loczas
07.01.06, 23:08
mam problem. :P jestem od pół roku z dziewczyną młodszą ode mnie o rok. Jestem
jej pierwszym facetem,a ona jest dosyć nietypowa, np to ze mna calowala sie po
raz pierwszy pare miesiecy,co moze dziwic u kogos kto konczy liceum. problem
polega na tym, ze ze mnie jest czlowiek prosty, do tego mezczyzna pelna geba,
a przynajmniej umyslem... ja nie chce jej zaciagnac do lozka, tylko przekonac
ze pieszczoty to nie pomiot szatana i cos czego nalezy unikac... wiem ze
powinienem wziac poprawke na wiek i doswiadczenie, ale znajac ja z charakteru
wiem ze mimo zapewnien trzeba jej w przekonaniu sie do czegokolwiek chociaz
troche pomoc. I tlko blagam, zadnych macho tekstow, mi zalezy na kobiecie, nie
jej cyckach:P choc tym drugim nie pogardzilbym XD jakich moglbym uzyc
argumentow, co do dziewczyn trafia?