hedonista.oswiecony
21.03.06, 00:20
misty in roots: "double aside"... leniwie toczą się bity tej piosenki. Typowe
dla misty in roots. Kiedy grali koncert we Wrocławiu (1983?) to nie
wiedziałem jeszcze, że niebawem pokocham reggae mocno. Teraz wracam po latach
do reagge i znowu misty in roots potrafi mnie zakołysać się i zadumać... to
miła sercu muzyka, falująca i jakże potrafi być uspokajająca... popatrzeć na
świat spod przymrużonych oczu... z oddali ;)
uśmiechy dla wszystkich :)
Ed