rację co do przepisów, bo sie je zna Sion .. Jesteś bardzo
              egzaltowana i za bardzo kierujesz sie emocjami, a za mało wiedza ...
              Bardzo to pzrykre, ze ta rodzina jest w takim położeniu, ale nie rozumiem nadal,
              czemu ta kobieta nie chce alimentów?

              kochanie nie ucz mnie o ustawach gdyż studiowałam je na bieżąco i ja latałąm po
              urzędach w sprawach tej rodziny a nie ty wiec daj spokój

              Sion, moze i przeczytałas cos, ale chyba nienauważniej skoro:
              a) zadajesz niemąde pytanie czemu ma podac ojca dzieci o alimenty;
              b) twierdzisz, ze iostnieje jakis zasiłek z tytułu li tylko bycia samotna matką.
              W tym drugim przypadku domyślam sie,z e mozesz miec na mysli owe 170 zeta,
              które obecnie ma obowiązek wypłacać GOPS lub MOPS?Ale to nie jest żaden zasiłek
              z MOPS Sion, tylko top samo co kiedyś wypłacalo państwo ZA faceta, który
              alimentów nie płacił, z tzw. funduszu alimentacyjnego. Żeby to swidczenie
              otrzymac, trzeba udowodnić, ze ojciec dziecka NIE PŁACI na nie. To znaczy podac
              go o alimenty i uzyskać orzeczenie sądu w tej sprawie. Jesli facet nie płaci, bo
              nie ma z czego, siedzi, albo z innej przyczyny (jest poza możliwościa
              namierzenia) państwo ZA niego płaci, jak leci 170 zeta (do pewnego wieku) i tyle.
              Nie wiem o jaki w końcu zasiłek Ci chodzi, ale jesli o te kasę to MUSI byc
              podkładka, ze ojciec NIE PŁACI. I naprawdę sie nie wymądrtzaj Sion i nie uwazaj,
              ze jak ktos ci coś mówi, to zaraz Ci chce dokuczyć. Pojmij, ze MOŻESZczegoś nie
              wiedzieć, tak samo, jak kazdy i w zwiazku z tym całkiem rozsądnie jest sie
              DOWIEDZIEĆ, a nie iśc w zaparte.
              • isma Re: Oj Boże , Sion ... 19.12.05, 18:19
                O ile wiem, to nie tylko musi byc orzeczenie sadu o alimentach, ale i
                stwierdzenie, ze egzekucja komornicza tychze jest nieskuteczna.
                • kora3 isma :) 19.12.05, 21:20
                  Iasma, a jak oże zaistniec egzekucja komornicza zcegokolwiek , jesli nie ejst
                  zasązdone ??
                  Pisząc do Sion uzylam pewnego skrótu .. Wiadom, ze jesli JEST juz orzeczenie o
                  alimentach, a tatus nawial, albo siedzi to oczywiste, ze nie mozna egzekwować
                  (gdzuiesik to tam piszę), ale chodzi o to, by orzeczenie było ! Nie ??:)
                  • isma Re: isma :) 20.12.05, 08:19
                    No, i do tego wlasnie zmierzam - ze ogolnie jest to droga dluga i zawila. Nie
                    tylko trzeba przebrnac sad, ale i komornika. Ja sie w sumie bym nie dziwila, ze
                    ludzie moga rezygnowac, jesli i tak sytuacja niemoznosci egzekucji jest
                    krotkotrwala (np. kilkumiesieczny wyrok). Ale zgadzam sie z Toba, ze
                    akurat "kochanie" lub "niekochanie" nie ma nic do rzeczy.
                    • kora3 Re: isma :) 20.12.05, 09:16
                      No własnie ... Rezygnuje ktoś , z dowolnej przyczyny, no t jego sprawa, ale
                      niech nie mówi: "Nie chcieli mi dać' tylko po prostu "Nie chciało mie się za tym
                      pochodzić" Jasne, ze niektóre procedury (np. ZUS- owskie brr) sa tak dlugaśne i
                      zawile , ze moze sie odechcieć, ale jak komuś potrzebna renta na życie, to CHXCE
                      ja uzyskac i pomstuje na przepisy, ale stara sie wypełnić.
              • sion2 od początku jeszcze raz dla kory spcejalniie 19.12.05, 19:34
                Kora nawyraźniej nie umiesz czytać albo przelatujesz tak szybko wzrokiem że nie
                kapujesz sytuacji o kt napisałam a wiec spokojnie punkt po punkcie:

                1. sytuacja co do jego "pójscia w Polskę" dotyczy PRZESZŁOŚCI, pisałam o tym
                wyraźnie że zwiał wtedy gdy dostał wyrok, wcześniej mieszkał z nimi i uwaga
                uwaga: zarabiał na swoje dzieci, niewiele ale cały czas pracował gdyż jest murarzem
                teraz ona pracuje zarobkowo na cały etat a on siedzi w domu z dziecmi

                przykro mi że nie pasuje to do twojego obrazu i streotypu patologicznej rodziny,
                która ma 5 dzieci i tylko kraśc umnie ale to twój problem

                3. fachowo "zasiłek" który miałam na mysli i o kt występowaliśmy nazywa się
                "dodatek z tytułu samotnego wychowywania dzieci" - capisci? czy w potocznej
                rozmowie na forum wolno mi zakładac czyjąś inteligencję i nie używać cały czas
                prawniczego języka?
                acha i jeszcze papiery składa się w MOPSie (co to MOPS patrz nizej) choć
                formalnie dodatek przyznaje gmina, to MOPS kieruje podanie wraz z
                zaświadczeniami do gminy

                4. pisząc o motywacji MOPSu miałam na myśli to co napisałam w pierwszym poście
                czyli ze nie dadzą dodatku z tytułu samotnego wychowywania dzieci gdyż matka
                pozostaje w stałym związku emocjonlanym z panem X. choć w tym czasie pan X
                siedział w więzieniu

                5. "opieka" potocznie tak nazywamy jęzku ludzi zaangażowanych w pomoganie oraz
                samych podopiecznych Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej, czasmi też OPS czyli
                Ośrodek Pomocy Społecznej, capisci?

                6. dlaczego matka ma teraz składac wniosek o alimenty skoro konkubin mieksza z
                nią i dziecmi, pilnuje je, do lekcji goni, do lekarza prowadza i szkołe odwiedza?
                czy mogłabyś czytać uwazniej i nie bić piany o coś co nie ma podstaw w
                rzeczywistości?

                7. nigdy nie twierdziłam pani dziennikarko że wiem wszystko, gdyby tak było nie
                łaziłabym po spółdzielnaich, elektrowniach, biurach porad prawniczych, MOPSie
                itd w celu zasięgnięcia porady w tej konkretnej sprawie

                twierdziłam tylko - o zgrozo! - że ty wiesz o wiele mniej ode mnie w TEJ
                sprawie, czego najwyraźniej przełknąc nie mozesz, ale to tez cecha środowiska
                dziennikarskiego, napiszą artykuł i pozjadali rozumy i uważają sie za najbardzej
                doświadczonych i rozenancyh w sytuacji, sądy wydają nie widząc człowieka na oczy

                życie jest bogate w barwy pani dziennikarko i naprawdę tyle jest rodzajów spraw
                ile rodzinych patologicznych, węcej wyczucia życzę.
                • kora3 poszukałam dla Ciebie specjalnie, Sion ... 19.12.05, 22:36
                  sion2 napisała:

                  > Kora nawyraźniej nie umiesz czytać albo przelatujesz tak szybko wzrokiem że nie
                  > kapujesz sytuacji o kt napisałam a wiec spokojnie punkt po punkcie:

                  No ok, może sie mylę, przeczytam spokojnie jeszce raz ....:)

                  >
                  > 1. sytuacja co do jego "pójscia w Polskę" dotyczy PRZESZŁOŚCI, pisałam o tym
                  > wyraźnie że zwiał wtedy gdy dostał wyrok, wcześniej mieszkał z nimi i uwaga
                  > uwaga: zarabiał na swoje dzieci, niewiele ale cały czas pracował gdyż jest mura
                  > rzem
                  > teraz ona pracuje zarobkowo na cały etat a on siedzi w domu z dziecmi
                  >
                  > przykro mi że nie pasuje to do twojego obrazu i streotypu patologicznej rodziny
                  > ,
                  > która ma 5 dzieci i tylko kraśc umnie ale to twój problem

                  No, ale ja to juz czytałam, jak to się ma do tego, ze matka nie chce (nie
                  chciała ??) podać o alimenty ?

                  Dla mnie sytuacja, gdy ludzie MUSZĄ kraś energie elektryczna jest patologiczna,
                  jeśli dla ciebie - nie .. No to tak amsz ..
                  >
                  > 3. fachowo "zasiłek" który miałam na mysli i o kt występowaliśmy nazywa się
                  > "dodatek z tytułu samotnego wychowywania dzieci" - capisci? czy w potocznej
                  > rozmowie na forum wolno mi zakładac czyjąś inteligencję i nie używać cały czas
                  > prawniczego języka?

                  Wolno, wolno tylko poczytaj sobie, coś o tymze dodatku, tu masz wytlumaczone jak
                  na dłoni :
                  www.dzieci.org.pl/sdsinew/news/print.php?id=1114879651&archive=
                  to wersja do druku, ale spokojnie otiwera się tylko do czytania, polecam.
                  tu jest interesujacy nas fragment :
                  ****4.
                  Osoby samotnie wychowujące dziecko nie będą mogły ubiegać się o zasiłek rodzinny
                  wraz z dodatkami, jeżeli wcześniej nie wystąpią o zasądzenie alimentów od
                  drugiego z rodziców dziecka. Osoby, które mają zasądzone alimenty, a ich
                  egzekucja jest bezskuteczna, uprawnione będą do zaliczki alimentacyjnej.****
                  Polecam jednak calośc, dla zrozumienmia w czym rzeczi poszczeólnych sytuacji,
                  jakich ten DODATEK do zasilku dotyczy ...


                  > acha i jeszcze papiery składa się w MOPSie (co to MOPS patrz nizej) choć
                  > formalnie dodatek przyznaje gmina, to MOPS kieruje podanie wraz z
                  > zaświadczeniami do gminy

                  Sion, bardzo mylisz pojęcia. MOPS (Miejski Osrodek Pomocy Społecznej) podlega
                  pod szefa gminy miejskiej tj. prezydenta miasta (jak większe), badź burmistrza
                  (jak mniejsze) a GOPS (Gminny Osrodek Pomocy Społecznej) pod szefa gminy
                  wiejskiej zwanego wójtem, sa to twz. jednostki podlegle. Papiery sklada sie w
                  MOPS owszem, ale co to ma do rezczy Sion ? Rzecz w tym, ze dokumentacja musi być
                  pełna, a zatem: jesli ojciec dziecka jest znany (a w tym przypadku jest)
                  neizbędne jest zaswiadzcenie od komornika o tym, że NIE MOŻNA (z przyczyny:
                  poszedł w nieznane, siedzi w wiezieniu) wyegzekwować odeń alimentów. Aby miec
                  takie zaświadczenie trza go najpierw o te alimenty podać do sadu. to takie
                  niezrozumiałe ?

                  >
                  > 4. pisząc o motywacji MOPSu miałam na myśli to co napisałam w pierwszym poście
                  > czyli ze nie dadzą dodatku z tytułu samotnego wychowywania dzieci gdyż matka
                  > pozostaje w stałym związku emocjonlanym z panem X. choć w tym czasie pan X
                  > siedział w więzieniu.

                  Faktycznie, jesli takie istotnie było tumaczenie MOPS-u to po prostu było :
                  a) calkowicie dla kobiety niezrozumiale,
                  b) dziwne;
                  c) wprowadzajace w bład.
                  Szkoda, ze osoby jej pomagające nie pokazały prezydentowi (burmistrzowi??) jak
                  jasno i klarownie wyazają sie jego pracownicy.
                  Zwiazek EMOCJONALNY matki z ojcem dzieci, nie ma w zasadzie nic do rzeczy.
                  Przebywanie faceta w więzieniu Sion, nie ma wpływu na zwiazek EMOCJONALNY :) a
                  zcasem na wet na zwiazki cielesne., serio. Najprawdopodobniej urzedniczka z
                  MOPS-u wtyrazila się tak "uczenie" chcac wyrazić, ze matka ze wzgledu na swój
                  stosuek EMOCJONALNY do osadzonego ojca dzieci, nie chce go podawać o alimenty.
                  Zamiast to jasno wyluszczyc pokusiła sie o taki gniot myslowy. To, jaki
                  stopsunek uczuciowy, a wiec emocjonalny, ma matka dzieci do niepłącacego 9z
                  dowolnej przyczyny) alimentów ojca, w ogóle nie interesi ustawodawcy. :)
                  ineresui go, zcy ojciec jest znany, czy żyje, czy łozy, a jak nie to dlaczego.
                  Dlatego dopuszcza sie sparwdzanie czy matka dzieci nie otrzymuje od niego
                  pieniezdy na pociechy, nie prowadzi wspólnego gospodarstwa domowego itepe.

                  >
                  > 5. "opieka" potocznie tak nazywamy jęzku ludzi zaangażowanych w pomoganie oraz
                  > samych podopiecznych Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej, czasmi też OPS czyli
                  > Ośrodek Pomocy Społecznej, capisci?

                  a mozesz sobie mówic jak chcesz, ale OPieka Spoleczna to po prostu archaiczna
                  nazwa i tyle ..i nie "tak nazywamy" (obliogatoryjnie) tylko Ty (i jeszcze inni
                  zcasem) tak nazywają :)
                  Znam ldzi, którzy do tej pory na urzad miejski mówią "prezydium", na dowolna
                  stacje benzynowa - "CPN", na obojętnuie jaka firme ubezpieczeniowa "PZU" itede.
                  nie ma w tym nic złego, jeśli im tak wygodnie, ale wybacz, ja się mmUSZE trzymac
                  obowiazujacego nazewnictwa :)

                  >
                  > 6. dlaczego matka ma teraz składac wniosek o alimenty skoro konkubin mieksza z
                  > nią i dziecmi, pilnuje je, do lekcji goni, do lekarza prowadza i szkołe odwiedz
                  > a?
                  > czy mogłabyś czytać uwazniej i nie bić piany o coś co nie ma podstaw w
                  > rzeczywistości?

                  Tearz ??? Teraz nie ma po co składać żadnego wniosku o dodatek do zasilku z
                  tytulu samotnego rozdicielstwa, bo nie wychowuje dzieci sama ...
                  Wyfdaje mi się, ze pytalas , czemu MOPS nie chcial dać zasiłku, jak facet był w
                  wiezieniu. No to ci tlumaczyłam cierpliwie, ze dlatego,z enie miala
                  zaświadzcenia od komornika, że nie mozna od ojca dzieci wyegzekwować alimentów
                  na nie.
                  Teraz w ogole nie ma o czym mówic, bo facet jest na miejscu i prowadzi z matka
                  wspólne gospodarstwo. Tyle.

                  >
                  > 7. nigdy nie twierdziłam pani dziennikarko że wiem wszystko, gdyby tak było nie
                  > łaziłabym po spółdzielnaich, elektrowniach, biurach porad prawniczych, MOPSie
                  > itd w celu zasięgnięcia porady w tej konkretnej sprawie

                  Może lepiej zcasem zapoznac sie z przepisem ? Niż tak bezsensownei chodzić ?
                  czasem urzednik, celowo (mam niekiedy takie wrazenie:) tyak "tłumaczy petentowi,
                  albomkomus pytającemu w jego imieniu, jakby nie chciał, zeby tamten zrozumiał.
                  No i wtedy dochodzi sie samemu do sedna. Pani siono , nieznanego mi zawodu :)

                  >
                  > twierdziłam tylko - o zgrozo! - że ty wiesz o wiele mniej ode mnie w TEJ
                  > sprawie, czego najwyraźniej przełknąc nie mozesz,


                  Alez zapewne o tej konkretnej sprawie wiem znacznie mniej niż TY, to ozcywiste,
                  bo Ty się nia zajmowałaś (zajmujsz?) na miejscu, w terenie, a ja ją znam tylko z
                  Twej 9dośc chaotycznej, przyznaję) relacji. Naprawdę Sion usilowalam Ci jedynie
                  wytłumaczyc, dlaczego MOPS nie chcial wyplacac zasilku. Rozumiwem, ze matka nie
                  chciała podawać do sadu i komornoczo scigac ojca, bo jest być może dobrym
                  człowiekiem, bo normalnie opiekuje sie potomstwem, bo go kocha itepe. ale
                  przepis tak stanowi i kobieta stanęła przed dylematem : albo podać ojca do sadu,
                  albo i uzyskać pieniadze na zdieci z MOPS, albi nie i nie uzyskac. Luzdie
                  pomagajacy jej Sion w tej trudnej sytuacji, ja np Ty, bez urazy, ale nie powinni
                  jej przyklaskiwac tylko szczegółowo DOWIEDZIEC się co i jak w tej sprawie i
                  spóbować wytłumaczyc, ze podanie jca dziecka w tym momencie kiedy znikl "gdzieś
                  w Polsce" jest konieczne dla uzyskania dodatku do zasiłku. Niestety, nie obraź
                  sie, ale Ty nie bylas zoientowana zbyt dobrze. Sama pytałaś,z e nie rozumiesz
                  czemu nie chceli dodatku dać ,jak gosc był w więzieniu. Musze powiedziec, ze to
                  w moim pojeciu nienajlepiej, gdu pomagający nie wie i tyle.

                  ale to tez cecha środowiska
                  > dziennikarskiego, napiszą artykuł i pozjadali rozumy i uważają sie za najbardze
                  > j
                  > doświadczonych i rozenancyh w sytuacji, sądy wydają nie
                  • kora3 Re: poszukałam dla Ciebie specjalnie, Sion ...cd 19.12.05, 22:39


                    ale to tez cecha środowiska
                    > dziennikarskiego, napiszą artykuł i pozjadali rozumy i uważają sie za najbardze
                    > j
                    > doświadczonych i rozenancyh w sytuacji, sądy wydają nie widząc człowieka na ocz
                    > y


                    Sion, a jak długo pracujesz wtyum zawodzie, ze masz takie doświadzcenia ?

                    > życie jest bogate w barwy pani dziennikarko i naprawdę tyle jest rodzajów spraw
                    > ile rodzinych patologicznych, węcej wyczucia życzę.
                    A ja zdecydowanie mniej egzaltacji Sion, mniej postawy obronnej, a wiecej
                    otwartosci na innych. Nie wiem zcemu, ale Ty z punktu uwazasz, ze CIEBIE
                    personalnie ktoś atakuje (te dziwaczne teksty, ze nie moze przełknąc, ze
                    zalazlaś za skore :) jesli ma inne zdanie. Pozwole sobie zauwazyc, ze to
                    nienajlepsza postawa wobec swiata. :) Luzdie maja prawo do innego zdania, maja
                    prawo się mylić, Ty też masz takie prawo i po co zaraz pzryjmowac postawę
                    "wydrampię Ci ozcy, bo na mnie napadasz" ? A nie lepiej po prostu wysluchac ?
                    Pomyślec, "A moze i ma troche racji"? Ty dopiero latwo wferujesz "wyroki" :)
                    Choćby o srodowisku dziennikarskim, a przypominam Ci, ze wiele sparw trudnych,
                    wiele pomocy w rozwikłaniu problemów, także tych z urzednikami uzuyskuja ludzie
                    takze od dziennikarzy :)
                    Nie odbierz tego jak chwalenie się, bo nic tu dfo chwalenia, ale sama mam wielu
                    wdziecznych zcytelnikow, ktorym udalo mi sie pomóc w sprawach drobnych i
                    wązneijszych i cieszę sie z tego. Tyle, ze moja praca WYMAGA mniejszej
                    egzaltacji, obiektywizmu, spojrzenia na rzecz, sparwe z wielu punktów wizdenia.
                    Inie żawsze jest tak, ze oburzony czytelnik zadzwoni, a na drugi dzień
                    przeczyta, ze mial racje (tak bywa dośc zcesto) :) ale czasem przeczyta, ze nie
                    ma racji, bo źle zintepretował jakis przepis pzrykładowo. Takie coś Sion, tez
                    pomaga, bo inni też to przeczytają i nie popełnia jego bledu.
                    Byc moze Sion, nie zdajesz sobie do końcva sparwy, jakie rzezcy bywaja dla ludzi
                    wcale nie tak bardzo prostych calkowicie niezrozumiale.
                    Ot, dla rozluxnienia podam Ci maly przykladzik: kobieta zmienila firme
                    ubezpieczeniowa i skladała w nowej oświadczenie co do szkód z AC i OC w
                    popzredniej. ubezpieczający zapyał standardowo, zcy miała szkodę z AC -
                    stwierdzila, ze nie miała i podpisala oświadczenie.wkrotce potem spowodowala
                    stłuczke i uszkozdiła takze sowje auto. Ubezpieczyciel odmówił jej wyplaty
                    odszkodowania z AC twierdząc , ze zlożyła falszywe oświadczenie o bezszkodowej
                    jeździe z AC w popzredniej firmie. Kobieta do nas zadzoniła , rozalonna i
                    wsciekła. Zazrekala się, ze nie uszkodziła sobie sama u popzredniego
                    ubezpieczyciela auta i nic fałszywego nie ksładala. Po serii krótkich pytań w
                    stylu "A dostała pani jakieś pieniązde z AC kiedyś? "Kiedy to było" A kto
                    uszkodził auto pani wtedy?' dowiedzialam się, zeowszem pani dostała z AC kaske w
                    zeszłym roku, a auta sama sobie nie uszkodzila tylko zrobil to ZAJĄC co jej na
                    droge wypadl i wpadla bokiem w krzaki:) Myślisz,z e babka chciala serio oszukac
                    ubezpieczyciela ? Skadże - byla swiecie przekonana, ze skoropodala w papierach w
                    tamtej firmie, ze sparwcą był ów szarak, to przeciez nie ona i tak zeznala w
                    formularzu do nowej ubezpieczlani. ze zroumieniem pzryjęla tłumaczenie i
                    pozałowala, ze sie nie "dokształciła" w tym kierunku, a o sparwie, naturalnie
                    BEZ podania szzcegółów napisałam króciutko, bo skoro całkiem sensowna babka
                    takich rzezcy nie wie, to nzcay, ze i wiecej ludzi może tak sie mylic i potem
                    ponieśc tego pzrykre konsekwencje, gdy dochodzi odszkodowania. :)
                    No i widzisz , praca zdiennikarza polega zcasem na zdobywaniu dla ludzi calkiem
                    prostych informacji, tłumaczeniu itepe
                    Pozdrawiam :)
                    • kora3 A na marginesie Sion to miałas mi poradzic ! 19.12.05, 22:51
                      zapytalam Cię co mi radzisz w tej sprawie, co teraz mam do roziklania, ze
                      swojego punktu widzenia oczywiście. No i nie doczekałam sie odpowiedzi :( Ale
                      licze, ze się doczekam
                      • sion2 Re: A na marginesie Sion to miałas mi poradzic ! 20.12.05, 08:47
                        kora3 napisała:

                        > zapytalam Cię co mi radzisz w tej sprawie, co teraz mam do roziklania, ze
                        > swojego punktu widzenia oczywiście. No i nie doczekałam sie odpowiedzi :( Ale
                        > licze, ze się doczekam


                        nie doczekasz sie z trzech powodów

                        1. nigdy się ze mną nie zgodzisz
                        2. nie jestem pracownikiem socjalnym
                        3. przeciez ty jesteś dzienikarką, masz wielu czytelników którzy... itd itd. po
                        co ci moje rady?

                        takie sprawy kochana załatwia sie u prawników jak jeden nie moze to u drugiego i
                        dziesiątego a nie na forum bądź w redakcji gazety! dlatego własnie dyskusja z
                        tobą, twoje udowadnianie że niefachowo pomagamy i propozycje porad są nie
                        namiejscu gdyż byłabym głupia słuchajć się bardziej dziennikarza niż prawnika.
                        • kora3 Re: A na marginesie Sion to miałas mi poradzic ! 20.12.05, 09:21
                          sion2 napisała:

                          > kora3 napisała:
                          >
                          > > zapytalam Cię co mi radzisz w tej sprawie, co teraz mam do roziklania, ze
                          > > swojego punktu widzenia oczywiście. No i nie doczekałam sie odpowiedzi :(
                          > Ale
                          > > licze, ze się doczekam
                          >
                          >
                          > nie doczekasz sie z trzech powodów

                          do przewidzenia było :)

                          >
                          > 1. nigdy się ze mną nie zgodzisz

                          dlaczego? Jak byłby dobry pomysł na rozwiązanie to zcemu nie ? Ale konkret a nie
                          wynurzenia w stylu, jaki to swiat podły :)

                          > 2. nie jestem pracownikiem socjalnym

                          No to co ? Zajmujesz sie pomoca w różnych sytuacjach, możesz miec jakieś
                          doswiadczenia niegłupie ...Moze spotkałas sie z podobnym patem ??

                          > 3. przeciez ty jesteś dzienikarką, masz wielu czytelników którzy... itd itd. po
                          > co ci moje rady?

                          Aha :) Czyli, jak się nie szanuje czyjegoś zawodu, to mus ie nie pomaga, dla
                          zasady ??:)Tak ???
                          Rady mi po to, że jakoś nikt nie umie tego rozwikłac, stąd poszukuję rozwiazań ..

                          >
                          > takie sprawy kochana załatwia sie u prawników jak jeden nie moze to u drugiego
                          > i
                          > dziesiątego

                          No jest prawnik, a nawet dwóch. I nic nie mogą bo sprawa czeka na wokande :)

                          a nie na forum bądź w redakcji gazety! dlatego własnie dyskusja z
                          > tobą, twoje udowadnianie że niefachowo pomagamy i propozycje porad są nie
                          > namiejscu gdyż byłabym głupia słuchajć się bardziej dziennikarza niż prawnika.

                          A jaki to prawnik Ci powiedział, że MOPS działał bezprawnie nie chcąc wypłacić
                          dodatku do zasiłku z tytułu samotnego rodzicielstwa ?
                          • sion2 Re: A na marginesie Sion to miałas mi poradzic ! 20.12.05, 10:19
                            kora3 napisała:


                            > A jaki to prawnik Ci powiedział, że MOPS działał bezprawnie nie chcąc wypłacić
                            > dodatku do zasiłku z tytułu samotnego rodzicielstwa ?
                            >


                            Znowu........
                            kobieto gdzie ja napisałam że prawnik mi powiedział że MOPS działał bezprawnie?!
                            zaraz napiszesz "emocje" ale ile razy można przekręcać czyjąś wypowiedź i
                            wszczynać awanturę nie mająca podstaw w rzeczywistości? ty zupełnie jak Jaruga:
                            oburzasz sie na coś co nie zaistniało i nie zaistnieje

                            napisałam że w polskim prawie jest luka polegąjąca na tym ze kobioeta de facto
                            samotnie (okresowo) wychowujaca dzieci nie może dostać dodatku z tego tytułu
                            a nie że prawnik powiedział że MOPS działał bezprawnie!
                            gdzie ty żeś to wyrozumowała z moich postów?
                    • sion2 nie ma sensu Kora rozmowa 20.12.05, 08:41
                      NIe będę dziesiąty raz odpowiadała na punkty tworząc podpunkty po to zebyś
                      utworzył podpodpunkty.
                      NIe potrafisz przyjąc do wiadomości że tą sprawą zajmowali się prawnicy,
                      pracowanicy socjalni, gmina, urząd miejski, spółdzielnia, szkoła - i że ci
                      wszyscy ludzie są madrzejsi od dziennikarki kory a nawet stada dziennikarzy.
                      Jest dokładnie tak jak myślałam: ponieważ jesteś dziennikarką jesteś Kimś w
                      takich sprawach, poczytałaś, poogglądałaś, nasłuchałaś się i choć prawdopodobnie
                      nigdy tylka nie ruszyłaś do żadnego urzędu WIESZ LEPIEJ że ta sprawa została
                      przeze mnie nieprofesjonalnie załatawiona na skutek mojej dezinformacji. Czym
                      prędzej pobiegnę do prawnika i powiem że się pomylił gdyz dziennikarka kora tak
                      twierdzi ;).

                      Zupłenie nie wiem dlaczego przypisujesz mi zawód bycia pracownikiem socjalnym!
                      Gdzie ja napisałam że nim jestem? Napisałam "siedzę w tym" gdyż SPOŁECZNIE wraz
                      z grupą 8 małżeństw zajmujemy się pomaganiem głównie tej rodzinie ale także
                      innym. Wspólnie, konsultując się u FACHOWCÓW a nie dziennikarzy, którzy nota
                      bene też są w naszej grupie, zrobiliśmy wszystko co się da zgodnie z prawem.

                      Twierdzenie że ja uważam kradzież prądu za niepatologiczną jest oszczerstwem,
                      nigdzie tego nie napisałam. Twierdzę tylko że różne okoliczności winy decydują o
                      zmianie kwalifikacji samej winy, tak jest w całym cywilizowanym świecie Kora.

                      To ty sama pytałas sie "dlaczego ona nie złoży pozwu o alimenty?" używając czasu
                      teraźniejszego wiec ci tłumaczyłam 3 razy że on z nią mieszka i dba o dom i
                      dzieci więc jak mogłaby mu coś takiego zrobić? I bezpodstawnie bo prowadzą
                      gospodarstwo razem.

                      NIe dziwiłam się dlaczego odmówili zasiłku lecz pisałam ze są takie luki w
                      prawie że kobieta jest okresowo samotnie wychowująca dzieci a dodatku nie
                      dostanie - naucz się czytać skarbie, powoli, bez emocji i bez megalomanii a od
                      razu będzie lepiej rozmwiało. Zajęcie się tą luką w prawie wydało mi się daleko
                      bardziej potrzebne niż zajmowanie się histerią Jarugi ze "dzieci będą miały
                      wpisane do dokumentów że są z kazirodztwa" gdyż de facto w ogóle czegoś takiego
                      się nie wpisuje do dokumentów! Poddałam też w wątpliwośc motywy działania Jarugi
                      które według mnie na 100% nie wynikają z empatii do "biednych dzieci" tylko są
                      zwykłym pieniactwem dla zasady.

                      To ze pomaganiem tej rodzinie zajęło się tyle osób społecznie spowodowało że
                      zaangażowanie nasze było bardzo skuteczne i nie ominęlismy niczego. Na forum
                      wcale nie zamierzałam dyskutowac o "mojej" rodiznce gdyż wiem że zrobiliśmy
                      wszystko, chciałam zwrócić uwagę na nasze prawo gdyż o nim jest wątek. Ty jednak
                      stwierdziałaś że nalezy mnie pousadamiać i pouczać bo źle działam, nie znam się
                      i źle sie stanie jak nie skrzystam z dziennikarskich rad. Rozpętałaś dyskusję
                      bez sensu, gdyż wszystkie te osoby pomagające jakby to przeczytały to by się
                      usmiały z twojej megalomanii i mojej głupoty że sie tłumaczę z rzeczy
                      oczywoistych. To że ty nie potrafisz przyjąc do wiadomości że ktoś zrobił te
                      robotę dobrze - twój problem.

                      acha a moje emocje to nie są do urzędów, tylko do ciebie, bo rzadko zdarza sie
                      aby osoba tak głupio upierała się że wie lepiej od kogoś kto tkwi w danym
                      problemie rozważając go wraz z fachowcami od ponad 1,5 roku :)

                      pa pa
                      • kora3 hehehehe 20.12.05, 10:14
                        sion2 napisała:

                        > NIe będę dziesiąty raz odpowiadała na punkty tworząc podpunkty po to zebyś
                        > utworzył podpodpunkty.
                        > NIe potrafisz przyjąc do wiadomości że tą sprawą zajmowali się prawnicy,
                        > pracowanicy socjalni, gmina, urząd miejski, spółdzielnia, szkoła - i że ci
                        > wszyscy ludzie są madrzejsi od dziennikarki kory a nawet stada dziennikarzy.


                        Dziewczyno, Ty zawsze mówisz, ze rozmowa nie ma sensu, jak ktoś ci udowodni, że
                        nie masz po prostu racji. Prawnicy może sie i zajmowali, ale chyba jednak nie
                        sprawą tego dodatku do zasiłku, bo od razu by powiedzieli kobiecie co potrzeba
                        zanieść do MOPS iraz jak to uzyskac (mam na myśli orzeczenie o alimentacvh i
                        kwit od komornika, ze sciągalnosc jest niemożliwa). Skoro tacy jednak "mądrzy"
                        wszyscy byliście (watpie jednak w tych "prawników" o ile w tej sparwie w ogóle
                        sie wypowiadali) to u licha czemuście tej kobiecie nie załatwili tego dodatku?
                        Tym bardziej, ze to akurat jest całkiem banalne ...

                        > Jest dokładnie tak jak myślałam: ponieważ jesteś dziennikarką jesteś Kimś w
                        > takich sprawach,

                        Dziewczyno, co za dziwny sposób myślenia przez ciebie przemawia ? Przepraszam,
                        ale tak, ze sie zaraz jest cięzko "Kimś" myślą chyba juz tylko ludzie skrajnie
                        zakompleksieni :) Skąd takie coś może w ogóle przyjśc do głowiny ?? I komu ??
                        Śmieszne :)

                        poczytałaś, poogglądałaś, nasłuchałaś się i choć prawdopodobni
                        > e
                        > nigdy tylka nie ruszyłaś do żadnego urzędu

                        No to juz przesda panienko :) Nie obrażaj mnie i nie podważaj rzetelności mojej
                        pracy. Pokusze sie o założenie, ze całkiem niewykluczone, iż w życiu zdarzyło mi
                        sie być moze odwiedzić wiecej urzedów roznego szczebla i rodzaju, niz mimo
                        wszystko Tobie, acz nie jestem pewna wcale, bo nie znam tak dobrze zasad Twojej
                        pracy. Natomiast zasady swojej znam i nie wyobrazam sobie, by człowiek będący
                        dziennikarzem siedział na zadku i nie ruszał sie do urzedów i w teren. Po prosru
                        w normalnej gazecie wyleciałby po jakims tygodniu i tyle. Niewiele wiesz o tej
                        pracy, masz pewnien stereotyp nie wiedzieć skąd wziety, bio na pewno nie z
                        doświadczenia i tak sobie poiszesz co pod paluszki podejdzie.
                        Żałosne, wiesz ? Zdystansuj sie trochę :) Przede wszystkim do siebie ..


                        WIESZ LEPIEJ że ta sprawa została
                        > przeze mnie nieprofesjonalnie załatawiona na skutek mojej dezinformacji.

                        Bo została Sion, z tego co napisalas ...Jeśli kobieta nie dostała tego dodatku,
                        bo TY nie zrozumiałas czem,u nie chcą go jej wypłacić , jak facet siedzi w
                        więzieniu, to niestety nie pomoglas za bardzo. To, ze poprzeklinałas z tą pania
                        na bezdusznośc MOPS-u (co dalej czyniłas tutaj przytaczając jaki to podły, bo
                        nie dał) to jej moze na duchu pomogło doraźnie, ale nie realnie i finansowo. No
                        i takie sa fakty. Nie mozesz komuś pomóc profesjonalnie, skoroi SAMA sie nie
                        orientujesz, nie ?


                        Czym
                        > prędzej pobiegnę do prawnika i powiem że się pomylił gdyz dziennikarka kora tak
                        > twierdzi ;).

                        A moze nie "dziennikarka Kora" jedynie, a także np. ministerstwo ? :) Przeciez
                        podesłałam Ci link
                        > Zupłenie nie wiem dlaczego przypisujesz mi zawód bycia pracownikiem socjalnym!
                        > Gdzie ja napisałam że nim jestem? Napisałam "siedzę w tym" gdyż SPOŁECZNIE wraz
                        > z grupą 8 małżeństw zajmujemy się pomaganiem głównie tej rodzinie ale także
                        > innym. Wspólnie, konsultując się u FACHOWCÓW a nie dziennikarzy, którzy nota
                        > bene też są w naszej grupie, zrobiliśmy wszystko co się da zgodnie z prawem.
                        >
                        > Twierdzenie że ja uważam kradzież prądu za niepatologiczną jest oszczerstwem,
                        > nigdzie tego nie napisałam. Twierdzę tylko że różne okoliczności winy decydują
                        > o
                        > zmianie kwalifikacji samej winy, tak jest w całym cywilizowanym świecie Kora.
                        >
                        > To ty sama pytałas sie "dlaczego ona nie złoży pozwu o alimenty?" używając czas
                        > u
                        > teraźniejszego wiec ci tłumaczyłam 3 razy że on z nią mieszka i dba o dom i
                        > dzieci więc jak mogłaby mu coś takiego zrobić? I bezpodstawnie bo prowadzą
                        > gospodarstwo razem.
                        > , w którym jest to napisane czarno na białym dziewczyno. Nie ma tam
                        wyszczególnienia o jaki okres chodzi czasu, miesiac, pół roku, czy 10 lat :)
                        Zresztą Isma poniekąd też jest dziennikarzem, a poza tym nomen omen, jak dobrze
                        pamiętam takze prawnikiem, no i "przypadkiem" też jej się zdaje :) tak samo, nie ??

                        > NIe dziwiłam się dlaczego odmówili zasiłku lecz pisałam ze są takie luki w
                        > prawie że kobieta jest okresowo samotnie wychowująca dzieci a dodatku nie
                        > dostanie

                        Dostanie, jak spełni zawarte w ustawie warunki. To nie jest luka w prawie. A
                        poza tym sama pisłas, ze "rozumiem już czemu nie dawali, jak ojciec poszdł w
                        Polskę, ale czemu nie dali kiedy był w wiezieniu" oraz "Czemu ma podawać do sadu
                        człowieka, ktorego kocha?" To sa - przyznasz naiwne pytania Sion. Odpowiedź jest
                        prosta, jak drut: nie dali, bo nie spełniła warunków, a ma podac by warunki
                        spełnić i już. I nie chodzi o ocene, czy to dobry przepis, czy zły, życiowy, czy
                        nie. Chodzi o to, by uzyskac te pieniądze, jeśli sie ich potrzebuje i ma do nich
                        prawo, jeśli jedyna drogą jest spełnienie jakiegoś warunku, to sie go spełnia.

                        - naucz się czytać skarbie, powoli, bez emocji i bez megalomanii a od
                        > razu będzie lepiej rozmwiało.

                        Z Toba ? Smiem watpić :)_

                        Zajęcie się tą luką w prawie wydało mi się daleko
                        > bardziej potrzebne niż zajmowanie się histerią Jarugi ze "dzieci będą miały
                        > wpisane do dokumentów że są z kazirodztwa" gdyż de facto w ogóle czegoś takiego
                        > się nie wpisuje do dokumentów!

                        Dobra Sion, teraz powiedz mi konkretnie jak to niby sie zajęłas tą "Luka prawną"
                        ??:) Z tego co napisałas wynika, ze kobiecie dodatku nie wypłacono, to raz, a
                        może tylko nie napisałas tego, albo mnie umkneło ? Czy napisałas w tej sprawie
                        do ministerstwa petycje, zebrałas podpisy, złożyłas własny projekt zmiany ? Czy
                        znalazłaś np. parlamentarzystę, którego zainteresowała sprawą "luki" i on złożył
                        w swoim lub swwojego klubu imeiniu interpelacje , projekt poprawki czy coś
                        podobnego? Tio jest REALNE zajmowanie sie czyms, co uważamy za nieżyciowy
                        przepis i bardzo chcielibyśmy zmienić. Która z opcji dotyczy Twojego działania ?


                        Poddałam też w wątpliwośc motywy działania Jarug
                        > i
                        > które według mnie na 100% nie wynikają z empatii do "biednych dzieci" tylko są
                        > zwykłym pieniactwem dla zasady.

                        Przepraszam Cie, ale pieniactwo dla zasady prezentujesz bardzo często Ty sama
                        ... :) "Nie zgodzę sie, chociaz nie mam racji" to własnie Twoja postawa w tej
                        rozmowie. Przeciez moglas powiedziec "Tak, rozumiem, ze jest taki przepiś, ale
                        uwazam go za nieżyciowy" , a nie "Jak mogli, czemu nie dali ??" a jak ktos Ci
                        wytłumaczy pienisz sie jak płyn do prania ze złości, że nie wiedzialas...
                        Jeśli padła propozycja wpisywania do dokumentów, to kazdy poseł miał prawo sie
                        do oewj propozycji ustosunkować, przed głosowaniem. Nie nazwałabym tego zaraz
                        histerią, opomysł na wisywnie komuś czegos takiego w papiery, do których z
                        załozenia ma dostęp wielu urzedników (a to też ludzie) wydaje mi sie idiotyczny
                        i mogący owocowac tragediami, wiec rozumiem , czemu zostało to skrytykowane i
                        ostatecznie w ogóel skreślono ten punkt.

                        >
                        > To ze pomaganiem tej rodzinie zajęło się tyle osób społecznie spowodowało że
                        > zaangażowanie nasze było bardzo skuteczne i nie ominęlismy niczego.

                        No skoro tak, to skad oburzenie, ze nie daja czegos do otrzymania czego
                        zainteresowana nie spełniła wymaganych warunków?

                        Na forum
                        > wcale nie zamierzałam dyskutowac o "mojej" rodiznce gdyż wiem że zrobiliśmy
                        > wszystko, chciałam zwrócić uwagę na nasze prawo gdyż o nim jest wątek. Ty jedna
                        > k
                        > stwierdziałaś że nalezy mnie pousadamiać i pouczać bo źle działam, nie znam się
                        > i źle sie stanie jak nie skrzystam z dziennikarskich rad.

                        Źle sie stanie, jeśli nie bezdiesz korzyustać z życzliwych r
                        • kora3 hehehe cd. 20.12.05, 10:17
                          Źle sie stanie, jeśli nie bezdiesz korzyustać z życzliwych rad, tych którzy ci
                          radzą "Zanim zaczniesz wyzrekac zapoznaj sie z przepisem i zastanów, jak mozesz
                          pomóc bez jego omijania" bo nie cgodziło Ci chyba o to, zeby pokazac, ze przepis
                          jest tak durny, ze biedma samotna matka zdiecmi musi zrezygnowac z dodatku ? A
                          raczej o to, by dostala pieniądze ..


                          Rozpętałaś dyskusję
                          > bez sensu, gdyż wszystkie te osoby pomagające jakby to przeczytały to by się
                          > usmiały z twojej megalomanii

                          Doprawdy? To niech sie smieją, co mi to przeszkadza ? Nie ma , w odróznieniu od
                          Ciebie (tak mi sie zdaje że Ty masz) żadnego ała na swoim punkcie i nie uwazam,
                          ze jak sie ktoś zasmieje to zaraz padnę trupem :)
                          To, ze zdiwujesz sie czemu nie dostal czegos ktos kto z załozenia nie chcaił
                          spełnić warunków otrzymania tego, nie jest tak juz bardzo zabawne, kiedy sobie
                          człowiek uświadomi, że to spowodowało, że małe dzieci nie miały przez matkę i
                          "pomocników' szans na nalezne im pieniadze :(
                          \

                          i mojej głupoty że sie tłumaczę z rzeczy
                          > oczywoistych. To że ty nie potrafisz przyjąc do wiadomości że ktoś zrobił te
                          > robotę dobrze - twój problem.

                          Potrafię, ale fakty podawane przez tego kogos przeczą tej tezie :)

                          >
                          > acha a moje emocje to nie są do urzędów, tylko do ciebie,

                          Nie tylko, także dla p. Jarugi np. :) Nie wyobrazam sobei Sion, bym rozmawiając
                          z kimkolwiek , a juz zwłaszcza zawodowo czy o sparwach dot, zawodowych
                          powiedział (napisała) "Niech nie drze mordy!". Jeśli na ten przykład tak
                          powiedziałas pani w MOPS-ie to nie dziw, że nie mogłyście sie dogadać :D


                          bo rzadko zdarza sie
                          > aby osoba tak głupio upierała się że wie lepiej od kogoś kto tkwi w danym
                          > problemie rozważając go wraz z fachowcami od ponad 1,5 roku :)

                          Nie uzyskawszy tego co chce :) nie ??
                          Sion Ty serio nie przyjmiesz nigdy do wiadomości, ze możesz sie mylić .. sama
                          sie zapezdasz w kozi róg, najpierw coś napiszesz, z czego wynika, ze nie za
                          bardzo sie orientujesz, potem udajesz,z e tego nie było, nie napisałaś itede.
                          Jesteś za bardzo przeczulona na swoim punkcie i niestety nmiemerytoryczna Sion
                          :( Robisz osobiste wycieczki, nieudolnie starasz sie obrazic kogoś,
                          zdyskredytowac *też nieudolnie), zamiast skupić sie na tym,. o czym się
                          rozmiawia ...To narawde niemądre, i jakoś nie bardzo wierzę, ześ inna na forim,
                          a w życiu realnym - inna. Masz takie inklinacje jak własnie myślenie "ksobne" ,
                          pzrekonanie, ze każdy Cie atakuje personalnie i tzereba sie bronic dowolnymi
                          metodami itepe. Dyskusja z Tobą - fakt , nie ma wiekszego sensu, bo powtarzasz w
                          kółko to samo, nie zważając na fakty, ale jak bedziesz pisac głupoty, to bede
                          sie do tego ustosunkowywać, a jak mądrte rzeczy to też ..:)
                          Miłego dnia :)
                          >
                          > pa pa
                  • isma Re: poszukałam dla Ciebie specjalnie, Sion ... 20.12.05, 08:28
                    kora3 napisała:

                    >> Znam ldzi, którzy do tej pory na urzad miejski mówią "prezydium", na dowolna
                    > stacje benzynowa - "CPN", na obojętnuie jaka firme ubezpieczeniowa "PZU"
                    itede.
                    > nie ma w tym nic złego, jeśli im tak wygodnie, ale wybacz, ja się mmUSZE
                    trzyma
                    > c
                    > obowiazujacego nazewnictwa :)

                    Hehe, przypomina mi sie historia pewnego sprostowania ;-))).

                    Zdarzylo mi sie kiedys w pospiechu klecic kronike kryminalna, no i oczywiscie,
                    wzmiankujac, ze uciekajacy bandyta zdolal jeszcze w trasie zatankowac,
                    napisalam odruchowo o stacji CPN przy pewnym wezle komunikacyjnym. Przyszlo
                    sprostowanie z CPN, bo to nie (istniejace jeszcze podowczas) CPN bylo, ino BP.
                    CPN sie poczul urazony posadzeniam, jakoby bandyta mogl u nich tankowac ;-))).

                    Alem sie nameczyla, zeby ichniemu rzecznikowi prasowemu wytlumaczyc, ze to
                    zaden despekt. W koncu przehandlowalam sprostowanie za zyczliwy tekst o ich
                    programie oslon socjalnych dla pracownmikow ;-))).
                    • kora3 Re: poszukałam dla Ciebie specjalnie, Sion ... 20.12.05, 09:22
                      isma napisała:

                      > kora3 napisała:
                      >
                      > >> Znam ldzi, którzy do tej pory na urzad miejski mówią "prezydium", na
                      > dowolna
                      > > stacje benzynowa - "CPN", na obojętnuie jaka firme ubezpieczeniowa "PZU"
                      > itede.
                      > > nie ma w tym nic złego, jeśli im tak wygodnie, ale wybacz, ja się mmUSZE
                      > trzyma
                      > > c
                      > > obowiazujacego nazewnictwa :)
                      >
                      > Hehe, przypomina mi sie historia pewnego sprostowania ;-))).
                      >
                      > Zdarzylo mi sie kiedys w pospiechu klecic kronike kryminalna, no i oczywiscie,
                      > wzmiankujac, ze uciekajacy bandyta zdolal jeszcze w trasie zatankowac,
                      > napisalam odruchowo o stacji CPN przy pewnym wezle komunikacyjnym. Przyszlo
                      > sprostowanie z CPN, bo to nie (istniejace jeszcze podowczas) CPN bylo, ino BP.
                      > CPN sie poczul urazony posadzeniam, jakoby bandyta mogl u nich tankowac ;-))).
                      >
                      > Alem sie nameczyla, zeby ichniemu rzecznikowi prasowemu wytlumaczyc, ze to
                      > zaden despekt. W koncu przehandlowalam sprostowanie za zyczliwy tekst o ich
                      > programie oslon socjalnych dla pracownmikow ;-))).


                      hehehehe .. no to Isma mnie dobrze zrozumiesz, ze człwk czasem musi i tego
                      słownictwa przypilnować, bo potem zameiszania na 100 fajerek :)
    • elli_nika prawo matki a... prao dziecka? 18.12.05, 12:37
      Czasem matka po prostu nie
      > chce ujawniać, kto jest ojcem, i powinna mieć do tego prawo. A rząd chce ją i
      > tego prawa, i zasiłku pozbawić!

      Hmmm... czy nie wazniejsze od prawa matki do niepodawania nazwiska ojca jest
      prawo dziecka, zeby wiedzieć kto tym ojcem jest? Czy moralnym jest zatajanie
      przed dzieckiem jego nazwiska? Przecież to ważny element tozsamosci człowieka,
      powie o tym każdy, kto ma kontakt z dziecmi z domów dziecka (dzieci porzucone
      vs. dzieci rodziców NN - tym ostatnim jest duzo gorzej.)
      • a000000 Re: prawo matki a... prao dziecka? 18.12.05, 14:51
        Masz rację Niko. Prawo dziecka pokrzywdzonego przez niefrasobliwość dorosłych,
        jako strony słabszej, powinno leżeć na sercu rządu i wszelkiej maści działczy.

        Zwłaszcza, że istnieją choroby dziedziczne, genetyczne. To nie jest tak, że
        tatulek trzasnął drzwiami i wolność odzyskał. W chwili gdy SPŁODZIŁ, przestaje
        sie liczyć to, co chce. Prawo powinno go nauczyć, co taki MUSI.

        Dziecko powinno znać rodzinę ojca, ma prawo do babć, ciotek, a także te babcie
        mają prawo do wnuka. RODZINA to więzi krwi, genetyczna wspólnota.
        Nieodpowiedzialność "tatusia" tego nie zmieni.
        • kora3 Re: prawo matki a... prao dziecka? 18.12.05, 17:38
          a000000 napisała:

          > Masz rację Niko. Prawo dziecka pokrzywdzonego przez niefrasobliwość dorosłych,
          > jako strony słabszej, powinno leżeć na sercu rządu i wszelkiej maści działczy.
          >
          > Zwłaszcza, że istnieją choroby dziedziczne, genetyczne. To nie jest tak, że
          > tatulek trzasnął drzwiami i wolność odzyskał. W chwili gdy SPŁODZIŁ, przestaje
          > sie liczyć to, co chce. Prawo powinno go nauczyć, co taki MUSI.
          >
          > Dziecko powinno znać rodzinę ojca, ma prawo do babć, ciotek, a także te babcie
          > mają prawo do wnuka. RODZINA to więzi krwi, genetyczna wspólnota.
          > Nieodpowiedzialność "tatusia" tego nie zmieni.

          Troche za sielankowo myślisz azerciu, choc tak, jak powinno byc .. Bywa i tak
          moja droga, że "tatuś " całkiem znany, bo były mąż mamusi, nie chce kontaktu z
          dzieckiem:( Nie interesia sie im tez babcia i dziadek ze strony ojca, zadne
          ciocie, wujkowie itepe. Alimenty ściaga "tatusiowi" komornik, a on bez przerwy
          podaje o ich zmniejszenie. Znam taki przypadek :( Smutne , nie ? No i co wówczas
          z prawami zdiecka do "tatusia" i jego rozdiny, z prawem do kontaktu, zwiazków
          emocjonalnych itepe ? No wielkie g*****bo nie ma prawa, ktore ZMUSZA do kochania
          swojego dziecka Azerciu. I tak niestety tez bywa, ze rodzic (nawet jak dziecko z
          formalnego zwiazku) sie nim nie interesuje, a co najwyżej placi alimenty i już.
          co ma zrobic matka zdiecka ?? zmusic ojca do kontaktów? Jak ? To samo oczysiscie
          tyczy sie wyrodnej matki, która tyak swoje zdiecko porzuca ..
          Jeśli ojciec dziecka ZRZEKA sie doń praw, albo wypiera ojcostwa, a matka unosi
          honoem i ma wystarzcajace środki na wychowanie malucha sama, bez pomocy
          "tatusia" to jakie ma inne wyjście z honorem niż wpisac NN? Moze oczywiscie sie
          sądzić, zrobic badania DNA, udowodnic m,ze jest to biologizcny ojciec, zyska
          prawo do alimentów od niego i wpis w metryce zdiecka, miłości doń nie zyuska,
          ani checi kontaktu..:(
    • kora3 Całkiem poważna prośba o pomoc do Sion .... 19.12.05, 11:15
      W zasadzie może faktycznie źle oceniłam, że sie nie orientujesz w kwestii pomocy
      .. mzoe Ty podchodzisz mniej obiektywnie, bardziej emocjonalnie...
      Tak czy owak sporo mam okazję na forum spotkac osobę zainteresowana pomocą i
      zorientowaną w takich sprawach to całkiem powaznie prosze Cię o pomoc w pewnej
      sprawie, bo za bardzo nikt nie umie jej rozwikłac, ani od strony prawnej, ani
      pomocy rodzinie. Moze Ty cos podpowiesz.
      Sprawa jest taka: w pewnej wsi kobieta miała dom (swój włąsny na własnej
      działce. Dom wiele lat nie był remontowany, a ze stary zaczał sie "sypać".
      Właścicielka otrzymała od wójta za pewną opłatą lokum w lokalu socjalnym gminy,
      a jej stary dom ze wzgledu na niebezpieczeństwo zwiazane ze stopniem zużycia,
      przeznaczono do rozbiórki. Naturalnie odcięto wodę, energię elektryczną itepe.
      Chałupkę zaplombowano. W kilka tygodni po przeniesieniu sie do nowego lokum,
      starsza pani ze zdumieniem dowiedziała sie od sąsiadów, ze ...w jej domu ktoś
      mieszka. Pojechała z kims sprawdzić. Plomba zerwana a w domu .. kobieta,
      mężczyzna i 8 dzieci (wiek różny). Okazało sie, ze to znany dość narkoman z
      miasta powiatowego oraz jego konkubina z innego miasteczka. kobieta wezwała
      polocje, jako że dom nadal formalnie nalezy do niej i stoi na jej gruncie.
      policja stwioerdziła włam i dzikich lokatorów i ...pojechała sobie.
      Nadmieniam, ze ta pani sie wyprowadziła, bo dom groził zawaleniem i mieszkanie w
      nim było, wg powiatowego insp. budowlanego, zagrożeniem życia i zdrowia. Tearz
      tam zrobiła sie noglegownia dla ćpunów oraz, co przerażające, ochronka dla
      dzieci a nawet bytć moze niedługo - porodówka (zjeżdzą sie tam mnówstwo ludzi,
      znajomych dzikich lokatorów i zostają po pare, albo parenaście dni). Wójt gminy
      nie dysponuje lokalami socjalnymi za zawołanie, a nawet gdyby je miał, nie
      mógłby ich przekazac tej rodzinie, bo z uchwały RG wynika, ze lokal socjalny
      moze zostać przyznany osobie /rodzionie w trudnosciach mieszkaniowych ale z
      terenu gminy. Dla Twej Sion informacji, nie wynika to z besrialstwa tylko z
      tego, ze gmina musi takie mieszkanie po prostu sfinansować ze swojego budzetu, a
      radni nigdy nie zgodzą sie na rozdawanie mieszkań ludziom z zewnątrz za kase gminy.
      Tak czy owak ta rodzina + jej znajomki i kupa (coś teraz z 15 ) dzieci mieszka w
      domu, który groził już wczesniej zawaleniem, a teraz tym bardziej, bo pada snieg
      i obciąża gonty. Policja ich nie wykwateruje, bo jest zima. Wlaścicielka złożyła
      sprawę w sadzie, ale czeklać na wokande moze jeszcze długo, groze powieksza
      jeszcze fakt, ze jeśli dom sie zawali i zabije kogos, odpowiedzialny jest w
      pierwszej kolejności włąściciel, bo ma decyzję pow. inp. bud. Wójt gminy
      zaproponował matce, by z dziećmi przeniosła sie do Domu Samotnej Matki w jednym
      z miasta (pzryzwoity osrodek - widziałam go), ale "mamusia" tak kocha "tatusia",
      ze nie chce !!!! Tam meżczyzn nie przyjmują, a ona no tak kocha, ze strach!
      "Tatuś" narkoman nie chce tez iśc do ośrodka, a ani miasto gdzie jest
      zameldowany "Tatuś", a ni to gdzie jest zameldowana mamusia nei mają teraz
      żadnego mieszkania socjolnego dla nich . Koło jest zamknięte, wójt i sasiedzi
      zawiadomili policje, ze dzieci pozostaja w strasznych warunkach (brak wody, prąd
      też na lewo, brak opału) na zime, ze nie chodzą do skoły, sa głodne, brudne i
      przebywają w towarzystwie nałogowych narkomanów. Kuratorki nie wpuszczono do
      domu i jedyna nadzieja wszystkich w tym, żesąd zaocznie wyda nakaz zabrania
      dzieci do placówki. Na starych juz położono lage, skoro wyraźnie nie chcą pomocy
      ...To autentyk (podobnie jak opisana przez Ciebie historia) Sion. Masz moze
      jakiś pomysł , jak pomóc tym ludziom, tym dzieciom, a takze staruszce
      właścicielce domu, która moze ieć powazne kłopoty jak jej chalupa pzrygniecie
      "dzikich lokatorow" ? Pytam całkiem serio, bo np. wójtowi juz opadły rece i
      tylko prosi Boga, zebu zabrano dzioeci i żeby sie nie zawaliło, wykwaterowac ich
      NIE SPOSÓB ... Radź Sion
      • diabollo Re: Całkiem poważna prośba o pomoc do Sion .... 19.12.05, 22:35

        Obawiam się, że dla czcigodnej Sion to za trudne.
        Albowiem nie można tutaj elegancko podzielić świata na uciskane Dobro i wygodne
        Zło; najlepiej według kryterium stosunku do aborcji lub wielodzietności.

        Kłaniam się nisko.
        • kora3 diaboll ... 19.12.05, 22:49
          Ja nie ironizuję wcale .. sama sobie nie radze z tym :(
          Serio juz nie wiem co zrobić : wójti staruszka się boja, ze chałupa sie zawali
          na glowy tym ludziom i pozabija ich, wielka może być tragedia, za co odpowie
          także babcia i wójt, bo jej chalupa, a jego gmina :(
          Dzieci chodza głodne, chłodne i brudne, kobitek z GOPS- u nie wpuszcza się, w
          domu są libacje i .. Qrde no nic się nie da zrobic ???
          Ksiądz tam tez próbował - pognali go gdzie pieprz rośnie ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka