Dodaj do ulubionych

K***wa k***wa k***a!!!!

31.01.06, 08:53
No to mi ciśnienie podnieśli!!!!
Słyszałam o przypadkach traktowania bezdzietnych gorzej w pracy niż tych z
rodzinami, ale mnie to do tej pory nie spotkało. Aż do k***a dziś.
Zaczynają się jakieś negocjacje, które potrwają cały dzień. Uczestniczyć ma
moja koleżanka, ja tylko przygotowałam protokoły.
Ponieważ dzisiaj mam bardzo_ważną_sprawę do załatwienia przed 16 zwolniłam
się u kierownika, nie wyrażał żadnego sprzeciwu.
No i teraz dzwoni derechtór, kutas jeden, że negocjacje potrwają co najmniej
do 19, a przeciez koleżanka ma dzieci, więc żebym ja została.
Kurrrrrwa!!!!! Aż mną telepie.
Obserwuj wątek
    • annb skąd ja to znam 31.01.06, 09:34
      urlopu w ferie wziąc nie mogę bo ci z dziecmi mają pierwszeństwo
      lepsze terminy wakacyjne brane są przez dzieciatych
      ja dzieci nei mam
      ale..z pracy wychodzę teraz po 8 godz i nie ma ze boli
      w jakieś spotkanie nie dałam się wmanewrowac
      ze smiertelną powagą mówię-bardzo przepraszam ale mam kota w domu a on tęskni
      :)
      • chloe30 Re: skąd ja to znam 31.01.06, 09:43
        tak, tak, też miałam wspomnieć o króliku.
        Sprawa rozwiązana - wychodzę. Kolezanka ma 24-godzinną niańkę, a jak jeden
        wieczór krócej bachorki zobaczy to sie chyba świat nie zawali???
    • conejito13 Re: K***wa k***wa k***a!!!! 31.01.06, 09:57
      u mnie wszystkie dzieciate (nawet te,ktore maja 'dzieci' dwudziestoletnie)
      pracuja od 8-15 a ja od 8.30-19.00 (z beznadziejna dwugodzinna przerwa). no...
      ja kurwa nawet nie mam czasu zrobic sobie tych dzieci, zeby moc wychodzic o tej
      15!!!
      szczerze, jeszcze mnie to nie spotkalo, ale poniekad robie po poludniu robote
      kolezanek, ktore juz sie zmyly do domu, bo dzieci (podkresle, ze jedna z nich
      ma dzieci w wieku przekraczajacym 20-scia lat!!, ale jej prawo jest jej prawem,
      nie??). ale otwarcie: idz ty, bo ona musi do dzieci - nigdy nie uslyszalam. a
      generalnie wszystkie matki sie skarza, ze sa dyskryminowane, bo albo pracy nie
      moga znalezc albo krzywo patrza na nie (te przypadki znam z bliskiego
      otoczenia).
      • chloe30 Re: K***wa k***wa k***a!!!! 31.01.06, 10:11
        Eee, Conejito, u Ciebie to masakra. Cholera tak jakby człowiek bez dzieci nie
        miał prawa do życia. Doopa.

        A ostatnio wkurzyłam się na mamuśki w ciąży (że tak odbiegne od tematu)
        Poszłam sobie do gina. Patrzę - kolejka na dwie godziny. Pytam grzecznie i z
        uśmiechem: "Czy wszystkie Panie na badanie?" "Tak" "Bo ja tylko po receptę, to
        zajmie 5 minut, czy mogłabym?" No i odezwała sie taka jedna, co swój 3
        miesięczny brzuch obnosiła jak diament Ko-hi-noor, że pan doktor sie rozgada,
        że ona juz tak kiedys zrobiła bla bla bla. Kłócić sie nie będę. Poczekałam
        grzecznie, tłumiąc w sobie chęć skopania tej **** po 2 godzinach weszłam,
        wizyta zajęła minutę. Wuj, jak mówi Annb. Tylko niech mi się przez najbliższe
        dwa lata żadna mamuśka nie usiłuje wepchnąć do kolejki/siąść w tramwaju/
        oczekiwać Bóg_wie_czego.
        O kwak, nie. Stójcie sobie życzliwe ciężarówki.
        • annb hehe 31.01.06, 10:31
          kiedyś czekałam w kolejce do gina
          kolejka tak
          pół na pół
          cięzarne, nie-ciężarne
          i przyszedł facet z babką w ciązy(taka wczesna, lednie co było widac..ale ja
          się nie znam) facet - mąż lub konkubent
          i zapytał
          wszystkie panie do lekarza?
          tak
          a czy ciężarne mają pierwszeństwo?
          i wtedy wstała ciężarówka z brzuchem jak bęben i powiedziała-panie..tutaj
          większośc w ciązy a czekają grzecznie
          cwaniaczek, nie?
          • chloe30 Re: hehe 31.01.06, 10:43
            annb napisała:

            >
            > cwaniaczek, nie?

            To cwaniaczek :) ALe ja serio byłam minutę.
            Najlepsze - przede mną jakaś parka siedziała 40 minut!!! Serio, patrzyłam na
            zegarek. Chyba szukali płci w 6 tygodniu, kwak.
            Po czym jak ja wychodziłam to oni wyjeżdżali z parkingu. No i co by im sie
            k***wa stało jakby mnie wpuścili???

            PS: nie wiem czemu k***wa jest dzisiaj moim ulubionym słówkiem
            • conejito13 Re: hehe 31.01.06, 10:55
              a to nie wiedzialas, ze laska w ciazy to swieta??!! takie braki w wykszalceniu
              chloe... eh. wstyd, wstyd i ZENUJACE:) a facet rzeczywiscie cwaniura.
              w drugim dniu ciazy juz bede prosila, zeby mi ustepowali miejsca i wszedzie
              bede sie wpychala bez kolejek! he. tak zrobie.
              ps. tutaj nie widzialam takich akcji nigdy. dziewczyny sa normalne. to jakies
              polskie obsesje te ciaze, brzuchy i fasolki!;(;( juz kiedys pisalam, ze mam (i
              mialam) mnostwo kolezanek/znajomych w ciazy i wszystkie sa...normalne! czy to
              sie ma cos z klimatem albo co... nie wiem...
              • chloe30 Re: hehe 31.01.06, 11:05
                A może by tak akcję rozszerzyć??? W końcu niewykluczone, że kiedyś BĘDZIEMY w
                ciązy, więc niech społeczństwo już dzisiaj się z nami cacka!
                • r.kruger Re: hehe 31.01.06, 11:46
                  dobrze że już nie jestem w ciąży bo by mi się po łebie dostało :)
                  a tak jeszcze wrzucę do ogródeczka, moja siostra(cioteczna) mieszka w
                  niemczech, maja 3latka, jej mąż tez dostaje urlop w "gorszym" terminie bo nie
                  ma dzieci w wieku szkolnym.
                  a na poczekalni u G-P to się dzieje hi hi
                  Ciężarne u ginekologa (szczególnie prywatnie) są długo bo wywiad,wpisy do karty
                  ciąży i dwa rodzaje badań. Ale już widziałam jak głupie cipy nie chciały
                  przepuścić innej ciężarnej mimo że blada i wyraźnie źle się czuła, no ale one
                  czekają ...
                  pielęgniarka wprowadziła ją do gabinetu mimo krzyków a po 15minutach zabrała ją
                  karetka
                  i co? miny im zrzedły
                  Albo nie chciały przepuścić p.handl.farmacji, a mnie żal sie chłopa zrobiło i
                  puściłam. Warto było :) dostałam dwa opakowania tabletek anty(nie byłam jeszcze
                  w c)i nostesik :)))
                  • chloe30 Re: hehe 31.01.06, 11:48
                    r.kruger napisała:

                    > dobrze że już nie jestem w ciąży bo by mi się po łebie dostało :)


                    Aha, jakby która była w ciąży to dać mi znać i chodzić z karteczką na piersi -
                    ustąpię :))))
                  • annb Re: hehe 31.01.06, 11:56
                    r.kruger tamta pani nie mdlała
                    to jej męzu węzu nie chciało sięczekac
                    ciekawe po co z nią przyszedł skoro tak mu sie spieszyło?
                    • chloe30 Re: hehe 31.01.06, 11:58
                      annb napisała:

                      > > ciekawe po co z nią przyszedł skoro tak mu sie spieszyło?

                      Bo to jest teraz lans lans żeby płakać razem nad pierwszą czarno-białą plamą na
                      USG :)
    • natiz Re: K***wa k***wa k***a!!!! 31.01.06, 11:55
      Mój szef to chu...j i mam go w doopie! Podniósł mi dzisiaj ciśnienie. Nie dałam
      się! Ciekawe ile popracuję?
      • chloe30 Natiz 31.01.06, 12:39
        Natiz, ja się poważnie zastanawiam nad otworzeniem własnego byznesu, żeby
        ch...ja nie oglądać. Piszesz się może na wspólniczkę?
        • r.kruger Re: Natiz,chloe 31.01.06, 12:55
          może weźcie mnie choć jako odźwierną plisssssssssssssssss
          ja już brzuchata nie będe :)
          • chloe30 Re: Natiz,chloe 31.01.06, 13:05
            r.kruger napisała:

            > może weźcie mnie choć jako odźwierną plisssssssssssssssss
            > ja już brzuchata nie będe :)

            Klepnięte!
            :)))
            • conejito13 Re: Natiz,chloe 31.01.06, 13:46
              a co bedziecie robily? moze sie przydam, he? tez mam dosyc mojego dziwadla-
              szefa...
              • chloe30 Re: Natiz,chloe 31.01.06, 13:50
                conejito13 napisała:

                > a co bedziecie robily? moze sie przydam, he? tez mam dosyc mojego dziwadla-
                > szefa...
                No niby miałam pomysła, ale nie nadaje się na taka liczbę osób.
                Ja nie wiem, może długopisy będziemy skręcać??? Ale na swoim :DDDDD
        • r.kruger annb 31.01.06, 12:57
          a mnie nie chodziło o to żeby gogulcom ustepować, ale że i ciemrzarne nei som
          takie snofu miłe :)
          cip według mego M to "ciemnota i pożal się boże"
          • conejito13 Re: annb 31.01.06, 13:46
            ja mojemu nawet bym nie przytoczyla niektorych wyznan polskich ciezarnych, bo
            chyba nigdy by sie nie zdecydowal na dziecko ze mna! pozalsieboze to i tak
            kulturalnie powiedziane. a ze ciezarne niemiluchy wstretne, to mam taka jedna w
            robocie. normalnie qwa mac jakby ja co opetalo. wredny ryj chodzi i rozkazuje
            wszystkim (tym, ktorym moze). dziewczyny maja jej juz tak dosyc, ze marza, aby
            powila wreszcie i polazla na urlop. niestety, tu tendencja jest do chodzenia az
            do ostatniego dnia, wiec jeszcze... a potem po 4 miechach wroci nedza. jak
            mozna byc taka zgozkniala baba bedac niewiele po slubie i w ciazy (czyt. majac
            szczesliwe malzenstwo i upragnione wyczekane dziecko w mymlonie)? no jak?? wrrr
            • r.kruger Re: annb 31.01.06, 14:00
              nie wiem ale jak pamietasz ja zbyt miła jako dwa w jednym nie byłam
              taka cecha tego stanu?
              • chloe30 Re: annb 31.01.06, 14:03
                r.kruger napisała:

                > nie wiem ale jak pamietasz ja zbyt miła jako dwa w jednym nie byłam
                > taka cecha tego stanu?

                Ty byłaś bardzo miła dla wszystkich oprócz listonosza!
    • singelka Re: K***wa k***wa k***a!!!! 31.01.06, 21:00
      wiesz co, u mnie w pracy jest parę koleżanek dzieciatych, ale tu nie ma żadnego
      zmiłuj sie, wszyscy zapierdalają...nie ma, że ktoś ma dzieci, radzą sobie,
      uwierz mi..
      • singelka Re: K***wa k***wa k***a!!!! 31.01.06, 21:02
        przepraszam za przekleństwa, ale naprawdę padam...bo tego inaczej nie można
        nazwać..mało tego, Ci którzy mają dzieci przychodzą do pracy w NIEDZIELĘ!!
        • conejito13 Re: K***wa k***wa k***a!!!! 31.01.06, 21:03
          singielka, u mnie w bylej robocie w kancelarii prawnej bylo tak samo. bez
          gadania! a jakby kto pysk otworzyl, to zamknalby go szybko razem z drzwiami
          wyjsciowymi;) to nieludzkie, ale jak chcemy po rowno, to mamy! w zadna strone
          przegiecia nie sa zdrowe.
          • singelka Re: K***wa k***wa k***a!!!! 31.01.06, 21:08
            wiesz, to nie jest tak...po prostu oni zdają sobie sprawę z tego, że praca jest
            bardzo istotna, poza tym, nie wiem jak to jest, ale kurcze, nie umiem tego
            wytłumaczyć....
          • singelka Re: K***wa k***wa k***a!!!! 31.01.06, 21:09
            któregoś dnia wyszłam z pracy punktualnie, czytaj o 17.30, byłam w cięzkim
            szoku, że mam tyle wolnego czasu, normalnie nie wiedziałam, co ze soba mam
            zrobić...
            • conejito13 Re: K***wa k***wa k***a!!!! 01.02.06, 12:05
              hehehe........ syndrom pracoholika, ee?:)
              oj, juz ja bym wiedziala, co porobic! ot, chocby odpoczac, albo ciasto
              zaczynic, pierogow nalepic, poprac, poprasowac, w garach pogrzebac, podlogi
              ryzowa szczota na kolanach wyszorowac...:) tyle jest ciekawych zajec a ty nie
              wiedzialas.... eh:(
    • purple_haze Re: K***wa k***wa k***a!!!! 01.02.06, 23:11
      a ja w życiu romana nie wpuszczę już u gina baby 'tylko po receptę' albo 'tylko
      się zapytam'. w ciąży byłam, czekam grzecznie, pierwsza zapisana, ósma rano, bo
      ja sie na 9 do roboty śpieszyłam (wiem, było wziąć L4 i się wypiąć). i
      przychodzi laska, że ona 'tylko po receptę'. no to proszę bardzo - 55 minut
      siedziała (standarowa wizyta = 20 min.)... a więc noł łej, newer egen

      a co do egzekwowanie *swoich* praw, to też przećwiczyłam raz w ciąży ;) i też u
      lekarza. jakoś tak w połowie badają na okoliczność cukrzycy - trzeba wypić
      szklankę glukozy (duszkiem) i równo po godzinie honorowo oddać krew. i mnie
      kolejka wpuścić nie chciała - to się wepchłam, bo to akurat nie może czekać 10
      minut...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka