Gość: leziox
IP: *.arcor-ip.net
07.11.02, 01:04
Jeden z baboli obecnych na tym forum narzekał na facetów i biadolił nad tym
czy ich wystrzelać czy nie.
Moją odpowiedzią-poradnik dla debilnych.
Smacznego i dobranoc Państwu.W razie nowych pomysłów piszcie do dowolnych
urzędów...
Jak przeżyć?Poradnik nr.8:
Po co kobiecie potrzebny facet?
Szanowni czytelnicy.Sprawa stosunków męsko-damskich leżała nam już od dawna
na sercu,ale w związku z trzytygodniowym nieustannym piciem alkoholu,nie
byliśmy w stanie do tej pory niczego sensownego napisać.Po krótkiej kuracji
odwykowej
w leżącym po sąsiedzku szpitalu psychiatrycznym nadrabiamy niniejszym to
jakże oczywiste zaniedbanie...
Dzisiaj mowa będzie o kobietach i ich codziennych rozterkach,
w których postaramy się im pomóc i rozwiać nierzadko słuszne wątpliwości
naszych przesympatycznych pań.
Albowiem,nowoczesne kobiety niechętnie zawierają związek małżeński,mężczyzn
traktując raczej jako piąte koło u wozu,lub krewnego owada,znanego w
przyrodzie pod sympatyczną nazwą truteń.Robią kariery,zarabiają duże
pieniądze te najprzeróżniejsze biznes womeny i myślą sobie w spokoju ducha
mniej więcej tak:
-Kto tak w ogóle na świecie powiedział,że trzeba zaraz wychodzić za mąż?Mama?
Tata?Babcia?Ksiądz proboszcz,co sam zboczeniec?
Środowisko?Dzielnicowy może?Pan z wesołego miasteczka,co karuzelę puszcza?No
i po co mi to?Po co mi w domu chłop,kiedy tak doskonale sobie radzę sama?Na
cholerę mi jakiś mąż, przyjaciel,konkubin,dymaciel,alfons w domu? Przecież
mogę na to miejsce załatwić sobie psa,albo nie załatwiać nic i żyć spokojnie
sama...
Ale jak pokazuje życie,egzystencja to nie same przyjemności
i raj.Bo darza się,iż męska ręka,rzadko,bo rzadko,przydaje się
w domu.Czego panie często nie wiedzą,a kiedy już ta wiedza do nich dotrze,nie
ma akurat pod ręką tego przysłowiowego chłopa
z młotkiem albo śrubokrętem,czy też innymi wesołymi akcesoriami.
W każdej dziedzinie życia trzeba jednak pamiętać o tym,aby nie przesadzać i
wcale nie tyczy się to akurat prac w ogrodzie.Bo równowaga potrzebna jest i
basta.
Gwoli ścisłości chcieliśmy tu uzmysłowić,że istota zwana mężczyzną może w
wielu przypadkach przydać się w domu.
Nasze przykłady będą oparte na zasadzie związku,zwanego
w zamierzchłych czasach związkiem małżeńskim,co nie znaczy,że opisane poniżej
sytuacje nie mogą wydarzyć się także w dowolnie nazywanych relacjach samiec-
samica.
Mężczyzna,zwany dalej mężem,przydaje się w domu
w następujących sytuacjach:
1.Kiedy żona,na codzień pieprząca się z niezliczonymi kochankami, akurat nie
ma pod ręką tego właściwego,co miałby ochotę na jej wdzięki,zawsze może
rozkazać mężowi,by ją zaspokoił i już
2.Gdy żona,przechodząca właśnie w tym miesiącu wyjątkowo
wredny syndrom przedmenstruacyjny,zdemoluje w ataku szału całe mieszkanie za
pomocą siekiery,tłuczka do mięsa,tasaka i piły motorowej,to zawsze może
liczyć na to,że mąż,jeśli oczywiście przeżył imprezę,po powrocie ze szpitala
pomoże w usuwaniu gruzowiska oraz zgliszcz,gdyż normalnie pracuje na budowie
i posiada nawet własną łopatę z monogramem
3.Jeśli żona rozpieprzy w drzazgi zupełnie nowy samochód, wracając potem do
domu tramwajem,bo nijak nie szło jechać dalej autem zakleszczonym między
dwoma pociągami towarowymi,to mąż pomoże w znalezieniu najbliższego punktu
skupu złomu,o ile przedtem nie wykorkuje na zawał,widząc stan auta,oraz
przekona dyrektora PKP,aby nie kierował sprawy do prokuratory,tylko poszedł z
nim tego dnia na browar
4.Kiedy podczas prac domowych i to w jednym dniu żona przepali ekspress do
kawy,zepsuje pralkę,wysadzi mikrowelę puszką z coca-colą,którą chciała tam
podgrzać,gdyż cola była za zimna,oraz zniszczy stary obraz
Rembrandta,usiłując z niego usunąć plamy oleju rozpuszczalnikiem nitro,to mąż
zawsze jeszcze może rozpalić
w ogrodzie ognisko potrzebne do ugotowania przeterminowanej zupy w proszku
otrzymanej z Caritasu w darze dla powodzian
5.Gdy żona,podczas próby samodzielnego wbicia w ścianę gwoździa,połamie sobie
3 palce lewej ręki,oraz w prawej palec wskazujący i nie wiadomo czemu
kciuk,jak też,spadając z drabiny na ryja,dodatkowo złamie sobie parę innych
kości z kością łonową włącznie,może liczyć na to,iż mąż nie da jej dogorywać
w domu
i zawiezie,z braku samochodu oraz pogotowia,na ramie popularnego roweru
marki"Ukraina"bez przerzutek do szpitala,płacąc tam łapówkę za miłą i
uśmiechniętą obsługę,co będzie nad żoną skakać,przynajmniej do momentu,aż
forsa się skończy
6.Wtedy,gdy żona,wracając z wczasów,pomyli na lotnisku
w Kolumbii walizki i niechcący przytarga do domu kokainę wartości 200 mln
dolców,a mąż pomagając w sprzedaży niespodziewanego daru niebios,załatwić
będzie musiał zaraz potem wygodną siedzibę w najodleglejszym zakątku
Antarktydy,budując tam przestronne igloo do mieszkania,bo prawdziwy
właściciel walizki ma,nie wiadomo dlaczego adres żony i jakieś dziwne
pretensje,wyrażające się w śmiesznych ponagleniach typu wysadzenie w
powietrze samochodu marki fiat 126 p,domu,garażu,kurnika z perliczkami i
grilla elektrycznego
7.Kiedy żona,robiąc zakupy w supermarkecie,przez pomyłkę zapomni o zapłaceniu
za gąbkę do naczyń wartości 45 groszy
i uciekając przed bandą rozjuszonych ochroniarzy,chcących uświadomić jej
niestosowność popełnionego czynu,zdemoluje przez przypadek,na zasadzie
reakcji łańcuchowej,wnętrza sklepu na kwotę 1.456.298,15 zł,to trzeźwo
myślący mąż przeprowadzi
zaraz w nocy po zdarzeniu ze znajomym adwokatem i sędzią operację
błyskawicznego rozwodu ze wstecznymi datami,aby uświadomić dyrekcji
marketu,że psychopatka,co załatwiła market,to już nie była jego żona,bo przed
kilku miesiącami został zawarty rozwód.
W wyniku takiego kroku wspólny majątek zostaje ocalony,
żona uznana za niewypłacalną,a ponowny śłub zawsze można wziąć jeszcze
raz,powiedzmy w Las Vegas
8.Mąż przyda się również,kiedy żona,uważając się,niekoniecznie słusznie,za
wytrawnego gracza giełdowego,roztrwoni majątek rodzinny,a jebać się pójdzie:
willa o powierzchni 300 m,mieszkanie własnościowe o kubaturze 200 metrów,z
którego resztki mebli i zabytkowej porcelany, rozgrabią,przy akompaniamencie
przekleństw, szarpaniny i bójek o poszczególne sztuki,wierzyciele i
komornik,parę modeli Ferrari
oraz skromny Porsche na zakupy,a pozostanie tylko,kiedyś
w proroczym przebłysku przepisana na mamę męża działka pracownicza z
altanką,gdzie w lutym bywa jednak chłodno i nie ma to,jak ciepłe nóżki
męża,zapakowane w gustowne walonki,oraz jego szerokie plecy w kufajce,o które
można się zawsze w nocy oprzeć,a mieszkać przecież gdzieś kobita w końcu musi
Pomijając dalsze,tego rodzaju nieprzyjemne życiowe sytuacje, warto,szanowne
panie,zastanowić się nad ewentualnymi przypadkami,które mogą się zawsze wam
zdarzyć.Podumać trochę-potrzebny jest facet w domu,albo nie?Pomyśleć chwilę
nad tym,czy w godzinie przełomu,gdy akurat będą wam potrzebne owe
plecy,chociażby w kufajce,będziecie mogły na nie liczyć.
Albowiem oparcie tego rodzaju,choć może niedoceniane,wyrabia się latami,zaś
traci w ciągu jednej sekundy przez jakiś nierozważny,zupełnie niepotrzebny
krok.
Albo nie ma się go w ogóle.I wtedy straszno się robi.
THE END