Dodaj do ulubionych

bo odstraszy cię kochać

18.01.06, 22:01

"Gdy można kupić wszystko
nawet bliźniego ciało
źle jest trafić na serce
które kogoś kochało.

Chodzisz bracie po świecie
raz w trampkach raz w kaloszach (to o porach roku)
i łzy wylewasz słone
czując że kogoś kochasz.

Chcąc skończyć wreszcie z sobą
ujmujesz tępo brzytwę
ostatni raz patrzysz w lustro
a tam... te oczy śliczne

te wąsy tak kochane
czoło wysokie nos prosty
i oczy wytęsknione
a na policzkach krosty

Serce bije jak Tyson
że spotkało cię w końcu
a ty bracie omdlewasz
niczym bałwanek w słońcu

Więc taki morał niech cię
jak jedwabnik omota:
"miej serce i nie patrz w serce
bo odstraszy cię kochać"

zmarł ksiądz Jan Twardowski [*]


Obserwuj wątek
    • yoanna Bezdzietny Anioł... 18.01.06, 22:31
      (*)
      *************

      "Właśnie wtedy kiedyś pomyślałem
      że papugi żyją dłużej
      że jesteś okrutnie mały
      niepotrzebny jak kominek na niby
      w stołowym pokoju
      jak bezdzietny anioł
      lekki jak 20 groszy reszty
      drugorzędne genialny
      kiedy obłożyłeś się książkami
      jak człowiek chory
      nie wierząc w to że z niewiary
      powstaje nowa wiara
      że ci co odeszli jeszcze raz cię
      porzucą
      święty i pełen pomyłek

      właśnie wtedy wybrał ciebie ktoś
      większy niż ty sam
      który stworzył świat tak dobry
      że niedoskonały
      i ciebie tak niedoskonałego
      że dobrego"

      ks.J.Twardowski
    • gatta13 Re: bo odstraszy cię kochać 18.01.06, 22:56
      W niebie

      Trzeba minąć świętego Piotra z ciężkim kluczem
      Agnieszkę z barankiem przy twarzy
      Teresę co jeszcze kaszle
      bo marzła w klasztorze
      trzeba przepychać się przez męczenników
      co stanęli z krzyżem i utworzyli korek
      obok skromnego bociana
      obok Agaty co częstuje solą
      obok świętego Franciszka z wilkiem
      (zdejmuje mu kaganiec żeby mógł poziewać)
      obok świętego Stanisława z zeszytem do polskiego

      - i widzę wreszcie moją matkę
      w nie spalonym domu
      przyszywa guzik co się gubił stale

      Ile trzeba przejść nieba żeby ją odnaleźć
    • urszulka_ma Re: bo odstraszy cię kochać 18.01.06, 23:08
      "Żeby się obudzić rano
      Doprowadzić włosy do opamiętania
      umyć się i ubrać
      postawić czajnik z gwizdkiem
      odgarnąć z okna samotny deszcz
      trzeba się oprzeć na tym co wymyka się jak mokry kamyk
      na sekundzie której już nie ma
      na myśli której nie sposób dotknąć
      na sile ciążenia co oddala tego kogo się kocha
      kochamy od razu dwie osoby niemożliwe do kochania
      bo tę co za blisko i tę za daleko
      i chyba nawet dlatego umieramy
      żeby nas było widać i nie widać"
      • halina501 Re: ...co prowadzi w ciemność 19.01.06, 09:25
        "Za wszystko dziękuję
        za spokój i trwogę
        za to, że nie rozumiem
        i odejść nie mogę
        za to, że nas łączą niepoznane ręce
        za jedną jeszcze jesień, by pokochać więcej
        uratuje, otworzy parasol nade mną
        posłuszeństwo, co prowadzi w ciemność"

        Dlaczego "w ciemność".Czy to tylko chwila zwątpienia ?
        • urszulka_ma Wiara 19.01.06, 09:42
          "Wiara to 24 godziny pytań na dobę
          i jedna minuta pewności"
          • halina501 Re: Wiara 19.01.06, 11:05
            To prawda Urszulko.

            Wiara daje nadzieję a wiedza pewność.
            • urszulka_ma Re: Wiara 19.01.06, 21:09
              "Jestem bo jesteś,
              na tym stoi wiara"

              ks. Jan Twardowski
    • urszulka_ma więcej.. 20.01.06, 17:48
      więcej niż wiosna, bo zmarły chrabąszcze
      więcej niż lato, bo wyrosły grzyby
      więcej niż jesień, bo słońce na niby
      więcej niż zima, bo śmierć się zaczyna
      miłość większa i mała
      wariatka ta sama

      ks. Jan Twardowski
    • urszulka_ma Przetrzyma 22.01.06, 23:32
      Wzrusza mnie niebo
      ciemne nie zawsze niebieskie
      koper przydeptany
      zwyczajna piosenka
      znowu nie lekka
      ale ciężka zima
      baranek co ssąc matkę
      pobożnie przyklęka
      miłość tak poraniona
      że i śmierć przetrzyma

      Jan Twardowski
    • oldpiernik Re: bo odstraszy cię kochać 23.01.06, 12:25
      Nie umiera poeta.
      On tylko milknie.
      By ciszy oddać
      ostatnie słowo.

      OLD
      • urszulka_ma Samotność 23.01.06, 20:31
        "Nie proszę o tę samotność najprostszą
        pierwszą z brzega
        kiedy zostaję sam jeden jak palec
        kiedy nie mam do kogo ust otworzyć
        nawet strzyżyk cichnie choć mógłby mi ćwierkać
        przynajmniej jak pół wróbla
        kiedy żaden pociąg pośpieszny nie śpieszy się do mnie
        zegar przystanął żeby przy mnie nie chodzić
        od zachodu słońca cienie coraz dłuższe
        nie proszę Cię o tę trudniejszą
        kiedy przeciskam się przez tłum
        i znowu jestem pojedynczy
        pośród wszystkich najdalszych bliskich
        proszę Ciebie o tę prawdziwą kiedy ty mówisz przeze mnie
        a mnie nie ma"

        Jan Twardowski
    • urszulka_ma bo odstraszy cię kochać 29.01.06, 14:05
      Odejść - by dłużej pamiętać
      wiewiórki co kabaret przeniosły na cmentarz
      pies co wył przez megafon tak na rząd się wściekał
      łzy co płyną jak z kaczkami rzeka
      ktoś kto tak umarł by inny uwierzył
      spokój - gdy się na rozpacz patrzy z daleka

      Jan Twardowski
      • urszulka_ma Pożegnanie (*) 03.02.06, 14:33
        "Zamiast śmierci, racz z uśmiechem przyjąć,Panie,
        pod Twe stopy, życie moje jak różaniec"
        Jan Twardowski
    • urszulka_ma ..dla Niej --<--<--@ 21.02.06, 00:05
      Staruszka

      Tu będzie fotografia którą rozstrzelali Niemcy
      tam lampa co się w dzieciństwie spaliła
      szpak powróci na miejsce za oknem przy skrzynce
      tu listy z ciszą w środku, miłość je zabiła
      niby głogi za bardzo do siebie podobne
      obok drobiazg na półce rozpaczy szkielecik
      i kapelusz z lat szkolnych co młodość udaje
      jak brodacz co swą brodą zasłania podbródek

      i teraz wie, że wszystko jest razem
      śmierć, radość, niebo i ziemia
      bo ustawia rzeczy których nie ma

      Jan Twardowski

      • urszulka_ma ..dla Niej --<--<--@ 09.03.06, 20:27
        smutno, gdy odchodzą wspaniałe staruszki,
        takie zawsze pogodne, pełne życia..

        wiadomosci.onet.pl/1275626,,,,,1247767,5159,itemspec.html
        • hrunio Re: ..dla Niej --<--<--@ 09.03.06, 22:40
          Rozweselała życie mojemu dziadkowi, rodzicom,
          a jednak nigdy nie postrzegałem jej jako staruszki,
          duchem była młoda do końca.
          Pan Bóg będzie miał z Nią niezły ubaw.
          ...

          • yoanna Re: ..dla Niej --<--<--@ 10.03.06, 10:44
            Słyszałam w oklicznościowej audycji,pogodną anegdotę o pani Hance..., opowiadano
            o jej miłości do kapeluszy...;)
            Aktorka podobno zastanawiała się czy św.Piotr przyjmie ją do nieba,jeśli nie
            będzie miała kapelusza na głowie...;)
            • urszulka_ma Re: ..dla Niej --<--<--@ 11.03.06, 19:08
              tak, to wielka dama była, zawsze z uśmiechem na ustach:)

              ..."kapelusze, które były nieodłącznym rekwizytem na scenie i obowiązującym
              elementem Jej stroju każdego dnia poza sceną. Tak było zawsze, mimo
              zmieniających się trendów politycznych i trendów mody. Ten atrybut Dziuni
              Pietrusinskiej był jak wyzwanie w czasach, gdy ulice i sklepy były szare. Na
              przekór tej rzeczywistości Hanka Bielicka nakładała nowe kapelusze, śmiała się
              i bawiła publiczność. Zawsze chciała, aby ludzie choć przez chwilę zapomnieli o
              własnych kłopotach i uśmiechnęli się. Publiczność zawsze odwzajemniała ten
              uśmiech i sympatię, z jaką zwracała się do nich."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka