pam_pa_ram_pam
05.03.06, 14:41
W chwili obecnej mamy weekend w świecie chrześcijańskim. U mnie pranie,
wkrótce będzie prasowanie, a obecnie prasówka przed komputerem. Wieczorkiem
będzie pubowanie z koleżankami i kolegami. Dopóki pogoda się nie poprawi
(zachmurzenie, cały czas ma się na deszcz, choć nie pada, mocno wieje), to na
rowerowe wycieczki jakoś mi nie śpieczno.
W Dubaju za to wolne były piątki, czyli Gumma (jak w e wszystkich krajach
arabskich, które znam). Expatriaci zawsze tak sobie organizowali zajęcia
domowe, żeby wszystkie prace załatwić w "tygodniu". ewentualnie zleić je
jakiejś służbie, ale gumma musiała być wolna na wypady na pustynię, do klubu,
na basen albo gdzieś indziej.
Przy okazji - we wszystkich krajach arabskich, gdzie religja ma przecież dużo
większe naczenie niż w Polsce (pomimo jej - podobno - ulatrakatolickości),
suki miały w piątek chyba największy obrót w tygodniu. W czasie modłów w
meczecie oczywiście wszystko się zamykało, ale zaraz potem wszycy wracali do
ulubionego zajęcia, tzn. do targowania się, plot przy sziszy i kawie itd itp.
Tymczasem u nas mamy dyskusję o zakazie handlu w niedziele w supermarketach -
czyli naszym odpowiedniku suków...