chloe30
31.01.06, 08:53
No to mi ciśnienie podnieśli!!!!
Słyszałam o przypadkach traktowania bezdzietnych gorzej w pracy niż tych z
rodzinami, ale mnie to do tej pory nie spotkało. Aż do k***a dziś.
Zaczynają się jakieś negocjacje, które potrwają cały dzień. Uczestniczyć ma
moja koleżanka, ja tylko przygotowałam protokoły.
Ponieważ dzisiaj mam bardzo_ważną_sprawę do załatwienia przed 16 zwolniłam
się u kierownika, nie wyrażał żadnego sprzeciwu.
No i teraz dzwoni derechtór, kutas jeden, że negocjacje potrwają co najmniej
do 19, a przeciez koleżanka ma dzieci, więc żebym ja została.
Kurrrrrwa!!!!! Aż mną telepie.