diabollo
09.01.06, 21:39
...no, może nie jako historię wzruszeń, ale historę refleksji nad naszą
wspólną historią z Ukrainą.
Uwaga! Niektóre stwierdzenia dla pewnych czytelników mogą być obraźliwe!
Zatem tylko dla zainteresowanych:
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3102075.html
Kłaniam się nisko.