Dodaj do ulubionych

Bolesne rozstanie.

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.11.02, 06:28
Powiedziałam: do widzenia! Muszę cię opuścić. Nie możemy być razem, nie w tej
chwili. Ale bedę tęsknić do ciebie przez cały długi, zimny dzień, aż do
wieczora. Wtedy znów się spotkamy.


Moje ty ciepłe, przytulne łóżeczko!
:)
Obserwuj wątek
    • Gość: martucha Re: Bolesne rozstanie. IP: *.chello.pl 07.11.02, 07:15
      ehhhhhhh, lezka sie w oku zakrecila :) ja tez moje kochane lozeczko szczelnie okryje przed wyjsciem.
      Dziendobry panstwu!
      • Gość: maryjo2 Re: Bolesne rozstanie. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.11.02, 07:19
        Przed wyjściem i Ty się opatul solidnie. Coraz zimniej się robi :)
        • tygrysek_ Re: Bolesne rozstanie. 07.11.02, 07:20
          a ja opuściłem moje bez cienia żalu czy wyrzutu,... zostawiłem je jak sie
          zostawia starą rzecz!!!:))
          • Gość: martucha Re: Bolesne rozstanie. IP: *.chello.pl 07.11.02, 07:25
            Dziekuje za rady Maryjko! Uczynie wszystko co w mojej mocy :)))
            A Ciebie, Tygrysku, nie poznaje. Pewnies smutny, bo brak w lozeczku Twym pieknej antylopki ;)))
            • 0nly Re: Bolesne rozstanie. 07.11.02, 07:30
              u tygryska antylopki brak, no ale kosteczki z antylopki to sie walaja pod
              lozkiem.....
              • tygrysek_ Re: Bolesne rozstanie. 07.11.02, 07:43
                Only z ust mi to wyjęłaś!!!:)), i nie chodzi o kość antylopki bynajmniej!!:))
                • 0nly Re: Bolesne rozstanie. 07.11.02, 07:47
                  tygrys, ja tobie do ust to nawet balabym sie zagladac, a nie mowiac juz o
                  wyciaganiu z nich czegokolwiek.....he he he........
                • Gość: martucha Re: Bolesne rozstanie. IP: *.chello.pl 07.11.02, 07:47
                  a o jakie kosci? :))))
          • mawyr Re: Bolesne rozstanie. 07.11.02, 07:29
            ja swoje opóściłem w pośpiechu bo współlokator wrócił z nocnej zmiany, padł jak
            kłoda, tylko zadją kominiarkę i już zaspał. Gdzie on kuźwa pracuje? po co mu
            bejzbola?
            Ale chyba lepiej że moi znajomi nie chodzą po nocy;)))))))))
            • Gość: martucha Re: Bolesne rozstanie. IP: *.chello.pl 07.11.02, 07:34
              dobrze, ze Twoj znajomy nie polozyl sie do Twojego wyrka i nie chcial za wszelka cene Cie stamtad wypuscic :)))
              • mawyr Re: Bolesne rozstanie. 07.11.02, 07:51
                co jak co ale on nie z tych ani z tamtych, wyro mamy jedno, on wszedł tylko dał
                do zrozumienia że pragnie zająć miejsce rzecząc spier...... i już byłem
                ubrany;))
                • Gość: martucha Re: Bolesne rozstanie. IP: *.chello.pl 07.11.02, 07:53
                  to tak wiesz, na zachete, zeby ci sie lepiej wstawalo i do pracy szlo :))))))))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka