Dodaj do ulubionych

No nie wiem...jak Wy...

02.02.06, 21:39
ale ja myślę, już chyba najwyższy czas sie pakować i w nogi:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3143822.html
Obserwuj wątek
    • andorinha Re: No nie wiem...jak Wy... 02.02.06, 23:02
      a mi tak troche niezrecznie bo juz spakowana i od dwoch lat na uchodzctwie ;-)
      ale ciagle mam nadzieje na szybki i bezbolesny powrot (takie bylo zalozenie)
      ale do panstwa wyznaniowego jakos mnie nie ciagnie...

      ale dobrze nie ma nigdzie...tu awantura tabliczkowa, ciagnaca sie nie wiadomo
      ile... wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3144370.html
      • chloe30 Re: No nie wiem...jak Wy... 03.02.06, 08:02
        Ja toczyłam wczoraj pianę jak to usłyszałam.
        Kto nas uratuje???
        • chloe30 Re: No nie wiem...jak Wy... 03.02.06, 11:07
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3145801.html
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3142587.html
          To co?? Uciekamy razem, nie ma na co juz chyba czekać.
          • andorinha Re: No nie wiem...jak Wy... 03.02.06, 11:24
            co do Fedorowicza to jakas niezreczna sprawa
            przeciez jego Dziennik Telewizyjny od at mial podobna formule, naigrywal sie z
            politykow. To jakas ponura cenzura!
            Ale chyba spoleczenstwo nie bedzie dlugo tego torelowac :-/
            • chloe30 Re: No nie wiem...jak Wy... 03.02.06, 11:27
              andorinha napisała:

              > > Ale chyba spoleczenstwo nie bedzie dlugo tego torelowac :-/

              Juz jest taki zamordyzm, że społeczeństwo niewiele będzie miało do powiedzenia!
              • andorinha Re: No nie wiem...jak Wy... 03.02.06, 12:07
                jednym sie zamordyzm podoba
                inni moze beda glosoawac w nastepnych wyborach?
                przynajmniej samorzadowach?
                • chloe30 Re: No nie wiem...jak Wy... 03.02.06, 12:11
                  Ja głosowałam wszystkie trzy razy na jesień. I co??? I wuj!!!!!!!!! Bo mamy
                  społeczeństwo w 50% złozone z debili, które potrafią tylko wyciągac łapy i
                  czekać aż "państwo solidarne" da.
                  We mnie narasta taka frustracja, że mam ochote wyjśc na ulicę i moherom
                  dokopać. Juz mam nawet pseudo "Czarna mścicielka"
                  • r.kruger Re: No nie wiem...jak Wy... 03.02.06, 12:39
                    na wszystkim trzyma rękę ojcied dyrektor
                    do końca zycia pozostanie mi w pamięci obrazek "Kaczor i Lepper dwaj niscy
                    panowie (mam małe dzieci muszę uważać na słowa co by ich zakonnice nie musiały
                    wychowywać) idący obok siebie w podobnych pasiastych krawatach, a za nimi Romuś
                    ledwie mieszczący się w kadrze
                    nie mam pewności czy następne wybory w Polsce, przepraszam w IV RP będą
                    demokratyczne
                    • chloe30 Re: No nie wiem...jak Wy... 03.02.06, 12:45
                      A ja się boję, że jak w końcu będę chciała wyjechać to trzeba będzie oddawać
                      paszporty.
                      Jestem w stanie we wszystko uwierzyć. Myślicie, że mogą zrobić coś takiego?

                      Jedynym pocieszeniem dzisiaj jest dla mnei fakt, że wczoraj wysłali mi ta
                      słynną pomarańczową opaskę "Spieprzaj dziadu". Będę ją nosić z dumą!!!!
                      • conejito13 Re: No nie wiem...jak Wy... 03.02.06, 13:17
                        mozesz wyjechac bez paszportu w UE. wystarczy dowod osobisty. a jak nowy, to
                        jeszcze lepiej.
                        • chloe30 Re: No nie wiem...jak Wy... 03.02.06, 13:20
                          Conejito, mam nowy dowód, ale co z tego??? On z tej Unii wystąpią prędzej niz
                          myślimy :(((
                          • conejito13 Re: No nie wiem...jak Wy... 03.02.06, 13:22
                            hehehehe... dobre! to bylby dopiero chwyt. i przylacza sie do ligi panstw
                            arabskich, niby z inna religia, ale taki sam zamordyzm;)
                            • chloe30 Re: No nie wiem...jak Wy... 03.02.06, 13:25
                              Nieeeeee!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                              Wtedy na pewno popełnię samobójstwo.
                              Nawiększa moja schoza życiowa to arabowie. Co ja bym im zrobiła - wsytd pisać.
                              ALe nic dobrego.
                              • conejito13 Re: No nie wiem...jak Wy... 03.02.06, 13:30
                                a czemuz to czemuz?
                                • chloe30 Re: No nie wiem...jak Wy... 03.02.06, 13:35
                                  conejito13 napisała:

                                  > a czemuz to czemuz?

                                  Elaborat bym mogła napisać. Za ograniczony umysł, cywilizacje na poziomie
                                  średniowiecza, roszczeniowość wobec świata zachodniego, nietolerancję i
                                  zaprzaństwo.
                                  Za wszystkie ataki na Izrael i inne państwa.
                                  Za WTC.
                                  Ja chyba to wreszcie powiem głośno - nienawidzę ich, morderców.
                                  • conejito13 Re: No nie wiem...jak Wy... 03.02.06, 13:36
                                    ale wszystkich? bez wyjatku?
                                    • chloe30 Re: No nie wiem...jak Wy... 03.02.06, 13:53
                                      conejito13 napisała:

                                      > ale wszystkich? bez wyjatku?
                                      Hmm....nie poznałam jeszcze takiego dla którego mogłabym uczynic wyjątek.
                                      Jezu, Conejito, Ty nie....??????????
                                      • conejito13 Re: No nie wiem...jak Wy... 03.02.06, 13:56
                                        sama nie wiem. zawsze mam ambiwalentne odczucia co do tego tamatu. nie wiem,
                                        czy ci, ktorzy wiecznie stercza pod inmigracion office tutaj sa z tych
                                        terrorystow czy nie... nie wiem, czy wszyscy oni zgadzaja sie z tym, co robia
                                        jacys ultra. nie wiem, nie znam zadnego.
                                        eh... jakies trudne tematy. ide na paelle:)
                                        • chloe30 Re: No nie wiem...jak Wy... 03.02.06, 14:43
                                          conejito13 napisała:

                                          >. ide na paelle:)

                                          Hihi, i tam Conejito wybrnęła z trudnych tematów :)))
                                      • andorinha Re: No nie wiem...jak Wy... 03.02.06, 16:30
                                        ale powiedz tak serio ilu znasz muzulmanow?
                                        a ilu ludzi z krajow "muzulmanskich"?

                                        ja bym dla kilku swoich znajomych zrobila wyjatek :-D i bym ich nie usuwala
                                        przynajmniej po to zeby moc sie bawic co roku na swietnej imprezie z okazji
                                        konca ramadanu.
                                        no i pani technik w moim instytucie przynajmniej raz w tygodniu robi baklave,
                                        ktora moge jesc az do udlawienia
                                        no i kilku sklepow na osiedlu bo maja dluzej otwarte i maja swieze warzywa w
                                        sobote wieczorem, a prowadze je tylko muzulmanie
                                        no i dla profesora, szefa instytutu organicznych baterii slonecznych, szkoda by
                                        bylo faceta..i dobry kumpel doktoratu by nie skonczyl ;-)

                                        chociaz zupelnie serio to bym kilku usunela...albo porzadnie nastraszyla
                                        (przenosimy watek, hum?)

                                        • chloe30 Re: No nie wiem...jak Wy... 06.02.06, 09:06
                                          andorinha napisała:

                                          >
                                          >
                                          > chociaz zupelnie serio to bym kilku usunela...albo porzadnie nastraszyla

                                          Dobra, to jak będziesz robić akcję to idę z Tobą :))

                                          > (przenosimy watek, hum?)

                                          Ale gdzie? Na żmije?
                                          >
                                          • conejito13 Re: No nie wiem...jak Wy... 06.02.06, 09:49
                                            to se z wami pogadalam...:( na zmijach nie bywam...
                                            • chloe30 Re: No nie wiem...jak Wy... 06.02.06, 09:57
                                              conejito13 napisała:

                                              > to se z wami pogadalam...:( na zmijach nie bywam...
                                              E, ja moge tutaj kontynuować wątek :)
                                              • conejito13 Re: No nie wiem...jak Wy... 06.02.06, 10:58
                                                nie, nie, masz racje - temat sliski. sama nie chce sie wypowiadac na
                                                publicznym, bo po co mamy za chwile miec tu krucjate oszolomow, albo tzw.
                                                poprawnych politycznie. czasami zaluje, ze nie jest to forum zamkniete.
                                                • chloe30 Re: No nie wiem...jak Wy... 06.02.06, 11:02
                                                  conejito13 napisała:
                                                  czasami zaluje, ze nie jest to forum zamkniete.

                                                  Ja tam sie dymu nie boję Conejiot, jakby przyszli to bierę widły i idę nas
                                                  bronić :) a nożycami ciacham, jak trzeba banuję.
                                                  Temat nie jest śliski, tylko właśnie w Twojej osobie objawił się problem
                                                  większości Europy - nic nie mówmy, udawajmy, że problemu nie ma, bo a nuż
                                                  przyjda na nas z dzidami.
                                                  A trzeba mówić głośno i wyraźnie - ciemnocie i dziczy - spierdalajcie do
                                                  siebie!!! A jak przywlekliście tutaj swoje śmierdzące dupy to się aymilujcie.
                                                  Koniec.
                                                  • conejito13 Re: No nie wiem...jak Wy... 06.02.06, 11:20
                                                    chloe, to nie jest takie proste. gdyby bylo, mysle, ze rzady europejskich
                                                    krajow juz dawno zabronilyby wjazdu osob z krajow arabskich na swoje
                                                    terytorium. tu chodzi o garsc oszolomow. tak jak ze wszystkim. ja bym nie szla
                                                    tak daleko z porownaniem: nie wypierdalam ich z mojego (lub w moim przypadku
                                                    nie) kraju = nie widze problemu.
                                                    nie uwazam, zeby asymilacja byla rozwiazaniem czegokolwiek. zreszta, dlaczego
                                                    maja rezygnowac ze swojej bogatej kultury, obyczajow, tradycji? to jedynie nas
                                                    wszystkich wzbogaca. maja swoje piekne swieta, wspaniala sztuke, kulture.
                                                    mysle, ze tego typu drastyczne wolania nie dadza oczekiwanego przez nas
                                                    rezultatu (czyt. zmiany ich mentalnosci a co za tym idzie zachowania).
                                                    zabronienie im wjazdu do krajow europejskich niczego nie da. a jak sprawdzisz,
                                                    czy sie zasymilowal ktos czy nie? wiesz, ze ci, ktorzy podlozyli bomby w metrze
                                                    londynskim i madryckim byli postrzegani jako 'w pelni zasymilowani'? gdzie wiec
                                                    jest problem? musimy odmowic wszystkim przyjecia? komu nie?
                                                    w czym tkwi nierozwiazany wciaz problem terrorystow eta z kraju baskow? nie
                                                    wiem (domyslam sie tylko), natomiast wiem, ze powinno sie to odbyc droga jak
                                                    najbardziej pokojowa i cywilizowana. choc wojny i krucjaty sa naturalna czescia
                                                    historii, nie chcialabym brac w nich udzialu. po zadnej stronie.
                                                  • chloe30 Re: No nie wiem...jak Wy... 06.02.06, 11:34
                                                    Conejito, no niestety nie jest proste, ale lubie sobie czasem troche poużywać.
                                                    A na poważnie - jedyny muzułmański kraj jaki widziałam to Egipt - czyli mało
                                                    widziałam, bo tam sa takie tłumy turystów, z nich żyją, więc szczególnych
                                                    szykan nie miałam.
                                                    Natomiast czytałam kiedys reportaż o Iranie - tam na granicy kobieta
                                                    natychmiast musi przywdziewać chustę, tak żeby ani kosmyk włosów nie wystawał.
                                                    Pytam więc - dlaczego kraje zachodu te chusty tolerują?? Niechże działa to w
                                                    obie strony - my dostosowujemy sie do was, wy do nas.
                                                    Ja mam nieodparte wrażenie, że świat obchodzi się z nimi jak z gównem - nie
                                                    ruszaj bo zacznie śmierdzieć. A trzeba jasno postawić granice - świat nie jest
                                                    muzułmański, i dali Bóg nie będzie.

                                                    A jakby z tego miała być wojna, to ja idę, możecie mnie trzymać za słowo.
                                                  • conejito13 Re: No nie wiem...jak Wy... 06.02.06, 11:52
                                                    wiesz, to tak samo (a'propos Iranu) jak kiedys bylo w Polsce. byl komunizm i
                                                    zamordyzm a jednak z zachodu ludzie przyjezdzali, chcieli o tym powiedziec,
                                                    zeby sie cos zmienilo, zeby bylo dla nas lepiej. czasami nawet ladowali gdzies
                                                    w kiciu albo z obita geba na komisariacie. nikt nie wiedzial, jak tu zyc:
                                                    lapowki wszedzie (tez sie musieli dostosowywac), burdel administracyjny etc. a
                                                    jednak byli tacy, ktorzy chcieli tutaj cos zrobic (firmy, interes ogolnie).
                                                    gdyby nie te male kroki, nie byloby tego, co teraz jest (eh...kto wie, czy nie
                                                    lepiej - zart of course;). ja, jak pewnie sie domyslasz:), nie jestem
                                                    radykalistka. nie poczuwam sie zarowno do krucjat przeciw jak i za. po prostu
                                                    taka moja natura.
                                                    mam tu wokol mnostwo arabow. nie wiem, co robia w swoim zyciu, jak zyja i co
                                                    kombinuja pod kolderka. natomiast poki mi nie przeszkadzaja, i poki ja nie
                                                    musze chusty zakladac tutaj na glowe - nie przeszkadza mi kompletnie, ze oni
                                                    sobie ja zakladaja. jesli chca... czemu nie? a zydowskie 'kapelusze' -
                                                    przepraszam za moja ignorancje, ale w tej chwili nie moge sobie przypomniec jak
                                                    sie nazywaja. albo ich bokobrody? zakazac? czemu? bo to ich wyroznia? to chyba
                                                    dobrze, prawda? po to mamy wolnosc wyboru zarowno religii jak i ogolnie
                                                    pojetych obyczajow. mowie to wszystko nie w kontekscie terrorystow czy innych
                                                    oszolomow, ale normalnych przecietnych ludzi, ktorzy gotuja swoj obiad,
                                                    wysylaja dzieci do szkoly. tutaj zginelo mnostwo arabow w zamachach na metro
                                                    madryckie. rodzice oplakiwali tak samo swoje dzieci i nie mowili nic o tym,ze
                                                    lepiej sie czuja, bo przeciez to wieczna chwala zginac w dzihadzie. calkiem
                                                    przeciwnie! byly pelne zalu, niezrozumienia dla tych aktow, potepienia (i to
                                                    mowie o pierwszym pokoleniu imigrantow, ktorzy tutaj przyjechali, ich dzieci to
                                                    juz calkowicie nie kumaja tej zgrozy). eh... dlugo by o tym gadac.
                                                    ps. kiedys tez bylam radykalistka, ale maz i hiszpania ogolnie mnie oduczyli:)
                                                  • chloe30 Re: No nie wiem...jak Wy... 06.02.06, 12:02
                                                    Hehe, mój radykalizm ma sie dobrze od kilku lat, na wyjazd się nie zanosi, a
                                                    jak tak dalej pójdzie, to mi się jeszcze pogłębi :))))

                                                    A na serio - Bożesz Ty mój, jak mówi ciocia Stasia, niech wszyscy sobie zyją,
                                                    choćby i zielone ludki do nas przyleciały - zapraszamy.
                                                    Tylko wara od moich zwyczajów, wiary, symboli. Won. A wtedy ja się od czyichś
                                                    odczepię. A skoro oni zakazują choinek w szkole (tej samej, w której paradują w
                                                    swoich chustach) to cos tu jest kurwa nie tak!!!
                                                  • conejito13 Re: No nie wiem...jak Wy... 06.02.06, 12:28
                                                    nie wiem o jakim kraju mowisz i co tam sie wydarzylo. zabronili choinki a
                                                    chodza w chustach? kto? w kraju arabskim to czy w europejskim? bo nie kumam...
                                                    jasne, ze najlepiej byloby, gdyby wszyscy sobie spokojnie zyli jeden kolo
                                                    drugiego nie robiac zamieszania, ale wtedy mielibysmy sliczne kasty jak w
                                                    indiach. bo wyobraz sobie teraz, ze wszyscy arabowie tutaj maja swoje szkoly,
                                                    swoje bary, swoje 'costamjeszcze'. 'biali' maja swoje, z europy wschodniej do
                                                    swojego. no wiec jaki sens mialaby wtedy polaczona europa (wiem, ze kraje
                                                    arabskie bynajmniej w europie nie leza, to taka przenosnia tylko)? chloe, to
                                                    nie akurat w tym rzecz, zeby 'zostawili twoje zabawki w spokoju i bawili sie
                                                    swoimi'. caly szkopol w tym, zebysmy sie potrafili razem bawic w ta sama gre,
                                                    wspolnymi zabawkami, nawet jesli jej nie znaja zbyt dobrze. serio, nie wiem,
                                                    jakie jest rozwiazanie, zloty srodek. ale na pewno nie: oko za oko. to zbyt
                                                    prymitywne, moim zdaniem.
                                                  • chloe30 Re: No nie wiem...jak Wy... 06.02.06, 12:42
                                                    To było we Francji z ta choinką, nie uważasz, że to przesada?
                                                  • conejito13 Re: No nie wiem...jak Wy... 06.02.06, 13:44
                                                    uwazam. no ale oni podobno zabronili tych chust, nie?
                                                    wiesz, ostatnio opowiedziala mi kumpela taka historie, ze jej kolezanka, z
                                                    ktora face-to-face codziennie w robocie czas spedza ma siostre, ktora wyszla w
                                                    arabii saudyjskiej za maz (za araba, jak moze sie domyslasz:). no i ona wlasnie
                                                    (ta siostra znaczy) sama, z wlasnej nieprzymuszonej woli, bez presji spolecznej
                                                    (wkroczyla do rodziny o relatywnie liberalnych pogladach) zaklada czador i
                                                    zakrywa sie tym samym od stop do glow. podoba jej sie tamta kultura, nawet
                                                    przeszla na religie mahometa i nie stanowilo to dla niej zadnego problemu. ale
                                                    pewnie to wyjatek... jak to zwykle w bajkach bywa;)
          • conejito13 Re: No nie wiem...jak Wy... 03.02.06, 13:15
            hehe... dobre z tym pijaczkiem 'prowadzacy wedrowny tryb zycia' - normalnie
            jakby przynalezal do nomadow albo co...:) na glupote nie ma rady. a ze wiekszy
            zamordyzm inkwizycji niz komuny, to przeciez bylo wiadome od poczatku.
            wystarczy przesledzic historie...
            • r.kruger Re: No nie wiem...jak Wy... 03.02.06, 13:31
              inkwizycja?
              koczorzacja?
              moheryzacja?
              • czarneoczy Re: No nie wiem...jak Wy... 03.02.06, 20:24
                No też mam takie wrażenie że nadciąga giertychowymi krokami czas wypisania się z
                tego kaczylandu.
                Dziwnie mi tak bo w sumie taką cichą patriotką jestem, lubię i szanuję ten kraj
                ale co do państwa mam cholerne negatywne nastawienie. Wiem że to dziwnie brzmi
                ale tak to czuję i rozgraniczam...
                Normalnie ch..jnia z grzybnią się robi i tyle.
                • czarneoczy Re: No nie wiem...jak Wy... 03.02.06, 20:28
                  A opaskę też mam,brat sobie zakupił zapasik ;) ale ze względu na charakter pracy
                  nie mogę demonstrować swoich poglądów politycznych kurwa jego mać bo bym sobie
                  chyba na czole przykleiła...
    • chloe30 hihihi 06.02.06, 14:28
      Poprawne politycznie określenie Araba:
      "Osoba z kulturowo uwarunkowanym ręcznikiem na głowie".
      • chloe30 ROTFL :D 06.02.06, 14:32
        Poniedziałek 7:00

        Allah Akbar Cały świat się o nas dowie. Dziś zamach na okupantów z
        Polski. Tym razem na ich ziemi. Cel - Okęcie. Tradycyjnie porwiemy
        samoloty - cztery. Jeden spadnie od razu, trzy sparaliżyją pozostałe
        porty lotnicze. Zwycięstwo jest nasze!!!

        Poniedziałek 17:00

        Cały czas nie możemy znaleźć bagaży. Nici z ataku, na dodatek możemy już
        stąd nie wyjechać... To nic - jutro atak na Balice - tam musi się
        udać!

        Wtorek 7:00

        Dziś bracia wyjechali do Balic. Nie mamy bagaży, ale sterroryzujemy
        obsługę plastikowymi nożami i widelcami. Będzie dobrze.

        Wtorek 18:00

        Bracia talibowie wrócili - śmierdząca sprawa: kazano im zapłacić za
        autostradę, a jak byli przy lotnisku (15 minut później) kazali im
        zapłacić znowu. Wycofaliśmy się żeby nie budzić podejrzeń. Zresztą
        podobno i tak w polskich samolotach nie dają sztućców, bo je się tylko
        kanapki.
        PS Jutro atakujemy siedzibę polskiego rządu.

        Środa 8:00

        Dziś atak na polski parlament - mamy już dwa autobusy z przyczepami
        załadowane karbidem. Trotyl ukradli nam w poniedziałek na lotnisku, nic
        innego nie dało się skombinować. Autobusy wyjeżdzają o 8:30 - godziny
        wyjazdu przyczep jeszcze nie znamy - tajemnica. Plan jest prosty -
        przejeżdzamy przez warszawę i pierdut. Allach jest wielki!!!

        Środa 17:30

        Znów coś poszło nie tak. Bez problemów dotarliśmy do celu, ale droga
        była zablokowana przez samochody. Na wszystkich biało-czerwone wstążki.
        W każdym jeden kierowca-samobójca . Chyba przewidzieli nasz atak i
        wystawili swoich żołnierzy (prawie sami faceci, żadnych starców i dzieci
        - elita).
        PS Te dziury po drodze to chyba też nie przypadek - czyżby planowali
        zaminować drogę? Jutro zmiana planów - cel: Pałac kultury. Tymczasem
        wycofamy się pod Warszawę...

        Czwartek 7:00

        Wstaliśmy rano bo plan wymaga szybkich posunięć, poza tym zadekowaliśmy
        się pod Warszawą. Wyjazd o 7:10, prejazd przez Janki, Raszyn, wysadzamy
        Pałac Kultury Nauki i (na) Sztuki, po czym pryskamy do Klewek, gdzie
        bracia talibowie podstawią helikoptery. BUŁKA Z MASŁEM.

        Czwartek 17:30

        Oddam życie za bułkę z masłem. Stoimy od rana w Raszynie. Jakieś pacany
        w biało-czerwonych krawatach w kółko chodzą po pasach. Nie da sie
        przejechać - próbowaliśmy ich staranować, na szczęście Ahmed zauważył
        leżące po drugiej stronie odwrócone brony. Dobrze że nie szarżowaliśmy -
        nie byłoby jak wrócić do Janek do McDonalda...
        PS Tym razem rzucili przeciwko nam starców i baby - widocznie nas
        lekceważą. Ale my mamy plan - wrócimy w nocy

        Piątek 6:30

        Wreszcie przechytrzyliśmy wroga - przyjechaliśmy w nocy. Siedzimy przed
        stadionem Legii (X-ciolecia był większy, ale jakieś męty się
        kręciły).

        Piątek 7:30

        Super wiadomość - namówiliśmy na akcję jakąś wycieczkę - przyjechała
        autokarami i od razu zgodziła się na akcję. Mają nawet własne siekiery,
        materiały wybuchowe i transparenty. Idzie nam jak z płatka. Allach nam
        sprzyja.

        Piątek 16:30

        Nie, noooo. Co za ludzie - nie dość, że sami dostali pałami, to jeszcze
        pobili naszych braci talibów. LUDZIE JAK KTOŚ MA BRODĘ TO JESZCZE NIE
        ZNACZY ŻE JEST ŻYDEM. Żydzi mają PEJSY!!!!! Patrzcie trochę
        uważniej...

        Mam tego dość. Kit z polską. Jutro atakujemy SALWADOR!

        Sobota 1:30

        Jak podaje rzecznik Straży Granicznej, niedaleko przejścia granicznego w
        Kołbaskowie zatrzymano grupę wychudzonych, obdartych i głodnych starców.
        Umyto ich i ubrano. Na migi prosili, żeby nie strzyc bród. Niestety -
        nawet tłumaczom z ośrodka dla zbiegłych rumunów nie dało się ze starcami
        dogadać. Tyle tylko wiadomo, że chcieli jechać do Ameryki z jakąś
        "pracą". Zapewne to kolejna grupa Pakistańczyków z jakiejś ubogiej
        wioski. Odsyłamy ich dziś LOT-em. Wyglądają na wzruszonych...
        • chloe30 Re: ROTFL :D 06.02.06, 14:36
          Poradnik religijny

          Taoizm - Zdarza sie wdepnąć w gówno.
          Konfucjonizm - Konfucjusz powiada: "zdarza sie wdepnąć w gówno".
          Islam - Jeśli wdepnie się w gówno to jest to wola Allacha.
          Buddyzm - Jeśli wdepnie sie w gówno, to nie jest to gówno.
          Katolicyzm - Wdeptujesz w gówno, bo jestes grzeszny.
          Kalwinizm - Wdeptujesz w gówno, bo się opieprzasz.
          Judaizm - Dlaczego w to gówno wdeptujemy wlaśnie my ?
          Luteranizm - Jeśli wdeptujesz w gówno, uwierz, a nie wdepniesz więcej.
          Prezbiterianizm - Jeśli ktoś ma wdepnąć w gówno, to niech to nie będę ja.
          Zen - Czym jest gówno ?
          Jezuityzm - Jeśli wdepniesz w gówno i nikt tego nie poczuje, to czy ono
          naprawdę śmierdzi ?
          Christian Science - Jeśli wdepniesz w gówno, nie przejmuj się - to samo
          przejdzie.
          Hedonizm - Jeśli wdepniesz w gówno - raduj sie.
          Adwentysci Dnia Siódmego - Jedynie w soboty nie wdeptuje się w gówno.
          Hare Krishna - Równo w gówno. Rama, rama, om, om.....
          Rastafarianizm - Sztachnijmy sie tym gównem.
          Hinduizm - Wdeptywało się już w to gówno.
          Mormonizm - Wdeptywało się już w to gówno i wdeptywać się będzie.
          Ateizm - Nie ma w co wdepnąć.
          Agnostycyzm - Może jest w co wdepnąć, a może nie.
          Stoicyzm - No i wdeptuje sie w gówno. Co z tego ? Nie rusza mnie to.
          Swiadkowie Jehowy - Wpuść nas, a powiemy ci, dlaczego wdeptuje sie w gówno
          • chloe30 Re: ROTFL :D 06.02.06, 14:38
            Leci w samolocie w jednym rzędzie: 2 Arabów (od strony okna)i Żyd (od
            przejścia). Żyd w jarmułce, pejsy, te sprawy - wyluzowany kompletnie - rozpiął
            kołnierzyk, zdjął buty. Arabowie patrzą na niego nienawistnie. Po godzinie lotu
            jeden z nich wstaje i mówi:
            - Idę po Colę.
            Żyd na to:
            - Ależ nie, ja pójdę, po co się przeciskać.
            I poszedł. W tym czasie Arab napluł mu do buta. Żyd wraca, daje Colę Arabowi.
            Po kolejnej godzinie drugi Arab mówi:
            - Idę po Colę.
            Żyd jak poprzednio:
            - Ja pójdę.
            I poszedł. Drugi Arab napluł mu do drugiego buta. Żyd wraca, daje Cole Arabowi.
            Po godzinie samolot ląduje, Żyd zbiera się zapina kołnierzyk, założył jednego
            buta, skrzywił się i mówi:
            - Znowu ta straszna nienawiść między naszymi narodami - to plucie do butów, to
            szczanie do Coli...
            • jeanne_ne Re: ROTFL :D 06.02.06, 15:05
              kurcze, nie nadążam czytac:DDDD
              ale dobre....
              • chloe30 Re: ROTFL :D 06.02.06, 15:08
                Okupacja
                Niedaleka przyszłość, z Iraku prasa donosi o coraz lepszych relacjach między
                wojskami polskimi, a ludnością cywilną. Niestety, pewnego dnia do MON dociera
                depesza o niestosownym zachowaniu Polaków stacjonujących w Iraku. Niezwłocznie
                zostaje wysłana delegacja w celu zbadania sytuacji na miejscu. Delegat
                przyjeżdża , spotyka się ze skarżącym, ten zabiera go na wycieczkę nad Tygrys.
                Tam obserwują następującą scenkę: kilku roześmianych polskich żołnierzy płynie
                motorówką holując Irakijczyka na nartach wodnych. Irakijczyk drze się
                wniebogłosy, żołnierze pokrzykują do niego wesoło i machają.
                - Nie rozumiem pana zarzutów, to chyba miło, że nasi chłopcy tak fraternizują
                się z miejscowymi? - pyta delegat
                Na to tubylec:
                - No niby tak, ale oni właśnie łowią krokodyle na żywca...
                • chloe30 Re: ROTFL :D 06.02.06, 15:10
                  1. Albert, syn muzułmanina i Żydówki, otrzymał wychowanie całkowicie
                  ateistyczne. Dlatego pewnego dnia pyta się matki:

                  -Mamo, powiedz mi, jestem Żydem?

                  - Dlaczego się pytasz? Ogłupili cię w szkole?

                  - Wcale nie, ale chciałbym wiedzieć. No więc, jestem Żydem?

                  - Według prawa żydowskiego, ponieważ twoja mama jest Żydowką, też jesteś
                  Żydem.

                  - Aaaah!

                  Albert idzie szybko do ojca i pyta:

                  - Tato, jestem muzułmaninem?

                  - Co to znów za historia?

                  - Mama powiedziała mi że jestem Żydem.

                  - Nie śmiesz mnie! Według prawa muzułmańskiego, jesteś muzułmaninem,
                  ponieważ twoj ojciec jest muzułmaninem.

                  Ojciec, wściekły, idzie do żony i robi jej piekielną awanturę:

                  - Zdecydowaliśmy razem nie mówić o tym! Wstrząśniemy duszą chłopca! Oprócz
                  tego, kwestia religii jest sprawą nieaktualną! Etc. etc.

                  Nagle zwracają się do syna:

                  Albert, w końcu dlaczego chcesz wiedzieć czy jestes Żydem czy też
                  muzułmaninem?

                  - Hmm, bo na dole jest jeden rower, i chciałbym wiedzieć czy mam go ukraść,
                  czy sprzedać!
                  • chloe30 Re: ROTFL :D 06.02.06, 15:12
                    Trójka dzieci z 1 klasy stoi przed ostatnia szansa aby otrzymać promocje do
                    drugiej klasy.

                    Przepytuje je dyrektor:
                    - Jasio, przeliteruj słowo TATA
                    - T, A,T, A
                    - świetnie! Zdałeś!
                    - A teraz Monika, przeliteruj słowo MAMA
                    - M, A, M, A
                    - Doskonale! Przechodzisz do drugiej klasy...
                    - A teraz ty Ahmed...
                    - Przeliteruj proszę.... DYSKRYMINACJA OBCOKRAJOWCÓW W ŚWIETLE
                    POLSKICH PRAW KONSTYTUCYJNYCH....
                    • r.kruger Re: ROTFL :D 06.02.06, 15:29
                      porcja humoru na dobry POCZĄTEK dnia
                      • chloe30 Re: ROTFL :D 06.02.06, 15:29
                        r.kruger napisała:

                        > porcja humoru na dobry POCZĄTEK dnia

                        Ty Kruger nieźle zaczynasz :)
                        • r.kruger Re: ROTFL :D 06.02.06, 22:08
                          dzień krugerowej od 10?? do 02,??
                          noc krugerowej od 02,?? do 10,??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka