Dodaj do ulubionych

temacik całkiem na luzie, ale jak mi miło :)

09.02.06, 22:55
,Oj nie macie nawet pojęcia, jakie to byo milutkie :)
Musze sie podzielić tym maleńkim "sukcesikiem" hehe
Otóż od pewnego zcasu (jakies 2 -2,5 miesiąca) mialam prolem z cerą :( Nie
jakiś kataklizm, ale moja buzia mi sie nie podobała:( Od niecałego tygodnia,
zgodnie z zaleceniami mojej kosmetyczki stosuje odpowiednie kremiki, łykam
pastyleczki z witaminkami i czekam na efekty. Niby już sama zauwazyła, ze
wraca buźka do normy, ale myśle sobie - nie .. to nie mozliwe po prau dniach
??? Wydaje mi się, bo oczekuje efektu. Dzis spotkałam koleżankę, której nie
widzialam jakies 1,5 miesiąca ...Od razu wypalila "Ale masz śliczną cere!" No,
aż mi serducho urosło :) Mówię Wam. Nic nie wiedziała o mojej terapii
"buziowej", a wiec nie był to okrzyk tego, co chce usłyszeć ...:) Bardzo,
bardzo mnie to ucieszyło, bo nie spodziewalam sie tak szybko efektów. Wiem, ze
to moze dla Was wielu bzdet, ale dla mnie to serio dzisiejszy mały "suklcesik"
i mobilizacja do dalszego działania ...Ile znaczy miłe szcezre słowo :)
Obserwuj wątek
    • alkoo3 Re: temacik całkiem na luzie, ale jak mi miło :) 10.02.06, 09:00

      "Ah , kobieto puchu marny".

      PS. Zamiesc fotke , ocenimy na forum.
      • kora3 Re: temacik całkiem na luzie, ale jak mi miło :) 10.02.06, 21:43
        Ok postaram sie po weekendzie w domsiu nie mam kabla :)
        A dbałośc o buzię to domena takze panów Alkoo, także oni maja takie czy inne
        problemy z cerą i chodzą z tym do kosmetyczki, albo dermatologa (zalezy od
        konieczności i skali problemu) albo, o ile uważają to za niemeskie hehe, straszą
        pryszczatą twarzą , błeeeee
    • e_wok Doskonale Cie rozumiem :-) 10.02.06, 09:12
      Sama jestem w takiej sytuacji - od lat lecze przebarwienia, ktore mimo roznych
      kuracji, pilingow itd. nigdy nie znikaja tak zupelnie, a wlasciwie nawet co do
      stopnia ich rozjasnienia mialam spore zastrzezenia. I tym razem mimo, ze
      trafilam do polecanego przez kilka osob gabinetu, nie liczylam na jakis
      spektakularny sukces. A tymczasem w ciagu trzech tygodni panie dermatolozki
      zrobily mi z twarzy pupcie niemowlaka :-))
      • maria421 Re: Doskonale Cie rozumiem :-) 10.02.06, 09:49
        Jestem w tej szczesliwej sytuacji, ze przez cale zycie nie mialam zadnego
        problemu z cera. Wiem, bywaja rozne problemy dermatologiczne, ktore czesto daje
        sie rozwiazac kremami leczniczymi, ale wszystkie mniejsze problemy z pewnoscia
        zaleza od naszego wnetrza, od tego jak sie odzywiamy, ile pijemy, ile spimy,
        jakim powietrzem oddychamy, na ile jestesmy zrelaksowani. Kremy i maseczki
        robia tylko reszte. Zreszta kramy i maseczki, to tez relaks.

        Korciu, ciesze sie z Twojej ladnej cery:-)
        • oko_jeza Re: Doskonale Cie rozumiem :-) 10.02.06, 10:31
          ja przez dobrych kilka lat męczyłam się z trądzikiem.już było prawie ok, ale zakaziła mnie kosmetyczka podczas czyszczenia twarzy i było z 10 razy gorzej...potem dermatolog, tony maści, antybiotyki doustnie, no a potem mi sie udało i teraz jestem zadowolona :) ale jak sobie przypomnę...zabić tą kosmetyczkę :P
          • kora3 No z kosmetyczkami to jeszcze gorzej niż z 10.02.06, 21:57
            fryzjerami :( Błedy fryzjerów, acz nader bolesne w danej chwili na ogół są
            usuwalne przez czas :) Włosy odrosną i już ... Ale kosmetyczka potrafi zniszzcyć
            cerę na dobrych pare lat i jeszcze trza kupę kasy zabulić za leczenie .. Mojej
            kumpeli np. kosmetyczka "oczyściła" tradzikową buuzię, z ropnymi wysiękami :(
            tragedia ...i taka sie nazywa "kosmetyką", zdzierczyni jedna. Pzrecież powinna
            powiedziec zdiewczynie, ze to sie kwalifikuje dO LECZENIA, a cery ze stanem
            zapalnym sie nie czysci, bo to hgrozi rozniesieniem go bardziej ...No, ale babie
            załezało na kasie wylazcnie, a nie na klientce :(
        • kora3 Re: Doskonale Cie rozumiem :-) 10.02.06, 21:52
          Jka dla mnie kremy i maseczki to raczej nie relaks , a normalna jakas tam
          czynność, a ja sie doprawilam ... właśnie kremem (a raczej zestawem
          krem+mleczko+tonik) dobrej i renomowanej firmy, dostałam to :) Ktosik chcial,z
          eby mi to sparwiło radość :( Krem był idealnie dla mnie, do normalnej buzi, dla
          mojego wieku:) Ale jak ocenila pani kosmetyczka :) po prostu ...za dobry :)
          Znazcy - zbyt bogaty w odzywianko :) mojej skórze, jej zdaniem(i zdaje sie mojej
          skórki też :) aż tyle nie potrzeba bylo i z tego nadmiaru wywaliła w postaci
          pryszczyków tę "dobroć" .. całe szczęscie, ze to tylko to byo, bo już sie bałam,
          ze cosik hormonalnego, a to trudno wyplenialne jest :( i trzeba brac hormonki, a
          w moim wieku i moim trybie życia to nie jest najlepszy pomysł ...Skończyło sie
          na kremiku z apteki za kilkazdiesiat złotych i wodzie mineralnej + witaminki :)
      • kora3 :) 10.02.06, 21:47
        Ciesze sie barzdo z Twojej ślicznej buzi Ewok :) U mnie tam nic takiego się nie
        działo, ale zauwazyłam małą skłonnośc do krostek w jednym miejscu, a że
        wcześniej nic z tych rzeczy to wpadlam w panike ...
        No, ale już po wszystkim ...ufff
        • e_wok No wlasnie 10.02.06, 23:49
          to, co napisalas o prawdopodobnych przyczynach potwierdza teorie, ze im mniej
          tym lepiej. Jak najdalej od wszelkich diorow, estee lauderow i innych la
          praire - za wlasne ciezkie pieniadze w najlepszym wypadku nie widzi sie zadnych
          fajnych efektow, a w gorszym - moze sie skonczyc tak jak u Ciebie.
    • diabollo Re: temacik całkiem na luzie, ale jak mi miło :) 10.02.06, 21:55
      kora3 napisała:

      > ,Oj nie macie nawet pojęcia, jakie to byo milutkie :)
      > Musze sie podzielić tym maleńkim "sukcesikiem" hehe
      > Otóż od pewnego zcasu (jakies 2 -2,5 miesiąca) mialam prolem z cerą :( Nie
      > jakiś kataklizm, ale moja buzia mi sie nie podobała:( Od niecałego tygodnia,
      > zgodnie z zaleceniami mojej kosmetyczki stosuje odpowiednie kremiki, łykam
      > pastyleczki z witaminkami i czekam na efekty. Niby już sama zauwazyła, ze
      > wraca buźka do normy, ale myśle sobie - nie .. to nie mozliwe po prau dniach
      > ??? Wydaje mi się, bo oczekuje efektu. Dzis spotkałam koleżankę, której nie
      > widzialam jakies 1,5 miesiąca ...Od razu wypalila "Ale masz śliczną cere!" No,
      > aż mi serducho urosło :) Mówię Wam. Nic nie wiedziała o mojej terapii
      > "buziowej", a wiec nie był to okrzyk tego, co chce usłyszeć ...:) Bardzo,
      > bardzo mnie to ucieszyło, bo nie spodziewalam sie tak szybko efektów. Wiem, ze
      > to moze dla Was wielu bzdet, ale dla mnie to serio dzisiejszy mały "suklcesik"
      > i mobilizacja do dalszego działania ...Ile znaczy miłe szcezre słowo :)

      Zawsze miałaś piękną duszę, no a teraz jeszcze znowu wszystko w porządku z cerą.
      Kłaniam się nisko.
      • kora3 Dzieki Diabollo:) 10.02.06, 23:36
        Ale moja dusza przez niektórych uważana jest za najczarniejszą :) i wcale to nie
        sa katolicy :) a raczej na pewno pseudokatolicy, a raczej pseudokatoliczka :)
        Baba nienawidzi mnie szczerze, z dużym zaangazowaniem i pełnym oddaniem :) Jakby
        przeczytała, ze ktos tak o mnie pisze pewnie zemdlałaby, jak miewa to biedaczka
        we zyczaju (hehe) na mój widok. ajlepsze jest jednak to, że nic jej nie zrobiłam
        :) po prostu jestem i jej zdaniem (hehe0 stoje na jej drodze :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka